Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Katarzyna Włodarczyk

Kobiety Krakowa: Katarzyna Włodarczyk

Żadnej pracy się nie boi!

Katarzyna Włodarczyk

Katarzyna Włodarczyk w obiektywie Barbary Bogackiej

Na pytanie: „Jak zaczęłaś swój biznes?” pewnie każda kobieta miałaby inną odpowiedź. Część z nich od zawsze wiedziała, czego chce od życia, część sukces zawdzięcza latom ciężkiej pracy, a niektóre… o swoich talentach dowiaduje się dlatego, bo los je do tego zmusza. Nietypowe, prawda? Tak właśnie było z naszą bohaterką, Katarzyną Włodarczyk, którą życie rzuciło na głęboką wodę prowadzenia firmy i okazało się… że w tej wodzie czuje się jak ryba! Poznajcie ekspertkę w dziedzinie urządzeń fiskalnych, która „żadnej pracy się nie boi”

 

Kim jesteś i czym zajmujesz się zawodowo ? Opisz swój biznes.

Jestem ekspertem w dziedzinie urządzeń fiskalnych. Jestem „kobietą pracującą, żadnej pracy się nie boję …” (śmiech), a tak poważnie: współdziałam w spółce cywilnej, która zajmuje się sprzedażą i serwisem urządzeń fiskalnych, komputerów i oprogramowania. Moja firma działa nieprzerwanie na rynku od ponad 22 lat. Pojawiłam się w niej w 2008 roku i zaczęłam zgłębiać tajniki pracy z urządzeniami fiskalnymi. Był to dla mnie bardzo trudny czas, gdyż w tym samym czasie zmarł mój mąż, ale właśnie z chęci pokazania , że dam radę, bez wahania podjęłam wyzwanie. Dzięki moim chęciom i kompetentnemu nauczycielowi w tej chwili mogę o sobie powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że jestem specjalistką w tej dziedzinie. Specjalistką, która nie osiadła na laurach, ale wręcz przeciwnie, nadal się uczy i poszukuje rozwiązań, aby być jeszcze lepszą w tym co robi. Nie tylko sprzedaję, serwisuję i naprawiam (własnoręcznie) urządzenia fiskalne, ale również doradzam i pomagam moim klientom we wszystkich formalnościach. Od niedawna przeprowadzam też szkolenia zawodowe z obsługi urządzeń fiskalnych oraz z technik sprzedaży. Moim atutem jest to, iż podchodzę do każdego klienta indywidualnie, aby poczuł się wyjątkowo. Można zapytać, po co takie podejście w tej branży? A ja odpowiem, że jest bardzo potrzebne, gdyż buduje trwałą i długofalową wieź, która przekłada się na wyniki sprzedaży. Dlatego jestem polecana i rozpoznawalna w środowisku . Oczywiście cały czas chcę być na bieżąco z informacjami, dlatego śledzę, co się dzieje i zmienia w dziedzinie fiskalnej.

Skąd pomysł na biznes ?

O tym , że będę prowadzić tę firmę, zadecydował za mnie los. W grudniu 2008 roku zmarł mój mąż, który stworzył ją wraz ze swoim kolegą. Dzięki mojej determinacji i uprzejmości wspólnika, zajęłam miejsce mojego nieżyjącego męża. Bardzo chciałam, aby to, na co pracował, nie poszło na marne . Rzuciłam się na głęboką wodę, a raczej zostałam na nią rzucona, i jak widać z dobrym skutkiem, gdyż wypłynęłam szybko na powierzchnię i cały czas płynę… czasem z prądem, czasem pod prąd, jak to w biznesie, ale ważne, że nadal płynę (śmiech).

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś ?

Zawsze czułam, że jestem silną kobietą, ale żebym uwierzyła w to na 100 procent, musiała mnie spotkać tragedia życiowa. Przykre, ale prawdziwe. Kiedy zdałam sobie sprawę, że tylko ja sama jestem odpowiedzialna za siebie i mojego (wówczas dziewięcioletniego) syna, dotarło do mnie, że chcę wziąć sprawy w swoje ręce . Oczywiście jestem tu gdzie jestem dzięki sobie, ale nie tylko. Także dzięki ludziom, którzy we mnie uwierzyli, dali mi szansę wykazać się i pokazać, że potrafię. Trwałe relacje biznesowe są moim sukcesem.

Czy praca toteż twoja pasja ?

Uwielbiam swoją pracę, ponieważ mam cały czas bezpośredni kontakt z ludźmi, a taki kontakt jest dla mnie jak tlen. Mam ogromną satysfakcję z tego, że mogę doradzać klientom i jeszcze na tym zarabiać.

Co uznajesz za swój największy sukces ( zawodowy i nie tylko )?

Moim największym sukcesem jest to, że po moich losowych wydarzeniach nie załamałam się, tylko wzięłam się w garść i zaczęłam działać. Że potrafiłam stawić czoła przeciwnościom i iść dalej, płynąć (śmiech). Tak prywatnie największym moim sukcesem jest to, że mojego syna wychowałam na porządnego człowieka, z którym mam super kontakt.

Kto cię inspiruje?

Inspirują mnie ludzie, uwielbiam się im przyglądać i analizować ich sposoby zachowania, reakcję na mnie i otoczenie. Codziennie uczę się od ludzi, jak sama chcę się zachowywać.

Kobiety Krakowa

Katarzyna Włodarczyk w obiektywie Barbary Bogackiej

Wydarzenia które cię zmieniły?

Zmieniłam się w momencie, kiedy mój mąż zachorował i kiedy przez ponad dwa lata walczyliśmy razem, aby wyzdrowiał. Wtedy zdałam sobie sprawę, że już nigdy nie będzie tak samo, że życie mojej rodziny zmieniło się nieodwracalnie. Zmieniło mnie poczucie, że chciałabym, aby mój nieżyjący mąż był ze mnie dumny (jakkolwiek to zabrzmi). Chciałam udowodnić sobie, że potrafię.

Jakie są twoje supermoce ( albo w czym uważasz , ze jesteś po prostu dobra )?

Moją mega mocną stroną jest ogromna łatwość w komunikacji z drugim człowiekiem. Potrafię słuchać ludzi, a ludzie lubią mi się zwierzać. Podobno jest to mój dar (śmiech) .Ułatwia mi to bardzo budowanie trwałych i długofalowych relacji z klientami.

Najlepsza rada biznesowa jaką otrzymałaś i przekazałabyś dalej?

Bądź zawsze najlepszą wersją samej siebie, słuchaj ludzi, prowadź z nimi dialog, pytaj.

Plany na przyszłość ? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Planów mam bardzo dużo, przede wszystkim nadal chcę prowadzić i rozwijać obecną działalność, ale również chcę się rozwijać w kwestii szkoleń. Dlatego już niebawem rozpocznę naukę w szkole trenerów. Pragnę, aby poziom świadczonych usług był jeszcze lepszy niż dotychczas.

Ulubione miejsca w Krakowie (np. do jedzenia / spotkań / na spacer)?

Moim ulubionym miejscem na spacer jest dzielnica, w której się wychowałam, i jej okolice. Jest to mój ukochany Salwator, Park Jordana, Błonia. Jestem lodożercą i najbardziej lubię lody z ul. Starowiślnej. A jeśli chodzi o spotkania z przyjaciółmi, to lubię spotkać się na Krakowskim Kazimierzu lub w Niepołomicach.

Co daje Ci energię, radość, chęć do życia?

Chęć do życia daje mi każdy dzień. To, że ja, moja rodzina i przyjaciele są zdrowi. To, że mogę ćwiczyć (bardzo dużo ćwiczę), uprawiać rożnego rodzaju aktywności sportowe. A przede wszystkim moje chęci biorą się z mojego wnętrza. Podobno zarażam ludzi pozytywną energią.

Jakie twoje cechy pomagają ci w biznesie i życiu, a jakie ci je utrudniają?

Przede wszystkim pomaga mi moje pozytywne nastawienie do świata i ludzi, moja szczerość, uśmiech, komunikatywność oraz ogromna empatia. Utrudnia mi natomiast moja skłonność do bałaganiarstwa, które czasem przekłada się na to, iż czuję się zagubiona w stercie dokumentów. Moją wadą, nad którą cały czas pracuję, jest odkładanie spraw na ostatnią chwilę.

Masz jakieś swoje triki/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Akceptuj, kochaj i dbaj o siebie, bliskich i innych ludzi, a cała reszta się jakoś ułoży… Lepiej lub jeszcze lepiej, ale się ułoży.

Czy wierzysz w to co robisz ? Dlaczego?

Oczywiście, że wierzę, gdyż jestem przekonana, że dzięki pozytywnie zakręconym ludziom (za taką osobę się uważam) świat jest przyjemniejszy i ludzie są dla siebie milsi. Mimo rożnych przeciwności losu nadal wierzę w drugiego człowieka.

Co ci pomogło rozwinąć biznes? Co dawało ci otuchę i było motywacją?

Miałam to szczęście, że biznes w którym obecnie jestem był już rozwinięty. Ja tylko wprowadziłam świeży powiew, swoją pokorę oraz dobre relacje. Otuchą była dla mnie to, co mi zawsze powtarzał mój mąż, że widzi we mnie potencjał do własnej działalności. Motywacją było działanie, które daje efekty i porozumienie na polu zawodowym z moim wspólnikiem.

Najtrudniejsza decyzja biznesowa?

Nie ma takowej… Jeśli się chce to zawsze można!

Ciemne strony biznesu?

Niewiadoma każdego dnia oraz to, że szef musi wszystko, a niczego nie może (śmiech).

Jako Miasto Kobiet realizujemy wiele projektów, mających za zadanie aktywizować kobiety i dawać im siłę do działania. Który spodobał Ci się najbardziej? Czego, jako kobieta sukcesu, mogłabyś nauczyć nas i nasze czytelniczki?

Do MK dołączyłam niedawno, zainspirowały mnie kobiety, które brały udział w waszych wcześniejszych projektach i które znam osobiście. Trochę im pozazdrościłam (w pozytywnym sensie). Zaczęłam z zaciekawieniem przyglądać się magazynowi oraz śledzić stronę internetową. Może w przyszłości moja skromna osoba zainspiruje do działania inne super kobiety? Jestem otwarta i gotowa do współpracy w projektach z zakresu sprzedaży lub szkoleń doradczych w dziedzinie fiskalnej.

urządzenia fiskalne

Katarzyna Włodarczyk w obiektywie Barbary Bogackiej

Gdzie cię znajdziemy?

Pod telefonem 509 674 888

 


Projekt #KobietyKrakowa

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Napisz patrycjapuszczewicz@miastokobiet.pl

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Martyna Kaleta, Małgorzata Braś Szkoła Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa, 

Wnętrza sesji zdjęciowych: Metaforma Cafe 

Kreatorka wirtualnej rzeczywistości w realu. Orędowniczka życia w wersji fast, stylu fit i pro eko. Jej działki: psychologia, seks, troszeczkę medycyny estetycznej, kontrowersyjne sprawy, insta life. Ekspertka ds. „jak zrobić fejm” acz sama najbardziej kocha siedzieć z słuchawkami i pisać w otchłani samotności. Prowadzi też Beauty Test, zabawia się z Pijarem a w wolnej chwili, również, z panami z okładek.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach