Tuesday, September 21, 2021
Home / Moda  / Trendy  / W domu warto wyglądać

W domu warto wyglądać

Wracam do domu. Zdzieram z siebie swoją codzienną zbroję stylistki. Szpilki lądują w kącie, wymyślna biżuteria już bardzo ciąży i przeszkadza. No i te okropne, gryząco-cisnące rajstopy. Znikają. Uff… Nareszcie wolna! Jestem.

Monika Jurczyk, fot. materiały prasowe

Monika Jurczyk, fot. materiały prasowe

Monika Jurczyk, fot. materiały prasowe

Monika Jurczyk, fot. materiały prasowe

Wracam do domu. Zdzieram z siebie swoją codzienną zbroję stylistki. Szpilki lądują w kącie, wymyślna biżuteria już bardzo ciąży i przeszkadza. Krótka sukienka (którą przecież uwielbiam) uwalnia mnie ze swoich objęć. No i te okropne, gryząco-cisnące rajstopy. Znikają. Uff… Nareszcie wolna! Jestem.

Ale nie, nie zostaję naga. Szukam najmilszej, miękkiej koszulki i spodni, w których będzie mi wygodnie. Rozglądam się za ukochanymi balerinkami z miękkiego pluszu. Jestem. W ubraniu, które mnie nie krępuje, ale nadal fajnie wygląda. Bo w domu także warto wyglądać. Niekoniecznie w peniuarze i klapeczkach z puszkiem…
Przeglądając szafy klientek, często słyszę: „To będzie po domu, nie wyrzucaj, ludziom się w tym nie pokażę, ale w mieszkaniu się przyda…”. Nienawidzę tego argumentu. „Wygodnie” nie można mylić z „obszernie”! „Miło” niech się nie kojarzy z rozwleczoną, starą koszulką z czasów studenckich i spodniami z polaru. Miękka koszulka może mieć seksowny dekolt lub uroczo spadać z ramienia. Spodnie, nawet te dresowe, potrafią podkreślać zgrabną pupę i ładne uda. Legginsy natomiast fajnie wyeksponują nogi, mięciutkie kapcie mogą być uroczym detalem, a nie spranym flakiem. „Po domu” nie znaczy gorzej. Przecież chcemy odpocząć i się zrelaksować. Czuć się dobrze. Trudno jest poczuć się domową boginią w okropnym polarze i spodenkach pamiętających pierwszą wycieczkę w góry, prawda? Poza tym w domu nie zawsze jesteśmy same. Czasem wpadamy na męża lub partnera, czasem na dziecko. Czasem nawet zdarzy nam się otworzyć drzwi listonoszowi lub przystojnemu hydraulikowi. Wreszcie czasem wpadnie sąsiadka poplotkować o innej sąsiadce. Naprawdę chcesz, żeby to miłe obgadywanie bliźniego przy pachnącej kawce popsuła bluza po starszym bracie, w której wyglądasz jak Britney Spears w swoim najgorszym okresie?
Zazwyczaj po prostu żałujemy funduszy na ubrania tylko do użytku domowego. Ale to nie jest duży wydatek, poza tym znacznie podnosi komfort życia. Nasze życie spędzamy głównie w domu lub pracy, warto więc również w domu wyglądać dobrze. Gdy więc następnym razem zrzucisz swoją zbroję, ubierz się „w siebie”. Niech nic cię nie gryzie i nie uciska. Ale niech to coś będzie kolorowe i podkreślające figurę. Wtedy nawet herbatka przed telewizorem nabierze innego charakteru.

Monika Jurczyk

Pierwsza w Polsce personal shopperka. Opracowała autorski system SYLWETKA OSY, doskonale opisujący dziewięć typów sylwetek Polek. Uczy, jak być boską i jak zostać szefową własnej szafy. Autorka książek „Bądź boska” i „Szefowa swojej szafy”.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach