Friday, June 14, 2024
Home / PARTNER MK  / Kobiety i motocykle, czyli zwycięski duet

Kobiety i motocykle, czyli zwycięski duet

Dowiedz się, jak zmienił się sposób ukazywania płci żeńskiej w reklamach jednośladów

Blondynka na skuterze Vespa

Jak marketing odzwierciedla rzeczywistość? / fot. materiały prasowe MotoMio

Kobiety stanowią obecnie około 22 procent populacji motocyklistów, co przełożyło się na jakość komunikacji marketingowej tworzonej przez producentów. W dzisiejszych kampaniach reklamowych normą jest oglądanie płci żeńskiej jako tej jeżdżącej na motocyklach, a nie wyłącznie jako ich ozdoby. Wreszcie marketing zaczął odzwierciedlać rzeczywistość

 

Motocykle od zawsze były ważną częścią włoskiej tożsamości. Valentino Rossi to już bohater narodowy, zaś Moto GP okazuje się być trzecim najchętniej oglądanym sportem we Włoszech. Wiele włoskich marek stało się rozpoznawalnych na całym świecie. Najstarszym producentem okazuje się być Benelli, z kolei najbardziej znanym Ducati. Choć początkowo jednoślad był pojazdem użytkowym, z czasem przerodził się w pasję.

Włoska doskonałość przejawia się w produkowanych maszynach niemal w każdym calu. Piaggio i Vespa stały się wręcz symbolem Made In Italy. Nic dziwnego, w końcu można odnieść wrażenie, że tam każdy porusza się na jednośladzie: od młodzieńca jadącego na plażę po kobietę w sędziwym wieku zmierzającą na kolejną lekcję tanga.

Kobieta na motocyklu

Dopiero na przestrzeni ostatnich piętnastu lat w Europę uderzyła fala zwiększającej się rzeszy motocyklistek / fot. materiały prasowe MotoMio

Czy sex nadal sells?

W połowie lat 60. producenci motocykli zaczęli atakować młode pokolenie wyżu demograficznego, które miało już własne pieniądze do wydania. Jako że wtedy głównymi konsumentami pojazdów byli mężczyźni, stąd w marketingu chętnie stosowano podejście „sex sells”. Kobiecy seksapil miał za zadanie wzbudzić u mężczyzny pożądanie. Nie chodzi o samą panią pozującą na plakacie, lecz o produkt. Tyle wystarczyło, aby odbiorcy płci męskiej uwierzyli, że motocykl czy też skuter jest dla nich łatwą przepustką do zdobywania wielbicielek. Co więcej, nie skupiano się na sprzedaży jednośladów o dużej pojemności. Raczej zachęcano do zakupu pojazdów poniżej 150 cm3, gdyż były tańsze i nie wymagały od kierującego zbyt wiele wprawy. W sam raz dla każdego aspirującego playboya.

Przez wiele lat kobiety i jednoślady były jednym z ulubionych i zarazem najskuteczniejszych duetów reklamowych w branży motoryzacyjnej. Na swoich posterach wykorzystywały go wielkie włoskie marki takie jak Ducati, Gilera, Moto Guzzi czy ikoniczna Lambretta oraz Vespa.

Początkowo kobieta na motocyklu występowała jedynie jako pasażerka bądź mówiąc wprost, rekwizyt w skąpym odzieniu.

Wraz z upływem zmieniała się jednak świadomość społeczna i, co za tym idzie, podejście producentów. Dlatego marki zaczęły walczyć ze stereotypem głoszącym, że motocykle to typowo męski świat. Choć brzmi to pięknie, to na początku pobudki wcale nie były takie, jak mogłoby się wydawać. Zmiana kierowania komunikatów reklamowych do kobiet wynikała z faktu, że to właśnie żony trzymały wtedy pieczę nad większością domowego budżetu, co przekładało się na zakupy dokonywane przez ich mężów. Należało wzbudzić zaufanie u płci żeńskiej, aby płeć męska mogła cieszyć się z zakupu swojej nowej zabawki i nie wysłuchiwać narzekań swojej wybranki.

Dopiero na przestrzeni ostatnich piętnastu lat w Europę uderzyła fala zwiększającej się rzeszy motocyklistek. Powodów było wiele: konieczność, pragnienie wolności bądź walka o równouprawnienie. To sprawiło, że producenci jednośladów musieli kompletnie zmienić tok myślenia. W końcu pogodzono się z faktem, że rozebrane modelki raczej zniechęcą kobiety do zakupu aniżeli je przyciągną. Płeć żeńska wreszcie dostała taki marketing, na jaki zasłużyła. Przekazy reklamowe mają dodawać kobietom odwagi i popychać je do spróbowania czegoś nowego. Należy przełożyć bezpieczeństwo nad seksualność.

Kobiety nie boją się dużych pojemności, a maszyny, które wybierają, pozwalają im wyrazić siebie.

Nie ma znaczenia, czy to cruiser, sport, naked, chopper czy cokolwiek innego. Inspirują siebie nawzajem, gdyż kobiecie łatwiej jest przekonać się widząc koleżankę jeżdżącą na motocyklu aniżeli swojego brata.

Kobiety wcale nie chcą być lepsze od mężczyzn. Nie chcą udowadniać im swojej wyższości, a tym bardziej nie zamierzają ich poniżać. One zwyczajnie pragną być równo traktowane. Potrzebują szacunku i empatii. Marzą o przynależności do jednośladowej społeczności, w której panuje kultura podnosząca ludzi na duchu. Nie tylko same kobiety czy samych mężczyzn, a wszystkich. Jak mają reagować, kiedy mężczyzna mówi, że Aprilia RS 660 to w zasadzie świetny motocykl, ale zbyt babski? A jaki motocykl może być dla kobiety zbyt męski? Jak mają zadawać pytania sprzedawcy w obawie o to, że zostaną one uznane za niestosowne?

Kobieta obok motoru ducati

Kobiety chcą przynależeć do jednośladowej społeczności / fot. materiały prasowe MotoMio

Motocykl dla kobiety. Czyli jaki?

Wielokrotnie zastanawiano się też, jak reklamy przedstawiające pojazdy ze skąpa ubranymi mężczyznami wpłynęłyby na decyzje zakupowe kobiet. Idąc tym tropem, Arun Sharma, dyrektor generalny MotoCorsa w Portland poprosił swoich pracowników, aby przebrali się w damskie ubrania i zapozowali na tle słynnego modelu Panigale. Początkowo sesja zdjęciowa pojawiła się w Internecie, gdzie szybko pobiła rekordy popularności. W związku z tym postanowiono wykorzystać ją w kalendarzu na 2013 rok, który pozostaje znany jako „Ducati Manigale Calendar”.

Mimo że obecnie coraz ciężej uświadczyć w branży reklamy typu „sex sells”, nie oznacza to, że niektórzy producenci nadal nie usiłują w nie brnąć. Przykładem jest opublikowane przez MV Agustę wideo w 2019 roku, mające promować nowy model marki – Superveloce. W klipie naga kobieta siedzi okrakiem na motocyklu, wijąc się przy tym w sugestywny sposób. Całość kończy się hasłem wypowiadanym przez ową modelkę „Superveloce – Motorcycle Art”, której głos ma kojarzyć się z kokieteryjnym szeptem.

Jest to tym bardziej zaskakujące, iż w tych czasach przemysł motocyklowy jest w posiadaniu technologii, która pozwoli pokazać pojazd dosłownie z każdej perspektywy. Zaawansowane kamery, drony, GoPro, media społecznościowe – dzisiaj istnieje zdecydowanie więcej broni do walki o potencjalnych klientów niż kiedyś, a wszystko, na co postawiła MV Agusta w tym klipie to wizerunek roznegliżowanej kobiety. Naprawdę?

Kobieta na Vespie

Kobiety w reklamach motoryzacyjnych prowadzą, a nie są już tylko pasażerkami / fot. materiały prasowe MotoMio

Z perspektywy dzisiejszych czasów wydaje nam się to dosyć trywialne, jednak można zrozumieć, że jedyne, na czym mogli bazować producenci poprzednich pokoleń, to wywiady z zawodnikami sportów motocyklowych, reklamy w kolorowych czasopismach i rozebrane modelki. Bywało, że kobieta ukazana w pełnej zbroi motocyklowej to było coś, ale te czasy już dawno minęły. Teraz wymaga się czegoś więcej niż tylko pokazanie modelek w bikini. Reklamodawcy muszą wykazać się zdecydowanie większą kreatywnością, aby zmotywować kobiety do jazdy na jednośladzie. Potocznie zwane „szczucie cycem” po prostu dawno wyszło z mody.

Hanna Palka

źródło: Materiał MotoMio
TAGI
Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ