Thursday, May 23, 2024
Home / Ludzie  / Prawdziwe historie  / „Nie chciałam jego miłości, chciałam pieniędzy”. Nowe życie Laury

„Nie chciałam jego miłości, chciałam pieniędzy”. Nowe życie Laury

Z domu piękna, ale biedna

Kobieta, która jest ze starszym mężczyzną dla pieniędzy.

On był bogaty i normalny, a to wystarczyło, aby kurczowo się go trzymać. fot. Canva

Ona uznawana była za jedną z najpiękniejszych dziewczyn w podkarpackiej wiosce. Długowłosa brunetka o cudownej figurze, nierzadko porównywana do bajecznej Pokahontaz. Nie mogła narzekać na brak adoratorów. Mieszkała z pięciorgiem rodzeństwa i z patologicznymi rodzicami. Marzyła o: „życiu w luksusie, gdzie nie trzeba walczyć o każdy grosz” – opowiada. On? Był mężczyzną w dojrzałym wieku, ale bogatym i to wystarczyło, aby życie napisało krótki, zaskakujący scenariusz

 

W pogoni za lepszym życiem…

Laura pochodziła z wioski, w której libacje alkoholowe były na porządku dziennym. Rodzice żyli z zasiłków, ojciec próbował coś dorobić od czasu do czasu, ale nałóg sprawiał, że szybko tracił pracę. Dziewczyna zarabiała w lokalnym sklepiku, aby studiować zaocznie psychologię, a później? Wydostać się z tego bagna.

„To było dziesięć lat temu. Miałam 20-lat i młodsze rodzeństwo, za które czułam się całkowicie odpowiedzialna. Często marzyłam o innym życiu, płakałam, gdy Kasia, Maciek, Kuba i Bartuś (rodzeństwo) nie widzieli. Rodzice? W tamtym momencie wolałabym, aby ich nie było. Wydaje mi się, że każda rodzina zastępcza byłaby dla nas lepsza, niż oni – biologiczny ojciec i matka. Często brakowało jedzenia i chodziliśmy spać głodni. Jednak nigdy nie brakowało pieniędzy na alkohol i papierosy. Paradoks. Zarobione pieniądze ukrywałam. Nierzadko kupiłam coś dzieciom, a co piątek wyjeżdżałam na studia do Rzeszowa”.

— wspomina przeszłość 30-letnia Laura.

„Marzyłam o życiu w luksusie, gdzie nie trzeba walczyć o każdy grosz. Ukończenie studiów wiązałam z perspektywą lepszego życia. Przez długi czas nie widziałam innej opcji, aż do momentu, gdy w sobotnią noc poznałam Łukasza…”

— uśmiechnęła się dziewczyna.

 

Może Cię zainteresuje:

Zobaczyłam narzeczonego z dzieckiem. Nie moim

„Miłość” od pierwszego drinka?

Łukasz to rozwodnik, który w momencie toczenia historii miał 55 lat. Nie był przystojny, ale mimo wieku zadbany, a z grubym portfelem wydał się Laurze bardzo atrakcyjny:

„Tego wieczoru byłam w barze z koleżanką ze studiów. Gdy seksownie podbijałyśmy parkiet, na naszym stoliku pojawiły się dwa drinki. Ucieszyłyśmy się, bo powoli brakowało pieniędzy w portfelu. Z oddali przybyło do nas dwóch, starszych panów. Wtedy mało się mówiło np. o pigułkach gwałtu. Na szczęście zaserwowane nam napoje alkoholowe były czyste. Łukasz szybko przykuł moją uwagę, mimo że prędzej mógłby być moim ojcem, niż partnerem”.

Sobota należała do nich. Gdy koleżanka wróciła do akademika, a przyjaciel Łukasza do rodziny, czas jakby się zatrzymał. Rozmawiali całą noc. Więcej mówił on, niż ona. Dojrzały mężczyzna opowiadał o swoich biznesach, sukcesach zawodowych, fantastycznym życiu prywatnym i coś tam napomknął o rozwodzie. Laura skupiała się bardziej na studiach, aby zaimponować Łukaszowi nie tylko wyglądem, ale i wiedzą oraz inteligencją. Drink za drinkiem, komplement za komplementem, jego ręka coraz bliżej jej dłoni.

„Dotknął mnie. Poczułam jego ciepło. To było delikatne i niewinne, a jednocześnie tak dla mnie niezrozumiałe . Podrywa mnie o 35 lat starszy mężczyzna? Normalnie oddaliłabym się, ale „coś” skusiło mnie, aby zrobić krok do przodu. Pocałowałam go”

— opowiada Laura.

Szybko przyznała, że tym „czymś” była za duża dawka alkoholu w połączeniu z „nadzieją” na lepsze życie.

 

 

Kobieta pije drinka od obcego mężczyzny.

„Marzyłam o życiu w luksusie, gdzie nie trzeba walczyć o każdy grosz”. fot / Canva

 

Życie na bogato w studenckiej wersji

„W tamtym momencie swojego życia nie marzyłam o miłości. Chciałam po prostu pieniędzy. Nieważne jak, skąd, dlaczego, z kim… po prostu pieniędzy. Dopiero teraz nie wstydzę się o tym mówić, bo od tamtego czasu dużo się zmieniło. Wiesz, wtedy wydawało mi się, że bogaty mężczyzna może zapewnić mi szczęście. I rzeczywiście, byłam wtedy szczęśliwa. Randki, kolacje, prezenty, wycieczki, niespodzianki, drogie ubrania, to był najwspanialszy rok w moim życiu. Czułam, że z każdym dniem mam nad nim lepszą kontrolę. Nikt wcześniej nie patrzył na mnie z takim zachwytem jak on”

— zwierza się 30-letnia kobieta.

 

Łukasz i Laura po roku zostali parą. Dziewczyna, zamiast mieszkać w akademiku, przyjeżdżała nocować do starszego partnera. Nie chwaliła się swoją relacją, bo w duszy czuła, że nie ma czym się chwalić. Dla niego: sprzątała, robiła zakupy, gotowała, a przede wszystkim wyglądała – najpiękniej, jak to możliwe. On dla niej? Założył konto w banku, na którym przez długi czas nie brakowało pieniędzy.

„Układ był czysty. Łukasz mnie nie kochał, ale wizualnie byłam w jego typie. No i mógł pochwalić się mną w obecności tych całych biznesmenów. Stał się moją gwarancją bezpieczeństwa finansowego. Niczego mi nie zabraniał, ale z każdym tygodniem starał się coraz mniej. Darzyłam go szacunkiem, podziwiałam jego zaradność i majątek, który zdobył, notabene ciężką pracą. Nie oczekiwałam niczego więcej”

— opisuje swoją relację z dojrzałym mężczyzną główna bohaterka.

 

Przeczytaj koniecznie:

Dagmara Skalska: Mój partner nie jest moją własnością

 

 

Czy to było wymarzone życie Laury? Czy w obecności takiego człowieka czuła się naprawdę szczęśliwa?

„On był bogaty i normalny, a to wystarczyło, aby kurczowo się go trzymać. To nie on zapewniał mi szczęście, a jego pieniądze. Wiem, jak to brzmi, ale tak właśnie było. Gdy go poznałam, poczułam, że odżyłam i mogę więcej. Zdecydowanie więcej! Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Z szarej myszki stałam się elegancką damą. Jedyne czego nienawidziłam w tym wszystkim, to seksu. Łukasz miał duże potrzeby seksualne. Ja czułam, że jeśli mam być dla niego „wystarczająca”, to muszę spełniać jego cielesne zachcianki. Nierzadko się brzydziłam. Raz, nawet gdy zasnął, wymiotowałam w toalecie. Jednak dla dużych pieniędzy, dziewczyna ze wsi i patologicznej rodziny zniesie więcej, niż może się wydawać. A przynajmniej ja, Laura”

— z niesmakiem zwierza się dziewczyna.

 

„Nie chcę z tobą być, nie zasługujesz na mnie…”

Laura opowiada dalej:

„Popełniłam duży błąd! Tak bardzo skupiłam się na sobie i nowym życiu, że zapomniałam o nim. W pewnym momencie nawet pomyślałam, że to ja mam więcej do zaoferowania! Nie wiedziałam, kiedy i gdzie wychodzi. Nie miałam problemów, że nie wracał na noc. Przestałam spełniać jego wymagania. Pieniądze pozbawiły mnie logicznego myślenia. Wydawało mi się, że to, że jestem i pełnie obowiązki domowe – wystarczy, aby nasza relacja przetrwała”.

Laura rzuciła studia, które w pewnym momencie z ogromnej wartości stały się bezsensowne. Przestała odwiedzać dom i rodzeństwo. Zaniedbała koleżeńskie i przyjacielskie relacje. Łukasz miał realizować kolejne przelewy i to zdecydowanie wystarczało, aby czuła się spełniona. Została sama w łóżku z jedwabną pościelą i z kartą w ręku o ogromnych możliwościach. Uśmiech nie znikał z jej twarzy, chociaż czuła, że „coś” lub „ktoś” depcze jej po piętach.

„Wyobraź sobie dzień, jak co dzień. Piję ulubioną kawkę w pobliskiej kawiarni, delektując się czekoladowym brownie z malinami. Cisza, żadnych problemów i jeden sms. Nie pamiętam, jak brzmiał dokładnie, ale to było coś w stylu: „Nie chcę z tobą być, nie zasługujesz na mnie i spotykam się z kimś innym. Spakuj proszę swoje rzeczy, wracam po weekendzie i do tej pory masz opuścić dom”. Rozumiesz?! Prawie 60-letni facet napisał mi sms-a o rozstaniu, jak małe dziecko! Po roku związku. Zanim się otrząsnęłam, dostałam kolejną wiadomość o tym, abym przypadkiem nie kombinowała przy pakowaniu, bo jest monitoring albo coś w tym stylu. Mój piękny świat zawalił się w minutę. Płakałam, prosiłam o rozmowę, ale starania okazały się bezskuteczne”

— zdradza atrakcyjna kobieta.

 

Zobacz też:

„No bo jak to, mnie facet zdradza? Mnie?!”. Jak rozpoznać zdradę?

 

 

Kobieta rozpacza, zerwał z nią mężczyzna.

Nie chcę z tobą być, nie zasługujesz na mnie i spotykam się z kimś innym. / fot. Canva

 

Co było potem? W ogromnym skrócie Laura z podkulonym ogonem wróciła do pracy w lokalnym sklepiku. Nie udało jej się skończyć studiów, ale poznała całkiem fajnego chłopaka, z którym wspólnie wynajęła mieszkanie, a później założyła rodzinę. Jak się potem okazało Łukasz poznał dziewczynę podobną do Laury (w porównywalnym wieku i o zbliżonych cechach wizualnych). Podobno również zakochał się, a nawet zdecydował na ślub z młodą kobietą.

 

Straciła więcej niż wypełnione po brzegi konto w banku

„Wstydzę się tego, co było.  Ja w tamtym momencie straciłam nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim poczucie własnej wartości i godność, rodzinę, przyjaciół, studia. I tylko ja jestem temu winna! Wydawało mi się, że znalazłam naiwnego sponsora, który postawi mi życie, o jakim marzę. Po czasie myślę, że może mimo wieku, on jednak pragnął miłości? A czyste reguły naszego związku nie były jednak takie oczywiste? To on mógł mieć pełno kobiet, a nie ja każdego”

— po kilku latach snuje rozważania kobieta.

 

Cassandra Clare napisała:

„Bardzo łatwo jest stracić coś, co uważane jest za dane na zawsze”.

Laura straciła pieniądze, ale – jak sama przyznaje – poznała wartość miłości. Po 10 latach zrozumiała, co jest dla niej najważniejsze w życiu i tego nie można zdefiniować w złotówkach.

TAGI

SEO copywriterka, dla której pisanie to nie tylko sposób na życie, ale i największa pasja. Prywatnie pozytywnie zakręcona mama dwóch córeczek i owczarka niemieckiego. Kocha? Góry. Boi się? Gryzoni. Wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych i uparcie dąży do celów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ