Saturday, July 20, 2024
Home / POLECAMY  / „Nie wiedział, że już od dwóch lat nie chodzę do gimnazjum” Wspomnienia o naszych ojcach

„Nie wiedział, że już od dwóch lat nie chodzę do gimnazjum” Wspomnienia o naszych ojcach

Historyjki o ojcach

Ojciec i córka

Jakie są twoje wspomnienia związane z tatą? Fot. Adobe Stock

Jaki był twój tato? Jaka scena staje ci przed oczami, gdy o nim myślisz? Z okazji Dnia Ojca, przeczytajcie kilka anegdotek, którymi podzielili się nasi rozmówcy. A jakie są twoje wspomnienia?

Magia gestów (Adam)

Pamiętam jak w czwartej klasie podstawówki mój ojciec odśnieżył podjazd, a ja później poszedłem na lekcje WDŻ (wychowania do życia w rodzinie), na których pani mówiła o tym, jak można okazywać swoje uczucia innym osobom. Inne dzieci rozmawiały o tym, że można komuś powiedzieć, że się go lubi lub kocha, albo można też to pokazać w formie różnych gestów. A ja zapytałem, czy rodzice mogą także okazywać swoją miłość w taki sposób, że coś dla nas zrobią, na przykład odśnieżą podjazd. Pani powiedziała, że tak. Wtedy pierwszy raz pomyślałem, że mój ojciec mnie kocha. Nigdy mi tego nie powiedział, ale już zawsze wiedziałem, że tak jest.

Opóźnienie (Iwona)

Uczyłam się w bardzo dobrym, katolickim liceum. Pewnego razu byłam chora i pielęgniarka zadzwoniła do mojego taty, żeby odebrał mnie ze szkoły. Czekałam przy wyjściu niemal godzinę, w końcu zadzwonił i zaczął na mnie krzyczeć, żebym szybciej wychodziła, bo ludzie na niego trąbią.
„O co ci chodzi? Przecież tu nie ma żadnych samochodów” opowiedziałam zgodnie z prawdą.
„Gdzie ty jesteś? Wychodź z tej szkoły bo trąbią!” – usłyszałam w odpowiedzi.
„A ty gdzie jesteś?” – zapytałam ogłupiała. „No tu, na Pędzichowie” – odpowiedział tata.

„Ale tato, ja już od dwóch lat nie chodzę do gimnazjum…” – powiedziałam zrezygnowana.

„Aha, no dobra” –odpowiedział tata, po czym się rozłączył. Przyznaję, że było mu potem bardzo głupio.

Przeczytaj koniecznie:
Ojcowska rana. Na co wpływa relacja z ojcem w życiu kobiety

Jak z obrazka (Basia)

Dobre kilka lat dzieciństwa spędziłam walcząc z rodzicami o wymarzoną tapetę do mojej sypialni. Ostatecznie, w imię buntu, pomalowałam ściany farbami, dzięki czemu wreszcie się zgodzili. Jako że była to tapeta typu drogiego i ekskluzywnego, tata stwierdził, że nie będziemy wydawać kolejnych pieniędzy na przyklejenie jej do ścian. Doszedł do wniosku, że sam zrobi to najlepiej. Niestety, jako że nie miał doświadczenia w klejeniu tapet, arkusze poprzekrzywiały się, demonstrując pionowe ślady po kleju na złączeniach, a pod sufitem – liczne ubytki. Wtedy tata poprosił mnie o domalowanie farbami tych fragmentów paternu, których brakowało pod sufitem.

Nauczyciel i uczeń (Grzegorz)

Mój ojciec nauczył mnie wielu manualnych rzeczy. Jednak z jednej strony przekazywał mi wiedzę, a z drugiej nigdy nie pozwalał mi przećwiczyć tych umiejętności w praktyce. Na przykład spędził pół dnia na pokazywaniu mi, jak obsługiwać piłę mechaniczną i ściąć nią drzewo, ale nigdy nie pozwolił mi przy nim wziąć tej piły do ręki i samodzielnie spróbować. Tak samo było z prowadzeniem samochodu, szlifierką, spawaniem i całą serią innych umiejętności. Trwało to latami, aż do momentu, gdy już sam nie był w stanie tych czynności wykonywać. Wtedy wydał się bardzo zdziwiony faktem, że potrafię sam sobie z tym wszystkim radzić. Chyba dopiero wtedy, gdy kończyłem 42 lata, dotarło do niego, że jestem już dorosły.

Flashbacki z przeszłości (Iga)

Zawsze miałam świetną relację z tatą, mimo to mam różne naleciałości z czasów dzieciństwa, które pochodzą bezpośrednio od niego. Jedną z nich jest wewnętrzny głos, który pod żadnym pozorem nie pozwala mi na jedzenie mandarynek, jeśli w moim bezpośrednim otoczeniu znajduje się komputer lub inny sprzęt elektroniczny. To dlatego, że w czasach gdy mieszkałam jeszcze z rodzicami, a wpadałam akurat na pomysł obrania mandarynki podczas korzystania z komputera, nagle jak z pod ziemi wynurzał się mój tata (zupełnie jakby miał jakiś radar) i krzyczał, że ukleję klawiaturę. Powtarzało się to dosłownie przy każdej próbie.

Na co dzień pasjonatka krakowskiego środowiska muzycznego, wokalistka i producentka. Dziennikarstwo ma we krwi, a jak zwykła mawiać, z genami nie wygrasz.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ