Home / Felietony  / Monika Jurczyk (OSA): W czym pójdziesz ze sobą do łóżka?

Monika Jurczyk (OSA): W czym pójdziesz ze sobą do łóżka?

W czym będzie ci wygodnie i miło? Czym siebie rozpieścisz?

Marlin Monroe chodziła spać ubrana jedynie w zapach Chanel nr 5

Ja sama wybieram styl Marylin Monroe. Co z tego, że oklepany i znany od wieków? Z jakiegoś powodu zawsze działa / fot. Flickr.com/Knock Tam

Mogłabym zacząć od tego, że Marylin Monroe sypiała tylko skropiona Chanel nr.5, ale to banalne i wszyscy o tym wiedzą

 

Pamiętam też te wszystkie koszule nocne z Kaczorem Donaldem albo Myszką Mickey, które wyrzucałam podczas przeglądów szafy u klientek. Albo rozciągnięte piżamy koleżanek na wyjazdach służbowych, zanim byłam stylistką i moje delegacje zaczęły wyglądać jak te z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”. Nie mówiąc już o kreacjach Carrie z „Seksu w wielkim mieście” – zauważyłyście, że ona sypia w staniku? Zawsze wydawało mi się to niedorzeczne i niewygodne.

Piżamy, koszule nocne, rompery – temat jest szeroki. Wybór – ogromny. Ale i tak najważniejsze pytanie brzmi:

w czym ty lubisz sypiać?

Do niedawna wydawało mi się, że infantylne piżamy z postaciami z kreskówek nie powinny nawet leżeć w dorosłych szafach. Złagodniałam jednak ostatnio i myślę sobie: whatever works. Jeśli nie masz parcia na to, żeby być seksowną divą, tylko wolisz być dziewczyną do przytulania – twoja sprawa. Jeśli jednak przychylasz się do koncepcji wampa, wybór jest przeogromny: majteczki z dziurką, przezroczyste koszulki, peniuary w stylu Peggy Bundy czy nawet skórzane wykończenia i akcesoria. Dla tych delikatniejszych kusicielek do wyboru są jedwabne koszule nocne, bawełniane, bardzo kuse szorty i śliczne t-shirty. Dla typów bardziej sportowych i lubiących nowości – rompery, czyli krótkie kombinezony do spania (ostrzegam jednak, że nie jest to wybór praktyczny, ściąganie ich w całości w toalecie, w środku zimowych nocy, nie należy do najprzyjemniejszych). No i oczywiście klasyki: spodnie w szkocką kratę, najlepiej flanelowe, do tego najbardziej miękka z miękkich koszulka. W zimowej wersji – grube skarpety jak z Instagramu i kubek kakao jako niezbędne akcesorium. Dla tych, co w parach, rozwiązaniem może być ukochana koszulka chłopaka/męża/partnera/konkubenta. Dla tych, co lubią amerykańskie filmy – koszula z szafy kochanka. Opcji (piżam, nie kochanków) jest naprawdę sporo.

Ale wróćmy do najważniejszego pytania. W czym ty lubisz spać? W co się ubierzesz (lub nie ubierzesz), jak pójdziesz ze sobą do łóżka? Co sprawi ci przyjemność, w czym nakarmisz swoje zmysły? Która z wymienionych wyżej nocnych stylizacji sprawi, że zadbasz o swoje ciało i poczujesz się atrakcyjna? Tak sama dla siebie. W czym będzie ci wygodnie i miło? Czym siebie rozpieścisz? Często zapominamy, że jedyną pewną osobą, z którą znajdziesz się dziś w łóżku, jesteś ty sama. I to ty decydujesz, czy będzie jej fajnie. Ty sprawisz, że będzie boska. Obiecaj mi więc proszę, że po przeczytaniu tego tekstu zadasz sobie to pytanie. Zapytasz siebie, w czym chcesz spać. Nie zagwarantuję ci pięknych snów, ale uczucie zadbania o siebie – tak. Ja sama wybieram styl Marylin Monroe. Co z tego, że oklepany i znany od wieków? Z jakiegoś powodu zawsze działa.

Monika Jurczyk

 

Pierwsza w Polsce personal shopperka. Opracowała autorski system SYLWETKA OSY, doskonale opisujący dziewięć typów sylwetek Polek. Uczy, jak być boską i jak zostać szefową własnej szafy. Autorka książek „Bądź boska” i „Szefowa swojej szafy”.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach