Sunday, June 26, 2022
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Marta Salamon

Kobieta Krakowa: Marta Salamon

Z LARP-em przez życie

Marta Salamon

Marta Salamon / fot. Barbara Bogacka

Marta Salamon: Moją pierwszą pracą było naprawianie komputerów i pisanie stron internetowych. Ciągle brakowało mi czegoś bardziej kreatywnego. Zaczęłam więc szukać pracy jako projektantka UX; to był strzał w dziesiątkę

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Marta Salamon: Na co dzień zajmuję się projektowaniem doświadczenia użytkownika. Te doświadczenia to interfejs aplikacji mobilnych. A w moim dodatkowym, LARP-owym projekcie Flowerton pozwalam ludziom uciec od problemów rzeczywistego świata i przenoszę ich do świata fantastycznych romansów i wystawnych balów.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Większość życia spędziłam przy komputerze, więc siłą rzeczy z elektroniką rozumiemy się bez słów. Chociaż muszę przyznać, że lata spędzone przy kompie były poświęcone na gry i digital art. Co… widać: moją pierwszą pracą było naprawianie komputerów, podpinanie przewodów i pisanie stron internetowych. Ciągle brakowało mi czegoś bardziej kreatywnego. Zaczęłam więc szukać pracy jako projektantka UX, bo to łączy zainteresowania techniczne i zmysł kreatywności; to był strzał w dziesiątkę. UX jako dziedzinę odkryłam, klnąc pod nosem na nieużyteczną, biurokratyczną stronę internetową. Z tego wk…nia zaczęłam googlować, co można z tym zrobić, i okryłam że są ludzie, którym też leży na sercu użyteczność i dobro użytkownika.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Udział w pierwszym dużym LARP-ie. Przedtem cała moja bańka pracowała w IT ‒ czy to jako programiści, projektanci albo menedżerowie. A na tym pamiętnym wyjeździe poznałam ludzi z zupełnie innych branż, którzy nie mają nic wspólnego z pracą biurową. Zdałam sobie sprawę, że jest więcej fantastycznych stylów życia.

Marta Salamon

Marta Salamon / fot. Barbara Bogacka

Co uznajesz za swój największy sukces?

To, jak szczęśliwa jestem na co dzień.

Jakie są Twoje super moce?

Najmilszym komplementem, który ostatnio dostałam, było: „potrafisz słuchać ludzi tak szczerze i prosto z serca, że czują się zrozumiani.”

Najlepsza rada, jaką w życiu dostałaś?

„Córcia, nadpłacaj ten kredyt, bo stopy procentowe kiedyś pójdą w górę”. No i poszły.

Masz jakieś swoje patenty/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

To same banały: Stwórz sobie niezależność finansową. Taką prawdziwą, pozwalającą ci na taki standard życia, o jakim marzysz. A poza tym, gdy nie obowiązuje dress code, każdy dzień może być tak formalny, jak tylko sobie zażyczysz. Call w sukni balowej? Check. Śniadanie w tiulowym peniuarze? Check.

Najlepsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Przefarbowanie włosów na rudo. Prędzej ogolę się na łyso, niż wrócę do naturalnego koloru.

Ciemne strony biznesu?

Świat kryptowalut ma swoje jasne i ciemne (środowisko!!!) strony. Staram się działać tak, żeby te ciemne były minimalizowane.

Co Cię kręci/motywuje?

Nakręca mnie nieustająca potrzeba robienia nowych rzeczy. Chcę spróbować wszystkiego i przekonać się na własnej skórze, czy to mi się to podoba, czy nie.

Kto Cię inspiruje?

Każdy spotkany człowiek. Od niemal każdej osoby, z którą rozmawiam, uczę się nowej rzeczy ‒ jak z gracją wskazywać na coś (podpowiedź: używając palców wskazującego i środkowego). Jak najlepiej ustawić się przed tłocznym skrzyżowaniem. Jak oddychać, żeby skutecznie ustabilizować emocje. Inspirują mnie te drobne, unikatowe zachowania, które potem przygarniam i zaczynam stosować w swoim życiu.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Kilka osób niezależnie spytało mnie, czy mam ADD. Zaczynam się bardzo, bardzo poważnie zastanawiać.

Co powiedziałabyś 15-letniej sobie?

„Będzie trudno, ale to przejściowe. Za 10 lat będziesz miała wszystko ogarnięte. Kocham Cię!”

Co jest dla Ciebie ważne?

Samoekspresja. Żeby stworzyć sobie żyćko po swojemu i mieć po drodze fun.

Twoja największa ekstrawagancja?

Uwielbiam budzić się w pięknych, hotelowych wnętrzach. Postanowiłam nie ograniczać miłych poranków tylko do podróży, zaprojektowałam więc ultra kobiecą sypialnię-buduar, godną 5-gwiazdkowego hotelu. A potem własnymi rękami ją wykonałam!

Marta Salamon

Marta Salamon / fot. Barbara Bogacka

Co zawsze masz przy sobie?

W kieszeniach noszę bordową szminkę i kluczyki do samochodu. A na ubraniach przez 100% czasu mam pod dostatkiem psiej sierści.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Tworzyłabym LARP-y. Duże, łatwo dostępne LARP-y, które pozwalałyby uczestnikom podróżować po czasie i przestrzeni, i w kilka dni przeżyć całkowicie inne życie i zawrzeć nowe przyjaźnie. W Polsce mamy do tego doskonałe zaplecze logistyczne i wielu utalentowanych twórców, ale w tym momencie nie ma zbyt wielu komercyjnych gier, na które wystarczy kupić bilet i niczym więcej się nie martwić. Chciałabym to zmienić.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Z kimś totalnie, absolutnie różnym ode mnie. Na przykład… z emerytowanym górnikiem z Chin? Z zakonnikiem na misji. Z dzieciakiem, wypasającym alpaki w Andach. Chciałabym poznać ich unikatową perspektywę.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Jak wiele czasu poświęcam na granie w Animal Crossing.

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Tak wielu rzeczy! Chciałabym nauczyć się śpiewać, startować w turniejach łuczniczych i głośno gwizdać! Ale przede wszystkim ‒ lepiej zarządzać czasem, żeby to wszystko osiągnąć.

Kiedy się uśmiechasz? Jaki jest Twój ulubiony moment w tygodniu?

Non-stop. Ale mój ulubiony moment w tygodniu to po prostu spotkanie ze znajomymi, wspólne żarty i radosny flow.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Alejki Grottgera ‒ tam najczęściej spaceruję z Miszką, tam też pijam chai latte w Castor Coffee.

Gdzie Cię znajdziemy?

https://www.instagram.com/marta.salamon/
https://www.facebook.com/MartaWeronikaSalamon/

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: Teatr KTO

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ