Sunday, June 23, 2024
Home / POLECAMY  / Nadopiekuńcza matka – szczęście, czy utrapienie?

Nadopiekuńcza matka – szczęście, czy utrapienie?

Ja po prostu bardzo kocham swoje dziecko

Matka, która za mocno kocha.

„Dziecko nadopiekuńczego rodzica zatrzymuje się mentalnie na poziomie nastolatka, mimo że biologicznie jest człowiekiem dorosłym”. / fot. Canva

Życie jest pełne absurdów. Jak można kochać kogoś ponad wszystko i w tym samym czasie wyrządzać krzywdę? Można i doskonałym przykładem są nadopiekuńczy rodzice. Natasza Socha w humorystycznej powieści „Maminsynek” pisze: „Jesteśmy skażone genem nadopiekuńczości. Nic dziwnego, że współcześni faceci śpią z pluszowymi misiami, nawet jeśli tylko mentalnymi”. Oto jedna z wielu konsekwencji wychowania, odbierającego normalne życie. Nadopiekuńcza matka, czyli co się dzieje, kiedy ona kocha za bardzo?

 

Cecha rozpoznawcza nadopiekuńczej matki

„W pewnym momencie miałam wrażenie, że macierzyństwo zaczęło mnie przerastać. Wierzę w kompetencje wykształconych osób i szybko umówiłam się na wizytę do psychologa rodzinnego. Wiesz, co usłyszałam? Że jestem nadopiekuńcza. Absurd! To źle, że boję się o swoje dziecko i chcę, aby było szczęśliwe? Po co ma popełniać tyle błędów, co ja? Jestem jego mamą i mogę go ochronić. Co więcej, czuję że to mój rodzicielski obowiązek. To zwyczajna troska, a nie odbierana negatywnie nadopiekuńczość. Mam wrażenie, że ta kobieta nie ma dzieci. Żyjemy w strasznym świecie, gdzie nietrudno o ból, łzy, cierpienie. Ja się pytam: po co moje dziecko ma cierpieć?”

— na szybko zrelacjonowała rozczarowującą wizytę u psychologa Eliza – mama 10-letniej Klaudii.

 

Nadopiekuńczy rodzice bardzo często nie rozumieją swojej nadopiekuńczości, traktując ją po prostu jako miłość i naturalną troskę o bezbronną istotę. Dla nich: „Nie rób tego, bo… się skaleczysz, się wybrudzisz, się zawiedziesz, będziesz płakał” to właściwa forma chronienia i wychowywania dzieci.

 

Przeczytaj koniecznie: 

Daddy issues – co to znaczy i jakie zachowania są z nim związane?

 

Kim jest i jak zachowuje się nadopiekuńcza matka?

Nadopiekuńcza matka to termin niebudzący większych wątpliwości. Matka, czyli kobieta, która jest rodzicem dziecka. Nadopiekuńczość to z kolei wg Wielkiego słownika języka polskiego:

„Postawa kogoś, kto nadmiernie troszczy się o jakąś osobę lub grupę osób i ogranicza jej samodzielność”.

Połączenie tych dwóch słów kształtuje pojęcie kobiety, dla której dziecko jest najważniejsze i to do tego stopnia, że nie potrafi rozsądnie ocenić swojego zachowania związanego z wychowaniem potomstwa. Nadopiekuńczość to: myślenie, podejmowanie decyzji, rozwiązywanie problemów za dziecko.

 

Nadopiekuńcza matka chroni swojego syna.

Kobieta jest nadopiekuńcza, bo kieruje nią lęk. / fot. Canva

 

Odpowiedź na pytanie: „kim jest nadopiekuńcza matka?” kryje się pod określeniem zachowania matki absolutnie skoncentrowanej na dziecku. Kiedy zdaniem psychologów można mówić o rodzicielskiej nadopiekuńczości? Gdy matka w stosunku do dziecka:

  • jest pobłażliwa i nie wyznacza granic,
  • roztacza nadmierną opiekę,
  • wyręcza z obowiązków,
  • sprawuje bezustanną kontrolę,
  • wyolbrzymia – strasząc przed licznymi niebezpieczeństwami,
  • nie pozwala na popełnienie żadnych błędów,
  • odbiera naturalną możliwość poznawania świata,
  • zniechęca do aktywności i samodzielności,
  • stara się nie krytykować, aby nie budzić negatywnych emocji.

 

Może Cię zainteresuje:

Syndrom grzecznej dziewczynki – jak raz na zawsze przestać być świętą cierpiętnicą?

 

„Nadopiekuńcze matki cechuje też często to, że robią prawie wszystko za swoje dzieci. Zdejmują z nich wszelkie obowiązki. W zasadzie zdejmują wszelką odpowiedzialność w przeróżnych, życiowych sytuacjach. Oprócz tego potrafią być bardzo kontrolujące. Chcą mieć wpływ, wgląd, decyzyjność w zasadzie w każdym obszarze życia swojego dziecka, a później i nawet dorosłego człowieka. Wiąże się z tym pewnego rodzaju zawłaszczanie tej osoby, swojego potomka. Wybieranie ścieżki życiowej, partnerów, znajomych, wpływanie na każdy istotniejszy obszar życia”.

— doskonale o nadopiekuńczych mamach mówi Człowiek Absurdalny w filmie „NADOPIEKUŃCZA MATKA – jakie są skutki jej wychowania?”.

 

Dlaczego matka jest nadopiekuńcza?

Nadopiekuńczość niejedno ma imię. Może przybierać łagodne i często bagatelizowane formy, ale może również stanowić skrajną postawę, negatywnie wpływającą na młodego (a później nawet dojrzałego) człowieka. Nadopiekuńczość matki związana jest z rozkładaniem parasola ochronnego nie po to, aby skrzywdzić dziecko. Broń Boże! Kobieta jest nadopiekuńcza, bo kieruje nią lęk. Nad wyraz boi się o swojego malucha i autentycznie uważa, że na każdym kroku świat buduje niebezpieczeństwo.

Nadopiekuńcza matka za wszelką cenę próbuje zawładnąć życiem dziecka, aby usunąć z jego drogi wszelkie: problemy, trudności, frustracje i rozczarowania. Wierzy, że uda się jej ochronić syna lub córkę przed wszystkim, co negatywne. Rolą matki jest przygotowanie psychiki dziecka do radzenia sobie w sytuacjach „nie po naszej myśli”, a nie kreowanie bezproblemowego świata. Tak naprawdę rodzice mogą być nadopiekuńczy z naprawdę wielu powodów:

  • potrzeba rekompensacji dziecku trudnych chwil (np. rozwód),
  • chęć bycia nieustannie potrzebnym,
  • brak wiary w możliwości dziecka,
  • nadodpowiedzialność za bliskich,
  • pragnienie bycia najważniejszym dla potomka,
  • brak innych pasji i zainteresowań.

Warto wiedzieć, że nadopiekuńczość mocno wykracza poza granice dbania o potrzeby dziecka oraz granice podstawowej opieki. Nadopiekuńcza matka uważa, że poprzez nadmierną ochronę, zadba o szczęście i poczucie własnej wartości pociechy. To osoba, która chce dobrze dla swojego dziecka, ale często, zamiast pomagać, wyrządza krzywdę.

 

Zobacz też:

Halo, córciu, tu mama! Co robić, gdy mama dzwoni za często?

 

Nadopiekuńcza matka a późniejsze życie dziecka

W dzisiejszych czasach głośno mówi się o różnych problemach wychowawczych. Jednym z nich jest rodzicielska nadopiekuńczość, która może zranić psychikę dziecka. Bardzo często z domów, gdzie zwyczajna troska nabiera ponadprzeciętnego charakteru wychodzą dzieci, które nie potrafią poradzić sobie w dorosłym życiu. Pozbawione umiejętności samodzielnego radzenia sobie w różnych sytuacjach, szybko poddają się w trudnych, niezrozumiałych chwilach.

Poza tym dziecko wychowane z nadopiekuńczą matką bardzo często nie zna swoich słabych i mocnych stron. Uważa, że we wszystkim jest równie dobre, a gdy życie weryfikuje umiejętności, wpada w pułapkę zbudowaną z negatywnych myśli. Albo wręcz przeciwnie, czyli twierdzi, że ono ma rację, a nikt inny. Wyręczane dziecko z wielu obowiązków potrafi mniej od rówieśników, bo zwyczajnie nie miało okazji nauczyć się ponadpodstawowych umiejętności. Naukowcy z uniwersytetów: Minnesoty, Karoliny Północnej, Zurychu podzielili się wynikami badań, z których można dowiedzieć się, że: dzieci (w wieku 5 lat) wychowywane przez nadopiekuńczych rodziców dysponowały dużo słabszą regulacją emocjonalną i behawioralną od swoich rówieśników. A w wieku 10 lat były bardziej narażone na problemy emocjonalne oraz gorzej radziły sobie w szkole.

 

Mariola Kurczyńska – pedagog i doradca rodzicielski w filmiku „Nadopiekuńczy rodzice. Poznaj konsekwencje!” podkreśla 4 najważniejsze konsekwencje nadopiekuńczości:

  1. Podatność na lęk.
  2. Brak poczucia własnej wartości.
  3. Niska tolerancja na frustrację.
  4. Nierozwinięte umiejętności życiowe.

 

 

Dorosłe dzieci wychowywane przez nadopiekuńczych rodziców

Przesadna troska w znaczący sposób komplikuje dorosłość. „Maminsynek” to prześmiewcze określenie na mężczyznę często wychowanego przez nadopiekuńczą matkę:

„Maminsynek to osoba, która bez względu na wiek pozostaje pod wpływem matki. Mężczyzna ten nawet po wyprowadzce z domu rodzinnego zwierza się matce ze wszystkiego i potrafi radzić się jej w wyborze dywanu do pokoju czy koloru spodni”.

— definicja portalu abczdrowie.pl.

Synek mamusi nie potrafi przeciąć pępowiny, a jednocześnie poradzić sobie w budowaniu zdrowych relacji z inną kobietą. Jest niesamodzielny i niezaradny, a jego dorosłym życiem nieustannie kieruje mama.

 

Warto przeczytać:

„Wmawiasz to sobie” czyli jak brak akceptacji siebie i niska samoocena wpływają na relacje międzyludzkie

 

Dorośli wychowywani przez nadopiekuńcze matki są zdezorientowani w normalnym funkcjonowaniu. Często to osoby wyróżniające się łatwością w manipulowaniu przez innych. Dorosłe dzieci nadopiekuńczych rodziców:

  • nie wierzą w siebie,
  • wyróżniają się niedojrzałością emocjonalną,
  • boją się wkroczyć w świat dorosłych,
  • borykają się z zaburzeniami osobowości, a nierzadko również zaburzeniami lękowymi,
  • obawiają się porażek i podejmowania samodzielnych decyzji,
  • doświadczają konsekwencji związanych z niezaradnością życiową.

 

Nierzadko można przeczytać twierdzenie, że:

„Dziecko nadopiekuńczego rodzica zatrzymuje się mentalnie na poziomie nastolatka, mimo że biologicznie jest człowiekiem dorosłym”.

Obowiązkiem rodziców jest chronienie dzieci, ale i stawianie granic. Główna rola matki? To budowanie poczucia bezpieczeństwa i przygotowanie pociechy do radzenia sobie we własnym – dorosłym życiu. Nadopiekuńczość nie buduje silnej, a kruchą istotę.

SEO copywriterka, dla której pisanie to nie tylko sposób na życie, ale i największa pasja. Prywatnie pozytywnie zakręcona mama dwóch córeczek i owczarka niemieckiego. Kocha? Góry. Boi się? Gryzoni. Wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych i uparcie dąży do celów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ