Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Ludmiła Petrenko

Kobiety Krakowa: Ludmiła Petrenko

Inspiruje ją Einstein i Eckhart Tolle, a zajmuje się terapią

Ludmiła Petrenko

Ludmiła Petrenko w obiektywie Barbary Bogackiej

Inspiruje ją Einstein i Eckhart Tolle, a zajmuje się terapią… urody. Ludmiła Petrenko, Kobieta Krakowa od lat związana z magazynem Miasto Kobiet to taka trenerka przyszłości. Wyprzedza trendy, myśli szerzej i dbając o wygląd swoich klientów, dba także o ich duszę. Zespół kliniki, którą prowadzi to pasjonaci nastawieni na cel: pomoc drugiemu człowiekowi. Sama Ludmiła w Krakowie znalazła się całkiem przypadkiem, ale jej biznes nie jest już kwestią przypadku. Sprawdźcie

 

Kim jesteś i czym się zajmujesz zawodowo? Opisz swój biznes.

Jestem terapeutką urody – od 28 lat dbam o zdrowie i doskonały wygląd osób, które oddają się w moje ręce. W swojej praktyce skupiam się na tym, żeby moi klienci stawali się najlepszą wersją samych siebie – wyglądali i czuli się najlepiej jak to możliwe, ale w zgodzie z naturą. Od zawsze bliskie jest mi holistyczne podejście do człowieka i na takie rozwiązania stawiam w swoim gabinecie LuVital. Za swoje osiągnięcia zostałam wyróżniona tytułem Holistic Beauty Award przez magazyn LNE oraz „Najlepsze ręce w Krakowie” – w plebiscycie Miasta Kobiet. Takie wyróżnienia zobowiązują, ale też utwierdzają mnie w przekonaniu, że wybrałam słuszną drogę.

Skąd pomysł na biznes?

Szczerze mówiąc rzadko myślę o tym, co robię jak o biznesie. Swoją pracę traktuję jak powołanie. Moja droga zawodowa to długa historia, w której przeplatają się wątki artystycznej bohemy, wyzwań przed którymi stanęłam jako młoda matka i tego, co obudziło się we mnie podczas pierwszego kontaktu z masażem, kiedy przekonałam się, co jesteśmy w stanie osiągnąć poprzez regularną pracę z ciałem.

Jaką drogę przebyłaś, żeby dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Długą (śmiech). Z Kijowa, w którym mieszkałam niemal do „czterdziestki” do Krakowa, w którym żyję już 28 lat jest ponad 750 kilometrów. Czasem mam wrażenie, jakbym w życiu zawodowym ten dystans  (od momentu, w którym zaczynałam, do miejsca, w którym teraz się znajduję) przeszła pieszo. Ale muszę podkreślić, że to była – i jest – ekscytująca wędrówka!

Czy praca to też Twoja pasja?

To moja największa pasja! W pracy daję z siebie wszystko i dostaję wszystko – radość, spełnienie i niesamowitą satysfakcję.

Co uznajesz za swój największy sukces (zawodowy i nie tylko)?

To, że wiem co robię i po co to robię. Od 28 lat konsekwentnie kroczę drogą, którą wybrałam i co najważniejsze – spotykam na niej wspaniałych ludzi, którzy mają podobne podejście do zdrowia i urody. Tak poznałam doskonałego eksperta – dr Sergeya Shchurevicha, którego szkołę masażu Manualistic, reprezentuję w Polsce. Moim wielkim sukcesem jest studio LuVital, które jest wyjątkowym miejscem na urodowej mapie Polski. Stworzyłam je będąc wierną swojej koncepcji, dzięki czemu mamy w zespole np. biomechanika, który jak nikt inny „stawia ludzi na nogi”. Pracuję na własnych zasadach i z ludźmi, których pracę cenię. Nie zatrzymuję się w miejscu, cały czas się rozwijam, wymyślam nowe koncepcje, np. masaż oparty na ruchach tai-chi, w którym szczególny nacisk kładę na ergonomię pracy, bo masażyści dbając o klientów, często zapominają o sobie.

Ludmiła Petrenko

Ludmiłą Petrenko w obiektywie Barbary Bogackiej

Kto Cię inspiruje?

Zdziwisz się – bardzo dużo inspiracji znajduję w myślach Einsteina. Niezwykle cenię też Eckharta Tolle’a i jego „Potęgę teraźniejszości”, która choć do łatwych nie należy, bo czasem jedno zdanie można czytać kilka razy i w kolejnych dniach jeszcze do niego wracać – ma ogromną głębię. Inspirują mnie też ludzie, którzy „wyprzedzają” swoje czasy innowacyjnymi koncepcjami i przemyśleniami. Zmuszają do zastanowienia się, dyskusji, spojrzenia na pewne rzeczy pod innym kątem. Uważam, że to niezwykle cenne.

Wydarzenia, które Cię zmieniły.

Przede wszystkim narodziny mojej córki – to było zejście od artystycznego bujania w obłokach do przyziemnych, ale niezbędnych działań. To był też początek mojej nowej drogi zawodowej. No i muszę wspomnieć o mojej pamiętnej wycieczce do Krakowa, na którą wybrałam się z 9-letnią wówczas córką – planowałyśmy spędzić tu 4 dni, a zostałyśmy na 28 lat (śmiech).

Jakie są Twoje supermoce?

Mój potencjał twórczy. Nie lubię rutyny, cały czas tworzę coś nowego, ale jednocześnie konsekwentnie kroczę własną drogą. Ufam swojej intuicji, bo od lat dobrze mi podpowiada, choć czasem trochę wyprzedza trendy. Jestem otwarta na nowe koncepcje i wiedzę, a jeśli poznałam i sprawdziłam na sobie coś, co działa, to chcę się tym dzielić z otaczającymi mnie ludźmi.

Najlepsza rada biznesowa jakąś otrzymałaś i przekazałabyś dalej?

Pracować nie tylko „w firmie”, ale też dla firmy, czyli nie odpuszczać tematów związanych z prowadzeniem biznesu – mieć dobry biznesplan, dbać o marketing i rozwój. Bez przygotowania planu trudno będzie nam dotrzeć do celu.

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Trzymam się kursu, jaki obrałam – w biznesie i w życiu. Niezmiennie stawiam na naturalność, spójność i integralność. Profilaktyka zdrowotna i doskonały wygląd oraz niesienie świadomości, jak je osiągnąć to moja misja i w tym kierunku nieustannie się rozwijam. Swoją wiedzę i doświadczenie przekazuję kolejnym adeptom sztuki dbania o urodę i zdrowie.

Ulubione miejsca w Krakowie…

Moim ulubionym miejscem na spacery jest Park Jordana, a na spotkania wybieram najczęściej przytulny i klimatyczny Loch Camelot.

Co Ci daje energię, radość i chęć do życia?

Organicznie mam w sobie dużo radości i energii, cieszy mnie wszystko dookoła. Od zawsze jestem dużo w ruchu, mam ochotę na życie i czuję, że nadal mam dużo do zrobienia. To mnie napędza.

Jakie Twoje cechy pomagają Ci w biznesie i w życiu, a jakie Ci je utrudniają?

Intuicja pomaga mi i w biznesie i w codziennym życiu. Mam naturalną łatwość nawiązywania kontaktów, nie brakuje mi też odwagi. Jeśli dodam do tego swoją kreatywność i nieustanne poszukiwanie nowych rozwiązań to już mamy dobry zestaw. Z kolei jeśli mam przed sobą zadanie, które nie należy do moich ulubionych – odkładam je w czasie, aż do ostatniego momentu. A to nigdy nie jest dobre rozwiązanie (śmiech).

Czy masz jakieś rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś podzielić się z innymi kobietami?

Uważam, że warto zachować spójność w tym co robimy i kim jesteśmy. Często też powtarzam, że niedbanie o siebie, to największy egoizm. Dlaczego? Bo jeśli nie zadbamy o siebie same, to później ktoś inny będzie musiał się nami zajmować. Uprawianie sportu, świadome odżywianie się i pozytywne myślenie o sobie i świecie to dobry kierunek.

Co pomogło Ci rozwinąć biznes? Co dodawało otuchy i było motywacją?

Największą motywacją była i jest dla mnie moja córka. A ambicja, umiejętności i wiara we własne siły pomogły mi osiągnąć zamierzone cele.

Najtrudniejsza decyzja biznesowa?

Rozstanie się z moim biznesowym „dzieckiem”, które tworzyłam od samego początku, i którego byłam założycielką i współwłaścicielką. Jego kierunek działania nie był spójny z moją filozofią. Była to trudna, ale świadoma i przemyślana decyzja. Z perspektywy czasu uważam, że dobra. Dzięki temu mogłam trzymać się swojej drogi i dotrzeć do miejsca, w którym jestem teraz.

Ciemne strony biznesu?

Ja patrzę na życie w jasnych barwach. Dla mnie moja praca to radość i spełnienie.

Jako Miasto Kobiet realizujemy wiele projektów mających za zadanie aktywizować kobiety i dawać im chęć do działania. Które z nich spodobały Ci się najbardziej i czego, jako kobieta sukcesu, mogłabyś nauczyć nas i nasze czytelniczki?

Uwielbiam spotkania Klubu Miasta Kobiet, w których sama często biorę udział. Są niezwykle motywujące. Fundacja MK, która tworzy projekty na rzecz rozwoju kobiet to też wspaniała inicjatywa, której bardzo kibicuję!
Uważam, że kobiety są kwiatami tego świata, tylko za mało jest ogrodników (śmiech). Ja czuję się takim ogrodnikiem i z pasją o nie dbam, uczę, inspiruję i zachęcam polubienia siebie.

Ludmiła Petrenko

Ludmiła Petrenko w obiektywie Barbary Bogackiej

Gdzie Cię znajdziemy?

Zapraszam do Centrum Zdrowia i Urody LuVital na Placu Matejki 5/4, gdzie czeka na Was wspaniały zespół ekspertów, których pasją jest dbanie o zdrowie i doskonały wygląd naszych klientów!
Telefon, recepcja: 512 244 024
telefon, Ludmiła Petrenko: 607 755 090
www.luvital.pl
https://www.facebook.com/luvitalkrakow/
https://www.instagram.com/luvital_krk/


Projekt #KobietyKrakowa

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Napisz patrycjapuszczewicz@miastokobiet.pl

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś Szkoła Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa, 

Wnętrza sesji zdjęciowych: Metaforma Cafe

Kreatorka wirtualnej rzeczywistości w realu. Orędowniczka życia w wersji fast, stylu fit i pro eko. Jej działki: psychologia, seks, troszeczkę medycyny estetycznej, kontrowersyjne sprawy, insta life. Ekspertka ds. „jak zrobić fejm” acz sama najbardziej kocha siedzieć z słuchawkami i pisać w otchłani samotności. Prowadzi też Beauty Test, zabawia się z Pijarem a w wolnej chwili, również, z panami z okładek.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach