Monday, May 20, 2024
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Krystian Ochman: nowa płyta niedługo (singiel 8ball)

Krystian Ochman: nowa płyta niedługo (singiel 8ball)

Co nowego u Krystiana Ochmana

Krystian Ochman

Krystian Ochman zapowiada nową płytę / fot. z teledysku singla 8ball

Przyzwyczajona do tego, że polskich wykonawców na Eurowizji głównie się wstydzę, z ulgą przyjęłam zeszłoroczną obecność Ochmana. „Ten gość naprawdę umie śpiewać” – mówili mi znajomi fani imprezy z innych krajów. Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna polski artysta był przez bukmacherów typowany jako zwycięzca konkursu. To nie wyszło, ale już sam fakt zauważenia i docenienia Ochmana w Europie był kojący. Właśnie ukazał się nowy singel Ochmana – „8ball”, którym stylistycznie od swojej wersji znanej z Eurowizji odbiega jednak dość daleko.

Zobacz też:
Blanka Stajkow z „Solo” na Eurowizji – kim jest?

Krystian Ochman – wnuk słynnego dziadka

Krystian Ochman urodził się nie w Polsce, a w amerykańskim stanie Massachusetts, konkretnie w Melrose, 24 lata temu. Samo pochodzenie Krystiana nie jest jednak tak istotne jak jego tradycje rodzinne.

Dziadek, Wiesław Ochman, jest śpiewakiem operowym, a ojciec grał na syntezatorze w Różach Europy. Choć post-punk nie uplasował się w kręgu zainteresowań Ochmana juniora, to ta mieszanka muzyki popularnej i klasycznej znalazła jednak odzwierciedlenie w jego twórczości. Po dziadku odziedziczył też z pewnością głos, zdolny do zaśpiewania naprawdę wymagających partii nie tylko w studio, ale też na żywo i bez playbacku.

Początki jednak miał trudne, jak każdy dzieciak oderwany od piłki i zaciągnięty do wielogodzinnego ćwiczenia gam i etiud na fortepianie. Zdradziło go z pozoru niewinne nucenie melodii podczas powrotu z kościoła. „Babcia usłyszała, że mruczę i nucę sobie jakieś kościelne zaśpiewy. Stwierdziła, że mam dobrą pamięć do muzyki i słuch, może warto coś z tym zrobić” – mówił w wywiadzie dla „Twojego Stylu”. Później do instrumentu dołączyła również trąbka i śpiew, który okazał się jego ostatecznym wyborem. Nie został profesjonalnym sportowcem, tak jak chciał wcześniej – i ciekawe czy dziś zastanawia się… „co by było gdyby?”. Ale jak pisał bodajże Orbitowski, od trybu przypuszczającego w czasie przeszłym choruje się psychicznie, więc zostawmy to. (Disclaimer: to ironia).

Krystian Ochman w The Voice of Poland i zmagania z językiem polskim

Jako dzieciak urodzony w Stanach Zjednoczonych, języka polskiego musiał się nauczyć. W wywiadach Ochman wspomina, że między czterema ścianami jego domu mówiło się po polsku, uczęszczał też do polskiej szkoły kilka razy w tygodniu. Myśli jednak po angielsku.

Za to swoją muzyczną karierę rozkręcił właśnie nad Wisłą. Począwszy od akademii muzycznej, która w Stanach była po prostu… za droga. Krystian wykształcił zatem swój głos w Katowicach, a szerszej publiczności dał się poznać dołączając do drużyny Michała Szpaka w telewizyjnym programie „The Voice of Poland”. Oczywiście, tę edycję wygrał Ochman.

 

Myślenie po polsku czy angielsku i wpływ dziadka jako śpiewaka operowego na karierę Ochmana, zdają się być najbardziej frapującymi dziennikarzy tematami, wokół których głównie toczą się rozmowy z artystą.

Faktycznie, śpiewak operowy w rodzinie z pewnością przyczynił się do tego, że Ochman potrafi zadbać o swój głos, w co wlicza się nie tylko odpowiednie nawilżanie gardła, ale też regularne ćwiczenia i sen. Czyli zupełne przeciwieństwo tego, co mógłby mu przekazać ojciec o punk-rockowym backgroundzie (o tym jednak Krystian nie mówi zbyt wiele).

Zobacz też:
Madonna: grzeszna i święta

Artysta skryty czy niewyrazisty?

Wąska tematyka, którą w rozmowach porusza Krystian, sprawia, że wydaje się artystą dosyć skrytym. Nawet ciągnięty za język przez dziennikarza „Spidersweb” odnośnie dyskwalifikacji Rosji w konkursie, Ochman odpowiedział bardzo wymijająco: „skupiam się przede wszystkim na występie. Staram się oddzielać go od polityki, ale nie da się przecież zupełnie odciąć od obecnej sytuacji. To jednak oczywiste, że świat jest przeciwny wojnie. Ja również, bo żyjemy w czasach, w których ludzie chcą pokoju”.
Być może to kwestia pewnych zmagań z językiem polskim, bo jest on pewnym wyzwaniem dla artysty. Być może Ochman wychodzi z założenia, że w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd muzyki on akurat nie musi wypowiadać się na temat, o którym ma znikomą wiedzę. To się akurat chwali, choć skupienie przede wszystkim na temacie: scena-śpiew-nauka-muzyka, czyni Ochmana postacią dość mało wyrazistą w branży. Jeśli postanowił, że wyróżniać będzie go jedynie głos – jest na to szansa.

Nam póki co wystarcza świadomość, że „nie musieliśmy się go wstydzić” – co powtarzane było w komentarzach do eurowizyjnego występu tak często, że tym większy smutek wywołuje kondycja polskiej sceny.

Zobacz koniecznie:
Skąd się biorą gwiazdy – dzieciństwo Billie Eilish

Krystian Ochman i „8ball”, zapowiedź nowej płyty

Krystian Ochman sam skromnie przyznaje, że wciąż się uczy i – cytując – „nie uważa, żeby był na światowym poziomie”. Jest też artystą, który jeszcze siebie poszukuje. Debiutancka płyta „Ochman”, choć cieszyła się sukcesem i aż 5. miejscem na liście sprzedażowej Olis, stylistycznie była mocno rozstrzelona. No i zaśpiewana po polsku – co się ceni, ale nie daje szans na zaistnienie na międzynarodowym rynku. „8ball”, który pojawił się właśnie teraz, Ochman wybiega już dalej. Odchodzi od stylistyki operowo-popowej czy musicalowej. Głos osadza w nowoczesnym bicie, niżej, na krótszych frazach. Brzmi to już „na światowym poziomie”, którego Ochman jest wyraźnie coraz bliżej.

 

 

Dziennikarka, absolwentka muzykologii w Krakowie. Dużo pracuje z dźwiękiem, przede wszystkim nagraniami terenowymi. Aktualnie pochłonięta pracą nad tworzeniem dźwiękowej mapy Islandii.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ