Friday, September 24, 2021
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Sabina Gagaczowska

Kobiety Krakowa: Sabina Gagaczowska

Jak okiełznać własne emocje, zaprząc to twórczego działania?

Sabina Gagaczowska Miasto Kobiet portal dla kobiet

Sabina Gagaczowska / fot. Barbara Bogacka

Odkąd zrozumiałam, że tam gdzie jest strach, opór, tam jest droga, zaczęłam uznawać kryzys za szansę, a trudne chwile za najbardziej wartościowe lekcje. Tak pojmowane widzenie świata było i jest dla mnie procesem, któremu każdego dnia poświęcam należytą uwagę

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Jestem dyplomowaną psycholożką oraz psychoterapeutką w trakcie szkolenia. Psychoedukuję w Internecie, wspieram w rozwoju, pomagam odnaleźć drogę do świadomego życia. Prowadzę własną praktykę zawodową w dwóch prywatnych gabinetach. Pomagam innym w zrozumieniu siebie oraz własnych emocji. Wspieram na drodze do zmiany i osobistego rozwoju, oraz motywuję do osiągania wyznaczonych przez siebie celów. Czasami moim zadaniem jest uznanie tego, z czym przychodzi klient, innym razem pokazanie mu możliwości jakie ma. Dzięki psychoterapii klienci mają realną szansę na poprawę jakości życia, zmniejszenie cierpienia, czy dyskomfortu. Wspólnie przyglądamy się problemom, a ja mam ten drogocenny przywilej towarzyszenia i doświadczania zmiany razem z nimi. To, czego doświadcza klient w kontakcie ze mną, to akceptacja, szacunek, wsparcie oraz otwartość i gotowość do przyjęcia go takim, jakim jest. To szczególnie ważne, ponieważ gdy zaczynamy coś budować, jest to kruche i trudno to obronić. W takich warunkach łatwiej mierzyć się z emocjami, podejmować ważne decyzje, przepracowywać trudne doświadczenia i poszukiwać siebie. Zawsze widzę człowieka z problemem, a nie problem z człowiekiem. Psychoterapia to proces, w którym często musimy sięgnąć do przeszłości, ale nie po to, by rozdrapywać rany, a po to, by je wyczyścić. Bowiem dopiero, gdy nieświadome staje się świadomym, możemy się tym zaopiekować.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Dość szybko zorientowałam się, że w przyszłości chcę nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Już w podstawówce, zaczytując się w filozofii, byłam pewna, że zostanę psycholożką, więc pozostało mi tylko podążać za marzeniami i powołaniem. Dzięki studiom poszerzyłam wiedzę na swój temat ‒ dowiedziałam się, że praca dla kogoś nigdy nie będzie dawała mi wystarczającej satysfakcji. Chciałam mieć wkład w życie innych, budując go na mojej niezależności i zasobach wynikających ze świadomości cech charakteru.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Mam silne przekonanie, że zmiana to jedyna pewna rzecz w życiu. Sukcesy były dla mnie wsparciem, ale to trudne, kryzysowe sytuacje nauczyły mnie najwięcej i okazywały się być najbardziej rozwojowe. Odkąd zrozumiałam, że tam gdzie jest strach, opór, tam jest droga, zaczęłam uznawać kryzys za szansę, a trudne chwile za najbardziej wartościowe lekcje. Tak pojmowane widzenie świata było i jest dla mnie procesem, któremu każdego dnia poświęcam należytą uwagę. W stawaniu się sobą pomógł mi także własny proces psychoterapeutyczny, a także mądre wybranie ludzi, którymi chcę się otaczać. Definiując siebie oraz swoje cele zrozumiałam, że jestem wypadkową najbliższych osób, które są w moim życiu. Niełatwo było zrezygnować z pewnych znajomości, zredukować ich liczbę praktycznie do zera, ale jeśli chciałam mierzyć wysoko, musiałam mieć pewność, że ludzie są w stanie mnie wesprzeć, gdy osiągnę swoje cele. Uczestnicząc w zajęciach w Instytucie Integralnej Psychoterapii Gestalt, podczas każdego spotkania grupowego dochodzę do wniosku, że wciąż jestem w drodze.

Sabina Gagaczowska Miasto Kobiet portal dla kobiet

Sabina Gagaczowska / fot. Barbara Bogacka

Co uznajesz za swój największy sukces?

To wciąż jest przede mną. Na chwilę obecną jestem najbardziej dumna z tego, jakim stałam się człowiekiem i jak odważnie potrafię podążać za tym, co mi służy. Sukcesem było ukończenie 5-letnich studiów psychologicznych i otwarcie moich dwóch gabinetów, co wydaje się być szczególnie ważne w kontekście mojego młodego wieku. Doceniam możliwość, jaką dało mi życie w zawodzie, który jest dla mnie spełnieniem marzeń. Nie sposób nie wspomnieć o innej roli, która daje mi coś ponad to wszystko. Jestem żoną mężczyzny o wielkim sercu. To wspaniały przyjaciel, dzięki któremu moje życie wypełnione jest miłością. Jestem wdzięczna, że mam możliwość przemierzania życia właśnie z nim.

Co najbardziej w sobie lubisz? W czym jesteś dobra? Jakie Twoje cechy pomagają Ci w biznesie i życiu, a jakie Ci je utrudniają?

Wszystko to, co robię, wynika z mojej autentyczności, i dopóki za nią podążam i jestem wierna swoim zasadom, mam pewność, że wszystko będzie dobrze. Lubię swoją odwagę, jednak zdaję sobie sprawę, że często za tym idą poglądy niepopularne, co może nie być łatwe do zaakceptowania. Doceniam u siebie niezależność, wrażliwość, empatię i pokorę, dzięki której otwarcie przyjmuję to, co do mnie przychodzi. Jestem otwarta na ludzi, po prostu ich lubię i wierzę, że w każdym człowieku jest absolutnie wszystko to, co jest potrzebne do szczęśliwego życia. Doceniam w sobie umiejętność łączenia bycia w kontakcie z drugim człowiekiem, ze smykałką do biznesu, w której jest uznanie dla mojej konsekwencji w działaniu. To, na co jednak muszę być wyczulona, to moment, w którym biorę na siebie za dużo obowiązków. Mam tendencję do zatracania się w pracy, a ponieważ balans pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym jest szalenie ważny, muszę czasami się zatrzymać, zastopować.

Najlepsza/najgorsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Najgorsza rada, jaką usłyszałam: „jesteś za młoda na to, by osiągnąć sukces”. Przez kilka lat te słowa podcinały mi skrzydła. Zrozumiałam jednak, że na ogół to właśnie młodzi ludzie tworzą historię. Oczywiście trzeba poczekać na zasługi, ale wyłącznie ryzykując tu i teraz jestem w stanie się czegoś nauczyć. Jedne z najbardziej wspierających słów, które usłyszałam, dotyczą tego, że aby zobaczyć zmianę w świecie, sami musimy się nią stać. Jednocześnie ufam, że wszechświat wie, co robi, a to, czego szukam w życiu, wcześniej, czy później mnie znajdzie.

Masz jakieś swoje patenty/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Kiedy o czymś marzysz, chcesz to osiągnąć, ale strach cię paraliżuje, zastanów się, czy będzie to mieć znaczenie wobec twojej śmierci. W obliczu ostateczności większość naszych emocji, powstrzymujących przed działaniem, nie ma żadnego znaczenia. Pamiętaj, że przypadki to najmniej przypadkowe rzeczy w życiu.

Ciemne strony biznesu?

Praca z klientami bywa obciążająca, emocjonalnie trudna do udźwignięcia wtedy, gdy nie mamy wsparcia ze strony innych osób. Ustawa o zawodzie psychologa w naszym kraju jest martwa, co powoduje wiele nadużyć, z którymi trudno mi się pogodzić. Aby stać się psychologiem, a później psychoterapeutą, trzeba ogromnych nakładów finansowych, a podnoszenie swoich kompetencji tak naprawdę nigdy się nie kończy.

Co Cię kręci/motywuje/irytuje?

Motywuje mnie świadomość tego, jaką drogę przebyłam, aby się znaleźć tu, gdzie jestem. Dzięki temu mam dużą wiarę w to, że mogę bardzo wiele osiągnąć w przyszłości. Obserwując własny rozwój, a także innych ludzi, którzy odważyli się sięgać po więcej, wierzę, że najlepsze wciąż przede mną. Złości mnie jednak doświadczenie niesprawiedliwości oraz podziału na lepszych i gorszych. Smucę się, że często, mając inaczej, zakładamy, że spotkanie w z drugim człowiekiem jest niemożliwe.

Kto Cię inspiruje?

Inspiruje mnie zmiana w człowieku, którą każdego dnia zauważam w swojej pracy zawodowej. Czuję wzruszenie widząc, jak dzielnie można stawiać czoła trudnościom. Uskrzydlają mnie ludzie, którzy nie boją się wyjść przed szereg ‒ tacy, dla których bycie w zgodzie ze sobą jest wartością nadrzędną.

Sabina Gagaczowska Miasto Kobiet portal dla kobiet

Sabina Gagaczowska / fot. Barbara Bogacka

Najbardziej absurdalna rzecz, jaką usłyszałaś na swój temat?

Absurdalne są dla mnie słowa ludzi, którzy twierdzą, że będąc kobietą, nie powinnam szukać spełnienia w pracy zawodowej. Są i tacy, którzy mają przekonanie, że psycholog to człowiek, który bez słów potrafi postawić diagnozę. Oczekiwanie to jest oczywiście błędne, choć czasami nawet i zabawne. Jednakże stanowczo podkreślam ‒ zawód psychologa nie ma nic wspólnego z wróżeniem.

Co powiedziałabyś 15-letniej sobie?

Rób to, co podpowiada ci serce. Ufaj swojej intuicji. Nie daj się zawstydzić. Twój indywidualizm jest twoim najcenniejszym darem. Otaczaj się ludźmi o podobnych wartościach.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Notes i długopis. Bliscy dobrze wiedzą, że przepadam, wchodząc do sklepu papierniczego. Słowa przelane na papier mają dla mnie wartość wręcz terapeutyczną. Potrafią mnie ukoić, przynieść nieoczekiwane rozwiązanie dylematu, zainspirować. Notatnik w telefonie nigdy nie będzie dla mnie konkurował z wersją papierową.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Nie wierzę, że pieniądze kiedykolwiek spadną mi z nieba. Wyłącznie ciężka praca może mnie do tego doprowadzić. Nie liczę na przypadek. Biorę pełną odpowiedzialność za swój los. To ja kieruje życiem, nie na odwrót.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Myślę, że sama jeszcze wielu rzeczy o sobie nie wiem. Wiele osób może jednak nie wiedzieć, że przez jedenaście lat zawodowo uprawiałam taniec towarzyski. Jestem wielokrotną zwyciężczynią Mistrzostw Małopolski i Polski Południowej. Liczne turnieje sportowe przyniosły mi skrzynię pucharów oraz nauczyły, że ciężką pracą można osiągnąć wszystko, a porażka to tylko informacja zwrotna.

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Chcę jeszcze bardziej pogłębiać swoje bycie poprzez świadome życie w uważności na tu i teraz. Wsłuchiwać się w swoje wnętrze, czuć sercem, angażować się w eksplorowanie siebie ze świadomością, że to, co posiadam, to wyłącznie chwila, w której teraz jestem. Wszystko inne to wspomnienia lub przewidywania. Marzę o miejscu wypełnionym spokojem, kreatywnością, spotkaniem ze sobą. Chciałabym spełniać się nie tylko w pracy gabinetowej, ale także dzięki warsztatom, które byłyby miejscem inspiracji dla innych. Napiszę książkę. Dziś to moje plany na przyszłość, mój kierunek rozwoju. Gdzie dokładnie będę za 10 lat? Nie wiem, ale jednego jestem pewna – będzie to bliskie mojemu sercu.

Gdzie Cię znajdziemy?

www.sabinagagaczowska.pl

www.instagram.com/sabina_gagaczowska
www.facebook.com/s.gagaczowska.psycholog
………………………………
Projekt: #KobietyKrakowa
Organizator: Fundacja Miasto Kobiet
Zdjęcia: Barbara Bogacka
Makijaż: Małgorzata Braś
Miejsce: Przestrzeń Pełna Czasu
baner

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    Barbie 23 grudnia, 2020

    Twórcza i Piękna

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach