Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Magdalena Wiśniewska

Kobiety Krakowa: Magdalena Wiśniewska

Z nią prosta droga po awans!

Magdalena Wiśniewska

Magdalena Wiśniewska w obiektywie Barbary Bogackiej

Wiele kobiet nie umie obudzić w sobie ducha walki o lepszą sytuację zawodową. Uważają, że jeśli nie pojawia się propozycja podwyżki, czy awansu, to po prostu na nie nie zasługują. Boją się podjąć wyzwania i ruszyć ścieżką kariery, którą sobie wymarzyły. Zaliczasz się do tego grona? Spokojnie, jest ktoś, kto może ci pomóc. Magdalena Wiśniewska to nie tylko coachka, ale również doświadczona psycholożka, której specjalizacją są pozornie beznadziejne przestoje w karierze

Jesteś psychologiem i coachem, jakie usługi świadczysz i komu są ode dedykowane?

Jako coach i psycholog jestem katalizatorem zmian w życiu zawodowym osób indywidualnych oraz w biznesie dla managerów i właścicieli firm.

Moją działalność można podzielić na dwa segmenty:
1) Współpracę z osobami prywatnymi, w większości z kobietami, którym pomagam określić ich ścieżkę zawodową, otworzyć własną działalność, przygotować się do awansu czy do rozmowy o podwyżce.

2) Współpracuję z managerami oraz właścicielami firm jako executive coach. Sama byłam kierownikiem działu, a teraz prowadzę własną firmę i wiem jak duże są wymagania względem osoby na stanowisku zarządzającym.

Jako executive coach pomagam managerom zaplanować działania i cele dla ich zespołów oraz dla nich samych. W trakcie sesji coachingowych pracujemy także nad rozwojem kompetencji i umiejętności miękkich, tj. motywowanie pracowników, rozwijanie ich, delegowanie zadań, zarządzanie konfliktami. Coaching służy także do stopniowego kreowania siebie jako lidera o wysokiej inteligencji emocjonalnej.

Pomagasz kobietom przygotować się do awansu, na czym to polega?

Często spotykam się z nastawieniem, że aby otrzymać awans trzeba być wybranym przez swojego przełożonego. Należy czekać, aż oferta sama do nas przyjdzie, a jeżeli nie to wniosek jest jeden: nie nadajemy się. Nie zgadzam się z takim myśleniem, uważam, że nasza kariera, awans, podwyżka jest w naszych rękach. Pasywne czekanie nie ma sensu. Należy samemu działać i tworzyć swoją karierę.

W trakcie sesji razem z klientką dokonujemy dokładnej analizy jakie stanowisko chciałaby ona piastować. Sprawdzamy, jakie są jej mocne strony i umiejętności, które już posiada i które może wykorzystać w nowej roli. Przygotowujemy plan działania w obszarach, które wymagają rozwoju. Zachęcam moje klientki do pro-aktywności, czyli postawy, w której to one decydują o swoim życiu zawodowym i podejmują działania, które mają je do tego celu przybliżyć. Przygotowuję klientki do rozmowy z przełożonym na temat awansu. Sesje coachingowe służą wzmacnianiu pewności siebie klientek, motywują je do działania i otwierają horyzonty na nowe możliwości zawodowe.

Jako executive coach pomagasz managerom kreować siebie jako lidera o wysokiej inteligencji emocjonalnej. Co to oznacza?

Badania amerykańskiego psychologa Daniela Golemana wykazały, że inteligencja emocjonalna jest lepszym wyznacznikiem przywództwa niż IQ, czy kompetencje techniczne. Managerowie, którzy świadomie zarządzają swoimi emocjami, rozumieją emocje innych i potrafią na nie wpływać, są dużo bardziej efektywni, potrafią lepiej motywować swój zespół oraz łatwiej zdobywają zwolenników dla nowych projektów i wprowadzanych zmian. W trakcie sesji coachingowych managerowie przygotowują się na prezentacje z klientami biznesowymi, wymagające rozmowy z pracownikiem, czy z zespołem. Uczą się rozpoznawać swoje emocje jakie towarzyszą im przed rozmową, uczą się jak je moderować i nimi zarządzać, uczą się empatii oraz wypracowują skuteczny sposób komunikacji z innymi, by zwiększyć swoją efektywność i eliminować reakcje nieprzystosowawcze.

Skąd pomysł na biznes?

Odkąd pamiętam pomaganie ludziom sprawiało mi wiele radości i czułam, że to jest moja misja. Już jako nastolatka zanurzałam się w literaturze psychologicznej szukając odpowiedzi i rozwiązań na niektóre problemy społeczne. Tak zaczęłam szukać swojej drogi. Zastanawiałam się, jakie problemy mogę rozwiązać i w czym będę najskuteczniejsza. Obszar zawodowy to zdecydowanie mój konik.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Intensywnie pracowałam, uczyłam się i wszystkie pieniądze, jakie miałam inwestowałam w swój rozwój. Bywały momenty, w których spałam tylko 4 godziny, bo mój grafik był tak zapełniony. Traktowałam swoje życie zawodowe jako grę, w której są różne poziomy i każdy poziom dawał mi więcej korzyści z pracy i większą odpowiedzialność. W tej grze podejmowałam się wyzwań, których początkowo bardzo się bałam, by sprawdzić co naprawdę jest możliwe i gdzie mogę dojść. Ta metafora pozwoliła mi redukować stres związany z ryzykiem, które podejmowałam bo nadawała ton zabawowy realnym wydarzeniom. Nie ukrywam, że wciąż z niej korzystam i polecam każdemu.

Co uznajesz za swój największy sukces zawodowy?

Jednym z moich największych zawodowych wyzwań było znalezienie pracy za granicą bez znajomości języka ojczystego kraju, do którego wyjechałam. Moje wymagania odnośnie pracy były dość wysokie, ponieważ chciałam mieć pracę biurową od razu po przeprowadzce i żadną inną, oczywiście za godne wynagrodzenie. Uwierzysz lub nie, w pierwszych pięciu dniach od przeprowadzki otrzymałam pracę na stanowisku Sales Manager usług finansowych dla małych i średnich przedsiębiorstw w startupie, a po miesiącu sama budowałam swój zespół sprzedażowy i awansowałam na stanowisko Team Leadera. To wydarzenie miało później ogromny wpływ na otwarcie przeze mnie własnej firmy i dlatego uważam, że to mój największy sukces zawodowy.

Kobiety Krakowa

Magdalena Wiśniewska w obiektywie Barbary Bogackiej

Kto Cię inspiruje?

Osoby, które mają swoje marzenia, cele i sukcesywnie przez lata do nich dążą. Osoby, które są zdeterminowane, wytrwałe i zmotywowane. Są to moi przyjaciele, którzy prowadzą własny biznes lub rozwijają swoją karierę, mój partner, który zdobywa nowe rynki ze swoją aplikacją, ale też moi klienci, którzy przechodzą transformację w życiu zawodowym i podejmują wyzwania.

Jakie są twoje supermoce (albo w czym uważasz, że jesteś po prostu dobra)?

Kiedy spotykam nowe osoby i mówię, że jestem psychologiem ludzie czasem oczekują od razu odpowiedzi na to co w nich widzę, co im doradzę, a czasem obawiają się, że już wszystko wiem na ich temat. To nieprawda, nie potrafię czytać w myślach i nie jestem wróżką, ale moją super-mocą jest bez wątpienia umiejętność słuchania, wyczucie na potrzeby drugiej osoby i obdarowywanie ludzi pełną akceptacją dla tego kim są.

Najlepsza rada biznesowa jaką otrzymałaś i przekazałabyś dalej?

Nigdy nie poddawaj idei, w którą wierzysz. Znajdź rozwiązanie polepszające jakość życia lub pracy, a znajdą się klienci, którzy za twój produkt lub usługi zapłacą.

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Na ten moment oferuję usługi, sesje coachingowe dla osób prywatnych i firm, ale docelowo chcę by mój biznes był skalowalny, abym mogła pomagać większej ilości osób w tym samym czasie. Kolejnym etapem będą szkolenia stacjonarne, kursy online oraz książki.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Uwielbiam Cafe Bar Magia przy placu Mariackim za przepyszną kawę i przytulny wystrój, Cafe Cytat za inspirujące wnętrze i atmosferę do pracy i nie będę ukrywać, że jestem fanką Karmello za gorące, chrupiące croissanty z przepyszną, ciepłą czekoladą.

Co daje Ci daje energię, radość, chęć życia?

Zdecydowanie jest to równowaga w czterech ważnych dla mnie obszarach życia: praca, związek, zdrowie i rozwój osobisty. Kiedy jeden obszar kuleje od razu widzę odzwierciedlenie w pozostałych. Odczuwam szczęście, pełną motywację kiedy czuje, że wykonywana przeze mnie praca ma sens i poprawia jakość życia innych osób, kiedy relacje z moim partnerem układają się i dobrze się dogadujemy, kiedy czuje się w pełni sił i dbam o swoją dietę i aktywność fizyczną oraz jednocześnie kiedy dbam o swój rozwój intelektualny i duchowy.

Jakie Twoje cechy pomagają Ci w biznesie i życiu, a jakie Ci je utrudniają?

To, co napędza mnie do działania to wiara, że poprzez moje usługi i przyszłe produkty przyczyniam się do polepszenia życia zawodowego innych osób. Poczucie, że robię coś dobrego dla innych daje mi energię, by stawać się jeszcze lepszą i bardziej konkurencyjną na rynku. To, co najbardziej utrudnia mi prowadzenie własnej firmy, ale też życie na co dzień to zdecydowanie niecierpliwość. Ta wewnętrzna chęć, że chce mieć lub zrobić coś „szybko”, „już”, „od razu” potrafi zwieść mnie na manowce. Są dni kiedy mam względem siebie zbyt wygórowane oczekiwania i nie mogę im sprostać. W mojej głowie efekt końcowy pojawia się znacznie szybciej niż jest to możliwe w rzeczywistości i potem czuję się niezadowolona.

Masz jakieś swoje triki/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

My kobiety mamy w swojej naturze to, by robić dużo dla innych. Myśleć o nich, o tym jak się czują, co jest dla nich dobre. Analizujemy, roztropnie podejmujemy decyzje, by nikogo nie zranić. Potrafimy zrezygnować z czegoś, czego my chcemy, aby kochana przez nas osoba była szczęśliwa. Przyjmujemy z łatwością perspektywę drugiej osoby i robimy to co, dla niej jest dobre. Uważam, że to jest w nas piękne i czyni nas wyjątkowymi istotami, ale tak samo ważne jesteśmy my same. Tym trikiem, który ułatwił mi życie jest myślenie także o sobie i o swoich potrzebach. Nie ma w tym nic złego, by kochając i troszcząc się o innych, kochać także i troszczyć się o siebie.

Co dodawało Tobie otuchy i było motywacją by rozwinąć biznes?

To, co dodawało mi otuchy to zdecydowanie pozytywny odbiór mojego pomysłu na biznes przez bliskie mi osoby oraz ogromne wsparcie ze strony mojego partnera. Słowa: „Wow, to super”, „Ty się do tego idealnie nadajesz”, „Rozmowy z Tobą zawsze mnie pokrzepiały, teraz wiele innych osób może zmienić swoje życie dzięki Tobie”, dodały mi wiary i były moim zielonym światłem. Uważam, że mam ogromne szczęście mając za swoimi plecami grupę kibiców, którzy dopingowali mnie i wciąż to robią kiedy na moim torze pojawiają się przeszkody.

Ciemne strony biznesu?

Prowadzenie własnej firmy bez kapitału inwestycyjnego to ogromne wyzwanie finansowe, które wiąże się z ryzykiem. Otwierając własną działalność trzeba liczyć się z tym, że początkowo są same koszty związane z prowadzeniem firmy, utrzymaniem jej, marketingiem, czy pozyskaniem klientów. Uzyskanie rentowności wymaga czasu i dużego nakładu pracy. Trzeba mieć w sobie ogrom determinacji, motywacji i wiary, żeby nie poddać się, kiedy rośnie presja ze strony uszczuplającego się portfela.

Jako Miasto Kobiet realizujemy wiele projektów, mających za zadanie aktywizować kobiety i dawać im siłę do działania. Czego, jako kobieta sukcesu, mogłabyś nauczyć nas i nasze czytelniczki?

Wyzwania w życiu zawodowym i prywatnym będą się pojawiać i są zupełnie naturalne. Świadczą one o zmianie, jaka następuje właśnie w jednym lub w kilku obszarach Twojego życia. Dzięki nim, możesz się rozwijać i stawać się jeszcze mądrzejszą. To są Twoje momenty, Twoje okazje i Twoje możliwości, żeby doświadczać świat z zupełnie innej perspektywy i dzięki nim dojrzewać.

coaching

Magdalena Wiśniewska w obiektywie Barbary Bogackiej

Gdzie Cię znajdziemy? Podziel się z nami swoim adresem strony internetowej, bloga, kanałów społecznościowych lub tym stacjonarnym.

Moja strona internetowa: https://www.magdalena-wisniewska.com/
Funpage na FB: https://www.facebook.com/coachingwisniewskamagdalena
Instagram: https://www.instagram.com/magdalena_wisniewska_coaching/

 


Projekt #KobietyKrakowa

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Napisz patrycjapuszczewicz@miastokobiet.pl

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Nina Skiba, Emilia Roszig Szkoła Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa, 

Wnętrza sesji zdjęciowych: Metaforma Cafe 

Kreatorka wirtualnej rzeczywistości w realu. Orędowniczka życia w wersji fast, stylu fit i pro eko. Jej działki: psychologia, seks, troszeczkę medycyny estetycznej, kontrowersyjne sprawy, insta life. Ekspertka ds. „jak zrobić fejm” acz sama najbardziej kocha siedzieć z słuchawkami i pisać w otchłani samotności. Prowadzi też Beauty Test, zabawia się z Pijarem a w wolnej chwili, również, z panami z okładek.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach