Friday, January 23, 2026
Home / POLECAMY  / Morderstwo 11-latki w Jeleniej Górze. Kryminolożka: dziewczynki zasadniczo nie dokonują zabójstw

Morderstwo 11-latki w Jeleniej Górze. Kryminolożka: dziewczynki zasadniczo nie dokonują zabójstw

Motywy pozostają nieznane

Nastolatka siedząca pod ścianą

Co się wydarzyło w Jeleniej Górze? fot. Adobe Stock

Tragiczne wydarzenia w Jeleniej Górze wstrząsnęły opinią publiczną. 11-letnia dziewczynka została zamordowana, a główną podejrzaną jest jej 12-letnia koleżanka. Sprawa budzi wiele pytań, zarówno o motywy, jak i o konsekwencje prawne dla tak młodej osoby.

 

W Polsce tego nie było

– Dziewczynki zasadniczo nie dokonują zabójstw. Jeżeli okazałoby się, że sprawczynią byłaby dwunastoletnia koleżanka, mielibyśmy do czynienia z absolutnym fenomenem, z czymś, czego – odkąd ja pamiętam, czyli przez kilkadziesiąt lat – w Polsce właściwie nie było

– mówi w rozmowie z Onetem dr hab. Dagmara Woźniakowska, prof. UW i kryminolożka.

Jak wskazuje prof. Woźniakowska, zabójstwa dokonane przez osoby nieletnie są w Polsce ekstremalnie rzadkie.

– W latach 90., kiedy takich zabójstw było najwięcej, co zresztą zbiegło się z wyżem demograficznym, zdarzały się lata, w których dochodziło nawet do około dwudziestu, dwudziestu kilku zabójstw, których sprawcami były osoby nieletnie. Natomiast od bardzo wielu lat obserwujemy wyraźny trend spadkowy. Obecnie, jeśli takie zabójstwa w ogóle się pojawiają, są to liczby jednocyfrowe, zazwyczaj do pięciu przypadków rocznie: cztery, pięć, czasem trzy

– tłumaczy.

Przeczytaj też:
Miałam siedem lat, gdy zabiłam siostrę. Mroczne tajemnice dzieciństwa

Kolejne ustalenia „Mamy świadków”

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek w pobliżu szkoły przy ul. Wyspiańskiego w Jeleniej Górze. O godzinie 14:46 policja otrzymała zgłoszenie o bójce między dwiema dziewczynkami. Po kilku minutach funkcjonariusze odnaleźli ciało 11-latki niedaleko szkoły, do której uczęszczała.

– Kiedy na miejsce dotarli ratownicy medyczni, dziewczynka już nie żyła

– mówi Onetowi prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

CZYTAJ TAKŻE:  Marcowa odsłona Ladies Night

Śledczy od początku zakładali, że doszło do zabójstwa. Na ciele ofiary stwierdzono rany zadane ostrym narzędziem. Policja szybko ustaliła, że związek ze sprawą może mieć 12-letnia uczennica tej samej szkoły. Sąd rodzinny wyraził zgodę na jej zatrzymanie.

– Mamy świadków, którzy widzieli tę bójkę. Jedną z tych osób jest osoba, która zgłosiła nam zdarzenie

– informuje Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Według prokuratury dziewczynki znały się z widzenia, ale nie były koleżankami.

– Nie znamy motywu działania nieletniej

– podkreśla prokurator Węglarowicz-Makowska.

Śledczy zabezpieczyli nóż typu finka, którym prawdopodobnie zaatakowano 11-latkę. Prokuratura nie ujawnia, gdzie dokładnie znaleziono narzędzie. Według nieoficjalnych informacji, nóż znajdował się w plecaku 12-latki.

Motyw: konflikty, presja grupy i dramaty rodzinne

Zabójstwa dokonywane przez nieletnich najczęściej wynikają z konfliktów rówieśniczych, eskalacji agresji w grupie lub aktów zemsty. Zwykle jest to efekt działania w grupie, gdzie jeden prowokuje drugiego, co prowadzi do tragedii.

– Ktoś kogoś namawia, mówi: „obraził cię, to go pobijemy”, i sytuacja wymyka się spod kontroli. W grupie jeden drugiego nakręca, eskaluje agresję

– mówi prof. Woźniakowska.

Rzadziej zdarzają się przypadki zabójstw osób starszych, marginalizowanych społecznie, czy domowych tyranów, gdzie ofiarami przemocy są sami sprawcy.

Przeczytaj też:
Dzieci w twoim wieku nie mają problemów. Kondycja psychiczna młodzieży

Co grozi 12-latce, jeśli zostanie uznana za winną?

W polskim systemie prawnym osoby poniżej 15. roku życia nie ponoszą odpowiedzialności karnej jak dorośli. W przypadku 12-latki w grę wchodzą wyłącznie środki wychowawcze. Najsurowszym z nich jest skierowanie do młodzieżowego ośrodka wychowawczego, który łączy izolację z terapią. Zakłady poprawcze są dostępne dopiero dla osób od 13. roku życia.

Rodzina i środowisko

Pojawiają się pytania o środowisko rodzinne podejrzanej. Jak podkreśla prof. Woźniakowska, dysfunkcje mogą występować nawet w pozornie dobrze funkcjonujących rodzinach.

– Można mieć do czynienia z dysfunkcjami w rodzinie, która na zewnątrz funkcjonuje pozornie bardzo dobrze: rodzice mają wykształcenie, zarabiają przyzwoite pieniądze, dzieci są zadbane. A jednocześnie mogą się na to nakładać inne kwestie, na przykład niezdiagnozowane lub niezaopiekowane zaburzenia psychiczne dziecka. Dlatego w przypadku tak małego dziecka — jeśli mówimy o takim scenariuszu — sprawa trafia do sądu rodzinnego i to sąd rodzinny decyduje o dalszych krokach

– wyjaśnia specjalistka.

CZYTAJ TAKŻE:  Słodka, interaktywna ciężarówka – Wawel Truck – odwiedzi Kraków

 

 

Więcej przeczytasz w Onecie: https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/zabojstwo-11-latki-w-jeleniej-gorze-kryminolozka-to-ekstremalnie-rzadkie/0k8gky7

oraz:
https://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/zabojstwo-11-latki-w-jeleniej-gorze-mamy-swiadkow-ktorzy-widzieli-bojke/55bpfmk

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ