Paulina Dobrowolska / fot. Barbara Bogacka
Paulina Dobrowolska: Jako psychodietetyczka dziecięca opiekuję się całym systemem rodzinnym: dzieci poznają radość z jedzenia i otwierają się na nowe smaki, a rodzice odzyskują spokój przy rodzinnym stole
Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?
Paulina Dobrowolska: Jestem psychodietetyczką dziecięcą, terapeutką karmienia, dietetyczką sportową, edukatorką oraz trenerką kulinarną. Specjalizuję się w pracy z dziećmi jedzącymi wybiórczo – również dzieci z ASD oraz ADHD. Edukuję oraz wspieram rodziców w budowaniu zdrowych nawyków żywieniowych oraz dobrej relacji z jedzeniem u ich dzieci. Wspieram rodziny w budowaniu dobrych nawyków żywieniowych dzieci – zarówno tych, które mierzą się z trudnościami (tzw. „niejadek”) jak i małych sportowców, których organizm potrzebuje odpowiedniego wsparcia.
Prowadzę konsultacje indywidualne, terapię karmienia, warsztaty kulinarne dla dzieci i rodzin, wykłady edukacyjne, szkolę nauczycieli oraz występuję jako ekspertka na konferencjach, w radiu i telewizji. Moje podejście łączy dietetykę, psychologię oraz bezcenne doświadczenia macierzyństwa. Nie skupiam się tylko na jedzeniu. Zwracam uwagę również na emocje, ruch i relacje. Znajduję źródło problemów żywieniowych, do których dopasowuję działania. Dzięki temu opiekuję się całym systemem rodzinnym: dzieci poznają radość z jedzenia i otwierają się na nowe smaki, a rodzice odzyskują spokój przy rodzinnym stole.
Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Paulina Dobrowolska / fot. Barbara Bogacka
Od zawsze czułam, że mam misję, ale nie mogłam jej odkryć. Studiowałam i szkoliłam się na wielu kierunkach, szukając w dietetyce swojej dziedziny. Przymierzałam się do dietetyki klinicznej, hormonów, jelit, otyłości, cukrzycy, dietetyki sportowej itd., ale nic mnie nie zatrzymywało na dłużej. Poza tym od zawsze jadłospisy były moją zmorą – nie lubiłam ich tworzyć.
Zmiana przyszła na studiach z psychodietetyki, gdy poczułam, że to jest droga, którą chcę iść ‒ tworzyć długotrwałe zmiany nawyków żywieniowych, a nie tylko jadłospisy. Nadal jednak nie wiedziałam, z kim chcę pracować. Odpowiedź przyszła, gdy zostałam mamą. Na własnej skórze doświadczyłam skutków mnóstwa otrzymywanych od bliskich „złotych rad” dotyczących karmienia piersią i żywienia dziecka. Czytałam porady na forach dla mam i byłam przerażona, ile tam jest sprzecznych informacji odnośnie żywienia dzieci. Pamiętam, jak pomyślałam: „skoro ja, dietetyczka, czytając to wszystko zaczynam mieć mętlik w głowie, to co dopiero mamy, które nie mają tej wiedzy, co ja”.
Wtedy postanowiłam, że pójdę w kierunku żywienia dzieci i matek. Początkowo wspierałam mamy w karmieniu piersią, rozszerzaniu diety i w kolejnych etapach żywienia dzieci. Z czasem zauważyłam, że najlepiej się czuję w pracy z wybiórczością pokarmową. Łączę tu swoją misję edukacji, dietetykę i psychologię. Pracuję z dziećmi i rodzicami, mając realny wpływ na zmiany w żywieniu rodzin.
Wydarzenia, które Cię zmieniły?
Zdecydowanie zostanie mamą. Wtedy podjęłam decyzję, że nie wrócę do pracy w cateringu. Ponadto bycie mamą pokazało mi, co to ogromne zmęczenie, przebodźcowanie, ale również nieograniczone pokłady cierpliwości i miłości. Zmagałam się również z depresją poporodową. Wiem, jak to jest, gdy nie ma się sił na nic, a trzeba zająć się dzieckiem. Czasami się zastanawiam, jaką byłabym specjalistką bez doświadczenia macierzyństwa. Uważam, że to ma to duży wpływ na moją pracę – dzięki temu łączę wiedzę z realiami życia w rodzinie.
Ogromny wpływ na zmiany w moim życiu miał okres, gdy nałożyło się na siebie kilka kryzysów jednocześnie. To był dla mnie bardzo trudny czas. Ciężka praca, jaką włożyłam w zbieranie okruchów z każdego obszaru mojego życia i budowania na nowo, przyniosła efekty. Dużo dała mi również terapia, podczas której doświadczyłam, jak łatwo jest przerzucać na innych swoje emocje i trudności.
Nauczyłam się również prosić o pomoc i odpuszczać. Dzięki tym doświadczeniom patrzę szeroko poza talerz ‒ na zasoby, potrzeby i emocje, które rodzina wnosi, siadając do stołu. Dla mnie to podstawa w pracy z dzieckiem jedzącym wybiórczo oraz jego rodziną.
Co uznajesz za swój największy sukces?
To, że się nie poddałam, gdy większość mówiła „zostaw to, wróć na etat”. Również to, że swój największy życiowy kryzys wykorzystałam jako trampolinę do rozwoju i życia w zgodzie ze sobą.
Jakie są Twoje supermoce? Jakie cechy pomagają Ci w biznesie i życiu, a jakie utrudniają?
W pracy jako psychodietetyczki dziecięcej bardzo pomaga mi moja empatia ‒ potrafię wyczuć emocje rodziców i dziecka w gabinecie i wczuć się w nie. Moją mocną stroną jest również zdolność do szybkiego reagowania na zmieniające się warunki. To bardzo pomocne w gabinecie oraz na warsztatach, gdy warunki się zmieniają – a to nieodłączny element pracy z dziećmi.
A co jest utrudnieniem? Zdecydowanie to, że wydaje mi się, iż mogę do mojego kalendarza wrzucić więcej zadań, niż potrafię zrealizować. Przez to zapominam o sobie.
Najlepsza rada biznesowa jaką dostałaś?
Poznaj siebie, swoje mocne i słabe strony i do tego dopasuj biznes.
Ciemne strony Twojego biznesu?
Ciemną stroną mojej pracy jest to, że praca nie kończy się wraz z ostatnią sesją w danym dniu. Emocje i trudy, które ujawniają się w gabinecie, nie znikają – ja je odczuwam cały czas. Gdy nie dbam o podstawy ‒ sen, ruch, jedzenie – ciało i głowa odczuwają gromadzone napięcia.
Co jest dla Ciebie ważne?
Zdrowie, moja rodzina, życie w zgodzie ze sobą, niezależność i prawdziwe relacje.
Co Cię motywuje, irytuje?
Irytuje mnie bylejakość, niezauważanie człowieka i powielane rad, które nic nie wnoszą lub są wręcz szkodliwe. Do wstawania każdego ranka i do działania motywuje mnie potrzeba pokazywania, że można inaczej.

Paulina Dobrowolska / fot. Barbara Bogacka
Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?
Słyszałam wiele razy, że wnoszę dobrą energię do miejsc, w których się pojawiam. Ostatnio usłyszałam też, że mam zdolność do wzmacniania i wspierania innych. To dla mnie komplement, bo o to również chodzi w mojej pracy – o wzmocnienie i wsparcie rodzin.
Na co zawsze masz czas?
Na kawę, wsparcie bliskich i przytulasy z moim synkiem.
Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?
Korzystaj z życia, podróżuj, rozwijaj siebie i swoje pasje. Nie szukaj siebie w innych. Uwierz w siebie, działaj mimo strachu i nie bój się błędów – one nas najwięcej uczą.
Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?
Na stworzenie miejsca, które łączyłoby moje ścieżki zawodowe. Moim marzeniem jest przestrzeń dla rodzin: kawiarnia z najlepszą kawą i pysznym jedzeniem, połączona z miejscem na warsztaty edukacyjno kulinarne oraz moim gabinetem.
Z kim zamieniłabyś się na jeden dzień?
Z Anną Lewandowską. Chciałabym zobaczyć, jak naprawdę wygląda jej życie.
Jakie masz plany na przyszłość? Czego chciałabyś się nauczyć?
Chcę rozwijać swoją firmę i pomóc jak największej liczbie rodzin budować dobre relacje przy wspólnym stole. Chciałabym również nauczyć się nurkować i poznać podwodny świat.
Ulubione miejsca w Krakowie?
Lubię spacerować po Podgórzu, Kazimierzu, bulwarach nad Wisłą oraz krakowskich parkach. Uwielbiam jeździć po Krakowie na rowerze, zjeść coś dobrego i odpocząć w słońcu na trawie.
Gdzie Cię znajdziemy?
www.paulinadobrowolska.pl
instagram: https://www.instagram.com/dobrowolska.psychodietetyk
facebook: https://www.facebook.com/dobrowolska.psychodietetyk/
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/paulina-dobrowolska/
tel: 503797173
e-mail: dobrowolskadietetyk@gmail.com
Projekt #KobietyKrakowa
Fotografia: Barbara Bogacka
Wizaż: Małgorzata Braś
Wnętrza sesji zdjęciowych: The Crown – Handwritten Collection
Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa
