Home / Felietony  / Monika Jurczyk Osa  / Obcas, władza i seks

Obcas, władza i seks

„Jeszcze nie zobaczyłem ciebie, ale już widziałem twoje czerwone szpilki” – powiedział pan do pani przy stoliku obok.

„Jeszcze nie zobaczyłem ciebie, ale już widziałem twoje czerwone szpilki” – powiedział pan do pani przy stoliku obok.

os

Przyznaję – jestem bierną podsłuchiwaczką. Mimo starań, aby skoncentrować uwagę na własnym telefonie, gazecie czy po prostu obserwacji tego co za oknem, wypowiedzi dotyczące ubrań zawsze przebijają się do mojej świadomości. I wtedy już nie mogę przestać słuchać…

To była randka w ciemno – ona mu napisała, że ma na nogach czerwone szpilki. On nie bardzo miał co jej odpisać, bo nie nosił nic charakterystycznego. Zagłębili się w rozmowie, a ja, doczekawszy się wreszcie na przyjaciółkę („No, Osa, przed spotkaniem z tobą to naprawdę ciężko się zdecydować na jakiś strój”), zrobiłam to samo. Przyjaciółka jednak poszła przypudrować nosek, a ja słyszę od stolika obok: „Przecież wiadomo, że chcesz mnie uwieść, wywnioskowałem po butach”. Zabrzmiało bardzo wprost i w sumie dziewczyna najpierw była trochę zbulwersowana, ale… no właśnie, po jej minie było widać, że jednak ją rozszyfrował.

Bo buty to poważny przekaz. Serio. I może nam się wydawać, że nikt nie czyta sygnałów, ale zarówno powyższa sytuacja, jak i wyniki wielu badań mówią zupełnie co innego. Szczególnie jeśli chodzi o mężczyzn, którzy są na tym punkcie totalnie wyczuleni. I możesz sobie wmawiać, że te superwysokie obcasy założyłaś tylko dla funu (co, jak wszystkie wiemy, jest wielkim kłamstwem, bo 14 cm obcasa oznacza raczej drogę przez mękę) albo z miłości do mody (co wydaje mi się już sensowniejszym usprawiedliwieniem), ale nie mów mi, że nie robisz tego dla ich magii. Wyczarowują zachwycone spojrzenia wszystkich, kiedy idziesz przez zatłoczony klub, zaczepne uśmiechy czy westchnienia niby ukradkiem. I nie mów mi, że nie sprawia ci to przyjemności. Znacznie trudniej jest uwodzić i kusić w baletkach, chyba że wybierasz opcję bycia małą, słodką dziewczynką. Jeszcze trudniej w kaloszach, bo nawet jeśli w mieście leje jak z cebra, to i tak raczej masz nastrój na zbieranie grzybów, a w trampkach… cóż, zwykle czujesz się, jakbyś wybiegła na długą przerwę, a nie postanowiła z premedytacją kogoś oczarować. Myślę więc, że tak jak dla mężczyzny garnitur, tak dla kobiety właśnie obcas oznacza dwie rzeczy: władzę i seks. A ty? Jakie masz dziś buty?

Monika Jurczyk OSA

Renata Przemyk na głównąfelieton pochodzi z jubileuszowego numeru Miasta Kobiet

Pierwsza w Polsce personal shopperka. Opracowała autorski system SYLWETKA OSY, doskonale opisujący dziewięć typów sylwetek Polek. Uczy, jak być boską i jak zostać szefową własnej szafy. Autorka książek „Bądź boska” i „Szefowa swojej szafy”.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach