Najpierw był zachwyt. Potem… jeszcze większy. Ten tablet jest idealny (nie tylko) dla dziennikarki
„Mamo, mogę go pożyczyć?” – zaczęło się
Tablet HUAWEI MatePad Pro 12.2'' 2025 / fot. mat. prasowe
Ten tablet to brakujące ogniwo w mojej pracy. Poręczny jak telefon, działa jak laptop. Idealny w mojej dziennikarskiej działalności i w zarządzaniu firmą, nawet gdy jestem setki kilometrów od biura. HUAWEI MatePad Pro 12,2” pokochałam od pierwszego wejrzenia i dotyku, a potem było już tylko coraz lepiej.
Twórczy chaos ujarzmiony
Wiecie, jak wygląda umysł, który nigdy nie śpi? Milion pomysłów, projektów do zrealizowania, zdań do zanotowania. Lądują najczęściej w notatniku w telefonie lub na kartkach rozrzuconych na biurku. To znaczy – lądowały. Bo nareszcie mam narzędzie, które ujarzmia mój twórczy chaos. Tablet HUAWEI MatePad Pro 12,2”.
Przykładowo, aktualnie jestem w trakcie opracowywania nowego warsztatu „Maraton Pisania” i po raz pierwszy mam poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu.
Na tablecie, w aplikacji HUAWEI Notatki spisuję, rysuję, kreślę – cały warsztat powstaje w jednym pliku.
Czuję ulgę, że o niczym nie zapomnę, że żaden mój pomysł nie utknie na kartce papieru, która potem trafi do kosza. Ta aplikacja łączy pisanie i rysowanie, a że uwielbiam notatki robić ręcznie, to robię je nadal ręcznie, tyle że rysikiem na tablecie.

Notatki w tablecie, fot. A. Pondo
Workation już niestraszne
Przede wszystkim jednak tablet HUAWEI MatePad Pro 12,2” stał się moim podręcznym towarzyszem podróży.
Zgrabny, cienki i lekki. Ma pół centymetra grubości i waży ok. pół kilo.
Moje wyjazdy to częściej workation niż urlopy. Czy to karnawał w Barcelonie, czy majówka w Mediolanie, czy kilkudniowy wypad na pustynię na Półwyspie Synaj – zawsze potrzebuję coś napisać: artykuł, wywiad, post w social mediach.
Ależ to jest teraz proste! Tablet połączony z klawiaturą zmienia się w laptop, a magnetyczny zawias umożliwia ustawienie go pod idealnym do pracy kątem.
Pisze się wygodnie i można to robić cały dzień bez ładowania baterii – w kawiarni, na lotnisku, w pociągu, w hamaku.
Ekran jest matowy, więc wzrok się nie męczy, a jego przekątna 12,2” w zupełności wystarcza do takiej pracy. Klawiatura ma formę zgrabnego etui ze schowkiem na rysik – cieszą mnie takie drobiazgi, bo dzięki temu jeszcze go nie zgubiłam. W zestawie jest też mysz bezprzewodowa.
W podróży tablet zmienia się w mobilne centrum dowodzenia. Dobra kamera, głośniki i mocne anteny Wi-Fi zapewniają świetną jakość wideokonferencji.
Jest intuicyjny w obsłudze i piękny w swym minimalizmie.
Każdy go chce

Rysowanie na tablecie daje wiele możliwości / fot. mat. prasowe
Kiedy syn miał kilka lat, rysował precyzyjnie roboty, kiedy wchodził w wiek nastoletni – projektował futurystyczne obiekty, a potem pochłonęły go inne zajęcia i odstawił twórczość na rzecz sportu. Gdy zobaczył mój tablet, chwycił rysik, odpalił program graficzny GoPaint i przypomniał sobie, że kocha rysować.
Ale… nie wiem, czy mi się podoba, że w kierunku tabletu zaczynają zerkać wszyscy domownicy, bo sama mam na nim jeszcze dużo funkcji do odkrycia.
Kilka danych od producenta:
HUAWEI MatePad Pro 12,2” 2025
Kolor: zieleń (a dokładnie – matcha green)
W zestawie: klawiatura, rysik i mysz bezprzewodowa
Ekran: dotykowy o przekątnej 12,2”, matowy wyświetlacz Tandem OLED paperMatte

Tablet HUAWEI MatePad Pro 12,2” 2025 otrzymałam od firmy Huawei, która jest jednym z czołowych producentów elektroniki użytkowej na świecie.
