Monday, October 18, 2021
Home / Rozwój  / Psychologia  / Olga Haller: Bądźmy seksualne

Olga Haller: Bądźmy seksualne

Seksualność jest czymś więcej niż tylko seksem. To ciągłe poszukiwania i trudna podróż do wnętrza siebie, trwająca całe życie.

Olga Haller | fot. Wojtek Filipiak

Seksualność jest czymś więcej niż tylko seksem. To ciągłe poszukiwania i trudna podróż do wnętrza siebie, trwająca całe życie. Na 2. spotkaniu Klubu Miasta Kobiet z udziałem Olgi Haller, psycholożki, która od prawie 10 lat pomaga kobietom odkrywać swoją seksualność, dowiedziałyśmy się, jak być pewniejsze siebie w łóżku, bardziej namiętne, bardziej pożądane. Odpowiedź nas zaskoczyła – najpierw trzeba skupić się na sobie

Olga Haller | fot. Wojtek Filipiak

Olga Haller | fot. Wojtek Filipiak

– Nie stawiajmy seksu na pierwszym miejscu – mówi Olga Haller. To my i nasze potrzeby powinny nadawać ton. Ekspertka radzi, że pierwszym krokiem do czerpania satysfakcji z seksu powinien być intensywny i świadomy kontakt z samą sobą. Co to oznacza? Najważniejsze to wsłuchać się w pragnienia i tęsknoty. Zostawić na chwilę wszystko i postawić sobie pytania: Co się ze mną dzieje? Czego oczekuję? Co mam zrobić, żeby to osiągnąć?

„Nie” dla dążenia do perfekcji

Bardzo często kobiety nie akceptują siebie i swojego ciała, co staje się główną przeszkodą do udanego życia seksualnego. Wstydzimy się wałeczków, cellulitu, za dużych lub za małych piersi. W większości przypadków ta negatywna ocena jest bardzo wyolbrzymiona. Spójrzmy na swojego faceta – radzi Olga Haller – on zachwyca się naszym ciałem, podobamy mu się takie, jakie jesteśmy. Dlaczego więc nie polubimy siebie, skoro nasz mężczyzna nas ubóstwia?

Oczywiście, nie chodzi o to, żeby być zapatrzoną w partnera. Niestety, od małego jesteśmy programowane tak, żeby mężczyźni byli zadowoleni, a swoje potrzeby stawiamy na drugim miejscu. Potrafimy udawać orgazmy i mówić, że było nam dobrze, bo nie chcemy go urazić. To błąd. Żeby cieszyć się udanym życiem seksualnym, najpierw musimy być zadowolone z własnych doznań. Na dłuższą metę nie wystarczy satysfakcja partnera. Nie możemy całe życie udawać orgazmów. Najprostszym rozwiązaniem będzie rozmowa. Jasne postawienie sprawy, wyłożenie na stół, czego chcemy, a co nam się nie podoba.

Nie przegaduj czasu na miłość

– Rozmawiajmy, ale nie za dużo – mówi psycholożka. Czasem zbyt szczere rozmowy nie są wcale gwarancją sukcesu. Warto zostawić małe niedopowiedzenia, żeby mieć miejsce, by wzajemnie się zaskakiwać. Szczególnie, gdy związek trwa kilkanaście lat lub dłużej. Według Olgi Haller, przestrzeń w relacjach damsko-męskich jest bardzo ważna. Budowanie stosunków przyjacielskich, zdecydowanie nie służy życiu seksualnemu. Gdy znamy się na wylot, nie mamy się już czym zaskakiwać, wkrada się rutyna i wieje nudą. Nie szukajmy
w mężczyźnie przyjaciółki. Ekspertka radzi, żeby nie ograniczać partnera ani siebie. Zainteresowanie innymi osobami, a czasem niewinny flirt mogą zbawiennie wpływać na miłość fizyczną.

Chyba wszystkie marzymy o tym, żeby podczas seksu stopić się z ukochanym w jedno. Scalić się kompletnie i zapomnieć o całym świecie. Chciałybyśmy chociaż raz doznać uczucia takiej bliskości z partnerem, żeby bliżej już nie dało się być. Oczywiście, jest to możliwe. I paradoksalnie – mówi Olga Haller – żeby doświadczyć tej harmonii, musimy oddzielić własne uczucia od uczuć partnera. Znów skupić się na sobie i własnych doznaniach.

Zadaj sobie pytanie: Czego pragnę?

Pamiętajmy, że seksualność to nie tylko seks. To znacznie więcej. Odkrywanie i oswajanie seksualności to długi i trudny proces. Trwa całe życie. Wymaga nieustannego stawiania sobie pytań, na które czasem nie chciałybyśmy znać odpowiedzi. Ale na pewno dążąc do samoakceptacji, odkryjemy w sobie zupełnie nieznane dotąd oblicza. Czym
w takim razie jest seksualność? Wiąże się ze wszystkimi naszymi doznaniami
i doświadczeniami. Niekoniecznie związanymi z przeżyciami erotycznymi. Seksualność odkrywamy codziennie – patrząc na siebie w lustrze, oddając się pasjom, uprawiając sport. Sposobów jest mnóstwo, trzeba się tylko dla siebie otworzyć.

Każda z nas, kobiet, jest inna. To, co podoba się koleżankom, niekoniecznie musi zachwycać nas. Krzyczące, kolorowe tytuły w gazetach i porady, dotyczące seksu . Podstawą jest podróż do samej siebie, zastanowienie się nad oczekiwaniami, a dopiero później – spełnianie ich.

Jaka jest więc recepta na udany seks? Niestety, nie ma uniwersalnego przepisu, bo jesteśmy nim my same.

Paulina Padzik

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach