Home / Uroda  / Osocze bogatopłytkowe – jaki zestaw wybrać?

Osocze bogatopłytkowe – jaki zestaw wybrać?

Nie daj się zwieźć reklamie i wybierz mądrze

Zabieg z osoczem bogatopłytkowym

Jakie osocze będzie dobre dla mnie? / fot. Fotolia

Osocze bogatopłytkowe to jeden z najpopularniejszych zabiegów w medycynie estetycznej. Co jednak zrobić, aby ten zabieg był skuteczny? I jaki system do osocza bogatopytkowego wybrać spośród dostępnych na rynku. Pytamy o to lek. med. Urszulę Brumer, właścicielkę kliniki Medycyna Młodości, w której wykonuje się zabiegi osoczem bogatopytkowym od 7 lat i przetestowano wszystkie dostępne na rynku systemy oraz wypracowano autorskie metody podawania osocza, by zmaksymalizować jego skuteczność

 

Osocze bogatopłytkowe – mini kompendium

Przypomnijmy na początku kilka najważniejszych faktów o osoczu bogatopłytkowym.

 

1. Jest to preparat autologiczny, czyli pozyskiwany z krwi pacjenta. Konkretnie – krew pobraną od pacjenta odwirowuje się, aby uzyskać osocze (jasnożółty płyn pozbawiony czerwonych krwinek) wraz z płytkami krwi (trombocytami); to one są wykorzystywane w zabiegu.

 

2. W pozyskanych wraz z osoczem płytkach krwi występują różnego rodzaju czynniki wzrostu, czyli białka, które mają funkcje naprawcze i regenerujące tkanki. Działają więc one regulująco na procesy komórkowe w skórze i tkance podskórnej, a tym samym stymulują proces odmładzania.

 

3. Osocze samo w sobie jest preparatem odżywczym. Są w nim witaminy, sole mineralne, glukoza, hormony i wiele innych składników odżywczych.

 

4. Osocze odmładza zarówno skórę, jak i tkankę podskórną.

 

5. Osocze bogatopłytkowe jest doskonałym preparatem dla słabych włosów. Jego stosowanie stymuluje wzrost nowych i mocniejszych włosów, a także całościowo poprawia ich jakość i kondycję.

 

6. Istnieje wiele systemów i zestawów do pobierania i podawania osocza bogatopłytkowego. To bardzo dobrze, bo można je dopasować do potrzeb pacjenta. Przy czym dopasowanie to nie tylko kwestia diagnozy, czyli ustalenie potrzeb i możliwości zastosowania u danego pacjenta. To także dopasowanie się do możliwości czasowych i finansowych. Dzięki temu można np. osobom, które nie lubią częstego kłucia, chcą szybko widocznych efektów i nie mają ograniczeń finansowych zaproponować zabieg z osoczem pozyskanym systemem Angel, w którym pobiera się więcej krwi (aż 180 ml krwi), za to taki zabieg wystarczy wykonać raz na pół roku.

 

Działa czy nie działa?

 

Osocze zawsze działa. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej to oznacza, że zabieg nie był wykonany prawidłowo. Pacjenci pytają mnie często, jak to się dzieje, że po zabiegu osoczem bogatopłytkowym u mnie zawsze mają dobry efekt, a gdy robili to wcześniej gdzie indziej, byli rozczarowani.

 

Tak jak napisałam, osocze zawsze działa, trzeba tylko wiedzieć, jak wykonać zabieg. Jeśli lekarz wykonuje zabieg bez zastanowienia się nad jego istotą może popełnić błąd niemal na każdym jego etapie, od pobrania do podania. Podam dwa przykłady: pobranie i odwirowanie krwi.

 

Pobranie krwi. Istotna jest ilość pobranej krwi. Zestawy do osocza robione są na jedną strzykawkę, ale to nie oznacza, że jeden zestaw wystarczy do zrobienia zabiegu. Zapewniam, że jednym zestawem nie zrobimy zbyt dużej powierzchni. Obawiam się jednak, że w praktyce gabinetów medycyny estetycznej tak to właśnie wygląda: jeden zestaw = jeden zabieg.

 

Odwirowywanie. Ważny jest zarówno czas wirowania, jak i obroty wirówki. Od tego zależy jakość i aktywność płytek. Większość osób wkłada probówkę do wirówki, wprowadza ustawienia od producenta i się nad tym nie zastanawia. Tymczasem płytki krwi to są bardzo delikatne struktury i ważne, aby w jego trakcie się nie rozpadły, aby były aktywne także po odwirowaniu. One mają się rozpaść dopiero w tkance.

 

Po co tyle systemów do osocza?

 

Wróćmy do pytania zadanego na wstępie, jaki system do osocza wybrać. Zacznijmy od kwestii podstawowej, po co w ogóle te systemy i jaki mają sens, poza tym, że firma, która je produkuje na tym zarabia. Na pozór mogłoby się wydawać, że skoro zabieg osoczem bogatopłytkowym jest zabiegiem autologicznym, czyli preparatem jest własna krew, to powinien być tani, bo potrzebna jest do niego jedynie zwykła igła, strzykawka, probówka i wirówka.

 

Jednak w medycynie estetycznej nie istnieje coś takiego, jak zwykła strzykawka czy probówka. Sprzęt używany w zabiegach musi być certyfikowany, a to kosztuje. Poza tym, w przypadku osocza bogatopłytkowego najczęściej używa się specjalnych probówek z różnymi systemami kanalików i przewężeń, które ułatwiają oddzielanie warstwy z płytkami od warstwy z krwinkami czerwonym i samego osocza. Dodatkowo, probówki są wyposażone w specjalne żele ułatwiające separację poszczególnych frakcji krwi. A skoro już firma produkuje probówki to produkuje także dedykowane im wirówki. I one też mogą być różnego rodzaju, w niektórych probówki umieszczone są pionowo, w innych pod kątem, a w jeszcze innych stosuje się wirowanie talerzowe. Na cenę zabiegu składa się tez praca lekarza. Prawda jest taka, że nie każdy lekarz lubi robić osocze, bo to jest wymagający zabieg, a dodatkowo krew nie jest tak ładna i miła w obsłudze, jak sztuczny preparat. Ja bardzo lubię ten zabieg, znam jednak lekarzy, którzy nigdy nie będą go robili, bo jest on dla nich mało… estetyczny.

 

Który system jest najlepszy?

 

Każda firma próbuje opracować własny system do otrzymywania osocza bogatopłytkowego i sprzedać go jako najlepszy z możliwych. A jak jest naprawdę? Czy można o jakimś systemie powiedzieć, że jest lepszy od innego? Przetestowałam chyba wszystkie istniejące na rynku zestawy do osocza bogatopłytkowego i jedno jest pewne, żaden zestaw nie wykona pracy za lekarza. Na pierwszym miejscu zawsze będzie doświadczenie, bo jak pisałam już wiele razy, w tym zabiegu liczy się wszystko, sposób pobrania, odwirowania, podania, czas pomiędzy poszczególnymi etapami. Nigdy nie podążałam ślepo za żadną instrukcją, i polecam to każdemu lekarzowi – mieć własny rozum i go stosować, bo żaden producent nie jest w stanie przewidzieć każdego przypadku, każdego pacjenta, z jakim lekarz będzie miał do czynienia.

 

A co oprócz doświadczenia? Moim zdaniem dopasowanie zestawu do pacjenta i jego potrzeb, ale też możliwości finansowych. Używamy kilku zestawów, i co innego mam do zaproponowania pacjentowi, który nie ma ograniczeń finansowych i jest nastawiony na mocny jednorazowy zabieg, a co innego pacjentowi, który woli to rozłożyć w czasie. Dla tych pierwszych mam system Angel, w którym pobiera się jednorazowo sporo krwi (do 180 ml). Mam pacjentów, którzy przyjeżdżają np. z Niemiec, by wykonać w Medycynie Młodości zabieg wzmacniający włosy lub odmładzający i im bardziej się opłaca zrobić droższy system Angel raz na pół roku niż przyjeżdżać co miesiąc. Dla osób z mniejszymi możliwościami finansowymi mam np. system, gdzie pobiera się jednorazowo mniej ml krwi. Oni płacą jednorazowo za zabieg mniej, za to umawiam się z nimi na systematyczność, np. serię trzech zabiegów w odstępie miesiąca.

 

System Angel dla wymagających

 

Jest to osocze bogatopłytkowe o największej na rynku kondensacji preparatu. Do tego zabiegu pobieramy znacznie większą ilość krwi niż standardowo do zabiegów osoczem (180 ml). Proces wirowania odbywa się na wirówce talerzowej, i jest on bardzo zbliżony do procesu separacji komórek regeneracyjnych i macierzystych. W systemie Angel wszystkie płytki krwi trafiają do mniejszej objętości osocza (niewykorzystana, ta uboga, reszta jest wyrzucana), a więc do zabiegu uzyskujemy 5-10 ml preparatu, w którym koncentracja płytek krwi jest 7 razy większa niż w zwykłej krwi. Dzięki wirowaniu na talerzu razem z płytkami krwi do tego osocza trafiają też leukocyty, które są komórkami regenerującymi. Są bardziej trwałe niż płytki, dłużej się utrzymują i wydzielają cytokininy oraz różne mediatory. Reasumując, ze względu na koncentrację preparatu zabieg Angel jest super skuteczny zarówno w odmładzaniu twarzy, jak i w zabiegach na słabe włosy. Ma on ogromną siłę regenerującą, a przy tym nie trzeba go wykonywać w cyklu – wystarczy jeden zabieg raz na pół roku lub rok.

 

Marektingowe manipulacje

 

Na koniec proszę, by uważać na nowości i rewelacje na rynku, które się pojawiają z czystej marketingowej potrzeby producentów. Przykładowo, pojawia się wśród nich pokusa, by nie mieszać (z niewiedzy czy celowo?) osocze bogatopłytkowe z komórkami macierzystymi i regeneracyjnymi. To są kompletnie różne historie. Niedawno wszedł na rynek nowy system do osocza bogatopłytkowego promujący się pod hasłem, że pozyskuje on komórki macierzyste. Sprawdziłam i z przykrością stwierdzam, że takie deklaracje są nadużyciem. Producent twierdzi, że system dysponuje separatorem do pozyskiwania komórek macierzystych. Jest to nieprawda. To, że ich wirówka wiruje w kilku prędkościach jeszcze nie jest separowaniem, to zwykła wirówka, a nazwa separator została użyta jedynie w celach marketingowych. Zresztą proponowane przez tę firmę wielokrotne wirowanie, z różnymi etapami, przekładaniem po drodze kilka razy do innych probówek, jest ryzykowne, bo przy takiej mnogości czynności łatwo można uszkodzić płytki i komórki (o ile jakaś się tam trafi). Jeśli mowa o komórkach regeneracyjnych, to do ich uzyskiwania przeznaczona jest specjalna, zaawansowana technologicznie aparatura. Z systemów do osocza bogatopłytkowego najbliższy podobnych rozwiązań jest system Angel, w którym wirowanie odbywa się na talerzu, czyli w podobny sposób, jak w separatorach do komórek macierzystych. Przy takim wirowaniu cała frakcja leukocytarna (tzw. kożuszek) jest już w osoczu, nic się nie marnuje.

 

Podsumowując temat, jeśli mamy wydać pieniądze na zabieg, który poprawi nam jakość skóry, to róbmy to sensownie. Czasem warto pojechać nawet do innego miasta, ale mieć pewność, że lekarz specjalizuje się w tych zabiegach, że robi je od lat i na tysiącach pacjentów sprawdził, co działa.

 

lek. med. Urszula Brumer / Medycyna Młodości

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach