Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Tamara Górecka-Werońska

Kobiety Krakowa: Tamara Górecka-Werońska

Kolarstwo w kobiecym wydaniu

Tamara Górecka-Werońska w obiektywie Barbary Bogackiej

Tamara Górecka-Werońska w obiektywie Barbary Bogackiej

Na pewno większość z was nie wie, co to takiego Damski Poniedziałek lub bike fitting. Nie musicie się jednak interesować sportem rowerowym (no tak, nieopatrznie ujawniłam, w czym rzecz!), by widzieć jaka uzdrawiająca siła w nim drzemie. Tamara Górecka-Werońska w swojej codziennej pracy łączy wykształcenie fizjoterapeuty i duszę sportsmenki, by pomagać kobietom utrzymać siły witalne. Sprawdźcie jak

Kim jesteś i czym się zajmujesz zawodowo? Opisz swój biznes.

Z wykształcenia jestem fizjoterapeutką, ale mojej wiedzy nie wykorzystuję w tradycyjny sposób, o jakim pewnie myślisz. Dzielę swój czas pomiędzy branżę medyczną, w której realizuję się od ponad 23 lat, i moją wielką pasję, jaką są rowery. W tym tekście uchylam rąbka tajemnicy, jak łączę pracę zawodową z moją rowerową zajawką. W 2009 roku razem z mężem, który jest byłym zawodowym kolarzem, założyliśmy sklep rowerowy Profidea oraz studio bike fittingu. Na czym polega biznes rowerowy, każda z was może się domyślić, ale co to jest bike fitting? Otóż wyobraź sobie, że zaczynasz dojeżdżać rowerem do pracy. W weekendy też nie zalegasz na kanapie, tylko wybierasz się na kilkugodzinną przejażdżkę za miasto. Czy jesteś w stanie oszacować, ile wykonujesz powtarzalnych ruchów, ile razy twoje nogi wykonują tę samą pracę? Czy zdarzyło ci się, ze bolało cię kolano, niewygodnie ci się siedziało na siodełku, ręce troszkę drętwiały, a kręgosłup pobolewał? Jeżeli odpowiedziałaś „tak”, na ostatnie pytanie, to prawdopodobnie o mnie usłyszysz. Tym właśnie zajmuje się bikefitter. Profesjonalnie dopasowuje pozycję na rowerze – szosowym, triathlonowym ,górskim, miejskim lub crossowym – i zabezpiecza cię przed kontuzjami. Moja pasja i mój zawód to łączenie rowerzysty i roweru w jeden spójny, doskonale działający organizm. Rower, który jest dobrze dopasowany do ciebie, pozwoli ci cieszyć się z jazdy, przejedziesz więcej kilometrów, nie będziesz taka zmęczona i nie narazisz się na kontuzję. Moim zadaniem jest dobrze ci doradzić, jeżeli chcesz kupić rower, lub ocenić ten, który już masz. Wiedza z zakresu anatomii, biomechaniki, fizjoterapii, ergonomii i aerodynamiki jest bazą, z której czerpię w trakcie swojej pracy.
Czy wiedziałaś o tym, że gdy jedziesz na kilkugodzinną wycieczkę rowerową, twoje nogi mogą zrobić nawet 30 000 obrotów?

 

Skąd pomysł na biznes?

Często mówimy, że naszym losem kieruje przypadek. Ja wolę myśleć, że przeznaczenie. Firma Specialized, producent marki rowerów, które sprzedajemy w sklepie, przeprowadził dla wybranych sprzedawców kurs na bikefittera, aby w sposób bardzo profesjonalny potrafili doradzać swoim klientom. W trakcie kursu, poprzez specjalne ustawienia mojego roweru, wyeliminowano całkowicie bóle, na które cierpiałam, z którymi od lat nie mogli poradzić sobie fizjoterapeuci i masażyści. Na własnym przykładzie zobaczyłam, ze mogę pomagać innym rowerzystom podnosić komfort ich życia, mając na uwadze, że każdy człowiek jest wyjątkowy i stanowi dla nas wyzwanie. Dlatego powstało studio bikefittingu , gdzie pracuje już cały zespół. Nieustannie kształcimy się, podnosimy swoje kwalifikacje, uczestniczymy w międzynarodowych kongresach i sami robimy szkolenia i wykłady.

 

Ale dlaczego kobiety?

Bardzo wiele kobiet przychodzących do naszego sklepu skarżyło się, ze nie potrafią porozumieć się w sklepach rowerowych, ponieważ sprzedawcy posługują się bardzo specjalistycznymi językiem. Takie stwierdzenia jak: support, przerzutka, sztyca, jakie przełożenia, a czy jeździ pani w pedałach zatrzaskowych… krępują je i nie za bardzo wiedzą, co odpowiadać. Dlatego w trosce o kobiety wspólnie z drugą bikefitterką, Karoliną Kukułą, stworzyłam Profideę dla Kobiet. To sklep rowerowy dla kobiet i studio bikefittingu, gdzie możesz dobrać rozmiar roweru i dobrze go ustawić. To również miejsce spotkań kobiet, gdzie poprzez wspólne treningi i przejażdżki uczymy różnych kolarskich umiejętności i techniki jazdy. Kobiety są wyjątkowe i potrzebują indywidualnego podejścia. Chcemy podzielić się z wami naszym wieloletnim, rowerowym doświadczeniem. To klub rowerowy, w którym uczymy kobiety, jak podnosić swoje umiejętności w jeździe na rowerze. Każda z was znajdzie tu wsparcie, motywację i odwagę do pokonywania wspólnej drogi. Jeżeli śmigasz jak profesjonalistka lub stawiasz pierwsze kroki na rowerze, to miejsce dla ciebie. W dobranych, w zależności od umiejętności, grupach organizujemy wspólne przejażdżki i treningi. Uczymy, jak zmienić dętkę rowerową, jak zjeżdżać bezpiecznie i prawidłowo podjeżdżać. Boisz się spróbować jazdy w pedałach zatrzaskowych? My cię nauczymy. Szkolimy, uczymy, wspieramy, odpowiadamy na setki pytań i powtarzamy nasze motto: „Nieważne jak daleko, nieważne jak szybko – ważne że razem”. Dla pań, które pokochały rowery szosowe, w Damskie Poniedziałki o godz. 17.30 organizujemy wspólne jazdy. Robimy mnóstwo akcji pod hasłem „wskakujemy na rowery”, aby zmotywować kobiety niezależnie od wieku. W okresie jesienno-zimowym rower zamienimy na wspólne bieganie po Lasku Wolskim lub Parku Jordana. Szkolimy wtedy ze slow joggingu – techniki biegania truchtem, rewelacyjnego dla początkujących i chcących zrzucić zbędne kilogramy. Z nami możesz wybrać się na rowerowy obóz szosowy do Hiszpanii lub pojechać na wyprawę rowerową z sakwami.

 

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Każda z nas spędza urlop z rodziną, ja również. Ale 10 dni w roku jest tylko dla mnie. Jadę wtedy na wyprawę rowerową z sakwami, zabieram ze sobą inne kobiety, które chcą przeżyć przygodę swojego życia i nie straszne im trudne czasem warunki pogodowe i spanie pod namiotem. Obcowanie z surową przyrodą, często brak zasięgu telefonu, boskie krajobrazy i wijące się serpentyny szos to jest wolność i doskonałe oczyszczenie umysłu. Do tego wysiłek fizyczny i fantastyczne towarzystwo. Czego chcieć więcej? Dojrzałość osiągamy z wiekiem. Cele również wyraźniej się krystalizują. Po ukończeniu 40 lat zadałam sobie pytanie: „Czy ty wiesz, w którym kierunku zmierzasz i co ci przynosi satysfakcję? Jak chcesz spędzić kolejne lata?” Teraz wiem i skutecznie to realizuję.

 

Co uznajesz za swój największy sukces (zawodowy i nie tylko)?

Dla każdej polskiej kobiety doba ma za mało godzin. Dla mnie również. Ale moim sukcesem jest to, że na tyle dobrze zorganizowałam swoje życie, aby podzielić je na pracę, rodzinę i wspólne treningi z dziewczynami, dając również innym przestrzeń na te same sprawy. Na co dzień pracuję na kierowniczym stanowisku w międzynarodowym koncernie z branży medycznej. Mam nienormowany czas pracy, co oznacza, że pracuję dużo więcej niż 8 godzin. W studio bikefittingu pracuję tylko w wybranych godzinach w tygodniu. Jestem pełnoetatową babcią pięcioletniej Igi, wspieram moje dorosłe już dzieci. Tylko dzięki dobrej organizacji, pracy z kalendarzem i wyznaczaniem realnych celów nie pogubiłam się w tym jeszcze.

 

Tamara Górecka-Werońska w obiektywie Barbary Bogackiej

Tamara Górecka-Werońska w obiektywie Barbary Bogackiej

 

Kto cię inspiruje?

Mam dwie osoby, z najbliższego otoczenia, które mnie inspirują, motywują i wspierają.
To mój ojciec, który jest profesorem na Akademii Górniczo-Hutniczej i poprzez własny przykład pokazał, że warto się uczyć, i aby być pracowitym, trzeba w to włożyć duży wysiłek i dobrze się zorganizować. Jeżeli coś robisz z pasją i zaangażowaniem, to efekty zawsze przyjdą. To również mój drugi mąż, który pokazał mi, że marzenia można urzeczywistniać. Nie zadawać sobie pytania, czy da się to zrobić, tylko jak to zrobić, i działać!

 

Wydarzenia, które cię zmieniły?

Punktem zwrotnym w moim życiu było jedno ze szkoleń na studiach podyplomowych. Pracowaliśmy z psychologiem i wypełnialiśmy test dotyczący naszej wrażliwości i tego, jak reagujemy na przykład na zwolnienie z pracy pracownika. Wynik, który wtedy uzyskałam, przeraził mnie. Byłam bardzo wrażliwą osobą, ale praca w biznesie od tylu lat całkowicie mnie zmieniła. Ciągła presja, stres, konieczność podejmowania szybkich decyzji, zmęczenie, miliony informacji spowodowały, że utraciłam tę wrażliwość. Teraz odnajduję ją na nowo dzięki temu co robię, i nareszcie żyję w zgodzie ze sobą.

 

Jakie są twoje super moce (albo w czym uważasz, że jesteś po prostu dobra)?

Uwielbiam wymyślać nowe rzeczy, mam dużo pomysłów. Mój mózg cały czas pracuje na obrotach, nawet jak jadę na rowerze. Wtedy przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły. Jak wymyślę, od razu kombinuję, jak to wdrożyć. Uwielbiam przez to organizować konferencje, szkolenia, wyjazdy, różne projekty. W życiu nie nastawiam się na mnożenie problemów, ale staram się je szybko rozwiązywać.

 

Najlepsza rada biznesowa jaką otrzymałaś i przekazałabyś dalej?

„Nie bój się próbować, masz prawo popełnić błąd, ale najważniejsze, czy wyciągasz z tego wnioski. Zmiany są potrzebne”

 

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Chcę działać i wspierać kobiety. Chcę oddać tę całą energię i przekazać doświadczenie, które kiedyś od innych kobiet otrzymałam. Też zaczynałam jeździć na rowerze i doskonale zdaję sobie sprawę, z jakimi problemami dziewczyny się stykają. Pamiętam, jaką długą drogę przebyłam, zanim ktoś mi wytłumaczył, pokazał, nauczył. Moje początki to wspólne jazdy dzięki Damskim Treningom na Szosie i Kasi Polakowskiej. Później szkoliłam technikę mtb i szosową, jeżdżąc z Otwartymi Treningami Rowerowymi, z których wyłoniła się grupa Damskie Otwarte Treningi Rowerowe. W tym roku miałam przyjemność prowadzić tam grupę początkującą i pokazywać dziewczynom podstawy jazdy mtb. Od kilku lat wspólnie z Karoliną Kukułą prowadzimy treningi rowerowe w Profidei dla kobiet, i to chcemy rozwijać. Całkowicie utożsamiamy się z hasłem „Kobiety kobietom”. Nasze marzenia zaczynają się spełniać. W październiku otwieramy własny sklep przy ul. Wrocławskiej 80, będzie tam studio i specjalna strefa dla pań, gdzie będą mogły otrzymać porady kolarskie. W marcu, kolejny już raz, planujemy obóz szosowy dla pań. Hiszpańskie Calpe nadaje się do tego idealnie. Planujemy też pierwszą w Polsce konferencję kolarską tylko dla kobiet, połączoną z testami rowerów, butów i kasków.

 

A marzenia?

Chciałabym stworzyć kalendarz naścienny, na którym będą dziewczyny z Profidei dla kobiet, aby zachęcić inne kobiety do „wskoczenia na rower”. Chcemy pokazać, że w każdym wieku i w każdym momencie można to zrobić.

 

Ulubione miejsca w Krakowie (np. do jedzenia/ spotkań/ na spacer)?

Mam dwa ulubione miejsca kulinarne w Krakowie – na duży głód jest Restauracja Strefa 16 przy Rondzie Chełmskim (kochają kolarstwo), a na mały głód – Miłe Czasy przy ul. Brzozowej 17. W obu tych miejscach magię tworzą właściciele. Na spacer zawsze wybiorę miejsca, gdzie jest dużo zieleni, cisza i spokój. Uwielbiam doliny podkrakowskie, zwłaszcza Dolinę Kluczwody i Lasek Wolski. Tam naprawdę odpoczywam i doładowuję moje akumulatory.

 

Jakie twoje cechy pomagają ci w biznesie i życiu, a jakie ci je utrudniają?

Jestem urodzoną optymistką, potrafię zarazić innych entuzjazmem. Od dawna słucham, co podpowiada mi moja intuicja. Jeżeli mam złe przeczucia, to potrafię zmienić plany. Najgorzej radzę sobie z terminowym płaceniem rachunków i pisaniem raportów. To nie są moje najmocniejsze strony.

 

Masz jakieś swoje triki/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Deleguj obowiązki. Nie jesteś we wszystkim najlepsza. Robiąc za innych, wcale nie robisz najlepiej. Daj innym przestrzeń do rozwoju, ale wymagaj też od siebie.

 

Czy wierzysz w to, co robisz? I dlaczego?

Największą dla mnie satysfakcją jest patrzeć na dziewczyny, które coraz lepiej sobie radzą. Są uśmiechnięte, zadowolone, żartują. Nie jest tajemnicą, że ruch odstresowuje i odblokowuje w nas różne ukryte moce. Pracujemy dzięki temu szybciej i sprawniej. Każda zadowolona kobieta przypomina mi, że to co robię ma sens.

Ciemne strony biznesu?

Musisz umieć liczyć pieniądze i często liczyć tylko na siebie lub na najbliższych.

 

Jako „Miasto Kobiet” realizujemy wiele projektów, mających za zadanie aktywizować kobiety i dawać im siłę do działania. Które z nich spodobały ci się najbardziej i czego, jako kobieta sukcesu, mogłabyś nauczyć nas i nasze czytelniczki?

Czy wiedziałaś, że jeżdżąc w spodenkach kolarskich, nie używamy bielizny? ; )

 

Tamara Górecka-Werońska w obiektywie Barbary Bogackiej

Tamara Górecka-Werońska w obiektywie Barbary Bogackiej

 

Gdzie cię znajdziemy? Podziel się z nami swoimi adresami strony internetowej, bloga, kanałów społecznościowych lub stacjonarnym.

FB: Profidea dla kobiet
FB: Profidea Body Geometry Fit Studio
Instagram: tamara_profideadlakobiet
karolina_profideadlakobiet
@profideadlakobiet
Tel. 660 006 123
www.wyprawy.profidea.pl
www.profidea.pl (w przebudowie)

 


Projekt #KobietyKrakowa

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Napisz patrycjapuszczewicz@miastokobiet.pl

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż, fryzury: Szkoła Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa

Wnętrza sesji zdjęciowych: Metaforma Cafe 

Kreatorka wirtualnej rzeczywistości w realu. Orędowniczka życia w wersji fast, stylu fit i pro eko. Jej działki: psychologia, seks, troszeczkę medycyny estetycznej, kontrowersyjne sprawy, insta life. Ekspertka ds. „jak zrobić fejm” acz sama najbardziej kocha siedzieć z słuchawkami i pisać w otchłani samotności. Prowadzi też Beauty Test, zabawia się z Pijarem a w wolnej chwili, również, z panami z okładek.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Natka Listopad 21, 2018

    Tamara- najwspanialszy rowerowy doradca kobiet <3

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach