Home / PARTNER MK  / Najczęstsze błędy popełniane przez kierujące mamy

Najczęstsze błędy popełniane przez kierujące mamy

Nawet połowa matek przyznaje, że jedzie znacznie powyżej limitu prędkości, aby szybciej trafić do domu z płaczącym dzieckiem.

Nawet połowa matek przyznaje, że jedzie znacznie powyżej limitu prędkości, aby szybciej trafić do domu z płaczącym dzieckiem.

Nawet połowa matek przyznaje, że jedzie znacznie powyżej limitu prędkości, aby szybciej trafić do domu z płaczącym dzieckiem. / fot. materiały prasowe

Statystyki dowodzą, że spora liczba matek dzieci poniżej drugiego roku życia, podczas prowadzenia samochodu, wykonuje dość ryzykowne manewry na drodze (i nie tylko). Czy jest to spowodowane zmęczeniem, rozkojarzeniem czy złą technika jazdy?

Zdecydowana większość badanych matek (około 60%) twierdzi, że od momentu urodzenia dziecka jest bardziej ostrożna i uważna, jednak statystyki sugerują inaczej. Z uwagi na intensywny tryb życia jaki prowadzi zazwyczaj świeżo upieczona mama i zdecydowanie za małą ilość snu – część matek siada za kółkiem w złym stanie fizycznym. Są po prostu zbyt zmęczone by bezpiecznie prowadzić samochód. Włączając w ten stan nieprzepisowe, ale dotąd często spotykane, rozmawianie przez telefon podczas jazdy – otrzymać można receptę na realne zagrożenie. Co gorsza – często z tyłu jedzie z nimi dziecko. Jazda autem podczas zmęczenia, rozproszenie uwagi przez dziecko, które właśnie się obudziło i dopomina się o uwagę mamy i rozbrzmiewający dzwonek telefonu to czynniki, które skutecznie odbierają bezpieczną jazdę samochodem matki i dziecka.

Wielozadaniowość nie działa podczas jazdy

W naszej kulturze, normą stało się nie tylko prowadzenie samochodu, ale wykonywanie w tym czasie dziesięciu innych rzeczy. Nawet 98% rodziców jeżdżących z dziećmi, w trakcie prowadzenia auta, stara się załatwić inne sprawy – wykonać telefon, przeczytać maila lub smsa, sprawdzić „na szybko” Facebooka. Zmęczenie jakie odczuwa rodzic i włączona w to wielozadaniowość za kółkiem – obserwowanie drogi, dziecka i załatwianie innych spraw – według badań powoduje naprawdę sporą liczbę wypadków dziennie. Jedne są tragiczne w skutkach, inne kończą się na niegroźnym uszkodzeniu auta np. zarysowaniu boku pojazdu.

Płaczące dziecko

Receptą na bezpieczną jazdę przy dziecku jest wzmożona czujność i realne ocenianie swojego stanu psychofizycznego. Ciężko skupić się na prostych czynnościach przy 3 – 5 godzinach snu, nie mówiąc już  o prowadzeniu samochodu. Jeśli dziecko, podczas jazdy zaczyna płakać lub w inny sposób stara się zwrócić na siebie uwagę rodzica, zamiast obracając się za siebie w stronę fotelika – lepiej się zatrzymać na poboczu i zająć się tym czego maluch potrzebuje – mleko, zmiana pieluszki, utulenie itp. Oderwanie oczu od drogi, nawet na dwie sekundy, zwiększa ryzyko wypadku.

Nawet połowa matek przyznaje, że jedzie znacznie powyżej limitu prędkości, aby szybciej trafić do domu z płaczącym dzieckiem. Jednak zwiększanie prędkości w sytuacjach, w których nie jest się skoncentrowaną jest bardzo ryzykowne. Lepiej uspokoić dziecko na poboczu niż stwarzać zagrożenie na drodze. Stres, który uaktywnia się podczas płaczu dziecka nie jest dobrym doradcą na drodze. Lepiej uspokoić malucha i siebie, żeby spokojnie i bezpiecznie wrócić do domu lub dojechać w ustalone miejsce.

Rozmowy przez telefon

Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Większość kierujących osób rozmawia przez telefon. Badania wykazują, że istnieje nawet czterokrotnie większe prawdopodobieństwo wypadku, kiedy rozmawia się przez komórkę z użyciem rąk. Znacznie bezpieczniejsze jest zainwestowanie w wygodny uchwyt samochodowy ( w asortymencie tutaj:
Czesciauto24.pl
) i zintegrowanie systemu głośnomówiącego. Wysyłanie wiadomości tekstowych podczas jazdy jest wysoce lekkomyślne. Warto pamiętać, że korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy samochodem jest równie niebezpieczne jak jazda po alkoholu. Mimo, ze większość mam wielozadaniowość ma we krwi – podczas prowadzenia auta – warto skupić się wyłącznie na drodze.

Zmęczenie i stres

Młode mamy śpią średnio około 5 godzin (przerywanym snem) w ciągu doby. Nie trzeba tłumaczyć jak tak mała ilość snu wpływa na samopoczucie. Brak snu i wyczerpanie ma znaczący wpływ na jazdę samochodem. Przy wyjątkowo dużym zmęczeniu – może dojść do sytuacji, w której mimo otwartych oczu, organizm zapadnie w kilkusekundowy letarg, który w przypadku poruszania się po drodze jest wyjątkowo niebezpieczny. Jeśli mimo zmęczenia, młoda mam musi gdzieś pojechać – jeśli poczuje zmęczenie za kółkiem, dla bezpieczeństwa siebie i dziecka powinna szybko zjechać z drogi, wyłączyć silnik. Otworzyć okna i spróbować się rozbudzić. Jeśli to nie pomoże – warto zadzwonić po kogoś kto będzie w stanie przyjechać i przejąć kierownicę.

Zostawianie dziecka w samochodzie

Nawet 8% rodziców przyznaje się do pozostawienia dzieci w aucie bez opieki. Kilka minut w samochodzie może być niebezpieczne dla życia i zdrowia dziecka. Ciała dzieci nie regulują temperatury tak jak w przypadku dorosłych. Jeśli dziecko jedzie w foteliku prawidłowo – czyli bez okrycia wierzchniego, w chłodne dni, przy wyłączonym silniku, temperatura jego ciała może gwałtowanie spadać. Z kolei w upalne dni, temperatura wewnątrz pojazdu może wzrosnąć do nawet powyżej 40 stopni i stanowić realne zagrożenie życia dziecka. Poza zagrożeniem płynącym z wysokich temperatur, w pozostawione w bezczynności auto zawsze może uderzyć inny samochód – takich sytuacji nie da się uniknąć, ale nie pozostawiając dziecka w samochodzie – można usunąć zagrożenie.

Jak widać większości sytuacji da się uniknąć. Jeśli kobieta po nieprzespanej nocy czuje się zmęczona – powinna zastanowić się czy naprawdę musi wsiąść za kółko – w takich sytuacjach komunikacja miejska lub taksówka, mimo większej niewygody może być bezpieczniejszą alternatywą pokonania trasy.

źródło: materiał Partnera MK

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach