Nie tylko to, co w środku. Jak opakowanie zmienia sposób, w jaki odbieramy prezent?
... i staje się wizytówką twojego poczucia estetyki
fot. materiał Partnera
Dobry prezent działa chwilę przed tym, zanim zostanie otwarty. Jest moment, w którym odbiorca jeszcze nie wie, co dostał, ale już widzi kształt, kolor i sposób zapakowania. Bierze paczkę do ręki, próbuje zgadnąć zawartość, zwraca uwagę na detale. To kilka sekund, które potrafią zbudować większe napięcie niż sam moment odsłonięcia prezentu. Dlatego opakowanie nie jest wyłącznie dekoracją. Jest częścią gestu
Prezent zaczyna się przed rozpakowaniem
Można kupić świetny prezent i podać go w reklamówce z przypadkowego sklepu. Można też wręczyć dokładnie ten sam przedmiot w opakowaniu, które wygląda, jakby zostało wybrane specjalnie dla konkretnej osoby. Zawartość się nie zmienia, ale jej odbiór już tak. W marketingu dobrze znamy znaczenie pierwszego wrażenia. Restauracja dba o sposób podania dania, marka kosmetyczna o wygląd flakonu, a producent biżuterii o pudełko, w którym klient otrzymuje produkt.
Przy prezentach działa dokładnie ten sam mechanizm. Opakowanie podpowiada, czego możemy się spodziewać. Eleganckie buduje poczucie wyjątkowości. Kolorowe i lekkie wprowadza mniej formalny nastrój. Naturalne materiały mogą kojarzyć się z prostotą, rękodziełem albo większą dbałością o detal. Nie chodzi przy tym o to, żeby opakowanie było drogie. Znacznie ważniejsze jest, żeby wyglądało na przemyślane. Czasem niewielki woreczek, wstążka i krótka kartka z imieniem robią większe wrażenie niż duże pudełko pełne ozdób.
Najlepsze opakowanie nie kończy życia po pięciu minutach
Papier prezentowy ma jedną wadę: często po kilku sekundach od wręczenia prezentu staje się odpadem. Pięknie wygląda na zdjęciu, ale po rozpakowaniu zwykle trudno znaleźć dla niego kolejne zastosowanie. Dlatego ciekawą alternatywą są opakowania, które same w sobie pozostają użyteczne. Woreczek tekstylny można później wykorzystać do przechowywania biżuterii, kosmetyków, drobnych akcesoriów, kabli, pamiątek czy rzeczy zabieranych w podróż. W większych formatach sprawdzi się jako organizer albo opakowanie kolejnego prezentu.
I właśnie tutaj zmienia się sposób myślenia o pakowaniu. Opakowanie przestaje być czymś, co trzeba zerwać, żeby dostać się do prezentu. Samo staje się częścią tego, co wręczamy. To szczególnie dobrze działa przy drobnych przedmiotach: biżuterii, świecach, kosmetykach, słodyczach, produktach handmade czy niewielkich zestawach prezentowych. W takich przypadkach tekstylne opakowanie potrafi nadać nawet prostemu upominkowi bardziej osobisty charakter.
Personalizacja jest ważniejsza niż liczba ozdób
Najbardziej zapamiętujemy niekoniecznie najbardziej efektowne prezenty. Często lepiej pamiętamy te, w których ktoś wyraźnie pomyślał właśnie o nas. Opakowanie może to bardzo dobrze pokazać. Imię nadrukowane na woreczku, inicjały, charakterystyczny motyw, niewielki symbol albo kolor kojarzący się z konkretną osobą potrafią zmienić gotowe opakowanie w coś, co wygląda na przygotowane specjalnie na daną okazję.
Nie trzeba przy tym przesadzać. Personalizacja działa najlepiej wtedy, kiedy nie konkuruje z samym prezentem. Właśnie dlatego tekstylne woreczki są wdzięcznym rozwiązaniem. Mogą pozostać bardzo proste albo stać się bardziej dekoracyjne. Można zmienić materiał, kolor, wstążkę, sposób zamknięcia czy nadruk i dopasować je do ślubu, urodzin, świąt, baby shower czy drobnego prezentu wręczanego bez szczególnej okazji.
Marki też wręczają prezenty
Ten sam mechanizm wykorzystują firmy. Prezent dla klienta, paczka PR, zestaw dla influencera czy upominek dla pracownika również zaczynają działać jeszcze przed otwarciem. Jeżeli produkty są wrzucone luzem do kartonu, odbiorca widzi kilka przedmiotów. Jeżeli trafiają do niego w spójnym opakowaniu z subtelnym oznaczeniem marki, całość zaczyna wyglądać jak zaprojektowany zestaw. To jedna z prostszych zasad marketingu: ludzie nie zapamiętują wyłącznie produktu. Zapamiętują sposób, w jaki go otrzymali.
Dlatego personalizowane opakowania są interesujące nie tylko dla dużych marek. Mała pracownia jubilerska, manufaktura świec czy sklep internetowy również mogą stworzyć charakterystyczny sposób pakowania swoich zamówień. Nie musi to oznaczać dużego logo zajmującego połowę materiału. Czasami znacznie lepiej działa mały znak, konkretny kolor albo wzór, który po kilku zakupach zaczyna być automatycznie kojarzony z daną marką.
Opakowanie może zostać zapamiętane razem z prezentem
Najciekawsze opakowania mają jeszcze jedną cechę: szkoda je wyrzucić. Ładne pudełka zostawiamy w szafach, papierowe torby wykorzystujemy ponownie, a woreczki trafiają do szuflad jako organizery. Jeśli coś jest estetyczne i praktyczne, naturalnie chcemy znaleźć dla tego kolejne zastosowanie. Dla osoby wręczającej prezent oznacza to, że część gestu zostaje z odbiorcą dłużej. Dla marki – że jej opakowanie może mieć znacznie dłuższy kontakt z klientem niż ulotka czy jednorazowa reklama.
To dobry argument, żeby przed zapakowaniem kolejnego prezentu zadać sobie inne pytanie niż tylko: „w co go zawinąć?”. Lepiej zapytać: „jak chcę, żeby został odebrany?”. Bo opakowanie nie zmieni tego, co znajduje się w środku. Może jednak całkowicie zmienić moment, w którym to wręczamy.
SAKETOS, jeden z największych producentów woreczków w Europie, oferuje szeroki wybór tekstylnych opakowań do prezentów, zastosowań prywatnych i biznesowych. Dużą zaletą jest możliwość personalizacji – od koloru i formatu po nadruk logo, grafiki lub indywidualnego motywu. Dzięki temu woreczek może być nie tylko praktycznym opakowaniem, ale też częścią samego prezentu albo charakterystycznym elementem marki. Więcej inspiracji i pełną ofertę można znaleźć na https://saketos.pl/
