Tuesday, June 18, 2024
Home / Styl życia  / Podróże  / Nie tylko Złote Piaski i Słoneczny Brzeg. Poznaj 5 miejsc, które warto zobaczyć w Bułgarii!

Nie tylko Złote Piaski i Słoneczny Brzeg. Poznaj 5 miejsc, które warto zobaczyć w Bułgarii!

Ten jeden raz zrezygnuj z nadmorskich kurortów i All Inclusive. Nie pożałujesz!

Zdjęcie przedstawia plażę i kawałek morza, to ujęcie z lotu ptaka. Na plaży łodzie.

Bułgaria - ulubiona destynacja Polaków już w czasach PRL. Dziś nadal przyciąga turystów jako ekonomiczna alternatywa dla innych popularnych wakacyjnych kierunków, takich jak Grecja czy Chorwacja / fot. Canva

Znudziło ci się leżenie plackiem na plaży? Morskie kąpiele już nie sprawiają takiej frajdy? A może przysłuchiwanie się rozmowom rodaków, których w Złotych Piaskach i Słonecznym Brzegu na pęczki latem, powoli staje się męczące? Świetnie się składa! Zapraszam cię dzisiaj w podróż w głąb tego bałkańskiego kraju pełnego kontrastów. Przekonaj się, że piękno Bułgarii tkwi nie tylko w blasku słońca na wybrzeżu, ale także w malowniczych wioskach, zabytkowych miastach i dzikich zakątkach natury. Oto 5 mniej znanych miejsc, które warto odwiedzić w Bułgarii!

 

Rodopy. Śladami Orfeusza

Idealny kierunek dla wszystkich, którym przejadły się polskie Bieszczady. Ten malowniczy, ciągnący się wzdłuż granicy z Grecją, region w południowej Bułgarii to kwintesencja wszystkiego, co w niej najlepsze. To połączenie zniewalającego piękna górskiej przyrody, historii i bogatej kultury. Rodopy, wciąż jeszcze dzikie i nieodkryte, kuszą spektakularnymi widokami i krajobrazami. Jednak największe bogactwo tych gór to… ludzie. Mieszkańcy rodopskich wiosek mają wielkie serca i są bardzo gościnni. Rodopska baba nie pozwoli ci odejść od stołu głodną – nakarmi nie tylko ciało, ale i ducha. Jeśli okażesz się szczęściarą, poznasz lokalne zwyczaje, muzykę, tańce i… kilka legend o Orfeuszu. Pamięć o tym mitologicznym bohaterze (trackim śpiewaku i poecie), który według tutejszych wierzeń przyszedł na świat na bułgarskiej ziemi, jest wciąż żywa. To tu miał spotkać swoją ukochaną Eurydykę, za którą zszedł do Hadesu, podziemnego świata zmarłych. Kto wie, może nieświadomie, przemierzając rodopskie ścieżki, będziesz szła śladem Orfeusza? Może też się w kimś zakochasz?

 

Może też ci się spodoba:

Górskie dziewczyny z Krakowa

 

Bełogradczik. Magia zaklęta w skałach

Wciąż niewystarczająco znana wizytówka Bułgarii, położona w jej północno-zachodniej części, niedaleko granicy z Serbią i Rumunią. Samo miasto nie jest na tyle imponujące, by kierować ku niemu pierwsze kroki – jego główną atrakcją jest górująca nad nim twierdza Kale. Miliarder i założyciel m.in. Tesli czy SpaceX, Elon Musk, skomentował na Twitterze, że forteca wygląda jak żywcem wyjęta z Elden Ring (fabularna gra komputerowa w konwencji fantasy). Z twierdzy możemy podziwiać wspaniałą panoramę okolicy. A jest czym sycić oczy – tereny wokół Bełogradcziku pokrywają liczne formacje skalne, które w połączeniu z zielenią lasów i pasmem Starej Płaniny, dostarczają niezapomnianych estetycznych wrażeń. Bez cienia wątpliwości to miejsce stworzone dla miłośników przyrody, fotografów i pasjonatów geologii. Wszyscy spragnieni dodatkowych doznań mogą wzlecieć balonem i podziwiać z lotu ptaka skalne monumenty o kształtach podobnych do ludzi i zwierząt. Co śmielsi decydują się na skok na bungee. Skały owiane są mnóstwem legend, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. To właśnie im zawdzięczają swoje wyjątkowe nazwy (Madonna, Jeździec, Pasterz). Elon Musk w Bełogradcziku się nie pojawił (jeszcze?), za to ty już teraz możesz dać się oczarować i na własnej skórze doświadczyć magii tych okolic!

 

Ruse. Miasto pierwszych razów

Prawdopodobnie jedyne bułgarskie miasto, w którym tak silnie przebijają zachodnie wpływy. A to za sprawą położenia na styku z Rumunią. Ruse rozpościera się nad brzegiem Dunaju, co na przestrzeni wieków korzystnie wpływało na jego rozwój. Bułgarzy czasem nazywają je małą Wenecją, choć idąc drogą skojarzeń, zasadniej byłoby stwierdzić, że zdecydowanie bliżej mu do Wiednia. Nie ma w tym przesady, bo swoją architekturę, która łączy elementy neobaroku, neorenesansu czy secesji, Ruse zawdzięcza m.in. austriackim, niemieckim czy włoskim architektom. Pomijając niecodzienną jak na bułgarskie standardy zabudowę i niesamowite widoki na Dunaj, Ruse to przede wszystkim miasto pierwszych razów. Takim mianem ochrzcił je laureat nagrody Nobla, Elias Canetti, skądinąd tutaj urodzony. Ruse to miasto, które odegrało kluczową rolę w wielu ważnych wydarzeniach w historii Bułgarii. Pierwsza linia kolejowa, nowoczesna drukarnia, kino-teatr, wystawa fotograficzna, pierwszy browar, bank prywatny… I pierwszy tort Garash, który do dzisiaj zachwyca podniebienia miłośników słodkości na całym świecie! Jeśli nie miałaś okazji skosztować tego czekoladowego specjału, może warto przeżyć swój pierwszy raz właśnie nad brzegiem Dunaju, w Ruse?

 

Może też cię zainteresuje:

7 pięknych miejsc, które kiedyś mogą zniknąć

 

Melnik. Serce bułgarskiego winnictwa

Jedno z najbardziej urokliwych i malowniczych bułgarskich miast zamieszkuje niewiele ponad dwieście osób. Mowa o Melniku, bułgarskiej stolicy wina. Nie sposób pomylić go z żadnym innym miastem, a to ze względu na charakterystyczne położenie. Miasteczko otaczają skały piaskowca, które kształtem przypominają piramidy i wspaniałe komponują się z białymi zabudowaniami, zwieńczonymi czerwoną dachówką. Odnosi się wrażenie, że te niewielkie domki przycupnęły u podnóża skał. Ale Melnik to nie tylko niesamowite krajobrazy, urocza architektura i skalne piramidy, a przede wszystkim miasto winem płynące, raj dla miłośników tego trunku! Okolice Melnika – dolinę rzeki Strumy – niektórzy nazywają bułgarską Toskanią. Ta myśl nasuwa się sama, gdy patrzy się na malownicze pagórki, winnice i soczyście zielone pola uprawne. Tu czas płynie wolniej, a może… już na dobre się zatrzymał? Przekonaj się sama i odbądź niesamowitą podróż w czasie, koniecznie z kieliszkiem bułgarskiego wina w dłoni!

 

P(love)div. Miasto na 7 wzgórzach

 

Zaraz po stolicy, Sofii, Płowdiw to drugie co do wielkości bułgarskie miasto, a zarazem jedno z dwóch najstarszych w Europie. Prawdziwa perełka położona w sąsiedztwie kilku pasm górskich, jednak słabo rozreklamowana wśród turystów. To miasto, w którym jak w żadnym innym stare łączy się z nowym, a historia ze sztuką uliczną. Starożytne pozostałości kontrastują z kolorową architekturą tworzoną w duchu bułgarskiego odrodzenia i wielkimi, komunistycznymi gmachami. Płowdiw swój przydomek – miasto na siedmiu wzgórzach – zawdzięcza topografii. Ze wzgórz roztacza się niesamowity widok na miasto, a przy okazji stanowią one miejsce integracji lokalnej społeczności. Wisienką na torcie jest dawna dzielnica turecka, Kapana (buł. pułapka). Aktualnie to jedna z najprężniej rozwijających się części Płowdiwu. Pełna kolorów dzielnica z duszą i klimatem, który trudno podrobić, idealna dla osób z artystyczną duszą i miłośników murali. Za dnia kusi małymi galeryjkami i sklepikami, wieczorami ożywa i tętni nocnym życiem. Daj się złapać w pułapkę i zatrać się w niepowtarzalnej atmosferze miasta!

 

Przeczytaj:

Sztuka z fejsbuka

 

Bułgarystka i lektorka polskiego dla obcokrajowców z zamiłowaniem do pisania. Uwielbia dobre jedzenie, niszowe języki, koreańskie seriale i Bałkany. Zafascynowana dwujęzycznością. Mało śpi, bo dużo czyta.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ