Home / Uroda  / Trendy  / TESTUJEMY: Laser i kwas hialuronowy

TESTUJEMY: Laser i kwas hialuronowy

Laser, który nie parzy, i kwas hialuronowy, którego nie trzeba wstrzykiwać – w dodatku działające razem; na takie połączenie kobiety czekały od dawna.

Laser, który nie parzy, i kwas hialuronowy, którego nie trzeba wstrzykiwać – w dodatku działające razem; na takie połączenie kobiety czekały od dawna.

Małżeństwo lasera i żelu hialuronowego
Kwas hialuronowy to klucz do młodości – odpowiada za zdolność skóry do zatrzymywania wody, a także wpływa na produkcję kolagenu i elastyny. Doktor Marta Suska z DER-MED uświadamia mi jednak, że po przekroczeniu czterdziestki zawartość kwasu hialuronowego w naszej skórze spada do 50 procent, a po sześćdziesiątce mamy go już tylko 10 procent! Stąd próby ratowania kondycji skóry metodą dostarczania tego cennego składnika z zewnątrz, np. w koktajlach do mezoterapii lub w postaci wypełniaczy. Ale do tego niezbędna jest igła, a igłę nie każdy lubi, choćby nie wiem jak przekonywać o bezbolesności takich zabiegów.
Na szczęście tej jesieni w salonie DER-MED pojawiła się alternatywa w postaci Vita-Control-Laser-System. Istotą tego zabiegu jest wtłaczanie drobnocząsteczkowego nierozcieńczonego żelu hialuronowego do skóry za pomocą wiązki światła z lasera. Dodatkowo laser stymuluje metabolizm skóry i wpływa na zwiększenie ilości włókien kolagenowych i elastyny. Efektem zauważalnym już po pierwszym zabiegu jest spłycenie zmarszczek oraz poprawa gęstości i naturalnej elastyczności skóry.

3xB
– Zabieg jest bezinwazyjny, bezpieczny i bezbolesny – zapewnia mnie dr Marta Suska, gdy kładę się w gabinecie. Najpierw przygotowuje mi twarz specjalnymi preparatami, myjącymi i neutralizującymi Ph skóry. Gdy już leżę w okularach, chroniących przed światłem lasera, pani doktor przesuwa jego głowicę kilka milimetrów nad powierzchnią skóry. Trwa to pięć minut, podczas których nie czuję ani ciepła, ani żadnego dyskomfortu. Ponieważ jest to tzw. zimny laser, nie ma ryzyka poparzeń. Kolejny etap to nałożenie żelu hialuronowego, który przez kilka minut jest rozprowadzany po skórze. Gdy zostaje wchłonięty, aby wzmocnić efekt, aplikuje się jeszcze raz laser (kolejne pięć minut). Zabieg kończy nałożenie jeszcze kilku preparatów hialuronowych.
Vita-Control-Laser-System polecany jest jako zabieg odmładzająco-przeciwzmarszczkowy na twarz, dekolt i szyję. Można go stosować – tak jak ja – jako jednorazowy zabieg rewitalizujący, np. przed ważnym wyjściem. Aby jednak utrwalić efekt odmłodzonej twarzy (a skóra po zabiegu wygląda naprawdę rewelacyjnie: jest gładka i supernapięta), polecana jest seria liftingująca, czyli 6-8 zabiegów, najlepiej dwa razy w tygodniu.

Kwas hialuronowy z laserem tworzą dobraną parę. Wróżę im udaną przyszłość.

Centrum Kosmetyczno-dermatologiczne Der-Med, ul. św. Tomasza 30/3, tel. 12 292 03 03, www.dermed.pl

Aneta Pondo

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach