Sunday, May 19, 2024
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / „Książę Harry. Ten Drugi”: Jeśli spodziewasz się pikanterii, nie czytaj

„Książę Harry. Ten Drugi”: Jeśli spodziewasz się pikanterii, nie czytaj

Współczuję Harremu, tak jak współczułabym każdemu, kto doświadczył podobnych przeżyć

Książę Harry książka okładka

„Książę Harry. Ten drugi” / Projekt okładki: oryginalna (adaptacja Anna Pol) / wyd. Marginesy

– Harry był dla mnie zawsze człowiekiem bez planu b. A po w przeczytaniu książki uważam nawet, że bez planu a.
Nadal więc podtrzymuję swoją opinię, jednak pojawiło się we mnie szersze zrozumienie i współczucie dla tej postaci

– recenzuje Beata Michalska, trenerka kariery równoległej

 

Książę Harry – książka, która wywołała skandal

Książkę „Książę Harry. Ten Drugi” polecam szczególnie psychiatrom i psychoterapeutom, jako studium przypadku osoby, która przeżyła traumę i nie uzyskała pomocy.

Biografia jest pisana w trybie powieści z narratorem w pierwszej osobie, tak, jak pamiętnik.
Wszystko w niej służy pokazaniu Harrego jako osoby, która jedynie chciała być sobą. Jednocześnie nie zgadzając się na ograniczenia protokołu czy tradycji, które przecież jego, wyłącznie „wyjście awaryjne”, nie powinny obowiązywać. Oceniam, że właśnie temu służy na okładce aktualna twarz Harrego, z brodą, która jest sprzeczna z etykietą, a stanowi o jego tożsamości, o którą walczył.
Również zdjęcie Harrego w wieku około 10-12 lat, w mundurku szkolnym z elitarnej szkoły dla chłopców, z naszywką HRH the Prince, umieszczone z tyłu okładki ma dawać emocjonalną więź czytelnika ze zwykłym sympatycznym chłopcem.

O chłopcu, którego nikt nie słuchał

„Czytelnicy tabloidów czerpali rozkosz z pomysłu, że młodszy syn Księcia Karola nie jest synem Księcia Karola. Z jakiegoś powodu wciąż nie było im dość tego „żartu”. Może fakt, że życie młodego księcia jest wystawione na pośmiewisko, sprawiał, że łatwiej im było znieść własne życie.”

We wstępie Harry mówi, że chciał, aby rodzina i świat poznali jego historię, ale nikt nie chciał słuchać, dlatego zdecydował, że napisze co przeżył, co myślał, kim jest. Zdecydował się przeznaczyć dochód z tej książki na cele charytatywne, przecząc wielu doniesieniom, że napisał książkę, bo mu brakuje pieniędzy. Może rzeczywiście chciał po prostu, żeby jego głos został usłyszany.

Przyznaję też, że ghost writer zrobił dobrą robotę – cała historia ma sprawną konstrukcję i czyta się po prostu jak powieść. Jeśli lubisz biografie, pamiętniki i historie postaci, prawdopodobnie ta również ci się spodoba.

Może też ta historia zachęci inne osoby z syndromem stresu pourazowego do szukania pomocy. Jeśli pomoże choć jednej takiej osobie, to warto było, że została napisana.

Książka podzielona jest na części, które odpowiadają etapom życia Harrego:

Część 1 „Z głębi nocy, która mnie spowija”, to dzieciństwo; część 2 „Przeklęty, lecz nieugięty” – młodość, a część 3 „Kapitan duszy swojej” to małżeństwo i życie obecne. Dodatkowo książka zaczyna się wstępem z dnia pogrzebu Księcia Filipa (Dziadka), a kończy epilogiem i podziękowaniami.


Może też cię zainteresuje:

Książę Filip – młodość, zdrady i sztuka kamuflażu. 19 ciekawostek z życia zmarłego męża królowej Elżbiety II

 

Książę Harry „Spare”, po polsku – „Ten drugi”

Tytułu oryginału – „Spare” – nie da się wprost przetłumaczyć na język polski. Wybrana forma – „Ten Drugi” – brzmi po polsku pejoratywnie, jakby bez szacunku. Tymczasem w Anglii „Spare”, to oficjalny tytuł zastępcy następcy tronu, trochę jak wiceprezes.
A wiceprezes jest w zarządzie stanowiskiem szanowanym, ma bardzo duże możliwości, kompetencje i władzę.
Takie również, bardzo potężne i szanowane, jest stanowisko Spare, z czego Harry doskonale zdaje sobie sprawę i co też podkreśla w książce.

Książka ma 500 stron, więc z pewnością wielu spodziewało się w niej pikantnych opowieści o życiu na dworze królewskim w Wielkiej Brytanii. Będą trochę zawiedzeni.

Pierwsza część rysuje przed nami obraz małego urwisa. Harry przedstawia siebie jako od dziecka skłonnego do przygód i żartów. Przez to dobrze rozumiał się z dziadkiem, a był ciągłym niepokojem dla ochrony. Jego beztroskie życie przerywa śmierć matki.
Harry jest wtedy w wieku, gdy synowie uwielbiają matki ponad wszystko na świecie, jest ona najpiękniejsza, najmądrzejsza, najlepsza. Jest idealna i dodatkowo jest dla niego dobra i kocha go, jak sama mówi, obsesyjnie. Przy niej jednej Harry jest po prostu dzieckiem.
Po śmierci Diany nikt z dorosłych nie zapewnił Harremu wsparcia. Taka trauma jak śmierć rodzica potrafi położyć się cieniem na życiu nawet wtedy, gdy doświadczenie przyszło 20 lat później, a co dopiero, gdy ma się 12 lat.
Niestety trauma ta ciągle jest w nim głęboko, mimo że upłynęło ćwierć wieku.

Współczuję Harremu, tak jak współczułabym każdemu, kto doświadczył podobnych przeżyć. Opis traumy oraz sposobów radzenia sobie z jej skutkami jest naprawdę przejmujący.

„[…] Tęskniłem za matką codziennie.
Moja matka – najbardziej rozpoznawalna kobieta na świecie, jedna z najbardziej kochanych – była zwyczajnie nie do opisania, tak po prostu.
Może jej wszechobecność wynikała z tego samego powodu, dla którego nie dało się jej opisać właśnie, ponieważ była światłem, czystym i promiennym światłem, A czy można tak naprawdę opisać światło?”

Harry całe życie walczy z prasą

Obwinia ją o śmierć matki oraz o swój wizerunek i problemy emocjonalne.

„Przeczytałem ten artykuł kilka razy. Mimo ponurego podtekstu – stan Księcia Harrego jest poważny – zadziwił mnie jego ton: figlarny. Moje życie było dla tych ludzi igraszką. Nie byłem dla nich człowiekiem, nie byłem 14-letnim chłopcem trzymającym się ostatkiem sił. Byłem karykaturą, kukiełką, którą można się bawić i wyśmiewać dla przyjemności.”

 

Z dzieciństwa Harry opisuje też pogłębiający się konflikt z dorastającym Williamem. Jestem starszą siostrą, więc historię tego, że młodsza łazi za mną i nie mogę spotykać się z koleżankami i w szczególności kolegami, znam z drugiej strony. Wiem, że są to sytuacje dla wielu rodzeństw stresujące. Nie dostrzegłam w tym doświadczeniu Harrego niczego nadzwyczajnego i jestem bardzo daleka od tego, aby nazywać to konfliktem. Dorośli z pokolenia moich i Harrego rodziców, zwykle nie wiedzieli jak sobie z tą sytuacją radzić. A jest to dla obojga rodzeństwa bardzo trudne.

Przeczytaj koniecznie:

Meghan i Harry – pierwsza randka najbardziej kontrowersyjnej królewskiej pary

 

Droga do serca księcia wiedzie przez Instagram

Część trzecia, ta na którą wielu czekało najbardziej, poświęcona jest relacji z Meghan.
Według opisu Harrego, po raz pierwszy zobaczył on Meghan na zdjęciu razem ze swoją znajomą. Obie panie były wtedy w związku z Wimbledonem w Londynie. Jak twierdzi, poraziło go jej piękno i skontaktował się ze swoją przyjaciółką Velvet, prosząc, aby powiedziała mu kto to jest i ewentualnie umówiła ich ze sobą.
I wtedy Meghan napisała do niego na Instagramie.
Swoją drogą, jak fantastycznego dożyliśmy czasu gdy z księciem można się skontaktować na Instagramie!
Ze strony Harrego była to miłość od pierwszego wejrzenia, która go uderzyła jak grom z jasnego nieba.

Potem następuje opis okresu zakochania, prośby o pozwolenie Królowej, w końcu oświadczyn i ślubu. I dalej całego okresu do wyjazdu.
Harry opisuje sytuacje, które stały się zarzewiem konfliktu. Wszystko to pewnie znamy już z wielu artykułów po wywiadzie u Oprah. Tu jednak opis jest przez osobę Harrego. Szczegóły tej części zostawię do samodzielnej lektury i oceny.

W wielu miejscach książki stykamy się z nieprawdopodobną wręcz naiwnością Harrego, który uważa, że wszystko co on sam odczuwa musi być zrozumiałe dla innych oraz z pewnością wszyscy inni odczuwają tak samo i robią różne rzeczy na złość albo po to, żeby go obrazić. Naiwność ta, właściwa dzieciom, może dziwić u prawie 40-letniego mężczyzny. Jednakże kto miał go nauczyć właściwej oceny sytuacji emocjonalnej? Ojciec, który był w dzieciństwie nękany przez rówieśników? Czy matka, która nie zrozumiała, że ślub z następcą tronu to nie jest bajka, gdzie żyli długo i szczęśliwie, tylko praca na pełny etat.

 

Przeczytaj też:
Obejrzałam „Chłopów”. Myliłam się, myśląc, że wiem o czym jest to opowieść

 

Wygląda na to, że nie uczą tego również w angielskich szkołach

Na obronę Diany warto zauważyć, że nie była ona jedyną dziewczyną, która nie udźwignęła pracy księżnej czy królowej. Ślub z księciem często kojarzony jest wyłącznie ze spaniem w puchach i spełnianiem każdej zachcianki. A monarchia brytyjska sama nazywa się „Firmą”.

Ten Drugi. Książę Harry (2023)Wydawnictwo Penguin, polska edycja wydawnictwo Marginesy

Ten Drugi. Książę Harry (2023) Wydawnictwo Penguin, polska edycja wydawnictwo Marginesy

Czytanie historii Harrego uświadomiło mi jak ważne są zmiany w edukacji, która nie przygotowuje nas do życiowych wyzwań. Nikt nas nie uczy jak radzić sobie z emocjami, ze stratą, z przegraną, z wypadkiem, z porównywaniem się, z dręczeniem.
A przecież dziś zdarza się to bardzo często. I dodatkowo, poprzez możliwości Internetu, przechodzi ze wstydu przeżywanego w klasie pod tablicą, na wstyd przeżywany przed całym światem.

U Harrego dochodził problem z prasą, której opinią przejmował się ogromnie:

„ […] Oczywiście nie chciałem żeby dowiedziała się prasa. Mieliby mnie nazywać leniem? Aż przeszedł mnie dreszcz. Za nic nie chciałem widzieć tego słowa przy moim imieniu. Przez większość mojego życia dziennikarze pisali, że jestem głupi niesforny, przyczepili mi też łatkę rasisty. Ale gdyby ośmielili się nazwać mnie leniwym … Nie mogę zagwarantować, że nie odwiedziłbym kilku redakcji i nie zaczął wyciągać ludzi zza biurek”

Kim jest książę Harry?

Harry to człowiek całe życie szukający miłości, mierzący się z samotnością, chcący zasłużyć na szacunek i docenienie. Człowiek, który zarządzał żołnierzami na froncie, a równocześnie był przerażony przed wystąpieniem publicznym. Człowiek, który lubi działać w kierunku dobra. Pracował fizycznie w misjach, ucząc dzieci czy budując szkołę.
Po służbie na froncie stał się spiritus movens i pomysłodawcą Invictus Games, które wielu ludziom, którzy zostali ranni pozwoliły odzyskać sens życia.

Niespodziewanie dla mnie samej polubiłam Harrego w czasie lektury.

Jeśli spodziewasz się pikanterii, nie czytaj. Jeśli jednak chcesz mieć okazję do przemyślenia wad życia na świeczniku albo chcesz lepiej rozumieć dzieci i młodzież, to warto i polecam ci książkę „Ten drugi”.

 

Beata Michalska

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ