Home / Uroda  / Trendy  / Rozwiewamy mity wokół komórek macierzystych

Rozwiewamy mity wokół komórek macierzystych

Komórki macierzyste - to ostatnio bardzo modne hasło. Widnieje na opakowaniach kremów, słyszymy je w telewizji, kiedy przyznają medycznego Nobla 2012, czytamy o zabiegach medycyny estetycznej z ich wykorzystaniem. Ale wciąż niewiele osób wie, czym

Zabieg odmładzający z wykorzystaniem komórek macierzystych

Zabieg odmładzający z wykorzystaniem komórek macierzystych / fot. fotolia

Komórki macierzyste – to ostatnio bardzo modne hasło. Widnieje na opakowaniach kremów, słyszymy je w telewizji, kiedy przyznają medycznego Nobla 2012, czytamy o zabiegach medycyny estetycznej z ich wykorzystaniem. Ale wciąż niewiele osób wie, czym tak naprawdę są komórki macierzyste? W jaki sposób się je pozyskuje? Czy dzięki nim wyleczymy najcięższe choroby? A może odzyskamy utraconą młodość?

Jako dzieci i dorośli posiadamy w swoim organizmie tysiące różnych typów komórek odpowiedzialnych za przeróżne czynności, np. przewodzenie sygnałów nerwowych, bicie serca, pracę mózgu. Jedynie ok. 8% z nich stanowią aktywne komórki macierzyste. Ich dokładna ilość jest poniekąd uzależniona od trybu życia, jaki prowadzimy, wieku (z biegiem lat ilość komórek macierzystych maleje), diety oraz aktywności fizycznej. Np. sportowcy, ze względu na ciągły wysiłek, posiadają ich znacznie więcej od przeciętnego człowieka.

Mity wokół komórek macierzystych / fot. Fotolia

Mity wokół komórek macierzystych / fot. Fotolia

Komórki macierzyste są „motorem” całego organizmu. Mają duże jądro komórkowe, dużo materiału genetycznego i mało cytoplazmy. Od „zwykłych” komórek odróżnia je zdolność do nieograniczonej ilości podziałów oraz umiejętność ciągłego odnawiania się (większość komórek dzieli się pewną ilość razy, po czym umiera i jest zastępowana przez nowe komórki). Zdolności te pozwalają komórce macierzystej różnicować się, a więc odtwarzać i regenerować zużyte komórki różnych tkanek, np. komórki macierzyste skóry mogą tworzyć świeże komórki odpowiedzialne za pigmentację.

Z jednej strony komórki macierzyste są więc uważane za ogromną nadzieję medycyny i kosmetologii. Z drugiej istnieją obawy związane ze sposobami ich pozyskiwania oraz wykorzystywania. Wokół tematu zdążyło narosnąć wiele kontrowersji i mitów. Co jest prawdą, a co fałszem?

Mit 1: zabiegi z użyciem komórek macierzystych są w fazie eksperymentu

Komórki macierzyste mogą mieć wiele zastosowań. Wciąż prowadzone są badania nad wykorzystaniem ich w leczeniu różnych chorób. Generalnie można powiedzieć, że badania idą dwoma głównymi torami: w kierunku terapii leczących, regenerujących oraz w kierunku medycyny estetycznej.

Jest to wciąż nowy temat, ale nie aż tak, by mówić o terapiach eksperymentalnych. Na świecie pracuje się z komórkami macierzystymi od 10 lat, a ja używam ich od 2 lat – mówi dr Urszula Brumer z warszawskiej kliniki Dr Urszula Brumer Medycyna Urody. – Udowodniono już m.in., że terapia z użyciem komórek macierzystych skutecznie odmładza, usuwa blizny, regeneruje stawy, odbudowuje mięśnie, a nawet leczy cukrzycę.

Mit 2: komórka macierzysta nie wie w co ma się zamienić

Zabieg odmładzający z wykorzystaniem komórek macierzystych

Zabieg odmładzający z wykorzystaniem komórek macierzystych / fot. fotolia

Komórki macierzyste dzielą się nieskończoną ilość razy, a nowopowstałe komórki są świeże. Następuje ewidentny proces cofnięcia czasu, bez względu na to, czy chodzi o twarz, chrząstki, czy o odbudowę stawu. Skąd jednak komórki wiedzą, w co mają się zamienić?

Wiedzą to, ponieważ wysyłają i odbierają informację. Jeżeli podczas zabiegu podamy w określone miejsce komórki macierzyste, one same rozpoznają środowisko. Komórki macierzyste mają właściwość tropizmu, czyli odbierania bodźców, rozpoznawania problemu oraz regenerowania miejsc uszkodzonych. Niejako „wiedzą gdzie są i co się wokół nich dzieje” i tylko „czekają” na sygnał od organizmu, w co mają się przekształcić – wyjaśnia dr Brumer.

Mit 3: komórki macierzyste pozyskuje się w sposób nieetyczny

Komórki macierzyste można podzielić na kilka grup. Należą do nich komórki embrionalne, płodowe i dorosłe. O ile sposób pozyskiwania pierwszej i drugiej grupy, może budzić kontrowersje, o tyle komórki macierzyste dorosłe pozyskiwane są bezpośrednio z naszego własnego organizmu za pomocą specjalnego urządzenia w wyspecjalizowanych gabinetach medycyny estetycznej. Najwięcej tych komórek znajduje się w krwi obwodowej oraz w tkance tłuszczowej.

Mit 4: komórki macierzyste zawarte w kremach nie różnią się od komórek macierzystych wykorzystywanych w zabiegach medycyny estetycznej

Do produkcji kremów wykorzystywane są jedynie komórki macierzyste roślinne, a ostatnio komórki macierzyste MIC-1 pozyskiwane z… poroża jelenia. Komórki macierzyste roślinne występują w korzeniach, liściach i łodygach. Jako składniki kremów są pobierane biotechnologicznie za pomocą uszkodzenia rośliny. A czy działają na ludzki organizm? Zdaniem dr Urszuli Brumer nie działają, ponieważ żeby oddziaływały musiałaby być zachowana zgodność gatunkowa. Działają natomiast – i są skuteczne zarówno w terapiach regeneracyjnych, jak i odmładzających – komórki macierzyste dorosłe pozyskiwane z naszego własnego organizmu (np. z krwi), a następnie wykorzystywane za pomocą iniekcji podczas zabiegów autologicznych w wyspecjalizowanych gabinetach medycyny estetycznej.

Mit 5: zabiegi medycyny estetycznej z użyciem komórek macierzystych są niebezpieczne

Zabieg odmładzający z użyciem naszych własnych komórek macierzystych jest całkowicie bezpieczny, sterylny i kontrolowany, polecany szczególnie alergikom. Wykorzystuje najnowszą technologię oraz autorską metodę, dlatego wymaga nieco czasu, ok. 3- 4 godziny. Z jednej strony silnie odżywia skórę, rozjaśnia, i likwiduje przebarwienia, a z drugiej regeneruje tkanki skóry, czyli odbudowuje jej rusztowanie. W efekcie cofamy upływ czasu na naszej twarzy o jakieś 10-15 lat.

***

Informacje o ekspercie

Dr Urszula Brumer

Dr Urszula Brumer / fot. archiwalne

Dr Urszula Brumer, lekarz medycyny estetycznej, autorka artykułów prasowych dotyczących medycyny estetycznej, właścicielka kliniki specjalizującej się w zakresie zabiegów preparatami autologicznymi Dr Urszula Brumer Medycyna Urody – www.drbrumer.pl

Oceń artykuł
4 komentarze
  • Louis Maj 6, 2015

    Mocno kibicuję rozwojowi komórek macierzystych w Polsce. Początki są jak widać dobre. Na naturalne odmłodzenie twarzy i szyi o kilka dobrych lat chyba nie ma lepszej alternatywy. Na pewno rezultaty są lepsze niż po liftingach, które nienaturalnie zmieniają rysy twarzy. Dobrze, że piszecie o takich rzeczach. Doktor Brumer jak wiadomo jest prekursorką w tej dziedzinie i bardzo dobrą lekarką

  • Pola Czerwiec 12, 2015

    Ja też! Liczę na to, że komórkami macierzystymi da się odmładzać twarz do bardzo późnego wieku. Polecam komórki macierzyste i klinikę doktor Brumer, bo nigdy nie spotkałam się z tak ciepłym i profesjonalnym podejściem do pacjenta jak w Medycynie Młodości. Dla mnie to idealna klinika i idealna metoda odmładzająca:)

  • Renata Sierpień 24, 2015

    Klinikę Doktor Urszuli Brumer na Oświatowej polecam z doświadczenia. Usuwałam sobie tam opadające policzki nićmi liftingującymi. Nie trafiłam jednak do samej doktor Brumer, ale do dr Jolanty Przybylskiej. Rezultaty widoczne były od razu po zabiegu plus super podejście lekarzy i obsługi do pacjenta, miłe wytłumaczenie na czym polega zabieg, cierpliwość, profesjonalizm. No i w końcu sam zabieg, który przebiegł bez żadnych komplikacji i którego widoczne efekty (naprężenie skóry, przywrócenie blasku, zredukowanie zmarszczek) mogłam oglądać po 15 minutach w podanym mi przez doktor lusterku. 🙂

  • nina Maj 4, 2016

    W klinice Pani Doktor poddałam się zabiegowi z wykorzystaniem komórek macierzystych na włosy. Po 6 miesiącach nie było żadnego rezultatu. Po półtora roku udałam się na kolejną kontrolę i niestety tak jak poprzednio rezultatów brak. Przed zabiegiem zostałam poinformowana, że nie ma żadnych przeciwwskazań, że będzie efekt ale ciężko stwierdzić na jakim poziomie. Pani zaproponowała mi dodatkową mezoterapie osoczem. Jeśli osocze za kilkaset zł by pomogło to zabieg z wykorzystaniem komórek za 7500 zł był zbędny. Biorąc pod uwagę dojazdy, wykup zastrzyków i sam zabieg (dodam, że miałam straszną reakcję alergiczną nie wiadomo na co, przesuwająca się od czoła w dół opuchlizna) zmarnowałam 10 tys zł dla zerowego efektu. Rozmawiając z LEKARZAMI wiem już, że komórki macierzyste nie działają w tym przypadku. ODRADZAM.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach