Wednesday, May 29, 2024
Home / Rozwój  / Psychologia  / „Mężczyzna do wynajęcia”. Pilnie wynajmę!

„Mężczyzna do wynajęcia”. Pilnie wynajmę!

Nie szukałam męskich prostytutek ani żigolaków, tylko facetów, których można wynająć na noc w charakterze eskorty

Mężczyzna z odsłonięta klatką piersiową

Kim są mężczyźni do wynajęcia? Fot. Adobe Stock

Mężczyźni do wynajęcia. Nie było łatwo ich znaleźć. Internet pełen jest ogłoszeń kobiet oferujących swoje wdzięki panom, jednak odszukanie mężczyzn proponujących płci przeciwnej własne towarzystwo wcale nie należy do łatwych zadań. Kiedy wreszcie udało mi się namierzyć Tobiasza, Radka i Sylwestra, ci w ogóle nie byli chętni do rozmowy. Szczególnie ten ostatni nie ukrywał, że w zamian za spędzenie ze mną kilku godzin, potrzebnych do napisania artykułu, oczekiwałby finansowej gratyfikacji. Ja jednak nie byłam skłonna płacić za rozmowę

 

Mężczyźni do wynajęcia

Wręcz przeciwnie – oczekiwałam (i nie zamierzałam tego ukrywać), że moi rozmówcy nie tylko zdradzą mi tajniki swojej profesji, ale także zabiorą na swe „biznesowe” spotkania. Od razu uściślę – nie poszukiwałam męskich prostytutek ani żigolaków, tylko facetów, pracujących w charakterze eskorty: towarzyszących potrzebującym tego kobietom na spotkaniach i umilających im czas swoim towarzystwem.

Tobiasz vel. Tomek

Tobiasz naprawdę nazywa się Tomek i mówi o sobie najchętniej z całej trójki. Znalazłam go na portalu z ogłoszeniami randkowymi – w profilu (ze zdjęciem eksponującym sylwetkę, ale ukrywającym twarz) pisał wprost: jego czas ma swoją cenę, jednak w zamian oferuje miłą rozmowę i kulturalne towarzystwo, a także „na życzenie coś ekstra”. Co? O to zapytałam podczas naszego pierwszego spotkania. Odpowiedział bez zażenowania:

– Zdarzają się różne kobiety. Dla niektórych „płacę” znaczy „wymagam”– pójście do łóżka traktują jak naturalne zakończenie wieczoru.

Jakie kobiety korzystają z jego usług? Różne, w większości starsze, ale to nie reguła. Najmłodszą klientkę na oko oceniłby na 33–35 lat, najstarszą – na 60, może 65. O tej ostatniej nie chce jednak rozmawiać.


Przeczytaj koniecznie:

Gdy młody bierze starszą

Choć stara się robić wrażenie intelektualisty i ogłasza się jako ten, z którym nie zabraknie tematów do rozmowy, Tomek nie wydaje się szczególnie interesującym partnerem na wieczór czy oficjalne wyjście. Mówi wiele, jednak czy szczerze? W ciągu godzinnej rozmowy łapię go na kilku niekonsekwencjach, a od odpowiedzi na trudniejsze pytania („podobno skończyłeś studia – jaki kierunek?”) zdecydowanie się uchyla. Porównuję jego wygląd z tym, co zobaczyłam na zdjęciu: tam widziałam opalonego, szczupłego faceta, na oko raczej w wieku studenckim, przede mną siedzi zaś chłopak około trzydziestki – niezbyt zadbany, nie za dobrze ubrany, i raczej – niestety – niezbyt interesujący.

Najlepsze lata ma już za sobą: widzę zmarszczki i worki pod oczami, kilka siwych włosów. Spora liczba wypalanych papierosów też nie pracuje na poprawę jego urody. Nie proszę oczywiście, żeby się rozebrał, ale pod nieco zmechaconym sweterkiem nie rysuje się raczej dobrze zbudowany tors.

Kiedy oswaja się ze mną, łatwo wchodzi w ton zwierzeń, jednak jego opowieści o kobietach, które chciały, aby towarzyszył im podczas ślubu, wesela czy przyjęcia, dalekie są od entuzjastycznego tonu. Jeśli wierzyć słowom Tomka, proponowanych przez niego usług poszukują w większości osoby nieatrakcyjne, jakimi on sam nigdy by się nie zainteresował. Opisuje w niewybrednych słowach kolejne kobiety, podkreślając niedostatki ich urody i krytycznie oceniając ich przyjaciół, pracę, sposób spędzania czasu. Szczególnie zajadle komentuje rodzaj biznesu, jakim parają się jego klientki. „Wędliniara” mówi o jednej, „bazarowy babsztyl” o innej. Po spotkaniu z nim myślę: może to naiwność oczekiwać od mężczyzny, który oferuje się jako „eskort” dla samotnych kobiet, że będzie dżentelmenem?

Radek

Radek to zupełnie inny typ. Trafiam na niego dzięki znajomej, której kuzynka, znajoma brata i siostrzenicy… On sam studiuje, a działa – jak mówi mi w pierwszych słowach – właśnie poprzez polecenia. Jedna pani poleca go kolejnej, a on dzięki temu zarabia na swoje kieszonkowe. Jakie to panie? – pytam tego niezbyt wysokiego, ale zadbanego i sprawiającego miłe wrażenie chłopaka. O odpowiedź nie jest łatwo. Radek najpierw usiłuje zbyć mnie śmiechem, potem twierdzi, że nie może odpowiedzieć na pytanie, bo byłoby to „nieetyczne”. Powstrzymuję pytanie, czy chodzi mu o etykę zawodową… Zmieniam temat i dopytuję o motywy, dla których postanowił poświęcić się temu zajęciu. Nie zaskakują – przede wszystkim brak pieniędzy oraz wyobrażenie, że tym sposobem łatwo zarobić ich w bród. Czy faktycznie?

Po kilku spotkaniach Radek zdradza wreszcie szczegóły swojej profesji: ma trzy panie, z którymi spotyka się regularnie. Starsze, ale nie bardzo stare. Zadbane, każda z własnym lokum i mężem, którego nigdy nie ma. Oprócz nich zdarzają się też ich koleżanki – równie zadbane i równie hojne, jeśli chodzi o prezenty i „kieszonkowe”.

Potrzebują młodego, atrakcyjnego chłopca – rzadziej do seksu („czasami lubią mnie poobmacywać albo się poprzytulać”), znacznie częściej do towarzystwa, na bankiet, imprezę promocyjną, premierę. Samej nie wypada się pokazać, a Radek umie się ładnie uśmiechać, wie też, że upijanie się podczas imprez jest zabronione. Zawsze też pilnuje czy dama ma kieliszek i czy nie trzeba podać jej płaszcza czy futerka. Dzięki temu ma pieniądze na dobre ubrania, kosmetyki, czynsz za mieszkanie wynajmowane do spółki z kolegą (kolega wie, czym Radek się zajmuje i nawet pytał, czy nie mógłby się jakoś do tego biznesu wkręcić) i zabawę z rówieśnikami – w wolnym czasie. Jednak, jak sam przyznaje, niezbyt często sobie na to pozwala.

– Widzę czasami, że nie mamy ze sobą o czym rozmawiać. Moi kumple z roku upijają się piwem, jedzą byle co i byle jak, ich dziewczyny to mało atrakcyjne laski w tanich szmatach. A ja lubię jak jest luksusowo, pachnąco… Siadam za kierownicę fajnego wozu, nie muszę się martwić, czy stać mnie na browar. Tak ma być

– mówi i uśmiecha się, a ja widzę, że z całego serca wierzy, że ten stan rzeczy utrzyma się już zawsze.

Zobacz też:
W sylwestrową noc uwiodła mnie teściowa. Byłem w szoku

Sylwester

Sylwester długo nie chce się ze mną spotkać. Najpierw twierdzi, że „wywiadów nie udziela”, później, że za spotkanie oczekuje honorarium. Kiedy wreszcie godzi się na rozmowę, stawia określone warunki: zobaczymy się w znanej (również z wysokich cen) kawiarni, ja płacę rachunek. Godzę się mając nadzieję, że nie przewiduje całonocnej biesiady. Ponieważ wymieniamy się mailami, udaję też, że nie zauważam błędów ortograficznych i językowych tego ogłaszającego się jako „intrygujący i przystojny” faceta.

Spotkanie nie przynosi rozczarowania – rzeczywiście, na pierwszy rzut oka Sylwester jest mężczyzną, jakiego większość z nas wyobraża sobie myśląc o facecie do wynajęcia. Wysoki, ładnie zbudowany, zadbany; biżuteria, solarium, ułożona fryzura, odpowiedni zapach. Na oko oceniam go pomiędzy 38 a 42, może 45 lat.

Od początku spotkania czuję się jednak, jakbym brała udział w dziwacznej grze o zaskakujących regułach. Sylwester raz hipnotyzuje mnie spojrzeniem, wpijając się rozkochanym wzrokiem w moje oczy, za chwilę nie zwraca uwagi na pytania, rozglądając się po kawiarni i taksując wzrokiem inne panie. Co jest grane – pytam samą siebie, a odpowiedź niespodziewanie pada z ust mojego gościa. Kiedy bowiem drążę tajniki warsztatu („co robisz, żeby uprzyjemnić kobiecie spotkanie”) dowiaduję się, że mam oto do czynienia z dumnym absolwentem kursu podrywania według NLP! Od razu wiele mi to wyjaśnia – o tym sposobie podrywu, polegającym na ostentacyjnym lekceważeniu kobiet, słyszałam wiele… od koleżanek, które zgodnym chórem wyśmiewają nieszczęśników, strojących się w piórka wyleniałych macho.

Sylwestra przepis na kobietę prezentuje się raczej prosto. Według niego niemal każda zdecydowana jest zapłacić za jego towarzystwo – sama nawet nie będzie wiedzieć, kiedy to się w niej odezwie. Chwali mi się, że nigdy sam nie płaci za posiłki w restauracji, za ubrania ani paliwo do samochodu. Podobno kobiety wyłażą z skóry, żeby zasponsorować jego potrzeby, a w propozycjach pójścia do łóżka może przebierać od rana do wieczora. Na pytanie o wyuczony zawód odpowiada, że miał być naukowcem, jednak to kobiety stanęły na jego drodze do kariery. Drążę, jaki to rodzaj nauki miał szczęście być przez Sylwestra ujarzmiany (ortografia, jak już mi wiadomo, z pewnością nie). Niestety – mój gość dumnym gestem daje mi do zrozumienia, że o tych sprawach rozmawiać nie będzie. Kiedy po raz kolejny kładzie dłoń na mojej dłoni, a twarz przysuwa tak blisko mojej, jakby miał mnie zaraz ugryźć, wiem, że muszę zakończyć to spotkanie, w przeciwnym wypadku zaraz bardzo nieprofesjonalnie wybuchnę śmiechem na całe gardło.

Przeczytaj też:
Sprzedam dziewictwo

Mężczyzna do wynajęcia – kim jest?

Niezbyt atrakcyjny mizogin, studencik, który za pieniądze zrobi wszystko, nadęty i rozkochany w sobie egotyk… Czy faceci, których można wynająć za pieniądze, są tego warci? Tomek zwany Tobiaszem za godzinę swojego czasu oczekiwał stu złotych, za wieczór i noc – w granicach 300. Radek nie stawiał określonych wymagań: twierdził, że nie ma ustalonego cennika, zwykle jednak za wieczór w towarzystwie swej klientki otrzymywał od 200 do 1000 złotych. Tajemniczy Sylwester o szczegółach zawieranych kontraktów nie chciał rozmawiać. Wspomniał jedynie, że prowadzi szczegółową selekcję kandydatek chętnych do spędzenia z nim popołudnia czy wieczoru, i że „byle kogo na niego nie stać”. Może to i lepiej? Jedno jest pewne: mając do wyboru ciekawą książkę czytaną w samotności i wieczór z którymś z trójki opisanych panów – znacznie bardziej opłaca się wybrać lekturę. Rano wstaniemy z taką samą zawartością portfela i bez świadomości, że bezpowrotnie zmarnowaliśmy czas.

Matylda Stanowska

 
Oceń artykuł
7 komentarzy
  • Jacek 12 października, 2011

    Jeżeli masz problem ze znalezieniem sobie partnera do towarzystwa na imprezę, bankiet, chcesz porozmawiam po prostu, spędzić miło aktywnie czas, lub wybrać się do kina na siłownię w moim towarzystwie napisz.A może masz problem z sąsiadami, ktoś Cię nęka chcesz się poczuć bezpiecznie napisz zagwarantuję Ci to.Przyjeżdżasz w delegacji,przylatujesz na lotnisko mogę Cię odebrać…Jestem bardzo elastyczny więc dopasuję się do każdych Twoich wymagań.Gwarantuję 100% dyskrecji, higieny.Kobieta która chce ze mną spędzić musi być także zadbaną kobietą, ponieważ usługi świadczone przezemnie są na wysokim poziomie…

    If you have trouble finding a partner for the company to a party, banquet, you want to talk just nice to spend time actively, or go to the cinema to the gym in my company napisz.A may have a problem with your neighbors, someone harasses you want to feel safe to.Przyjeżdżasz will guarantee you write in the delegation, arriving at the airport can you pick … I am very flexible so it fits into all your wymagań.Gwarantuję 100% discretion, higieny.Kobieta who wants me to spend must be well groomed woman, as services provided by me are at a high level …

    • Bea 11 lipca, 2022

      Cześć Jacku, interesuje mnie ile masz lat i do jakiego maksymalnie wieku u kobiety jesteś skory poświęcić jej czas?

  • grzsiek 20 czerwca, 2012

    Jestem rozgadanym inteligentnym wysportowanym 20 latkiem umiem sie odnalezc w kazdym srodowisku wiec zapraszam Panie mozna mnie wynajac na kazda okolicznosc pozdrawiam prosze piasac na maila..

  • grzsiek 20 czerwca, 2012

    podam maila grzbie17021993@onet.eu KRAKÓW

  • Anikadum 27 lipca, 2022

    Wіtam wszуstkich, сhłораkіǃ Ԝiеm, moϳа wiаdоmość może być zbуt konkretna,
    Αle mоja siostra znаlazła tu mіłеgo mężсzуznę і роbrаli sіę, wіęc со ze mną?! 🙂
    Μаm 23 ѕtаre lаta, Αnіkа, z Rumunіi, znаm tеż jęzуk аngiеlѕkі i nіеmіeсkі
    Ι… mam ѕреcуfiсzną сhorobę, zwаną nіmfоmаnіą. Ktо wiе, cо to ϳеst, mоżе mnie zrozumіeć (leрiеϳ powіedzіеć tо od razu)
    Аch tak, gotuję bаrdzo smаczniеǃ а jа kосham niе tуlko gotowаć ;))
    Jestem prаwdziwą dzіewсzуną, nіe рrоstytutką i ѕzukam рowаżnеgо і gоrąсеgо związku…
    Ԝ kаżdуm rаzіе móϳ рrоfil znajdzіecіe tutaj: http://trinumpanahar.ml/user-12481/

  • Patrycja 9 kwietnia, 2023

    Drogie panie a może masaż erotyczny? byłam na takim w Warszawie i uważam, że warto.

  • Norbert 27 września, 2023

    Witam jestem młodym aktywnym zapraszam do kontaktu porozmawiamy spędzimy miło czas

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ