Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa: Monika Muñoz Wasztyl

Kobiety Krakowa: Monika Muñoz Wasztyl

Poznajcie kreatorkę marki, którą uwielbiają dzieciaki i

Monika Muñoz Wasztyl

Monika Muñoz-Wasztyl / fot. Barbara Bogacka

To, co robi nazywa „przygodą z dzianinami i soczystymi kolorami”. Poznajcie Monikę Muñoz Wasztyl, właścicielkę fair tradeowej marki Lamama, którą doceniają dzieciaki i rodzice

 

Kim jesteś i czym się zajmujesz zawodowo? Opisz swój biznes.

Cześć, jestem Monika – matka dwójki dzieci, kobieta pracująca, żona. Od lat prowadzę własny biznes – wraz z zespołem ludzi tworzymy markę Lamama (z hiszp. mamá – mama). Produkujemy ubrania dla dzieciaków – zwyczajnie niezwykłe, wygodne, takie do uwielbiania przez najmłodszych klientów i ich mamy. Działamy lokalnie, szyjemy lokalnie, działamy fair i to jest dla mnie najważniejsze.

Skąd pomysł na biznes?

Będąc w pierwszej ciąży i mając poczucie, że mój poprzedni biznes nie sprawdzi się z małym dzieckiem u boku, robiłam różne kursy i szkolenia w kierunku szycia. W międzyczasie wiłam gniazdko i kompletowałam wyprawkę. I właśnie wtedy zauważyłam, że produkty, jakie oferował mi rynek, są inne niż bym chciała… Tak zaczęła się moja przygoda z dzianiną i soczystymi kolorami, które do dziś są naszym znakiem rozpoznawczym.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

W zasadzie do wszystkiego dochodziliśmy sami, ucząc się na własnych błędach i powoli zdając sobie sprawę, że potrzebujemy kolejnych ludzi do naszego zespołu. Szukaliśmy nowych rozwiązań, aby jakość produktu była na najwyższym poziomie i aby klienci do nas wracali. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że to się udało, mamy klientów właśnie w wieku mojego Tytusa, który teraz ma 7,5 roku – dokładnie tyle, ile działa Lamama. To właśnie ci klienci sprawiają, że zaczynamy szyć coraz to większe rozmiary.

Czy praca to też twoja pasja?

Nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. Częściej zastanawiam się, gdzie kończy się pasja, a zaczyna pracoholizm! Z biegiem czasu zmieniają się jednak moje priorytety. Lamama to moje trzecie dziecko, ale jednak staram się, aby znaleźć przestrzeń również na życie bez pracy.

Co uznajesz za swój największy sukces?

Zbudowaliśmy wokół marki społeczność, grupę osób, do których trafia nie tylko nasz produkt, ale również przekaz, jaki ze sobą niesie. Jestem dumna z tego, że nasi klienci polecają produkty Lamama swoim bliskim. Dotyczy to nie tylko osób prywatnych, ale również grona infuencerek, które bardzo chętnie fotografują swoje pociechy w naszych ubrankach. Nie muszą tego robić, a jednak chcą. To szalenie miłe!

Wydarzenia, które cię zmieniły?

Może to banalne, ale odkąd zostałam mamą, moje życie się zmieniło w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Zmieniły się moje priorytety, dzieci mnie motywują i to właśnie one mnie inspirują! Wiele rzeczy, które produkujemy, powstaje z naszej własnej potrzeby. Wiem, co dzieci lubią, czego nam brakuje… W takich chwilach myślę, że inni też mogą odczuwać brak takiej a nie innej części garderoby, dlatego zamiast czekać, wprowadzamy do oferty nowy produkt. Udało nam się kilka razy zaspokoić potrzeby innych mam, a nowości szybko stały się naszymi bestsellerami.

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Rynek odzieżowy nie należy do najłatwiejszych. I nie mam tu na myśli wyłącznie silnej konkurencji. Moda szybko się zmienia, a na dodatek jesteśmy mocno zależni od warunków pogodowych. Ale siła Lamamy tkwi w jej prostocie. Jesteśmy transparentni na każdym etapie przygotowania produktu. Wierzę, że to pomoże nam odnaleźć się również w czasach, gdy społeczeństwo świadomie ogranicza konsumpcję. Nasze ubranka rosną wraz z dziećmi, więc nie trzeba zmieniać ich co sezon. Zależy mi, aby podążać tą drogą, a w przyszłości jeszcze bardziej efektywnie wykorzystywać końcówki materiałów. Już teraz szyjemy z nich m.in. opaski i nasz hit – zakryjpamperki, ale mam w głowie jeszcze wiele pomysłów.

monika lamama

Monika Muñoz-Wasztyl / fot. Barbara Bogacka

Ulubione miejsca w Krakowie?

Gdy mam luźniejszy dzień, lubię zaczynać go śniadaniem na mieście. Wybieram zwykle Rannego Ptaszka, Mleczarnię lub Orzo. W tym ostatnim bardzo chętnie jadam też obiady, także z dzieciakami. Wieczorami kieruję się w stronę Kazimierza – tam czas płynie inaczej, swoim tempem. Na spacery wyjeżdżam zwykle poza miasto, do Ojcowa lub jednej z podkrakowskich dolinek.

Co daje ci daje energię, radość, chęć życia?

Podróże i odkrywanie nowych miejsc to dla mnie najszybszy sposób na oczyszczenie głowy. Jak każdy, ja też czasami potrzebuję odciąć się od pracy i codziennych problemów. Wyjazd z rodziną z pewnością w tym pomaga. Wie o tym każdy, kto ma małe dzieci – są tak absorbujące, że zwyczajnie nie da się przy nich myśleć o niczym innym.

Jakie twoje cechy pomagają ci w biznesie i życiu, a jakie ci je utrudniają?

Próbowałam w życiu wielu rzeczy, więc z pewnością nie boję się ryzyka. Zawsze ufam własnej intuicji i… różnie na tym wychodzę, bo czasami mnie zawodzi. Ale na pewno nie potrafiłabym siedzieć w miejscu. Tylko w ruchu, w akcji czuję, że żyję.

Czy wierzysz w to, co robisz?

Bez wiary w siebie na pewno nie utrzymałabym się z firmą tak długo na rynku. Konkurencja ze strony innych marek dziecięcych jest bardzo duża, ale z jakiegoś powodu klienci od lat wybierają ubranka Lamama. Doceniają jakość i fasony, ale wierzę, że również dzielą filozofię, jaka stoi za marką. Jej lokalność, uniwersalność oraz produkcję zgodną z zasadami fair trade.

lamama

Monika Muñoz-Wasztyl / fot. Barbara Bogacka

Co ci pomogło rozwinąć biznes? Co dodawało otuchy i było motywacją?

Na pewno na początku mojej działalności bardzo mocno pomogło mi zaproszenie do udziału w programie Dzień Dobry TVN, gdzie miałam okazję opowiedzieć o moim pomyśle na biznes. Tych kilka minut na ekranie sprawiło, że o Lamamie usłyszała spora grupa moich potencjalnych klientek. Nagle z małej internetowej firmy staliśmy się ważnym graczem na rynku autorskiej mody dziecięcej. To było niesamowite, bo wszystko z dnia na dzień zaczęło błyskawicznie nabierać rozpędu. A kolejnym milowym krokiem było otwarcie własnego butiku w Krakowie. Za każdym razem, gdy obok niego przechodzę, czuję dumę i satysfakcję. Udało mi się!

Gdzie cię znajdziemy? Podziel się z nami swoim adresem strony internetowej, bloga, kanałów społecznościowych lub tym stacjonarnym.

Instagram: lamamalove
Sklep on line: www.lamama.sklep.pl
Showroom: Sławkowska 24a , Kraków
Facebook: https://www.facebook.com/LamamaWytworPolski

kobiety krakowa

Dołącz do projektu #KobietyKrakowa!

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach