Maraton Pisania, fot. arch. Miasto Kobiet
Zrobić wydarzenie, w którego centrum będzie pisanie, bez komputerów, bez AI, tylko kartka, długopis, człowiek i jego własne myśli – wydawało się szaleństwem. Czy ktoś w ogóle będzie chciał przyjść? – obawiałam się, planując Maraton Pisania. Okazało się, że bezpodstawnie
– Jeśli myślicie, że ludzie przeszli całkiem w świat online to muszę was rozczarować. Trzeba było dostawić kilka krzeseł, bo nie było już miejsc – napisała po wydarzeniu Ania Zając, autorka książki „Potęga Videotellingu”.
Rozgrzewka przed maratonem

W pisaniu liczy się kreatywność, fot. arch. Miasto Kobiet
„Każde dziecko jest artystą.
Problem w tym, jak pozostać artystą, kiedy się dorośnie.”
(Pablo Picasso)
Maraton Pisania (17 lipca 2025) powstał jako wydarzenie eksperymentalne, coś z pogranicza warsztatów pisarskich i eventu, w czasie którego ludzie po prostu piszą – dużo, bez presji, bez oceniania, bez porównywania się. W atmosferze, która znosi blokady twórcze. Bo to one najbardziej oddzielają ludzi od źródła kreacji.
Wszelcy wewnętrzni Krytycy, Perfekcjoniści i Cenzorzy potrafią skutecznie zabić radość tworzenia.
Dlatego zaczęliśmy Maraton Pisania od rozgrzewki, czyli freewritingu (swobodnego pisania). To prosta technika o potężnych efektach. Możecie spróbować jej w domu. Nastawcie budzik na 10 minut i piszecie, co wam przyjdzie do głowy. Nie zatrzymujcie się, nie cenzurujcie, nie poprawiajcie. Jeśli utkniecie, możecie napisać „nie wiem, co napisać” lub powtarzać ostatnie słowo tak długo, aż pojawi się nowy pomysł.
Freewrting ucisza wewnętrznego krytyka, uruchamia flow, może być też sposobem na skontaktowanie się z podświadomością.
– Cieszę się, że można było popisać, poeksperymentować, bez presji dzielenia się na forum, komentowania i poprawiania
– mówi jedna z uczestniczek.
Zobacz też:
Aneta Pondo: „Mocne rozmowy”
Anioły i jednorożce

Nic dwa razy, mural w Parku im. Wisławy Szymborskiej / fot. arch. Miasto Kobiet
„Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny”
(Wisława Szymborska)
Pisaliśmy w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej (Kraków, ul. Rajska 1). Z naprzeciwka, z muralu w Parku im. Wisławy Szymborskiej, spoglądał na nas wiersz noblistki „Nic dwa razy”. Z jego słów uczestnicy maratonu układali własny tekst. Był to pretekst do poćwiczenia zmiany perspektywy i odpowiedzi na pytanie „Kim jestem”, gdy nie determinują nas role, gdy pozwalamy wyobraźni sięgać gwiazd, a słowa nie stanowią ograniczenia, tylko są wyzwalaczami nowych znaczeń.
Z połączenia słów Szymborskiej i własnych powstawały twórcze „biografie”:
Wczoraj było przy mnie dwóch podobnych aniołów.
Powiedzieli, że zrodziliśmy się w szkole świata i będziemy repetować aż nie odnajdziemy przyczyny naszego spojrzenia.
Jestem Magicznym Jednorożcem w szkole Wszechświata.
Gdy odwróciłam twarz od strachu i lęku przestałam repetować.

Kim Jestem? / Fot. arch. Miasto Kobiet
Piszę, bo czytam

Nie ma pisania bez czytania, fot. arch. Miasto Kobiet
„Dopiero po żmudnych próbach stanę się w tej sztuce mistrzem.”
(Erich Fromm)
Nie ma pisania bez czytania. To dla mnie oczywiste. Gdy przychodzą do redakcji Miasta Kobiet dziennikarki na staż, rozpoznaję od razu, która z nich dużo czyta, a która nie.
Dlatego Maraton Pisania był okazją do… promocji czytelnictwa. Skorzystałyśmy z tego, że jesteśmy we wspaniałej świątyni czytania i pożyczyłyśmy książki do kilku ćwiczeń. Tropiłyśmy w nich cytaty, a potem uczyłyśmy się świadomego czytania. Wielu osobom bardzo spodobało się ćwiczenie, które nazywam „Przymierzalnią stylu” – polega na analizie stylu wybranego autora i próbie napisania tekstu w podobnym stylu.
– Miałam wiele momentów „Aha”, cudowny, kreatywny czas, który pozwolił mi odkryć kolejne, ciekawe rzeczy na mój temat. Każde z zaproponowanych ćwiczeń wniosło nowe wglądy i poszerzyło moją perspektywę. To był bardzo wartościowy czas dla mnie i jestem bardzo wdzięczna za cudowne prowadzenie
– pisała uczestniczka po warsztatach.
Punkty zwrotne i inicjacja do przygody

Maraton Pisania, fot. arch. Miasto Kobiet
„Zamykam oczy, żeby widzieć.”
(Paul Gauguin)
Tak jak nie ma pisania bez czytania, tak nie ma dobrych opowieści bez znajomości zasad storytellingu. Opowiadałam w czasie Maratonu Pisania o różnych modelach storytellingowych, o Podróży Bohatera, Podróży Bohaterki, zasadzie trzech aktów, i o tych najprostszych schematach budowania angażujących opowieści, w których: bohater ma cel; w drodze do niego musi pokonać przeszkody; robi to i dokonuje się w nim przemiana.
– Jakie są punkty zwrotne w twoim życiu? Co takiego się wydarzyło, co zainicjowało zmianę?
– pytałam w czasie Maratonu Pisania. Przez wizualizacje wchodziłyśmy w połączenie z tym, co chce się z nas wydobyć i chce być napisane. Cisza, oddech, zajrzenie w głąb siebie, pomagało przedostać się do tego, co zakopane, zapomniane, wyparte.
– Wszystkie ćwiczenia dla mnie były bardzo odkrywcze i przydatne. Bardzo podobało mi się to, że były twórcze i mocno działające na wyobraźnie. Wiem, że będę z nich korzystać
– pisała jedna z uczestniczek.
Zobacz koniecznie:
Aneta Pondo. Jak dobrze pisać – KONSULTACJA pisarska, dziennikarska, wydawnicza, SEO
Raj dla wewnętrznych artystek

„Świat rzeczywisty ma swoje ograniczenia;
świat wyobraźni jest bezkresny.”
(Jan Jakub Rousseau)
„Magia”, „alchemia”, takie słowa padały, gdy dzieliłyśmy się na koniec wrażeniami z Maratonu. Uczestniczki i uczestnicy przypomnieli sobie, że potrafią i kochają pisać; że pisanie jest procesem, w którym można odkryć wiele pozamykanych wewnętrznych szuflad; że zawsze chcieli napisać książkę i może w końcu to zrobią.
Fotografka, Agnieszka Rożek, napisała:
– Moja wewnętrzna artystka wylądowała w swoim raju, zadania i wskazówki jak zacząć pisać dostarczyły mi masę inspiracji. Piszemy, bo sztuczna inteligencja nas nie zastąpi, a teksty pisane przez AI od razu mnie odrzucają. Chociaż sama na początku z nią eksperymentowałam to dzisiaj już wiem, że jedyna droga, która mnie naprawdę cieszy to tworzenie rzeczy samodzielnie i z sercem.
Mnie najbardziej w ankietach od uczestniczek i uczestników cieszyły te fragmenty:
Otworzyłam się i pisałam, pisałam, pisałam
Przypomniałam sobie, że mam dar i lekkość pisania
Jestem zaskoczona jak łatwo mi się pisało
Podobnie jak Julia Cameron, autorka „Drogi Artysty” wierzę, że istnieje twórcza energia, która chce się wyrazić za naszym pośrednictwem. Wydarzenia takie jak Maraton Pisania pokazują, że kontakt z ta energią jest łatwiejszy niż się wydaje.

Organizatorem Maratonu Pisania była Fundacja Miasto Kobiet
Projekt współfinansowany przez Miasto Kraków
Prowadzenie: Aneta Pondo

Zadanie publiczne realizowane ze środków Miasta Krakowa
