Monday, October 25, 2021
Home / Uroda  / Trendy  / Łysienie androgenowe a łysienie plackowate – metody leczenia

Łysienie androgenowe a łysienie plackowate – metody leczenia

Łysienie dotyka coraz młodsze pokolenie. I to nie tylko mężczyzn, ale coraz częściej także kobiety. Związane jest to głównie z szybszym tempem życia i stresującym trybem pracy. Co możemy zrobić, aby nie tracić kolejnych włosów

Łysienie plackowate to problem emocji dlatego wymaga zupełnie innych metod leczenia od łysienia androgenowego

Łysienie plackowate to problem emocji dlatego wymaga zupełnie innych metod leczenia od łysienia androgenowego / fot. fotolia

Łysienie dotyka coraz młodsze pokolenie. I to nie tylko mężczyzn, ale coraz częściej także kobiety. Związane jest to głównie z szybszym tempem życia i stresującym trybem pracy. Co możemy zrobić, aby nie tracić kolejnych włosów z głowy? Zasada jest prosta – im wcześniej rozpoznamy rodzaj łysienia i rozpoczniemy profesjonalną kurację, tym lepiej.

Coraz więcej mężczyzn łysieje w wieku już w 20 lat

Coraz więcej mężczyzn łysieje w wieku już w 20 lat / fot. fotolia

Oprócz stresu, przyczynami utraty włosów mogą być również choroby, urazy mechaniczne czy geny. Jeszcze do niedawna łysienie androgenowe nazywano inaczej łysieniem „męskim”. Dziś ciężko zakwalifikować to schorzenie jedynie panom, gdyż coraz więcej młodych i starszych kobiet także narzeka na… powiększające się na ich głowach zakola.

Łysienie androgenowe

Stanowi ponad 90% wszystkich zdiagnozowanych przypadków. Charakteryzuje się nadmiernym wypadaniem włosów w okolicach skroni (zakola) i na czubku głowy oraz „przesunięciem się” linii czoła. Główną przyczyną jego występowania, obok stresującego trybu życia, jest nadwrażliwość na DHT – związek chemiczny będący pochodną testosteronu. Ta nadwrażliwość sprawia, że kurczą się mieszki włosowe, a przez to produkcja nowych, zdrowych włosów zostaje wstrzymana.

Problem łysienia androgenowego nasilił się w ostatnich latach bardzo mocno – mówi dr Urszula Brumer, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka warszawskiej kliniki Dr Urszula Brumer Medycyna Młodości i ekspert w zabiegach autologicznych. – Dziesięć lat temu łysienie obserwowało się u osób po 40. roku życia. Dzisiaj coraz częściej do kliniki zgłaszają się na leczenie osoby dwudziestoletnie. Jak widać, granica, kiedy zaczynamy tracić włosy, przesunęła się bardzo wyraźnie, nawet o dwie dekady.

Łysienie u kobiet

Kiedy łysienie androgenowe dotyka kobiety, zazwyczaj jest to oznaka tzw. hirsutyzmu, czyli nadmiernego owłosienia na ciele w okolicach „typowych dla mężczyzn”. Wiąże się to z licznymi zaburzeniami hormonalnymi oraz… wypadaniem włosów na głowie.

Łysienie plackowate to problem emocji dlatego wymaga zupełnie innych metod leczenia od łysienia androgenowego

Łysienie plackowate to problem emocji dlatego wymaga zupełnie innych metod leczenia od łysienia androgenowego / fot. fotolia

Zdaniem doktor Urszuli Brumer, bardzo popularne wśród łysiejących kobiet jest obecnie leczenie farmakologiczne. Niestety, nie przynosi ono oczekiwanych rezultatów. Są to bardzo często leki odwadniające, których nie zaleca się stosować permanentnie, gdyż mogą uszkodzić narządy wewnętrzne.

Do najnowszych i najskuteczniejszych metod leczenia łysienia androgenowego zalicza się mezoterapię z użyciem koktajli z peptydami lub osocza bogatopłytkowego, ale zdecydowanie najskuteczniejsze i najbardziej zaawansowane technologicznie (ale i najdroższe) są zabiegi z użyciem własnych komórek macierzystych pacjenta. O ile dwie pierwsze metody mają działanie stymulujące komórki do prawidłowego funkcjonowania oraz poprawiające krążenie (a co za tym idzie odżywienie i dotlenienie mieszków włosowych), o tyle zabiegi z komórkami macierzystymi to przede wszystkim zabiegi regenerujące, odmładzające tkanki, skórę i przydatki skóry (w tym mieszki włosowe). Dodatkowo likwidują stan zapalny w skórze oraz stymulują powstawanie nowych naczyń krwionośnych, co wpływa na poprawę odżywienia i dotlenienia skóry i cebulek włosowych. Komórki macierzyste działają dużo intensywniej i szybciej. Sprawiają, że baza komórkowa zostaje wymieniona, okolica prześwitów ma dużo lepsze ukrwienie, a nowe włosy wyrastają szybciej (nawet po 3 włosy z jednej cebulki), są zdrowsze i mocniejsze. Pierwsze efekty widoczne są już po około trzech miesiącach od wykonania zabiegu.

Łysienie plackowate

Zupełnie inaczej jest w przypadku łysienia plackowatego. Tu utrata włosów postępuje nierównomiernie. Najpierw zauważamy miejsca, gdzie włosy zaczynają się przerzedzać. Następnie powstają całe „łyse placki”, niekiedy obejmujące znaczny obszar głowy. Bywa, że wypadają również brwi i rzęsy.

Osoby cierpiące na łysienie plackowate potrzebują nie tyle konsultacji z lekarzem medycyny estetycznej, ale … pomocy psychologa – mówi dr Brumer. – To może kontrowersyjne, ale prawdziwe stwierdzenie. Łysienie plackowate jest bowiem najczęściej spowodowane problemami natury emocjonalnej związanej z zaburzonymi relacjami. Dlatego podstawą jego leczenia powinna być terapia u psychologa, która pomoże pacjentom na nowo zaakceptować siebie. Warto też skorzystać z działań relaksacyjnych, takich jak: joga, masaże, pływanie na basenie. Dopiero kiedy zrobimy sobie „porządek w emocjach”, możemy myśleć o terapiach medycyny estetycznej.

***

Dr Urszula Brumer

Dr Urszula Brumer

Dr Urszula Brumer, lekarz medycyny estetycznej, autorka bloga www.urszulabrumer.pl oraz wielu artykułów prasowych dotyczących medycyny estetycznej. Właścicielka kliniki specjalizującej się w zakresie zabiegów preparatami autologicznymi Dr Urszula Brumer Medycyna Młodości – www.drbrumer.pl. To pierwsza w Polsce klinika stosująca własne komórki pacjenta do leczenia m.in. blizn.

Oceń artykuł
2 komentarze
  • Avatar
    Michał 6 sierpnia, 2015

    Przy dostępnie do tak nowoczesnych metod, zawsze warto walczyć o swoje włosy. Bardzo przekonują mnie zabiegi autologiczne, o których wspomina dr Brumer. Znam tę lekarkę i mogę ją gorąco polecić. Jeśli ktoś ma wyleczyć łysienie, to na pewno ona. Na tym filmie jest to dokładnie pokazane: https://www.youtube.com/watch?v=wBMi2Q86pYY

  • Avatar
    Robert 3 lutego, 2016

    Moim problemem było właśnie łysienie androgenowe. Przyznaje, na początku zignorowałem problem, ale w momencie, gdy zauważyłem duże prześwity postanowiłem zasięgnąć porady specjalisty. Udałem się do Karbokliniki w Szczecinie, gdzie zasugerowano mi poddać się przeszczepowi włosów. Dodatkowo, by wzmocnić strukturę włosa poddałem się także zabiegowi z osoczem. Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji co do przeszczepu, ale myślę że to będzie najlepsze rozwiązanie.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach