Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Festiwal Rok Kobiet  / Festiwal Rok Kobiet 2018: Monika Jurczyk (OSA)

Festiwal Rok Kobiet 2018: Monika Jurczyk (OSA)

Nie istnieje coś takiego jak wizerunek „kobiety sukcesu”

Monika Jurczyk podczas Festiwalu Rok Kobiet 2018

Monika Jurczyk podczas Festiwalu Rok Kobiet 2018 / fot. B. Majka

Czy istnieje coś takiego jak wizerunek kobiety sukcesu? Czy codziennie „W co ja mam się ubrać?” jest próżnym dylematem, a może jednak czymś więcej? Monika Jurczyk, pierwsza w Polsce personal shopper, która uczy, jak być boską, w swojej Mowie Mocy na Festiwalu Rok Kobiet 2018 mówiła, dlaczego ubrania są dla niej tak ważne i w jaki sposób pomagają w zdefiniowaniu siebie

 

Monika Jurczyk w Mowie Mocy „Wizerunek kobiety sukcesu to bzdura” podczas Festiwalu Rok Kobiet 2018

Monika Jurczyk w Mowie Mocy „Wizerunek kobiety sukcesu to bzdura” podczas Festiwalu Rok Kobiet 2018 / fot. B. Majka

 

Zastanówcie się przez chwilę, jak według was wygląda kobieta sukcesu? Jaką ma ona biżuterię, fryzurę, ubrania? Specjalnie dla was przejrzałam wszystkie artykuły o wizerunku biznesowym w Polsce i wszędzie pojawiało się zdjęcie jednej kobiety – ubranej w błękitną marynarkę i białą koszulę, z eleganckim koczkiem, siedzącej na skórzanym, niezbyt stylowym fotelu. Żakiet dodaje struktury – jest silny, profesjonalny, jednak w nie za mocnym kolorze, żebyśmy się przypadkiem nikomu sobą nie narzucały. Z kolei biała koszula i koczek to standard.

 

Wizerunek kobiety sukcesu to bzdura. Jeden model nie istnieje. Jestem pierwszą w Polsce personal shopper. Ubrania są dla mnie ważne, ale jako narzędzie. Wyrażamy nimi szacunek do innych. Prawda jest taka, że ten odwieczny dylemat przed szafą „W co ja mam się ubrać?” jest ukłonem w waszą stronę. Ktoś zastanawia się, w czym ma przed wami wystąpić, jaki będzie komunikat tego stroju – przejmuje się tym.

 

Gdyby mnie ktoś tak jak w filmie 50 twarzy Greya poprosił o pokazanie swojego pokoju przyjemności, to byłaby to piękna garderoba, najlepiej z wanną pośrodku – mogłabym się jednocześnie kąpać i podziwiać moje ubrania.

 

Wrzuciłam kiedyś na Instagram zdjęcie, które wywołało wielką burzę. Byłam tam w garniturze i białych adidasach. Jedna z pań napisała, że ubieram się niestosownie do wieku, z kolei jeden z moich kontrahentów stwierdził, że tak nie wypada. A przecież ja też mogę ubierać się tak, jak chcę. Dzisiaj chciałam ubrać się w sukienkę, więc ubrałam się w sukienkę. Dlaczego? Bo jest to kobiecy festiwal – on na to zasługuje. Wy na to zasługujecie.

 

Jest grono kobiet, które z pewnością są kobietami sukcesu, a które odbiegają od tej stereotypowej wizji. Angela Merkel – nie ma koczka, chodzi w marynarkach, które jednak nie mają podkreślać jej kobiecości ani sprawiać, że wygląda delikatnie. To jest jej „mundur”, który mimo wszystko nie powoduje, że nie możemy nazwać jej kobietą sukcesu. Aneta Pondo – kobieta, która prowadzi magazyn, która zorganizowała Festiwal Rok Kobiet 2018 i która wie, co robi. Nie ma koczka. Chce się malować – maluje się, nie chce – nie robi tego. Dlaczego? Bo żyje na własnych zasadach i to czyni ją kobietą sukcesu. Agata Dutkowska – w żadnej książce nie przeczytacie, że różowe włosy pomogą wam osiągnąć sukces w sferze biznesu. A jednak – to kobieta, która sama osiągnęła sukces, a mało tego, pomogła i nadal pomaga innym kobietom go osiągnąć. Można? Można.

 

Możesz być taka, jaka chcesz. To ty siebie definiujesz. Twoje jedyne zadanie to to, żeby odkryć, jaka jesteś naprawdę i pokazać to ubraniem. Bo to ono będzie pokazywało, że żyjesz na własnych zasadach.

Zebrała: Klaudia Ziętarska

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach