Friday, October 22, 2021
Home / Akcje Miasta Kobiet  / 21 lekcji z Mocnych rozmów  / 17. Pozwól ciału zatańczyć tobą (21 lekcji z „Mocnych rozmów”)

17. Pozwól ciału zatańczyć tobą (21 lekcji z „Mocnych rozmów”)

Masz kontakt ze swoim ciałem? A może 5 Rytmów cię do niego doprowadzi.

5 Rytmów, portal dla kobiet

5 Rytmów to kontakt ze sobą poprzez ciało / fot. Barbara Bogacka

Co dźwigasz na swoich barkach? Ciężar odpowiedzialności – za prace, firmę, rodzinę? A może ciężar wstydu – za przemocowych rodziców albo męża alkoholika. Albo ciężar zapomnienia, np. o dziadku, który w czasie wojny zaginął i nikt nie wie, gdzie jest pochowany?

Zapraszam na 21 lekcji biznesowych, rozwojowych i literackich, inspirowanych książką „Mocne rozmowy”. Napisałam ją, żeby dawać Czytelniczkom dostęp do światów, których na co dzień nie doświadczają.

Lekcja 17: Pozwól ciału zatańczyć tobą

Inspiracją do dzisiejszej lekcji jest wywiad z Joanną Hussakowską, która jest trenerką 5 Rytmów. Dzisiejsza lekcja będzie o ciele.
Ciało pojawia się niemal przy każdym bohaterze moich wywiadów. W kontekście Moniki Jurczyk (lekcja 1: Słuchaj swojego ciała) mowa była o tym, że nie słuchamy ciała, że musi dać nam dopiero w pysk, żebyśmy się zatrzymały. Dagmara Skalska dostarczyła nam lekcji o serwisowaniu narządów i o tym, że nadużywamy ciała tempem życia i pracy, i nie widzimy, że narządy wewnętrzne się zużywają. Lekcja oddychania z Michałem Godlewskim to także lekcja cielesna.
Trend uważności na ciało rozprzestrzenia się. Naprawdę zaczynamy rozumieć, że ono do nas mówi i że to co ma do powiedzenia, jest ważne.

Gabrielle Roth i 5 Rytmów

Joanna Husakowska zwraca uwagę na ciało przez 5 Rytmów. Nazywam je tańcem intuicyjnym, a Joanna za każdym razem mnie poprawia, że to nie taniec, tylko praktyka ruchowa, praca z ciałem w ruchu. „Nie taniec”, bo w 5 Rytmach nie ma kroków, choreografii, po prostu poruszamy się tak, jak chcemy, albo lepiej byłoby powiedzieć – jak tego chce nasze ciało. A jedyną ramą tego poruszania się jest muzyka, są rytmy.

Skąd się wzięło 5 Rytmów? Posłuchajmy, co mówi Joanna:

5Rytmów, dynamiczną praktykę medytacji w ruchu, stworzyła w latach sześćdziesiątych amerykańska tancerka Gabrielle Roth, zainspirowana obserwacją, że wszystko przebiega falami – od urodzenia dziecka, napisania książki, po ugotowanie zupy – ma swój początek, intensywny środek i koniec. Jak sobie to uświadomisz, łatwiej się żyje, bo wiesz, że po szczycie, chaosie, na pewno nastąpi opadanie i cisza, a potem następna fala. Nazwanie poszczególnych etapów tego procesu i zatańczenie ich razem daje szansę na oczyszczenie

Życie w rytmie Flowing, Staccato, Chaos, Lyrical i Stilness

Ten początek, środek i zakończenie, wyznaczane są przez pięć rytmów, przez: Flowing, Staccatto, które wiodą ku intensywnemu środkowi, którym jest Chaos, a potem Chaos opada w rytm czwarty Lyrical i wycisza się w Stillness.

Ponieważ chodzę czasem na zajęcia 5 Rytmów, mogłabym się powymądrzać, jakie są świetne, ale bez cielesnego doświadczenia pozostanie to tylko w sferze słów. Trzeba wejść na parkiet albo na trawę (teraz można wchodzić na podłogę we własnym domu, bo Joanna Hussakowska prowadzi praktykę 5-rytmową online na swoim profilu na fb) i dać się poprowadzić ciału tak, aby zaczęło wyrażać to, co jest w nim upakowane. Takie było moje pierwsze doświadczenie z 5 Rytmami. Kiedy kilka lat temu w Parku Bednarskiego boso, na trawie, poruszałam biodrami, poczułam falę obezwładniającego wzruszenia, że mam ciało i że można je tak głęboko odczuwać.

Joanna Hussakowska 5 Rytmów, Miasto Kobiet, portal dla kobiet

Daj się ponieść fali z 5 Rytmów, od Flowing, przez Chaos, do Stilness, czyli akceptacji / fot. Barbara Bogacka

Kontakt z ciałem

5 Rytmów jest dla mnie kontaktem ze sobą za pośrednictwem ciała. Jest kontaktem z tym, co jest w ciele poukrywane i pochowane, z przeżyciami, przekonaniami, historiami, trudami.
Z każdym rytmem powiązane są emocje i sposób ich manifestacji.
Najpierw jest Flowing:

We Flowingu próbujemy znaleźć w ciele miękkość. Ona zbliża nas do czucia, do niewyrażonych emocji, niepewności, lęku, tego co poukrywane. Parę lat temu, na warsztatach tańca afrykańskiego u Afry Crudo, uświadomiłam sobie, jak bardzo jesteśmy sztywni i „opakowani”. Od dziecka wychowuje się nas w nakazach, zakazach, lęku, że coś się złego wydarzy, wszystko chcemy kontrolować. A w afrykańskim tańcu, w miękkim stąpaniu po ziemi, jest płynność i odpuszczenie. Podobnie wygląda Flowing. Wymaga odwagi, żeby zobaczyć tę złość, zaciśnięte szczęki, spięte ramiona. Paradoksalnie, nie zawsze lubimy, żeby było lekko.

Stawianie granic i puszczenie kontroli

Drugi rytm Staccato służy temu, żeby zacząć wyrażać to, co poczujemy, co zobaczymy w pierwszym rytmie, żeby zamanifestować emocje i nie uklepywać ich w środku. Jest też stawianiem granic.
Trzeci rytm Chaos jest puszczeniem kontroli. Na parkiecie objawia się to wytrzepywaniem wszystkiego z ciała, jak w transie.

Jeżeli masz odwagę, w Chaosie odpuszczasz kontrolę, nabierasz zaufania do swojego ciała, ono pokazuje ci drogę, zaczyna tobą tańczyć. Ten rytm nazywamy „małym umieraniem”. On nas uczy, jak wyrzucić to, co niepotrzebne, zostawić przeszłość, stanąć mocno na ziemi i poczuć ją.

Oczyszczenie i akceptacja, czyli miejsce na nowe

Nowe może urodzić się dopiero wtedy, gdy w Chaosie oczyścimy ciało, umysł, rozpuścimy oczekiwania.

Jeśli zatańczysz dobrze Chaos, to już nic nie musisz robić. Kiedy się oczyścimy, przychodzi miejsce na nowe. Lyrical jest rozpędzonym Chaosem, a Stillness akceptacją. Ty już go nie tańczysz, on tańczy tobą, możesz chcieć w nim zostać długo, a potem rozpocząć kolejną falę i możesz tak falować godzinami.

Nie psychologizuj

W 5 Rytmach ważne jest doświadczanie, bez dorabiania teorii, bez psychologizowania, bez nazywania. Joanna Hussakowska często podkreśla, że ciągle próbujemy cos ponazywać, gdy tymczasem w ten sposób zubażamy odczuwanie, bo próbujemy ubrać w słowa, w ramy, coś, co dla każdego jest indywidualnym, nieporównywalnym i nienazywalnym doświadczeniem.
Joanna opowiada o tym, jak kiedyś rozciągała swoją nogę i zaczęła płakać:

Rozciągałam nogę powoli, po swojemu, po czym ruszyłam delikatnie kolanem w górę i nagle, bez przyczyny, zaczęłam ryczeć jak bóbr. I można się uczepić, dlaczego ja płaczę, i analizować, bo dużo jest teraz takich praktyk, czy to coś od strony mamy, czy taty, i cofać się coraz bardziej w przeszłość. Ale coraz częściej myślę, że może nie trzeba aż tak rozgrzebywać, tylko wystarczy pozwolić, żeby samo się czyściło i uzdrawiało.

Miałam podobne doświadczenie. Byłam na warsztatach u Joanny świeżo po poważnej kontuzji stopy i pewnego dnia „tańczyłam” tylko dużym palcem u nogi. Ten ruch wywołał u mnie ogromne poruszenie, przeryczałam całe zajęcia. Wiedziałam, że ten ruch palcem dotknął czegoś bardzo głębokiego w moim ciele, chociaż nie mam pojęcia, co to było.

Traumy zapisane w ciele

Zaczęłam dzisiejszą lekcję od pytania: „co dźwigasz na sobie”, bo w ciele mamy pozapisywane przeżycia, emocje i traumy. Napełniamy nimi komórki od dzieciństwa, a potem to, co w nich upychamy przestaje się mieścić i wylewa się, frustracją, bólem, depresją, chorobą. Zapytałam Joannę, co widzi w ciałach ludzi, którzy przychodzą na zajęcia.

Po pierwsze – przyblokowany kark i szyję. Głowę trzymamy sztywno, żeby tylko, broń Boże, nie ruszyła się w prawo ani w lewo, żeby jej nie opuścić, bo radar musi być wystawiony. Cały czas lękamy się, że jak ją schylimy, to przestaniemy widzieć i słyszeć. Po drugie – ramiona. Dźwigamy na nich po prostu tony, cały świat. Mówi się, że oprócz tego, co nasze, dźwigamy i uzdrawiamy traumy pokoleń – siedmiu pokoleń do przodu i siedmiu do tyłu. I tak jest, ja na pewno dźwigałam doświadczenia mojego dziadka. Dalej mamy sztywne łokcie, przyklejone do ciała. To jest moje odkrycie, że z boków, łokciami, bronimy dostępu do serca, żeby ktoś nam pod żebra nie wsadził szpikulca, bo to, że zamykamy klatkę piersiową, zginając się, robiąc garb, to wiemy.

A brzuch? Słyszałam, że trzymamy w nim stres i agresję – dopytuję Joannę.

Brzuch i miednica to bardzo zamknięty obszar. Jesteśmy podzieleni na pół, gdzieś na wysokości pępka, i ta część poniżej jest często wyłączona z ruchu. Powtarzam na zajęciach, żeby przepuścić ruch przez biodra. To jest tak intymna strefa w naszym ciele, że wielu osobom trudno jest dopuścić „inne oczy”, aby zobaczyły, że ruszają tym miejscem.

Poruszajcie ciałami, głowa, ramionami, biodrami, stopami. I do zobaczenia na parkiecie lub w lesie.

 

Będę się z Wami dzieliła inspiracjami z „Mocnych rozmów” codziennie przez 21 dni. Lekcje będą dostępne na FB i IG w postaci postaci krótkich, 10-minutowych filmów, filmów, a tutaj, dla tych, co wolą czytać, jako tekst. Na kolejną lekcję zapraszam juto.

Bezpłatne fragmenty wszystkich wywiadów do pobrania tutaj: „Mocne rozmowy

Wszystkie lekcje tutaj: 21 lekcji z Mocnych rozmów

Książka MOCNE ROZMOWY w tej chwili z bezpłatną dostawą. Możecie ją kupić z autografem / osobistą dedykacją. Dokładamy też kosmetyczną niespodziankę od firmy Sylveco (serum odmładzające + zestaw próbek), która wspiera nasze wydawnictwo.

Mocne rozmowy

Mocne rozmowy, Aneta Pondo, wyd. Miasto Kobiet

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach