Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobiety Krakowa: Anna Godek

Kobiety Krakowa: Anna Godek

Trenerka mam

Anna Godek

Anna Godek w obiektywie Barbary Bogackiej

Coraz więcej kobiet stawia na aktywność fizyczną i pracę nad sobą. W świecie, w którym większość czasu spędzamy za biurkiem, wyjście na trening jest wręcz zbawieniem dla naszego ciała i ducha. Także coraz szersze grono młodych mam stawia sobie za cel szybki powrót do formy sprzed ciąży, jednak w zdrowy sposób i pod okiem eksperta. Zajęć sportowych i klubów fitness powstaje coraz więcej, dlatego nie trudno w tym wszystkim się pogubić. Warto wówczas skorzystać z opieki trenera, ale panie stają się w tym aspekcie bardziej wymagające: chcą, by ktoś je rozumiał, motywował i nie wpędzał w kompleksy. Na przeciw tym oczekiwaniom wyszła Anna Godek, która wie, ze nikt nie doradzi innej kobiecie lepiej, jak kobieta właśnie

 

Kim jesteś i czym się zajmujesz zawodowo? Opisz swój biznes.

Jestem trenerką personalną, terapeutką, instruktorką jogi i pilates oraz coachem zdrowego stylu życia. Specjalizuję się w rehabilitacji okołoporodowej oraz treningach funkcjonalnych dla kobiet. Pracuję z kobietami w ciąży, po porodzie oraz w okresie przed i w trakcie menopauzy. Każda kobieta w zależności od tego, na jakim jest etapie życia, ma inne potrzeby i wymagania. Moje treningi oprócz tego, że są bezpieczne, są przede wszystkim bardzo zindywidualizowane, dostosowane do potrzeb każdej kobiety. Oferuję zarówno treningi personalne jak i grupowe. Prowadzę również warsztaty i kursy na temat aktywności fizycznej oraz zdrowego stylu życia.

Skąd pomysł na biznes?

Zawsze byłam aktywna, biegałam ćwiczyłam i pływałam. Fitnessem zainteresowałam się, chodząc na basen w jednym z klubów w Londynie. Spodobała mi się energia i super atmosfera, jaka panuje na siłowni. Na początku pracowałam zarówno z kobietami jak i z mężczyznami, ale po paru latach zaczęłam się bardziej skupiać na treningach dla kobiet, a jeszcze później, kiedy zostałam mamą, na treningach dla matek. Tak powstała nazwa mojego biznesu Get Fit Mama i pod tą nazwą funkcjonuje do dziś.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Swoją karierę zawodowa rozpoczęłam 15 lat temu w Londynie, gdzie udałam się po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Zaraz po przyjeździe do Wielkiej Brytanii, chcąc kontynuować pływanie, zapisałam się do klubu La fitness. Po pewnym czasie zaczęłam uczęszczać na zajęcia Aqua Aerobic oraz siłownię, a potem to już się potoczyło. Po ukończeniu paru kursów zaczęłam pracować jako instruktorka siłowni oraz zajęć grupowych. Prowadziłam aqua, aerobik, step, spin, różnego rodzaju zajęcia na poprawienie sylwetki, jogę oraz pilates. Wydaje mi się, że nie było zajęć, których nie umiałabym poprowadzić. Pomimo tego, że bardzo to lubiłam i sprawiało mi to ogromną frajdę, prowadzenie paru zajęć na dzień było za dużym wyzwaniem dla mojego ciała. Postanowiłam ograniczyć się do paru zajęć w tygodniu oraz pracy na siłowni. Po ukończeniu kolejnego kursu zaczęłam pracować jako trenerka personalna. Na początku trenowałam zarówno kobiety jak i mężczyzn w wieku od 16 do 74 lat (moja najstarsza klientka, Marit,a miała 72 lata; przekochana osoba). Jednak bardzo szybko mój grafik zaczął się wypełniać tylko kobietami. Wydaje mi się, że pomimo dużego wyboru trenerów głównie płci męskiej, panie przychodziły do mnie, bo szukały przede wszystkim zrozumienia. Jak się później dowiadywałam, chciały trenować z kimś, kto ma podobne doświadczenia życiowe, związane z byciem mamą, żoną czy po prostu kobietą. Później zostałam mamą. Po drugiej ciąży zrezygnowałam z pracy w klubie, gdyż wiązała się ona z przebywaniem poza domem od rana do wieczora, a ja chciałam spędzić jak najwięcej czasu z moimi córeczkami. Skupiłam się jedynie na treningach personalnych oraz na prowadzeniu kursu dla mam ,, 6 weeks core restoring program”, który po powrocie do Polski przekształciłam w warsztaty oraz 8 tygodniowy kurs Mama w formie – czyli jak bezpiecznie i efektywnie wrócić do formie po porodzie. Zajęcia te prowadzę aktualnie w centrach kultury oraz salach wolnej zabawy dla rodziców i dzieci. Oprócz tego prowadzę również treningi personalne dla pojedynczych osób i treningi w małych grupach.

Czy praca to też twoja pasja?

Oczywiście. Widzę, jak ważną rolę odgrywa moja praca w życiu innych ludzi. Poprawia ich zdrowie oraz samopoczucie. Sprawia, że są bardziej produktywni w domu i pracy. Dzisiejsze czasy są bardzo wymagające. Szybkie tempo życia niekiedy nie pozwala nam zadbać o nasze potrzeby i zdrowie. Świetnie to rozumiem. Mnie również zdarzają się dni, kiedy nie mogę trenować, gdyż od rana do południa pracuję, a po południu muszę zawieźć moje córeczki na zajęcia pozaszkolne. W takich sytuacjach bardzo szybko się poddajemy i wykonujemy tylko czynności, które wydają nam się najważniejsze, czyli opieka nad dziećmi i domem. Nie zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że odrobina ruchu i zdrowa dieta pomogą nam być bardziej efektywnymi w naszych działaniach, będziemy w stanie osiągnąć więcej w krótszym czasie. Dlatego w moich treningach wykorzystuję techniki coachingu, aby nauczyć kobiety kreować czas, aby mogły wyrobić w sobie nawyki zdrowego stylu życia, dzięki czemu stają się bardziej konsekwentne w podążaniu do własnych celów.

Kobiety Krakowa

Anna Godek w obiektywie Barbary Bogackiej

Co uznajesz za swój największy sukces (zawodowy i nie tylko)?

Moim sukcesem są sukcesy moich klientek. Kiedy osiągają swoje cele związane ze zgrabną sylwetką, dobrym zdrowiem czy lepszą kondycją. Kiedy widzę ich radość i zadowolenie. W swojej pracy wykorzystuję w głównej mierze ćwiczenia siłowe ze sprzętem lub bez. Wydaje mi się, że wiele kobiet na pewnym etapie życia traci wiarę w siebie. Kobiety, które nie mogą zajść w ciążę, które chcą rodzic naturalnie, a niestety poród kończy się cesarskim cieciem, które zobaczyły pierwszy siwy włos czy pierwszą zmarszczkę na twarzy, a nie są jeszcze na to gotowe. To czasami sprawia, że zaczynają wątpić we własne siły i możliwości. Zdobywanie coraz to lepszych wyników podczas treningów pozwala kobiecie zrozumieć, że jej ciało jest zdolne do osiągnięcia niesamowitych rezultatów. To właśnie te kobiece metamorfozy są moim największym sukcesem zawodowym.

Kto cię inspiruje?

Inspirują mnie silne kobiety, ale nie chodzi mi o kulturystki, aczkolwiek podziwiam ich wytrwałość i efekty ciężkiej pracy, ale o kobiety, które są odważne i pewne siebie – Oprah Winfrey czy Martyna Wojciechowska.

Wydarzenia, które cię zmieniły?

Po drugiej ciąży okazało się, że mam rozejście kresy białej, czego konsekwencją były dwie kontuzje pleców, wysiłkowe nietrzymanie moczu oraz zaburzenia statyki narządów miednicy. Wystąpienie tych dolegliwości było dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo pracując ponad 10 lat na siłowni nie miałam do czynienia z żadną kontuzją. Pomimo tego, że byłam silna i miałam dobrą kondycję, moje ciało po ciąży i porodzie potrzebowało czasu na to aby się zregenerować. Niestety ja to zignorowałam i wróciłam do moich treningów za szybko, czego efektem było pojawienie się wymienionych problemów. To właśnie dzięki tym wydarzeniom jeszcze bardziej zainteresowałam się rehabilitacją okołoporodową i tematyką bezpiecznego powrotu do formy po porodzie. Po odbyciu wielu kursów i szkoleń przekazuję swoją wiedzę innym kobietom, które chcą rozpocząć aktywność fizyczną po porodzie i w późniejszym okresie życia. Wydarzenia te nauczyły mnie również szacunku do własnego ciała. Zrozumiałam, że czasami należy zwolnić i dać sobie chwilę na odpoczynek i regenerację.

Jakie są twoje super moce (albo w czym uważasz, że jesteś po prostu dobra)?

Wydaje mi się, że moją największą super mocą jest umiejętność słuchania. Generalnie jestem gadułą i to ja zawsze przerywam nieprzyjemną ciszę, ale w mojej pracy dużo czasu poświęcam na wysłuchanie moich klientek. Pytam, czego potrzebują, z czym i dlaczego do mnie przychodzą. Ułatwia mi to zrozumienie przyczyn ich problemów oraz znalezienie rozwiązania, które pozwala im osiągnąć założony przez nie cel.

Najlepsza rada biznesowa jaką otrzymałaś i przekazałabyś dalej?

Jest to jedna z wielu rad, które otrzymałam na szkoleniu Anety Wątor ,,Kobieta w biznesie”, a mianowicie stosowanie metody Kaizen, tzw. metody małych kroków, która polega na robieniu jak najmniejszych kroków w drodze do osiągnięcia zamierzonego celu. Metodę tę stosuję nie tylko w swoim prywatnym życiu, ale podczas pracy z moimi klientkami. Często jest tak, że zaczynamy robić wszystko na raz, za szybko i za dużo, i po pewnym czasie okazuje się, że cele, które sobie obrałyśmy, przerastają nasze możliwości. To z kolei powoduje, że szybko poddajemy się i tracimy wiarę w siebie. Wykonując codziennie małe kroki do przodu i robiąc je regularnie, po jakimś czasie możemy osiągnąć rewelacyjne efekty.

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Moim kolejnym krokiem będzie opracowanie programów treningowych dla kobiet po 60. roku życia. Pracowałam już z paroma klientkami w tym wieku i zawsze podziwiałam ich zorganizowanie oraz zaangażowanie. Chciałabym nauczyć je, jak zadbać o swoje zdrowie, aby starość nie była uciążliwa, ale pełna szczęścia i radości. Aby były w stanie wykonywać codzienne czynności samodzielnie i co najważniejsze – bez bólu i dyskomfortu. Ogromna liczba badań potwierdza, że aktywność fizyczna po 60-tce podnosi jakość życia ale wiele kobiet, obawiając się kontuzji, unika ruchu. Ja chciałabym pokazać, jakie ćwiczenia wykonywać, aby trening był z jednej strony bezpieczny, a z drugiej efektywny.

Ulubione miejsca w Krakowie (np. do jedzenia/ spotkań/ na spacer)?

Bardzo lubię moje osiedlowe bistro Las Weges na Ruczaju. Mają świetną kawę, moim zdaniem jedną z najlepszych w Krakowie i przepyszną kuchnię wegetariańską. Co prawda nie jestem wegetarianką, ale bardzo lubię warzywa. Poza tym jest ciekawie i pysznie, nie mówiąc już o domowej roboty szarlotce –miód w ustach (oczywiście od czasu do czasu). Z kolei jeśli chodzi o miejsca gdzie spędzam czas z moją rodziną, to krakowskie parki. Czasami są to Błonia i Park Jordana, a czasami wyjeżdżamy poza miasto do Parku Ojcowskiego, Tyńca i innych okolic. Po prostu wszystkie zielone miejsca, gdzie można pooddychać świeżym powietrzem i trochę się poruszać.

Co daje ci daje energię, radość, chęć życia?

Aktywność fizyczna. Ruch to energia, lepsze zdrowie oraz samopoczucie. Tak właśnie się czuję po treningu, spacerze czy przejażdżce na rowerze. Podczas ruchu nasz mózg wytwarza endorfiny – związki chemiczne które sprawiają, że czujemy się pełni energii i szczęścia. Dotleniamy również mózg i całe ciało, dzięki czemu jesteśmy bardziej produktywni. Moje najlepsze pomysły odnośnie mojego biznesu powstają właśnie podczas treningów lub dłuższych spacerów.

Jakie twoje cechy pomagają ci w biznesie i życiu, a jakie ci je utrudniają?

W osiąganiu moich celów zawodowych pomaga mi moja sportowa determinacja, zdyscyplinowanie i planowanie z wyprzedzeniem. Moje treningi, zdrowe odżywianie się oraz spanie co najmniej 7-8 godzin są dla mnie bardzo ważne, dzięki temu jestem bardziej produktywna w ciągu dnia. Planowanie i dyscyplina pomagają mi w realizowaniu zadań. Cechą, która czasami przeszkadza mi zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym, jest nieśmiałość.

Masz jakieś swoje triki/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

To co robimy w życiu osobistym, przekłada się na to, co robimy w życiu zawodowym. Więc jeśli prowadzisz tryb życia, który sprawia, że czujesz się zmęczona, np. nie wysypiasz się, odżywiasz się niezdrowo i mało się ruszasz, to ucierpi na tym twoja produktywność, a przede wszystkim chęć do działania. Wiem, że pracując od rana do wieczora i będąc zabieganą mamą, czasami ciężko nam znaleźć czas na zdrowy styl życia. Ale podobnie jak złe nawyki, można w sobie wyrobić dobre nawyki, które staną się częścią naszej codzienności, jak na przykład mycie zębów. Wystarczy tylko trochę chęci oraz organizacji.

Czy wierzysz w to, co robisz? Dlaczego?

Wierze bardzo mocno, bo widzę rezultaty. Widzę, jak zmienia się życie moich klientek. Jak stają się coraz bardziej aktywne, a co najważniejsze, zaczyna im się to podobać – lubią wypieki na twarzy w trakcie wykonywania ćwiczeń, a nawet nieprzyjemne zakwasy po treningach. Ten ból daje im satysfakcję oraz poczucie dumy z siebie oraz własnych osiągnięć. Cieszą się, jak za każdym razem mogą podnieść trochę cięższe hantle lub zrobić więcej powtórzeń. To buduje w nich pewność siebie i wiarę we własne możliwości.

Co pomogło ci rozwinąć biznes? Co dodawało otuchy i było motywacją?

Kocham to co robię, i to jest dla mnie największą motywacją. Z wykształcenia jestem nauczycielką, ale nie wyobrażam sobie pracy w szkole, w czterech ścianach. Możliwość wykonywania mojej pracy w różnych miejscach – prowadzenie treningów na siłowniach, w domach moich klientek, w parku (co lubię najbardziej) – sprawia, że się nie nudzę. Poznawanie coraz to nowych ludzi, z różną historią i doświadczeniami, sprawia, że moja praca jest codziennie nową przygodą. Kocham również to, że mogę ciągle poszerzać kwalifikacje. Branża fitness ciągle się rozwija, a ja nie żałuję inwestowania pieniędzy w kursy i szkolenia, gdyż dają mi one więcej narzędzi do pracy z moimi klientkami.

Najtrudniejsza decyzja biznesowa?

Musiałam podjąć dwie takie decyzje. Pierwsza wiązała się z rezygnacją z pracy w renomowanym klubie w centrum Londynu po urodzeniu mojej drugiej córeczki. Po pierwszym porodzie musiałam wrócić do pracy już po 8 miesiącach i bardzo mocno przeżyłam rozstanie z pierwszym dzieckiem. Nie chciałam zawieźć moich klientów, którzy przez 9 miesięcy wytrwale na mnie czekali. Obiecałam sobie jednak już wtedy, że nie wrócę do klubu po drugiej ciąży. Tak też zrobiłam, ale wiązało się to z koniecznością budowania mojego biznesu prawie od nowa. Zaczęłam prowadzić treningi personalne, zajęcia dla mam oraz warsztaty w okolicach, w których mieszkałam, w godzinach, kiedy moje córeczki były w przedszkolu. Drugą poważną decyzję podjęłam całkiem niedawno, przeprowadzając się po 15 latach z Wielkiej Brytanii do Polski. I teraz tutaj od nowa buduję mój biznes.

Ciemne strony biznesu?

Nie ma ich wiele, ale zdarzają się momenty, które nie są dla mnie przyjemne. Niekiedy, z różnych powodów, muszę odmówić lub zakończyć współpracę z klientką. Może to być np. związane z jej zdrowiem w przypadku powikłań w czasie ciąży, lub z tym, że nie jest jeszcze gotowa na zmiany. Nie wystarczy, że ja chcę, aby moje klientki osiągały sukcesy. To one same powinny chcieć i zrozumieć, dlaczego zmiany w ich życiu są konieczne.

Jako „Miasto Kobiet” realizujemy wiele projektów, mających za zadanie aktywizować kobiety i dawać im siłę do działania. Które z nich spodobały ci się najbardziej i czego, jako kobieta sukcesu, mogłabyś nauczyć nas i nasze czytelniczki?

Bardzo lubię ideę Kręgu Kobiet. Współdziałanie oraz wzajemne wsparcie kobiet jest ważnym elementem coachingu zdrowego stylu życia. Sprawia, że kobiety czują się bezpiecznie. Świadomość tego, że ktoś inny je wysłucha i zrozumie, sprawia, że odzyskują wiarę w siebie. Od dawien dawna kobiety zbierały się w grupach, aby wspólnie zmierzać do wybranego celu. Taka jest nasza natura. Takie jest również założenie Get Fit Mama – zbudowanie społeczności kobiet, które dbają o swoje zdrowie i wzajemnie się w tym wspierają.

fitness

Anna Godek w obiektywie Barbary Bogackiej

Gdzie cię znajdziemy? Podziel się z nami swoim adresem strony internetowej, bloga, kanałów społecznościowych lub tym stacjonarnym.

Moje strona internetowa , na której prowadzę bloga: www.getfitmama.pl
Mam również kanał na YouTube – GetFitMama
Prowadzę również Fanpage na Facebooku www.facebook.com/AnnaGodekPT oraz mam profil na Instagramie www.instagram.com/getfitmamapl

 


Projekt #KobietyKrakowa

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Napisz patrycjapuszczewicz@miastokobiet.pl

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Martyna Kaleta, Małgrzata Braś Szkoła Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa, 

Wnętrza sesji zdjęciowych: Metaforma Cafe 

Kreatorka wirtualnej rzeczywistości w realu. Orędowniczka życia w wersji fast, stylu fit i pro eko. Jej działki: psychologia, seks, troszeczkę medycyny estetycznej, kontrowersyjne sprawy, insta life. Ekspertka ds. „jak zrobić fejm” acz sama najbardziej kocha siedzieć z słuchawkami i pisać w otchłani samotności. Prowadzi też Beauty Test, zabawia się z Pijarem a w wolnej chwili, również, z panami z okładek.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach