Saturday, May 25, 2024
Home / POLECAMY  / Konie na szlaku do Morskiego Oka. Zwierzęta cierpią

Konie na szlaku do Morskiego Oka. Zwierzęta cierpią

Konie są obciążone ponad siły

Dorożka na drodze do Morskiego Okaz

Konie na szlaku do Morskiego Oka są przeciążone pracą / fot. Adobe Stock

Dyskusja na temat warunków pracy koni na trasie do Morskiego Oka trwa już od wielu lat. I nic się nie zmienia. Podczas majówki na trasie do Morskiego Oka doszło do kolejnego incydentu z udziałem konia ciągnącego dorożkę z turystami. Zwierzę upadło, co na nowo rozpaliło dyskusję na temat warunków pracy koni na tatrzańskim szlaku. Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Rolnictwa zapowiedziały wysłanie specjalnej kontroli na Podhale.

Właściciel konia, który upadł na trasie, tłumaczy wypadek strachem zwierzęcia, które nagle się przestraszyło i potknęło. Moment, w którym właściciel uderza konia w kufę (część głowy), aby ten wstał, budzi kontrowersje i oburzenie niektórych. Część ocenia, że jest to brutalne potraktowanie zwierzęcia, dla innych – bodziec, który pomaga mu wstać.

Fundacja Viva!, walcząca o prawa koni pracujących na trasie do Morskiego Oka, uważa, że zwierzęta te są obciążone ponad siły. W rozmowie z Onetem Anna Plaszczyk, działaczka fundacji, twierdzi, że konie pracujące w Tatrach cierpią, ponieważ przewóz turystów na tak stromej trasie, jak ta do Morskiego Oka, jest dla nich zbyt dużym wyzwaniem.

W odpowiedzi na te zarzuty Władysław Nowobilski, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka, zaprzecza, jakoby upadek konia miał coś wspólnego z przemęczeniem. Według niego wypadki zdarzają się w każdym transporcie, więc u koni też mogą mieć miejsce.

Szymon Ziobrowski, dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, w rozmowie z Onetem przyznał, że sytuacja wymaga złożonej analizy i dyskusji z udziałem wszystkich zainteresowanych stron. W przeszłości na trasie do Morskiego Oka testowano już meleksy, które mogłyby stanowić alternatywę dla konnych zaprzęgów. Jednak ta koncepcja ostatecznie upadła.

Jednym z proponowanych rozwiązań jest zamiana wozów konnych na elektryczne meleksy, które mogłyby przewozić większą liczbę pasażerów. Innym pomysłem jest zmiana dużych wozów konnych na 5-osobowe dorożki. Wówczas turyści sami byliby w stanie wybrać, czym chcą jechać.

Dyskusja na temat warunków pracy koni na trasie do Morskiego Oka trwa już od wielu lat. Wielokrotnie interweniowali w tej sprawie ważni politycy, a Tatrzański Park Narodowy wprowadził szereg zmian w regulaminie przewozów. Niemniej jednak incydenty nadal mają miejsce, a opinia publiczna jest podzielona na temat tego, czy konie są obciążone ponad siły.

Link: https://wiadomosci.onet.pl/krakow/awantura-o-konie-na-szlaku-do-morskiego-oka-nie-powiem-tego-pod-nazwiskiem/8dsfmvj

Może Cię zainteresuje:
Lizbona – najpiękniejsza stolica Europy

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ