Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Lucyna Malik

Kobiety Krakowa: Lucyna Malik

Historia jej pasji

Lucyna Malik

Lucyna Malik w obiektywie Barbary Bogackiej

Z każdej strony wmawiają nam, że receptą na szczęśliwe życie jest odnalezienie swojej pasji i zajęcie się pracą, która umożliwi nam jej realizację. Jednak nie każdy jest tym szczęściarzem, który wie, czym jego pasja w ogóle jest. Lucyna Malik przeżyła konfrontację z rzeczywistością, kiedy odkryła, że tak naprawdę nie wie, co daje jej szczęście. Dopiero gdy w swojej głowie przepracowała, że pasja to nie jest konkretne zajęcie, a uczucie, jakie temu zajęciu towarzyszy poczuła, że rozumie siebie coraz bardziej. Tak powstała wirtualna asystentka: osoba wykreowana przez nią i jej praca marzeń. Dowiedz się, dlaczego z nią łatwiej poprowadzisz swój biznes! 

 

Kim jesteś i czym się zajmujesz zawodowo? Opisz swój biznes.

Jestem wirtualną asystentką. Wspieram kobiety w prowadzeniu ich biznesów on line. Przejmuję na siebie zadania, których nie lubią, nie potrafią lub na które po prostu brakuje im czasu. Wspieram je w promocji i tworzeniu kursów on-line oraz w budowaniu rozpoznawalnego i spójnego wizerunku marki w Internecie. Właściwie zajmuję się całą komunikacją marki, począwszy od prowadzenia kont w mediach społecznościowych, przez newslettery, budowanie stron internetowych, po tworzenie grafik czy obróbkę i wprowadzanie filmów na YouTube.

Można powiedzieć, że jesteś człowiekiem orkiestrą?

Trochę tak. Przede wszystkim pomagam kobietom, które już jakiś czas działają on line, mają głowy pełne pomysłów, tworzą treści, budują zaangażowane społeczności, sprzedają kursy, nagrywają filmy i podcasty i są wulkanami pomysłów, jednak w pewnym momencie ich biznes tak się rozwija, że już nie mają czasu na obsługiwanie wszystkiego od A do Z. Takie osoby potrzebują pomocy w tym, co mogą oddelegować i czym nie muszą zajmować się same, na przykład wprowadzaniu treści na stronę, tworzeniu i wysyłce newslettera, tworzeniu grafik, montażu filmów, podcastów czy obsłudze kont w mediach społecznościowych. Takie kobiety dzięki mnie zyskują czas, który mogą przeznaczyć na bardziej kreatywne zajęcia, na przykład na planowanie kierunku dalszego rozwoju czy kontakt z partnerami biznesowymi. Kolejną grupą kobiet, jakie się do mnie zgłaszają, są osoby, które dopiero chciałyby zacząć działać on line, mają pomysł, chciałyby się dzielić wiedzą z szerszą grupą odbiorców, jednak zupełnie nie mają pojęcia, jak to zrobić. Boją się mediów społecznościowych, nie wiedzą, kto jest ich grupą docelową, nie znają odpowiednich narzędzi do promocji i sprzedaży, nie mają pomysłu, jak sprzedać swoją wiedzę i jak dotrzeć do szerszej grupy odbiorców. Wtedy zaczyna się to, co najbardziej lubię w mojej pracy, czyli tworzenie marki od podstaw: od przeanalizowania dotychczasowych działań, komunikacji, oferty, po opracowanie strategii budowania wizerunku, doboru narzędzi, promocji i organizowanie oraz planowanie tego wszystkiego w najdrobniejszych szczegółach. To bardzo rozległy zakres umiejętności i może się wydawać skomplikowany, ale jeśli zajmujesz się tym na co dzień, możesz dojść do perfekcji. Oczywiście ciągle doskonalę swój warsztat, na tym polega mój zawód.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Prawie 15 lat pracowałam na etacie. Wydawało mi się, że to praca marzeń w państwowej firmie: wszystkie świadczenia, stała pensja, stałe godziny pracy, ale też stałe rutynowe zadania powtarzające się miesiąc w miesiąc, a co gorsza, oprócz kolejnych stosów dokumentów rosnących rokrocznie w archiwum nie widziałam namacalnych efektów swoich działań. Pracowałam w windykacji, więc nie miałam raczej do czynienia z zadowolonymi klientami. Chyba to najbardziej mnie męczyło – brak widocznych efektów. Czasem zastanawiałam się, po co my to właściwie robimy i kto konkretnie ma z tego pożytek. To nie było to, ale bardzo długo myślałam, że tak ma właśnie wyglądać praca, że praca to przecież obowiązki, a nie przyjemność. W mojej głowie tkwiło przekonanie, że pracy nie trzeba lubić, bo ona nie od tego jest; praca ma dawać utrzymanie i nic więcej. I długo tak myślałam, dopóki coś we mnie, w środku, można powiedzieć dwutorowo, nie zaczęło się buntować. Z jednej strony pojawiło się zmęczenie, zniechęcenie, z drugiej ogromna tęsknota za znalezieniem tego swojego miejsca w życiu, które dawałoby mi radość i satysfakcję. Marzyłam, żeby budzić się rano i z ekscytacją myśleć o zadaniach, które mnie czekają w pracy. To pragnienie we mnie było coraz silniejsze i pchało mnie do poszukiwań.

Kobiety Krakowa

Lucyna Malik w obiektywie Barbary Bogackiej

Czy praca to też twoja pasja i skąd pomysł na biznes?

Zdecydowanie, na co zresztą wskazuje nazwa mojej firmy: Pasja w Pracy. Ale z tym odkrywaniem pasji to była trudna droga.

W ogóle uważam, że znalezienie partnera życiowego i odkrycie swojej pasji to dwie najtrudniejsze rzeczy, jakie czekają nas w życiu.

Musimy się wiele napracować, przeżyć wiele zawodów i rozczarowań, żeby w końcu odnaleźć swoje miejsce. Moje poszukiwanie pasji zaczęło się od rozczarowania, ponieważ odkryłam, że nie mam pasji. Nie miałam żadnego zajęcia, które byłoby moim hobby, ulubioną czynnością, nad którą mogłabym spędzać godziny. Pamiętam, że poczułam się wtedy, jakbym stanęła przed murem, znalazła się w sytuacji bez wyjścia. I wtedy zupełnie przypadkiem (chociaż nie wierzę w przypadki) trafiłam na stwierdzenie, że pasja to nie rzecz, hobby – pasja to uczucie, które towarzyszy ci przy wykonywaniu jakiejś czynności. To zmieniło zupełnie moje patrzenie na kwestię pasji i wtedy zauważyłam, że uczucie fascynacji i ekscytacji pojawia się u mnie zawsze wtedy, gdy odkrywam coś nowego, tworzę, pokonuję wyzwania. Ha! Odkryłam moją pasję! Odkryłam też, albo raczej zwróciłam uwagę na pewną swoją cechę, mianowicie ogromną empatię i to, że uwielbiam pomagać innym, uwielbiam ich uszczęśliwiać, lubię, gdy ktoś jest zadowolony, gdy jest mu łatwiej żyć. Kolejną cechą, którą odkryłam, było pragnienie wolności. Korzystałam kiedyś z pomocy coacha i w każdym ćwiczeniu wychodziła moja ogromna potrzeba wolności i niezależności. I to właściwie wszystko. Wystarczyło połączyć te elementy w całość i mamy Pasję w Pracy.

Co uznajesz za swój największy sukces (zawodowy i nie tylko)?

Sukces zawodowy to powstanie mojej firmy. Wymagało to kompletnego przebranżowienia się, nauki od podstaw wszystkiego, co teraz umiem, poznania programów, zasad marketingu, narzędzi, sposobu działania w social mediach. To wymagało wielu godzin nauki, kursów, warsztatów, spotkań branżowych. Ciągle się rozwijam, podjęłam nawet studia podyplomowe z e-marketingu, aby lepiej pomagać moim klientom. Zdobywanie wiedzy to też moja pasja. Nigdy nie przypuszczałam, że nauka może być aż tak przyjemna. W mojej opinii kluczowe jest to, żeby uczyć się tego, co nas rzeczywiście interesuje i jest nam potrzebne na co dzień, co możemy wykorzystać w praktyce. Sukcesem jest też przełamanie barier w głowie w stylu: „Nie dasz rady”, „To nie dla ciebie”, „Nie nadajesz się”, „Po co ci to?”, „W tym wieku chcesz zaczynać od nowa?”. Walka z tymi przekonaniami była ogromnie ciężka.

Jakie są twoje super moce?

Nie wiem, jak to nazwać, ale towarzyszy mi poczucie pasji, sensu i celu w życiu, dążenie do zupełnie czasem nieosiągalnego celu. Super mocami są dla mnie empatia i chęć pomagania ludziom.

Najlepsza rada biznesowa, jaką otrzymałaś i przekazałbyś dalej?

Garściami czerpię z książek Briana Tracy’ego. Uważam, że wszystkie jego rady są genialne, właściwie ciągle odkrywam coś nowego. Myślę, że tym, co mogłabym poradzić, jest nie poddawać się i być swoim przyjacielem, nie wrogiem.

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Ciągle poszerzam swoją wiedzę. Kończę studia z e-marketingu, chcę coraz lepiej i bardziej kompleksowo wspierać moich klientów, tworzyć strategie i wdrażać je w życie, patrzeć, jak rosną i rozwijają się ich biznesy.

Ulubione miejsca w Krakowie (np. do jedzenia/spotkań/na spacer)?

Stare Miasto i Rynek, którym zachwycam się za każdym razem, kiedy po nim spaceruję. Uwielbiam przesiadywać w krakowskich kawiarniach z laptopem i dobrą kawą.

Co daje ci energię, radość, chęć życia?

Chwile spędzone z bliskimi, spacer i od niedawna bieganie ze słuchawkami i dobrym wartościowym podcastem.

Jakie twoje cechy pomagają ci w biznesie i życiu, a jakie ci je utrudniają?

Pomagają mi zdecydowanie ciekawość, chęć rozwoju, stawianie czoła wyzwaniom, empatia i chęć pomocy innym. Przeszkadza mi natomiast mój wewnętrzny krytyk, którego staram się okiełznać.

Masz jakieś swoje triki/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Poradziłabym im, aby przynajmniej chwilę w ciągu dnia przeznaczyły na oderwanie się od pracy, złapanie oddechu, moment dla siebie, może krótki spacer czy przerwę na kawę.

Co ci pomogło rozwinąć biznes? Co dodawało otuchy i było motywacją?

Wsparcie rodziny, która od początku we mnie wierzyła. Cierpliwość ze strony mojego partnera, jego wyrozumiałość zawsze, kiedy mnie nie ma, bo znowu „siedzę w komputerze” i ogarniam swój biznes. Takie proste słowa: „Nie martw się, dasz radę”. To naprawdę dużo dla mnie znaczy, bez tego wsparcia nie byłoby mojego biznesu.

Najtrudniejsza decyzja biznesowa?

Przejście na swoje i zaczęcie wszystkiego od nowa, zbudowanie swojej firmy od zera.

Ciemne strony biznesu?

Trzeba bardzo uważać, aby zachować równowagę między biznesem a życiem prywatnym. Ja, jako że pracuję w domu, mam problem z tym, aby się oderwać od pracy i powiedzieć: „Dość, koniec, teraz jestem już tylko dla rodziny”.

Jako „Miasto Kobiet” realizujemy wiele projektów, mających za zadanie aktywizować kobiety i dawać im siłę do działania. Które z nich spodobały ci się najbardziej i czego, jako kobieta sukcesu, mogłabyś nauczyć nas i nasze czytelniczki?

Biorę udział w spotkaniach Klubu Miasta Kobiet organizowanych cyklicznie. Uważam, że jest to świetna inicjatywa. Możemy się spotkać w gronie kobiet, oderwać od codzienności, poczuć kobiecą energię i oczywiście poznać niesamowitych gości, posłuchać ciekawych historii, zainspirować się.

wirtualna asystentka

Lucyna Malik w obiektywie Barbary Bogackiej

Gdzie cię znajdziemy? Podziel się z nami swoim adresem strony internetowej, bloga, kanałów społecznościowych lub tym stacjonarnym.

Strona: https://www.pasjawpracy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/pasjawpracy/
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/lucynamalikva/

 


Projekt #KobietyKrakowa

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Napisz patrycjapuszczewicz@miastokobiet.pl

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Martyna Kaleta, Małgorzata Braś, Szkoła Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa, 

Wnętrza sesji zdjęciowych: Metaforma Cafe

Kreatorka wirtualnej rzeczywistości w realu. Orędowniczka życia w wersji fast, stylu fit i pro eko. Jej działki: psychologia, seks, troszeczkę medycyny estetycznej, kontrowersyjne sprawy, insta life. Ekspertka ds. „jak zrobić fejm” acz sama najbardziej kocha siedzieć z słuchawkami i pisać w otchłani samotności. Prowadzi też Beauty Test, zabawia się z Pijarem a w wolnej chwili, również, z panami z okładek.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    driving directions Czerwiec 21, 2019

    Bardzo miło jest w puszce z napojami, dbam o to. Za jego pomocą można dokonać wyboru. Dziękuję i życzę powodzenia.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach