Saturday, April 10, 2021
Home / Rozwój  / Psychologia  / On nie dzwoni, czyli próba sił

On nie dzwoni, czyli próba sił

Dzwonić czy nie dzwonić? Kiedy po udanym spotkaniu sięgnąć po telefon, by nie przepuścić szansy na miłość? Niecierpliwym randkowiczom rad udziela Joanna Godecka.

on nie dzwoni czyli próba sił

ilustracja: Joanna Depa

Po randce rozstaliśmy się z obietnicą dalszego kontaktu – mówi Ewelina. – Marek powiedział, że wkrótce się odezwie. Zakładałam, że wkrótce to jutro, pojutrze. Kiedy w końcu piątego dnia się odezwał, byłam bardziej obrażona niż zadowolona. Dlaczego on się nie odzywa: nie pisze, nie dzwoni?

W początkowych etapach znajomości natrafiamy czasem na przeszkody utrudniające rozwinięcie relacji i stworzenie dobrego, satysfakcjonującego związku. Na szczycie tej listy jest pierwszy telefon po randce. Kiedy on powinien zadzwonić? I co oznacza fakt, że nie dzwoni w spodziewanym przez nas terminie? Często powtarza się też pytanie, czy kobieta może zadzwonić pierwsza. Jak więc się zachować, aby ułatwić sobie zdobycie kolejnej bazy?

Zadzwonić, nie zadzwonić?

Oto dalsza część historii Eweliny:

„Kiedy minęły dwa dni, a telefon milczał, poczułam się nieco zawiedziona. Kiedy nie zadzwonił również następnego dnia, do uczucia zawodu dołączyła uraza. Cóż, widać mu nie zależy. Pomyślałam, że jeśli nawet w końcu zadzwoni, to już nie będzie tak, jak było. Za długo zwleka, pokazuje, że mu nie spieszno do następnego spotkania. Gdy wreszcie zadzwonił, wydawał się zdziwiony moją reakcją. Rozmowa się nie kleiła, ostatecznie w ogóle się już nie spotkaliśmy”.

A oto co mi opowiedział Łukasz:

„Spotkałem całkiem fajną dziewczynę, Majkę. Pech chciał, że byłem wtedy bardzo zajęty. Zdawałem ważne egzaminy w innym mieście, więc następnego dnia wyjechałem. Nie powiedziałem jej o tym, bo po pierwsze – dopiero się poznaliśmy, po drugie – z natury jestem dość skryty, no i nie chciałem zapeszyć. Gdybym jej powiedział o egzaminach, czułbym jeszcze większą presję. Nie odezwałem się przez kilka dni, byłem w stresie. Bałem się, że w takim nastroju rozmowa będzie zdawkowa. Po powrocie od razu zadzwoniłem, ale wyczułem, że ona wcale nie chce ze mną rozmawiać. Byłem bardzo rozczarowany. Gdyby nie kolejne przypadkowe spotkanie, pewnie nie bylibyśmy razem”.

I jeszcze opowieść Jacka:

„Ewa naprawdę mi się spodobała. Na pierwszym spotkaniu wydawała się jednak dość zdystansowana. Dlatego, choć miałem wielką ochotę zadzwonić do niej natychmiast, odczekałem kilka dni. Po prostu bałem się, że gdy zadzwonię zbyt szybko, weźmie mnie za natręta. Kiedy zadzwoniłem po czterech dniach, rozmawiała ze mną sympatycznie i to mnie ośmieliło”.

Czy naprawdę chodzi o telefon?

Czy nie nasuwa się wam refleksja, że ludzie w pewnych sytuacjach posługują się podobnymi, gotowymi wyobrażeniami? Zamiast słuchać swoich pragnień (Jacek) i traktować sytuację z otwartością, z góry przyjmują jakieś założenia.

„Jeśli zadzwonię za szybko, ona odkryje, jak bardzo mi zależy”.

Albo

„jeśli on nie zadzwoni, to znaczy, że nie traktuje mnie serio” (Ewelina).

Dlatego kwestia telefonu po randce urosła do rangi problemu. Mam wrażenie, że stał się on narzędziem ustalania równowagi, swoistą próbą sił. Utarło się, że pierwszy powinien zadzwonić mężczyzna, i tego się trzymajmy. Jeśli nie dzwoni, kobieta traktuje to jako dowód braku zainteresowania, choć wypowiedzi Łukasza i Jacka dowodzą, że nie zawsze ma rację. Brak spodziewanego sygnału od mężczyzny powoduje urazę, udawaną obojętność lub pretensje. Wszystkie one utrudniają dalszy kontakt. A więc jak nie nakręcać negatywnych emocji? Zadzwoni? Nie zadzwoni? Nawet jeśli ten ktoś bardzo ci się spodobał, zachowaj dystans, ponieważ niewiele o sobie wiecie. Jeśli pod wpływem własnych pragnień zaczniesz przypisywać nowo poznanej osobie zbyt wiele pozytywnych cech, wyobraźnia może ci spłatać figla. Fakt, że chcesz, aby połączyła was wielka miłość, nie jest gwarancją, że i on tego chce. Może też mu się spodobałaś, ale jego emocje są obecnie w innym punkcie niż twoje. Potraktował cię jako interesującą osobę, lecz jeszcze nie zdążył się zakochać. Dlatego natychmiastowe pisanie czy telefonowanie do ciebie może mu po prostu nie przyjść do głowy, ale to nie oznacza, że powinnaś zrezygnować z kontynuowania znajomości. Daj wam obojgu trochę czasu. Czy zadzwoni po tygodniu czy po dwóch, bądź otwarta na to, co zdarzy się dalej.

 

On nie dzwoni czyli próba sił – 4 rady na to, jak przetrwać

Bądź tu i teraz

 Psycholog Colin Sisson formułuje teorię mówiącą, że nasze cierpienia są efektem „spekulacji” naszych umysłów. Albo wspominamy przeszłość, która już odeszła, martwimy się tym, co zrobiliśmy kiedyś i na co już nie mamy wpływu, albo wyobrażamy sobie przyszłość, której się obawiamy. Na przykład to, że on nigdy już nie zadzwoni, że znowu nas coś ominie. Tymczasem ani przeszłość, ani przyszłość nie istnieją. Istnieje tylko TERAZ. Dlatego, aby przywrócić właściwą proporcję swemu światu, skup się na teraźniejszości.

Znaj swoją wartość 

Jeśli masz wrażenie, że jego obietnica była zdawkowa i nie oznacza chęci kontynuowania znajomości – nie przejmuj się. Fakt, że ktoś się do ciebie nie odezwał, nie oznacza, że coś z tobą jest nie tak. To jest normalne. Przejdź nad tym do porządku dziennego.

Wróć do swoich zajęć

Niech czekanie na telefon nie stanie się dla ciebie „zajęciem”. Wpatrywanie się w ekranik telefonu na pewno nie sprawi, że usłyszysz dźwięk dzwonka. Rób to, co robiłaś do tej pory, i nie uzależniaj szczęścia od tego, czy on zadzwoni czy nie.

Komunikuj się w sposób adekwatny do sytuacji

Wszystkie wymienione reakcje – uraza, obojętność, pretensje – nie są dobre. Zastanów się – to, że ktoś do ciebie nie zadzwonił dokładnie wtedy, kiedy tego oczekiwałaś, nie oznacza jeszcze, że cię zlekceważył.

Komunikuj się więc normalnie i naturalnie. W chwili kontaktu wyjdź ze swoich wyobrażeń i otwórz się na wymianę rzeczywistych informacji i emocji. Ciekawość drugiej osoby i jej motywacji pozwoli ci wyjaśnić sytuację. Być może on od razu powie: „Wybacz, że nie dzwoniłem wcześniej. Miałem ważne egzaminy”. Jest to jednak możliwe w atmosferze życzliwej wymiany myśli.

Czy kobieta może zadzwonić pierwsza?

Owszem, może. Ale warto taki telefon potraktować jako normalny sygnał od osoby, która po miłym spotkaniu daje wyraz swojemu zainteresowaniu. Reaguj na jego słowa i ton głosu. A wtedy będziesz wiedziała, czy twój telefon sprawił mu radość czy wprawił go
w zakłopotanie.

 

Joanna Godecka

Artykuł przygotowany przez ekspertów portalu Sympatia.pl

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach