Home / Uroda  / Trendy  / Liftingujące nici, czyli nowatorski sposób na problemy skóry po 40-tce

Liftingujące nici, czyli nowatorski sposób na problemy skóry po 40-tce

Co robić, kiedy odbicie w lustrze coraz mniej przypomina to, kiedy miało się 20 lat?

Nici liftingujące wykonane są z substancji czynnej która po 8miesiącach od wprowadzenia w skórę rozpuszcza się w tkance / fot. fotolia

Nici liftingujące wykonane są z substancji czynnej która po 8miesiącach od wprowadzenia w skórę rozpuszcza się w tkance / fot. fotolia

Po 40. roku życia problemy związane ze starzeniem się skóry zaczynają się nawarstwiać. Okazuje się, że zmarszczki były jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Teraz dochodzą jeszcze: bruzdy, utrata jędrności, wiotkość skóry. Pojawiają się skutki działania grawitacji. Twarz zaczyna „zjeżdżać w dół”, tracimy jej piękny owal, za to zauważamy opadające policzki, czyli tzw. „chomiki”. Co robić, kiedy odbicie w lustrze coraz mniej przypomina to, kiedy miało się 20 lat?

Z wiekiem proporcje twarzy zmieniają się ponieważ mięśnie stają się coraz bardziej delikatnie / fot. fotolia

Z wiekiem proporcje twarzy zmieniają się ponieważ mięśnie stają się coraz bardziej delikatnie / fot. fotolia

Wiadomo, że z każdym rokiem jesteśmy coraz starsze, jednak to właśnie po czterdziestce dochodzi do kumulacji nieprzyjemnych zmian w skórze. Nagle uświadamiamy sobie, że wcale nie jesteśmy już takie młode, jakby nam się wydawało… Na szczęście możliwe jest wyraźne spowolnienie procesów starzenia się. Aby tego dokonać, na początek warto uświadomić sobie, jakie dokładnie problemy skórne nas dotyczą, po czym zawalczyć o odzyskanie młodszego wyglądu w sposób kompleksowy.

Problem 1: zacierający się owal policzków, czyli tzw. „chomiki”

Z wiekiem proporcje twarzy zmieniają się, ponieważ mięśnie stają się coraz bardziej delikatnie i mniej sprężyste. Dodatkowo, na skutek ubytku tkanki w okolicy kości jarzmowych, pojawiają się przy żuchwie opadające policzki zwane tzw. „chomikami”. Do przywrócenia twarzy dawnych konturów nie wystarczą nawet bardzo silne kremy regenerujące, należy bowiem zadziałać bezpośrednio w głąb tkanek. Medycyna estetyczna posiada różne sposoby na podtrzymanie konstrukcji twarzy, ale jak dotąd najskuteczniejszym, a zarazem najmniej inwazyjnym jest zabieg z użyciem liftingujących nici nazywanych fachowo nićmi First Lift PDO*, lub inaczej mikroliftingiem czy nieoperacyjnym liftingiem.

Zabieg rozpoczyna się od znieczulenia miejscowego i zaznaczenia miejsc, gdzie będą wprowadzane pod skórę nici First Lift PDO. Następnie za pomocą igły lekarz bardzo precyzyjnie wprowadza nici PDO w skórę lub w tkankę podskórną pacjenta – po czym wycofuje igłę, a nić pozostaje w tkance. Inaczej niż w przypadku tradycyjnego liftingu, zabieg nie wymaga skalpela ani długiego czasu rekonwalescencji. Stworzone za pomocą nici rusztowanie gwarantuje efekt ładnego owalu twarzy już po kilkunastu minutach.

Nici liftingujące wykonane są z substancji czynnej która po 8miesiącach od wprowadzenia w skórę rozpuszcza się w tkance / fot. fotolia

Nici liftingujące wykonane są z substancji czynnej która po 8miesiącach od wprowadzenia w skórę rozpuszcza się w tkance / fot. fotolia

Atutem nici jest ich długotrwała stymulacja komórek skóry do produkcji nowego kolagenu. Wytworzone przez nie rusztowanie w przeciągu kilku miesięcy staje się rusztowaniem zbudowanym z kolagenu wytworzonego przez fibroblasty skóry, natomiast nici ulegają wchłonięciu – tłumaczy dr Magdalena Tyc-Tyka, właścicielka krakowskiej kliniki MTTEstetica i ekspert w dziedzinie wchłanialnych nici liftingujących – Pozostaje naturalny efekt liftingu, który utrzymuje się nawet do 2 lat.

Problem 2: bruzdy nosowo-wargowe

Pogłębiające się wraz z upływem czasu zmarszczki mimiczne plus działanie sił grawitacji skutkują powstaniem bruzd nosowo-wargowych. A te sprawiają, że twarz wygląda starzej o co najmniej dekadę niż nasz faktyczny wiek biologiczny. W tym przypadku wprowadzenie nici First Lift PDO daje efekt wyraźnego wygładzenia nierówności. Jak to się dzieje?

Nici te wykonane są z substancji czynnej – polidioksanonu, która po ok. 8 miesiącach od wprowadzenia w skórę, naturalnie rozpuszcza się w tkance. Oprócz tego, że przyczynia się do produkcji nowego kolagenu, pobudza również syntezę naturalnego kwasu hialuronowego i stymuluje fibroblasty do produkcji elastyny, czyli białka odpowiedzialnego za elastyczność skóry. Ta wszechstronność polidioksanonu znalazła początkowo zastosowanie w szwach skórnych i podskórnych w chirurgii plastycznej, ginekologii, urologii oraz w okulistyce. Od kilku lat stosuje się ją w medycynie estetycznej jako antidotum na wiotkość skóry i zmarszczki.

Zabieg ma działanie dwukierunkowe. Z jednej strony mechaniczne, bo już w momencie wprowadzenia nici PDO skóra podciąga się i stwarza wrażenie bardziej napiętej. Z drugiej strony długotrwałe, ponieważ dobroczynne działanie nici trwa kolejne dwa lata – wymienia dr Tyc-Tyka – Efekt wizualny jest natychmiastowy. Twarz pacjentki staje się gładsza, bardziej napięta, skóra jest jaśniejsza i odżywiona. Zmarszczki i bruzdy zostają bardzo wyraźnie wyrównane.

Fałd podbrórdkowy dodaje nam lat i odejmuje urody / fot.  fotolia

Fałd podbrórdkowy dodaje nam lat i odejmuje urody / fot. fotolia

Problem 3: fałd podbródkowy

Jeszcze innym problemem starzejącej się skóry jest fałd podbródkowy, który dodaje nam lat i odejmuje urody. Może być skutkiem utrzymywania przez lata nieprawidłowej postawy, genetyki lub też nadwagi. Niestety odchudzanie się nie zawsze w tym przypadku pomaga. Komórki tłuszczowe podbródka są bowiem otoczone tkanką włóknistą i słabo ukrwione, a to znacznie utrudnia spalanie w tym miejscu tłuszczu. Doraźnym rozwiązaniem są automasaże szyi i brody, ale ich rezultaty nie pozostają widoczne na długo.

Umieszczenie nici First Lift PDO w okolicy podbródka daje efekt liftingu podbródka oraz „podtrzymania” ładnego owalu twarzy. Zaraz po zabiegu skóra może być lekko zaczerwieniona, mogą również pojawić się niewielkie krwiaki lub siniaki. Ustępują one zazwyczaj w ciągu kilku dni. Efekty zabiegu widoczne są natychmiast, niemniej jednak należy pamiętać, że właściwy proces neokolagenezy (tworzenia nowego kolagenu) rozpoczyna się po 10-14 dniach i tak naprawdę dopiero wówczas zaczynają być widoczne właściwe efekty zabiegu.

Problem 4: zmarszczki palacza

Podobnie niełatwym do rewitalizacji obszarem są okolice ust. „Zmarszczki palacza” są to pionowe, brzydkie bruzdy powstające promieniście wokół ust. Z biegiem lat, wiotczenie skóry oraz zanik tkanki podskórnej w tym miejscu sprawiają, że zmarszczki stają się coraz głębsze i bardziej widoczne. Utrwalone powodują rozmywanie się konturu ust. Najbardziej spektakularne wyniki uzyskuje się łącząc na tym obszarze terapię nićmi PDO z mezoterapią.

Wprowadzanie nici, w zależności od ich długości oraz rozległości leczonego obszaru skóry, trwa od 15 do 60 minut (w przypadku okolic ust jest to ok. 30 minut). Jest to proces niemal bezbolesny. Zdaniem doktor Tyc-Tyki, aby być piękną w wieku czterdziestu lat, warto zadbać o systematyczną i profesjonalną pielęgnację skóry już po 30. roku życia. Nici First Lift PDO mogą z powodzeniem liftingować dowolną partię ciała: szyję, dekolt, biust, pośladki, brzuch, nogi. Najlepiej jednak sprawdzają się w okolicach twarzy. Tutaj rezultaty są najszybciej widoczne i najbardziej spektakularne.

***

*System nici First Lift PDO powstał pięć lat temu w Korei Południowej. Obecnie wykorzystywany jest w wielu krajach świata (USA, Brazylia, Japonia, Rosja, kraje Europy Zachodniej). Posiada medyczny certyfikat bezpieczeństwa CE i jest dopuszczony do użytku w całej Unii Europejskiej.

Dr Magdalena Tyc-Tyka, certyfikowany lekarz medycyny estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, konsultant programu LEAP, autorka artykułów prasowych dotyczących medycyny estetycznej, właścicielka kliniki specjalizującej się w kosmetologii nowoczesnej MTTEstetica Kliniki Promocji Zdrowia w Krakowie – www.mttestetica.pl

Oceń artykuł
5 komentarzy
  • Avatar
    holymed Maj 13, 2015

    Nici PDO najlepiej sprawdzają się w terapii skojarzonej np. z osoczem lub kwasem hialuronowym. Zapraszamy do gabinetu centrumholymed.pl

  • Avatar
    Tully Czerwiec 5, 2015

    Byłam kiedyś na takim zabiegu-pokazie. Pacjentka miała z 50 lat i problem z opadającymi policzkami bocznymi. Doktor podała jej małą igłą pod skórę łącznie 4 nici, po 2 na każdy policzek. To niesamowite, jak szybko widać było efekty. Porównując od razu obydwa policzki (ten po zabiegu i ten przed), od razu było widać który jest który. Ten w nićmi pod skórą był uniesiony, nie widać było opadającej skóry. Doktor Brumer mówiła mi, że taki efekt ma się utrzymać dwa lata. Nici po dwóch miesiącach same rozpuszczą się w skórze, ale rezultat pozostanie dużo dłużej: http://urszulabrumer.pl/z-zycia-kliniki-zabieg-z-uzyciem-nici-liftingujacych/

  • Avatar
    Słońce Wrzesień 8, 2015

    Do nici liftingujących trzeba mieć predyspozycję, ponieważ zabieg wymaga niemałej precyzji. O ile lekarz ją posiada, kobieta będzie wyglądała po niciach dużo lepiej i młodziej. Ja akurat byłam na niciach u doktor Jolanty Przybylskiej z warszawskiej Medycyny Młodości i nie mogę narzekać. Doktor okazała się nie tylko wspaniałym lekarzem w swojej dziedzinie, ale i po prostu sympatyczną osóbką, która wspaniale doradziła mi zabieg i równie wspaniale go wykonała. Bardzo jej jestem za to wdzięczna. Mój obecny wygląd warty jest stresu, jaki czułam przed zabiegiem. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie. Polecam każdej kobiecie po czterdziestce. :-)))

  • Avatar
    Cecelia Wrzesień 28, 2015

    Właśnie minął tydzień odkąd byłam na niciach liftingujących u doktor Przybylskiej w Medycynie Młodości. Jeszcze do niedawna opadające mi przy policzkach „chomiki” spędzały mi sen z powiek. Na szczęście po zabiegu z użyciem nici problem całkowicie zniknął. Jestem bardzo zadowolona, że doktor doradziła mi akurat taką metodę odmładzania. Wyglądam w moim odczuciu dużo młodziej, ale bez efektu przerysowania.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach