Sunday, April 18, 2021
Home / Inne  / Fotogaleria  / Moda na sztukę: Halina Mrożek

Moda na sztukę: Halina Mrożek

Jej artystyczne kreacje możemy podziwiać w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie. Przymierzał je Nergal, publikował Playboy

weronika kosinska

Halina Mrożek nie tworzy kolekcji sezonowych, a mimo to jej prace inspirują. Tu, w stylizacji karnawałowej, którą specjalnie dla magazynu Miasto Kobiet przygotowała fotograf Weronika Kosińska

Jej artystyczne kreacje możemy podziwiać w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie. Przymierzał je Nergal, publikował Playboy. Zdobywały wiele prestiżowych nagród, a profesorowie Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie Halina Mrożek ukończyła Wydział Rzeźby – wyróżnili Medalem rektora ASP.

halina-mrozek

Jej artystyczne kreacje możemy podziwiać w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie. Przymierzał je Nergal, publikował Playboy, fot. Maciej Boryna, model: Cyryl, makeup: Adam Mesyash, włosy: Marcin Het, stylizacja: Joanna Hir

MIASTO KOBIET: Widząc zapowiedzi Twojej indywidualnej ekspozycji i wielkoformatowe zdjęcia, spodziewałam się raczej wystawy fotografii. Tymczasem Twoje projekty prezentowane są na manekinach.

HALINA MROŻEK: Tak, na manekinach, fotografiach i video, ponadto na wernisażu prezentowałam część projektów na modelkach i modelach. Bardzo zależało mi na jak najpełniejszym pokazaniu tego jak te obiekty funkcjonują z ciałem. Fotografie również stanowią istotną część ekspozycji, to wizje różnych osób, pozwalające zobaczyć nam jak te prace odnajdują się w różnych kontekstach np. w naturze.

MIASTO KOBIET: Czyli te niezwykłe zdjęcia nie są fotomontażem, ale przedstawiają autentyczne plenery?

HALINA MROŻEK: Oczywiście. Na przykład powiewające kimono zostało uchwycone w Warszawie na dachu kościoła na Wilanowie. Potężny, piękny, surowy beton. Kolekcja Fuse, to nadrzeczne, Myślenickie plenery, a ten piaskowy projekt – to skład budowlany w Krakowie. Wiele zależy od wyobraźni i umiejętności fotografa. Kadr aparatu widzi to, co chcesz. Przedstawić zwykłe miejsce w niezwykły sposób. To wielka sztuka.

weronika kosinska

Halina Mrożek nie tworzy kolekcji sezonowych, a mimo to jej prace inspirują. Tu, w stylizacji karnawałowej, którą specjalnie dla magazynu Miasto Kobiet przygotowała fotograf Weronika Kosińska

MIASTO KOBIET: Sama też robisz zdjęcia swoim projektom?

HALINA MROŻEK: Tylko robocze. Ja rzeźbię, szyję i projektuję, fotografię pozostawiam pasjonatom aparatu, ale nad wizją i klimatem sesji pracujemy wspólnie. Zdarza się, że dojście do porozumienia zajmuje wiele czasu, ale najważniejszy jest efekt, on musi zadowalać nas wszystkich.

MIASTO KOBIET: Jak reagujesz na wizje kolejnych fotografów?

-To dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, bo każdy widzi te projekty w innym otoczeniu, w innym ujęciu, z inną modelką. Ja jestem z tymi kreacjami oswojona, jestem do nich przyzwyczajona. Poznawanie wizji drugiej osoby to bardzo rozwijające doznanie.

MIASTO KOBIET: Inspiracje też czerpiesz z natury – żeby nie powiedzieć – z biologii?

HALINA MROŻEK: Kluczową rolę w moim procesie tworzenia odgrywa obserwacja. W biegu codzienności przestajemy zauważać piękno otoczenia. A to ono najwięcej nam podpowiada. Czasem zaskakującym zestawieniem kolorów, kiedy indziej intrygującą materią. Pod wpływem tych bodźców wyobraźnia się uruchamia, tworzy nowe obrazy, formy, konstrukcje.

MIASTO KOBIET: Twoje projekty są niesamowicie różnorodne; kreujesz rzeczywistość pełną metamorfoz i transformacji.

HALINA MROŻEK: W MOCAK’u prezentuję fragmenty różnych cykli. Ta różnorodność pomaga oddać moje zainteresowania, pokazać wachlarz możliwości i przedstawić punkt widzenia twórcy-rzeźbiarza… bo przecież wszystko wykonuję sama własnoręcznie. Kontakt z materiałem jest bardzo istotny, inspiruje i pobudza do eksperymentowania. Czasami bardziej pociąga mnie jakieś tworzywo, materia, czasami skupiam się na jakimś ornamencie, osobnym motywie. Staram się wtedy wyciągnąć z niego jak najwięcej, aby uzyskać wizję na której mi zależy.

MIASTO KOBIET: Czy właśnie o takie akcenty chcesz wzbogacić casualową modę?

HALINA MROŻEK: Sama lubię uzupełniać swój wizerunek o pewne elementy z moich projektów.

MIASTO KOBIET: Jak na przykład włosy?

HALINA MROŻEK: O! Mam taki naszyjnik z włosów.

MIASTO KOBIET: Ale to nie są tak naprawdę włosy?…

HALINA MROŻEK: Nie, to są właśnie włosy. Naturalne.

MIASTO KOBIET: Twoje?..

HALINA MROŻEK: Nie, kupiłam je.

MIASTO KOBIET: Czyli o projektach Sculpt Couture należy myśleć jak o rzeźbach, a nie kreacjach haute-couture?

HALINA MROŻEK: Nie projektuję sezonowo jak projektant mody, te kolekcje nie odnoszą się do trendów wiosna/lato czy jesień/zima. Tekstylia łączę z materiałami przypisanymi dziedzinie rzeźby. Kolejne realizacje napędza nastrój, energia, wena… Jednak wśród nich jest wiele rzeczy które można jak najbardziej ubrać, choć głównie na ekstrawaganckie wyjścia. Dla mnie granica między modą a rzeźbą jest płynna, to gdzie widz plasuje te kreacje to jego indywidualna kwestia.

Rozmawiała Dorota Paciorek

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach