Tuesday, May 17, 2022
Home / Moda  / Trendy modowe  / W domu warto wyglądać

W domu warto wyglądać

Wracam do domu. Zdzieram z siebie swoją codzienną zbroję stylistki. Szpilki lądują w kącie, wymyślna biżuteria już bardzo ciąży i przeszkadza. No i te okropne, gryząco-cisnące rajstopy. Znikają. Uff… Nareszcie wolna! Jestem.

Monika Jurczyk, fot. materiały prasowe

Monika Jurczyk, fot. materiały prasowe

Wracam do domu. Zdzieram z siebie swoją codzienną zbroję stylistki. Szpilki lądują w kącie, wymyślna biżuteria już bardzo ciąży i przeszkadza. Krótka sukienka (którą przecież uwielbiam) uwalnia mnie ze swoich objęć. No i te okropne, gryząco-cisnące rajstopy. Znikają. Uff… Nareszcie wolna! Jestem.

Ale nie, nie zostaję naga. Szukam najmilszej, miękkiej koszulki i spodni, w których będzie mi wygodnie. Rozglądam się za ukochanymi balerinkami z miękkiego pluszu. Jestem. W ubraniu, które mnie nie krępuje, ale nadal fajnie wygląda. Bo w domu także warto wyglądać. Niekoniecznie w peniuarze i klapeczkach z puszkiem…
Przeglądając szafy klientek, często słyszę: „To będzie po domu, nie wyrzucaj, ludziom się w tym nie pokażę, ale w mieszkaniu się przyda…”. Nienawidzę tego argumentu. „Wygodnie” nie można mylić z „obszernie”! „Miło” niech się nie kojarzy z rozwleczoną, starą koszulką z czasów studenckich i spodniami z polaru. Miękka koszulka może mieć seksowny dekolt lub uroczo spadać z ramienia. Spodnie, nawet te dresowe, potrafią podkreślać zgrabną pupę i ładne uda. Legginsy natomiast fajnie wyeksponują nogi, mięciutkie kapcie mogą być uroczym detalem, a nie spranym flakiem. „Po domu” nie znaczy gorzej. Przecież chcemy odpocząć i się zrelaksować. Czuć się dobrze. Trudno jest poczuć się domową boginią w okropnym polarze i spodenkach pamiętających pierwszą wycieczkę w góry, prawda? Poza tym w domu nie zawsze jesteśmy same. Czasem wpadamy na męża lub partnera, czasem na dziecko. Czasem nawet zdarzy nam się otworzyć drzwi listonoszowi lub przystojnemu hydraulikowi. Wreszcie czasem wpadnie sąsiadka poplotkować o innej sąsiadce. Naprawdę chcesz, żeby to miłe obgadywanie bliźniego przy pachnącej kawce popsuła bluza po starszym bracie, w której wyglądasz jak Britney Spears w swoim najgorszym okresie?
Zazwyczaj po prostu żałujemy funduszy na ubrania tylko do użytku domowego. Ale to nie jest duży wydatek, poza tym znacznie podnosi komfort życia. Nasze życie spędzamy głównie w domu lub pracy, warto więc również w domu wyglądać dobrze. Gdy więc następnym razem zrzucisz swoją zbroję, ubierz się „w siebie”. Niech nic cię nie gryzie i nie uciska. Ale niech to coś będzie kolorowe i podkreślające figurę. Wtedy nawet herbatka przed telewizorem nabierze innego charakteru.

Monika Jurczyk

Pierwsza w Polsce personal shopperka. Opracowała autorski system SYLWETKA OSY, doskonale opisujący dziewięć typów sylwetek Polek. Uczy, jak być boską i jak zostać szefową własnej szafy. Autorka książek „Bądź boska” i „Szefowa swojej szafy”.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach