Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Michał Mikołajczak: nowy Hamlet

Michał Mikołajczak: nowy Hamlet

Portale plotkarskie określają go mianem ciacha, fanki pytają o stan cywilny, a Miasto Kobiet rozmawia z nim o Hamlecie. Jaki jest Michał Mikołajczak?

michal mikolajczak hamlet

Michał Mikołajczak jako tytułowy Hamlet, fot. Paweł Nowosławski

Portale plotkarskie określają go mianem nowego ciacha i wschodzącej gwiazdy, fanki dopytują się o wiek i stan cywilny, a Miasto Kobiet rozmawia z nim w cztery oczy o prestiżowej roli Hamleta w krakowskim Teatrze STU. Jaki jest naprawdę Michał Mikołajczak?

michal mikolajczak hamlet

Michał Mikołajczak jako tytułowy Hamlet, fot. Paweł Nowosławski

MIASTO KOBIET: Pierwsze podstawowe pytanie – być czy nie być?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: Być czy nie być? Oto jest pytanie. Zależy w jakim kontekście.

MIASTO KOBIET: W kontekście Twojej roli w Teatrze STU – „Hamleta warszawskiego”.

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: „Hamlet warszawki” to oczywiście duży skrót myślowy reżysera (Krzysztofa Jasińskiego – dop. redakcji). Zostałem tak nazwany zapewne dlatego, że pochodzę z Warszawy. Aczkolwiek przyznam, że nasz Hamlet jest zupełnie inny. Oderwany od stereotypów. Widziałem na scenie mojego kolegę Krzysia (Krzysztof Kwiatkowski – dop. redakcji).  Widziałem jak  on gra, on widział też mnie.

MIASTO KOBIET: I kto wypada lepiej?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK:  To są zupełnie inne kreacje i nie można wartościować ich, bo takie zestawienia są zawsze subiektywne. Trzeba przyjść i zobaczyć.

MIASTO KOBIET: Miałam okazję podziwiać grę drugiego Hamleta, Krzysztofa Kwiatkowskiego, który troszkę sponiewierał swoja partnerkę  na scenie. Czy Twój Hamlet jest równie agresywny?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: Mój Hamlet jest delikatniejszy, ale też koleżanka zostaje sponiewierana nieco i wzbogacona o nowe siniaki, co wynika z założenia i pomysłu reżysera na kontynuacje tej sceny. Ale koncentrowanie się na aspekcie przemocy fizycznej we fragmentach Hamleta nie może być miarodajne.

MIASTO KOBIET: Na dwóch aktorów grających Hamleta przypadają aż cztery Ofelie. Wymieniacie się każdy z każdą?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: Pełna krzyżówka (śmiech). Miałem przyjemność grać z dwiema Ofeliami i oczywiście nie można tu wartościować, bo każda jest inna. Totalnie. Ale to jest właśnie siła teatru. Można spotkać się z różnymi ludźmi i tak naprawdę wynikiem równania będzie tu całe mnóstwo czynników, które sprawiają, że ten spektakl staje się inny za każdym razem. To mnie fascynuje, bo nie jest martwe czy powtarzalne, ale żywe i za każdym razem ten ludzki czynnik wymiany sprawia, że zostaje w nas taki dreszczyk świeżości. Bardzo przyjemny.

MIASTO KOBIET: Czyli gdybyś musiał wybierać pomiędzy kinem, a teatrem…?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: Nigdy nie chciałbym się stawiać przed takim wyborem. Myślę, że sztuką jest umiejętność występowania w jednym i w drugim medium, chociaż doświadczenie pracy w teatrze jest niezmiernie cenne. Wydaje mi się, że teatr to prawdziwy poligon dla tego typu przedsięwzięć, a to czego człowiek nauczy się w teatrze – bardzo się przydaje również w grze przed kamerą. Właśnie skończyłem zdjęcia do nowego serialu „Prawo Agaty”, który podbija małe ekrany. To zresztą bardzo ciekawy projekt o perypetiach młodych prawników i mój kolejny debiut (w roli Bartka Janowskiego – dop. redakcji).

MIASTO KOBIET: No właśnie, bo Hamlet w Teatrze STU to także debiut, tyle że sceniczny. Jak się z tym czujesz?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: To bardzo dobry spektakl, od początku do końca trzyma w napięciu i można wyczuć na scenie fajną atmosferę. Myślę, że jest nieźle. Poza tym to balansowanie pomiędzy Krakowem, a Warszawą, wyrywanie się z jednego środowiska w inne – to bardzo przyjemne doświadczenie – polecam.

MIASTO KOBIET: Pudelek mianował Ciebie ostatnio „nowym ciachem”. Boisz się takiej popularności?

MICHAŁ MIKOŁAJCZAK: Nie myślę o tym na razie, nie miałem czasu nawet się zastanawiać. Zobaczymy, jak będzie wyglądać kolejny etap mojego życia. A jeśli rzeczywiście będę musiał uciekać kiedyś przed fankami – dam ci znać.

Rozmawiała Dorota Paciorek

Magazyn Miasto Kobiet jest patronem medialnym Teatru Scena STU. Jeżeli chcesz zobaczyć Michała Mikołajczaka na żywo sprawdź repertuar: www.scenastu.com.pl

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach