Home / Kultura  / Kontrowersyjna kampania społeczna: „Jedz ostrożnie”

Kontrowersyjna kampania społeczna: „Jedz ostrożnie”

Zdania odbiorców są podzielone

kampania Jedz ostrożnie

Żarcie to nic zdrowego, ale krytyka to także nie rozwiązanie / fot. Pixabay

„Jedz Ostrożnie!” to jedna z najbardziej kontrowersyjnych kampanii społecznych w ostatnim czasie. Internauci i przechodnie poczuli się obruszeni, a niektórzy nawet urażeni. Sama Małgorzata Augustyniak, wiceprezes AMS, firmy reklamowej, która jest organizatorem konkursu twierdzi, że skoro dyskusja jest tak zażarta, to znaczy, że temat był tego wart. Cel bez wątpienia chwalebny, bo problem nadwagi i otyłości dotyka coraz większej liczby kobiet i mężczyzn, jednak forma wywołuje jedynie irytację. Szybkie tempo życia, presja, nieustanny stres i ciągły bieg kończy się jedzeniem w pośpiechu, co ma zgubny wpływ na nasz organizm  

 

Warto pamiętać o tym, że także posiłki o różnych porach dnia zwiększają prawdopodobieństwo zjedzenia czegoś słodkiego lub tłustego. Nie każdy, kto ma problemy z wagą jest jednak zdrowy. Coraz częstą przyczyną otyłości jest niedoczynność tarczycy, problemy hormonalne lub takie zaburzenia odżywiania jest anoreksja czy bulimia! Te dwa ostatnie typy zaburzeń zaliczane są do chorób cywilizacyjnych i wynikają z zafałszowanego obrazu danej osoby, ale ich podłoże leży głębiej i żeby wniknąć w złożoność danego przypadku należy poznać problemy psychiczne, z którymi zmaga się dana osoba. W powszechnym rozumieniu widzimy młodą dziewczynę, chudą, na której widać wystające kości, jednak często jest również tak, że osoby z nadwagą mają anoreksję czy bulimię.

 

Na czym polega kompulsywne zajadanie się?

Kolejny raz kluczowy jest tutaj stres, który musi zostać skompensowany. Kompulsywne objadanie odbywa się poza porami właściwych posiłków i nie wynika z potrzeby zaspokojenia głodu. Przyczyną jest tutaj niemożność konfrontacji z problemami i emocjami, jedzenie wszystkiego pełni w tym przypadku funkcję terapeutyczną. Jednak początkowy spokój zostaje zastąpiony przez poczucie zażenowania i wstyd. A to wywołuje kolejne negatywne emocje i koło się napędza.

 

Plakaty, które pojawiły się na przystankach zrównują ludzi z nadwagą ze zwierzętami. Nie można powiedzieć osobie zmagającej się z problemami, bo przestała żreć! Kiedy widzę tego typu kampanię budzi się we mnie wrodzony oportunizm i mam ochotę napychać się aż do granic możliwości, bo tak działają zakazy, wymuszają ich obejście, złamanie ich. Podobnie negatywne emocje wywołują plakaty z czarnymi punktami otyłości i hasłami Jedz ostrożnie! Nie tylko są wulgarne, ale także pozbawione taktu i delikatności. Tego typu słowa urazić mogą nie tylko ludzi otyłych, ale także rodziny ofiar wypadków samochodowych.

 

 

Wątpię, czy ta kampania trafi do ludzi naprawdę pokrzywdzonych przez otyłość. Poczują się jeszcze bardziej zmęczeni i sfrustrowani nie tylko zmaganiem z własnymi słabościami i przezwyciężaniem zdrowotnych problemów, ale także tym, że muszą tłumaczyć się innymi ze swojej masy ciała.

 

Agnieszka Szpak

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach