Thursday, August 13, 2020
Home / Uroda  / Laser frakcyjny – wada i długa lista zalet

Laser frakcyjny – wada i długa lista zalet

Dlaczego laser frakcyjny jest tak dobry?

laser frakcyjny

Teraz, zimą, trwa sezon na zabiegi laserowe. To idealna pora, ponieważ promieniowanie słoneczne jest mniej intensywne niż np. latem, a po zabiegu trzeba unikać słońca, aby nie doszło do przebarwień. Mówi się, że ten dobry czas na zabiegi laserem frakcyjnym trwa do końca kwietnia. To prawda, choć nie do końca. Zdarza mi się wykonywać zabiegi odmładzające laserem frakcyjnym / fot. Jens Lindner / Unsplash

Zima i wczesna wiosna są idealnym momentem na zabiegi laserowe, w szczególności na odmładzanie laserem frakcyjnym ablacyjnym

 

Laser frakcyjny ablacyjny to jedna z pierwszy metod odmładzania w medycynie estetycznej. Mimo, iż technologia ta ma już około 20 lat, nadal jest stosowana, co więcej – w swoim obszarze działania nie ma konkurencji, chociaż w ciągu dwóch dekad pojawiło się bardzo dużo innych zabiegów odmładzających.

Wada nie do przeskoczenia

Zacznę nietypowo, nie od zalet, ale od wad, a tak naprawdę od jednej, największej. Główną bolączką lasera frakcyjnego jest czas niezbędny na zagojenie skóry po zabiegu. W zależności od parametrów zabiegu, pacjent musi się wyłączyć na 5 do 10 dni, i nie da się tego przeskoczyć. To znaczy, owszem, można chodzić do pracy, ale wygląda się bardzo źle, więc na ten czas lepiej zaplanować odpoczynek albo pracę w domu. I tego nie da się zmienić, gdyż taki jest właśnie mechanizm działania lasera frakcyjnego, dzięki któremu jest on skuteczny.

Długa lista zalet

Za to lista zalet jest tak długa, że zrekompensuje tę niedogodność. Laser frakcyjny jest najbardziej uniwersalnym z laserów (na tyle oczywiście, na ile laser może być uniwersalny, gdyż pamiętajmy, że zaletą laseroterapii jest jej selektywność). Można nim odświeżyć skórę, poprawić jej koloryt, ujędrnić, przywrócić sprężystość, usunąć zmarszczki, zlikwidować niewielkie przebarwienia (z akcentem na „niewielkie”, gdyż laser frakcyjny nie jest laserem na przebarwienia), uzyskać efekt liftingu, zlikwidować blizny. Wszystko zależy od dobranych parametrów. Laser frakcyjny ablacyjny można stosować na całe ciało, chociaż w praktyce zabiegi wykonujemy głównie na twarz i szyję.

Wypalanie i podgrzewanie

Dlaczego laser frakcyjny jest tak dobry? Dlatego, że jego działanie opiera się na dwóch mechanizmach: wypala (a tym samym wymusza regenerację) i podgrzewa skórę. Efekt jest więc wynikiem połączenia dwóch bodźców: mechanicznego zniszczenia (jak w bardzo mocnym pilingu) i podgrzania tkanek tak, by zastymulować procesy odnowy kolagenu. Nawet gdybyśmy połączyli dwa różne zabiegi, które osobno mają podobne działanie, czyli np. piling i rf mikroigłową, to i tak nie osiągniemy dokładnie takich samych efektów. W tym sensie nie ma alternatywy dla lasera frakcyjnego ablacyjnego.
Efekty zabiegów są bardzo trwałe. Narastają powoli i naprawdę długo się utrzymują. A w dodatku mają charakter naturalnego odmładzania, bez przerysowań i sztuczności.

Dopracowana technologia

Przyznaję, że dziś trochę mniej używam lasera frakcyjnego, niż na początku mojej praktyki, gdy nie istniały właściwie żadne konkurencyjne zabiegi. Teraz jest RF mikroigłowa, jest HIFU, ale i tak, gdy mowa o odmładzaniu, to laser frakcyjny jest niezmiennie numerem jeden, i to pomimo, iż jest starą technologią – tak starą, że trudno jest w jej obrębie wymyślić coś nowego. Mniej więcej osiem lat temu technologia ta została tak dopracowana pod względem parametrów, że nie da się w niej już nic ulepszyć. Nie oznacza to jednak, że każdy zabieg laserem frakcyjnym, i w każdym gabinecie, kończy się sukcesem. To już zależy od doświadczenia lekarza.

Jak frakcyjny, to tylko w Warszawie

Zabieg laserem CO2

Lek. med. Marek Wasiluk podczas zabiegu / fot. Triclinium

Bez względu, czy zabieg został wykonany dobrze czy źle, okres rekonwalescencji jest tak sam, różnica polega tylko na tym, że albo jest efekt, albo go nie ma. Wydawałoby się, że laser frakcyjny powinien być tak samo skuteczny w całej Polsce, tymczasem, o dziwo, nie jest. Przyjeżdżają do mnie pacjenci nie tylko z mniejszych miejscowości, ale i z dużych miast: Krakowa, Poznania, Gdańska, bo słyszą, że jak laser frakcyjny ablacyjny, to tylko w Warszawie u doktora Wasiluka, bo zrobiony gdzieś tam na miejscu nie daje efektów. Z jednej strony bardzo mi to pochlebia, ale z drugiej jest dowodem na to, że gabinety i lekarze nie potrafią wykorzystać genialności tego urządzenia.

Laser zerojedynkowy

Z laserem frakcyjnym ablacyjnym jest bowiem tak, że daje super efekty, ale jednak działa trochę zerojedynkowo. Jak zostanie ustawiony poniżej pewnych parametrów, to efekt będzie niezauważalny, jak powyżej – może zaszkodzić, bo urządzenie jest bardzo agresywne. Brak efektów może też wynikać ze złej diagnozy problemów skóry lub z nieodpowiedniego wykorzystania sprzętu. Cała sztuka polega więc na tym, aby zabieg odpowiednio wykonać. Najczęściej lekarze ustawiają za niskie parametry, gdyż boją się tego urządzenia. A niestety parametry za niskie lub zuniwersalizowane przez producenta w protokołach zabiegowych, nie są w stanie przynieść naprawdę dobrego efektu. Jeśli ktoś nie wykonuje takich zabiegów dużo, to szanse na to, by dobrze dobrał parametry, są niewielkie. Lekarz bez doświadczenia kieruje się parametrami, zalecanymi przez producentów, czego ja nigdy nie robię – są one źle dobrane, i nie chodzi tylko o to, że za słabo. Zaprojektowano je tak, żeby pasowały do każdego, czyli – dopowiem – do nikogo, bo przecież każdy człowiek jest inny. Ktoś, kto ma 35 lat, może mieć skórę w o wiele gorszej kondycji niż ktoś, kto ma lat 45, a parametry urządzenia tego nie przewidują.

Z osoczem będzie lepiej

Niektórzy odczuwają obawy przy stosowaniu mocnych laserów, albo obawiają się długiego okresu rekonwalescencji. Proponuję im wtedy osocze bogatopłytkowe, ponieważ poprawia komfort i przyspiesza gojenie. Zabieg jest wtedy droższy, ale wśród moich pacjentów, którzy robili laser bez osocza, a potem spróbowali z osoczem boagtopłytkowym, nikt już nie chce robić lasera frakcyjnego ablacyjnego bez tego dodatkowego wsparcia. Tak duża jest różnica – i w gojeniu (może skrócić jego czas nawet dwukrotnie), i w końcowym efekcie zabiegu, gdyż osocze dodatkowo stymuluje regenerację skóry.

Celowe poparzenie

Laser frakcyjny parzy. Światło lasera wnika w skórę i jest pochłaniane przez wodę zawartą w komórkach. Dochodzi wtedy do błyskawicznego podgrzania i odparowania wody w tkance.
Ale warto pamiętać, że jest to działanie celowe. Moje pacjentki nie dzwonią do mnie, spanikowane, na drugi dzień po zabiegu, że są opuchnięte i poparzone, bo wiedzą, że jest to normalne działanie lasera. Mówię im o tym wprost przed zabiegiem, nie udaję, że będą na drugi dzień wyglądać dobrze. Ale nie warto się tego bać, bo na tym polega ten zabieg – na kontrolowanym, ale jednak mocnym, poparzeniu.

Czarny PR

Laser frakcyjny ablacyjny ma sporo negatywnego PR-u, wynikającego właśnie z nieznajomości istoty zabiegu czy źle wykonanych zabiegów. Jednym z mitów krążących w sieci jest ten, że może i na początku jest efekt, ale po roku wygląda się gorzej, skóra bardziej się starzeje, wiotczeje. Tymczasem przy umiejętnie stosowanym laserze nic takiego nie ma prawa się zdarzyć. Mam mnóstwo pacjentek, które raz, a nawet dwa razy w roku robią sobie ten zabieg, niektóre od 10 lat, i są zadowolone. Warto dodać, że to nie są tylko moje (i ich) obserwacje, ale istnieją na ten temat badania, a w medycynie estetycznej rzetelne badania dotyczące metod i urządzeń nie są czymś oczywistym.

Czas na laser

Teraz, zimą, trwa sezon na zabiegi laserowe. To idealna pora, ponieważ promieniowanie słoneczne jest mniej intensywne niż np. latem, a po zabiegu trzeba unikać słońca, aby nie doszło do przebarwień. Mówi się, że ten dobry czas na zabiegi laserem frakcyjnym trwa do końca kwietnia. To prawda, choć nie do końca. Zdarza mi się wykonywać zabiegi odmładzające laserem frakcyjnym nawet w czerwcu i lipcu, ale robię to wyłącznie u bardzo świadomych pacjentek.

Dr Marek Wasiluk

Informacje o ekspercie

Dr Marek Wasiluk ‒ specjalista medycyny estetycznej. Prekursor wielu metod leczenia. Jako pierwszy i jedyny Polak, ukończył studia MSC in Aesthetic Medicine (studia magisterskie, Medycyna Estetyczna) w szkole Barts and The London School of Medicine and Dentistry na prestiżowym uniwersytecie Queen Mary University of London. Otrzymał lokatę z wyróżnieniem. Właściciel warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium (www.triclinium.pl). Autor eksperckiego bloga www.marekwasiluk.pl i książki pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic”. Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium Warszawa, Al. Komisji Edukacji Narodowej 47 lokal 17 tel. +48 794 375 715 www.triclinium.pl

Oceń artykuł
2 komentarze
  • Avatar
    basketball legends 12 lutego, 2020

    To znaczy, owszem, można chodzić do pracy, ale wygląda się bardzo źle, więc na ten czas lepiej zaplanować odpoczynek albo pracę w domu

  • Avatar
    shell shockers 6 marca, 2020

    Your post is great and engaging, the content is very practical, and gets people’s attention. Thank you for sharing.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach