Thursday, June 20, 2024
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Ewa Krupnik

Kobieta Krakowa: Ewa Krupnik

Z potrzeby zmieniania świata

Ewa Krupnik

Ewa Krupnik / fot. Barbara Bogacka

Ewa Krupnik: Od lat pracuję na styku trzech sektorów, gdzie do pozarządowego mi najbliżej. W ramach O!Pracowni wspieram biznes i NGO w strategiach rozwojowych, komunikacyjnych i wizerunkowych. Z doświadczenia wiem, że większości osób zależy na niepowtarzalnym O! Na tej kropce nad „i”, która powoduje, że nawiązujemy relacje z odbiorcami, dajemy się poznać i oferujemy to, co mamy najlepsze

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Ewa Krupnik: Jestem z Krakowa. Tu się urodziłam i tu teraz mieszkam i pracuję. Mam doktorat nauk humanistycznych, jestem specjalistką ds. PR i content marketingu, wykładowczynią na UJ, certyfikowaną coachką ICF oraz trenerką. Od kilkunastu lat współpracuję na styku trzech sektorów, z których najbliżej mi do pozarządowego. Jestem też współfundatorką Fundacji Laboratorium Inspiracji Społecznych. Od kilku lat prowadzę także firmę O!Pracownia, w ramach której wspieram biznes i NGO w strategiach rozwojowych, komunikacyjnych i wizerunkowych. Celem moim i Klientów jest wspólne znalezienie tego najważniejszego O!, które pokaże odbiorcom, w czym jesteśmy autentyczni i dlaczego warto z nami działać. Mam też własną markę O.Coaching, w ramach której prowadzę coachingi i warsztaty w różnych projektach. W tym roku rozpoczęłam nowy projekt „Słowo na M”, w którym zajmujemy się wsparciem kobiet w okresie menopauzy. Prywatnie jestem żoną naukowca i mamą dwójki nastolatków.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Stosunkowo szybko zrobiłam doktorat, po którym poczułam, że w mojej układance czegoś nadal brakuje. Chodziło o szeroko pojętą komunikację. Stąd dalsze studia Public Relations, Szkoła Trenerów Wszechnicy UJ i studia coachingu. To, w połączeniu z pracą na etacie a później własną działalnością, czy to w Fundacji, czy później w O!Pracowni, dało mi możliwość niesamowitego rozwoju. Mam za sobą ponad tysiąc godzin na sali szkoleniowej, poznałam kilkaset organizacji i firm, z którymi współtworzyłam ciekawe projekty. Moja praca na każdym kroku daje mi radość. Mam możliwość współpracować z ciekawymi Klientami, zajmować się ich strategiami rozwoju, opracowywać kampanie.

Stworzyłam markę O!Coaching, dzięki której wspieram ludzi, w ich wyzwaniach i podróży do celu. Jestem blisko moich coachingowych podróżników – czy to indywidualnych czy zespołowych – i towarzyszę w ich zmianie i osiągnięciu zamierzonego celu.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Miłość i macierzyństwo.

Ewa Krupnik

Ewa Krupnik / fot. Barbara Bogacka

Co uznajesz za swój największy sukces?

Każdy do tej pory zrealizowany projekt. To wielka satysfakcja, kiedy obserwujesz, że od małych organizacji po większe firmy, krok po kroku wdrażają strategię, którą wspólnie opracowywaliśmy. W zeszłym roku przeprowadziłam kilkaset sesji coachingowych, gdzie miałam możliwość współpracować z kobietami ‒ także tymi z miejscowości podmiejskich i wiosek. Każda z nich wytyczyła sobie cel i każda dążyła do jego realizacji.

Każda zmieniła swoje życie. Uwierzyły w siebie, zmieniły pracę, znalazły nowe pasje w życiu. Jestem z każdej z nich dumna i wdzięczna, że wybrały mnie na coachkę, która w tej drodze może je wspierać.

Jakie są Twoje super moce?

Mam duszę wojowniczki, lubię wyzwania. Do tego jestem optymistką, ze znacznymi pokładami energii i pozytywnym nastawieniem do świata. Od dziecka wychowywano mnie z przesłaniem, że mam wpływ na otaczający świat. Dlatego jestem aktywna, działam i chcę dokonywać małych-wielkich zmian w otaczających mnie społecznościach. Tak jak nie lubię haseł na T-shirtach, to w sumie mogłabym chodzić z napisem: „Będzie dobrze. No bo jak inaczej?” Podobno mam w sobie coś, co przyciąga innych, skraca dystans i ułatwia bardzo komunikację i otwarcie się. To pomaga mi od zawsze w biznesie, w kontakcie z Klientami i podczas sesji coachingowych. Nauczyłam się słuchać innych i odpowiadać na ich potrzeby. To bardzo pomaga w znalezieniu tego O!, o którym mówiłam wcześniej.

Najlepsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Zawiera się w pytaniu „Po co ci to?” Myślę, że to jedno z tych pytań, dzięki którym łatwiej radzić sobie z codziennością. To też takie pytanie, które przypomina o tym, co jest naprawdę ważne. Za każdym razem, kiedy przychodzi do decyzji odnośnie do nowego pomysłu / działania, czy tych bardziej prozaicznych, na przykład dotyczących codziennych zakupów, warto je sobie zadać. Czy naprawdę tego potrzebuję? Co będę z tego mieć? Jaki to będzie miało wpływ na mnie, a jaki na innych? Staram się go używać świadomie w codziennym życiu. To pytanie otwiera moją samoświadomość na to, kim chcę być i dokąd dążę. Jeśli znam odpowiedź na to pytanie to znaczy, że jestem na dobrej drodze.

Masz jakieś swoje rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Jest taka świetna piosenka mojego ulubionego zespołu, pt. „No time for toxic people”(„Nie ma czasu dla toksycznych ludzi”- tł. aut.). To każdy z nas decyduje, jak spędza każdy dzień swojego życia. Dlatego pamiętaj, by na co dzień otaczać się ludźmi z dobrą energią i pozytywnym nastawieniem do świata. Czerp energię z tych dobrych relacji i pielęgnuj je w swoim życiu. Nie przejmuj się tym, co mówią inni. Nie daj innym mówić sobie, jak ma wyglądać Twoje życie. To Ty jesteś jego Królową, nikt inny.

Ewa Krupnik

Ewa Krupnik / fot. Barbara Bogacka

Najlepsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Otwarcie się na zawodową przygodę. Rzuciłam pracę na bezpiecznym, wiecznym etacie i poszłam w nieznane.

Nie słuchałam rad w stylu: „to bezpieczna posada możesz tam zostać do końca”. Ja nie chciałam dla siebie takiego końca! Prowadziła mnie chęć zmiany świata wokół mnie i wsparcie innych, którym moja wiedza i umiejętności mogły pomóc.

Od tego czasu pracuję na swoich zasadach. Nie zawsze było łatwo, ale nie żałuję tej decyzji ani na chwilę. Wręcz przeciwnie, dzięki niej poznałam tak wiele osób i tak wiele mogłam dokonać! Jestem wdzięczna sobie, że miałam odwagę ją podjąć.

Ciemne strony biznesu?

Zeszły rok pokazał mi, że granica pomiędzy moją pracą a życiem prywatnym łatwo może się zacierać. W czasie pandemii i po wybuchu wojny w Ukrainie znacząco zwiększyłam swoje godziny na sesjach coachingowych. Codzienna praca do 22.00 spowodowała, że omijało mnie sporo z mojego życia prywatnego. Potrzebowałam to zmienić, tym bardziej, że moje ciało powiedziało „stop”. A kogo jak kogo, ale mojego ciała muszę się słuchać.

Co Cię kręci?

W pracy to, że poznaję wiele osób, wiele nowych historii. Mam możliwość ich wsparcia jako PR-owiec czy coach. W życiu kręci mnie kreatywne tworzenie w kuchni, odpoczynek z rodziną, góry, rysowanie, filmy czarno-białe i robienie zdjęć. Prywatnie robię ich naprawdę sporo.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Najczęściej w pracy słyszę, że jestem dla innych inspiracją. To dla mnie szczególnie ważne, bo znaczy, że jesteśmy na dobrej drodze by wspólnie odkryć O!, jakiego Klient szuka.

Co powiedziałabyś 16-letniej sobie?

Jesteś na dobrym kursie. Odkrywaj, eksploruj, ciesz się każdą chwilą. Każda z tych chwil jest cenna. Dbaj o siebie.

Co jest dla Ciebie ważne?

Autentyczność. To, by być sobą w 100 proc.

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

To, że mam bliskie osoby wokół siebie i wiem, że zawsze będą dla mnie oparciem.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Trudno powiedzieć, bo torebek mam sporo… Zazwyczaj pilnuję, aby mieć szminkę. Od tamtego roku pilnuję także, by mieć słuchawki, ponieważ pomagam Klientom przy podcastach i sporo materiałów trzeba czasem przesłuchać.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Pomogłabym mojej przyjaciółce zbudować Centrum Wsparcia Kobiet. Wiem, że to wielka potrzeba nie tylko jej, ale i całej jej społeczności. W sumie jednak nie wierzę w wygrane, bardziej wierzę we wspólne działanie i dążenie do realizacji marzeń.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Z nikim. Po co, skoro moje życie dostarcza mi tylu wrażeń?

Czego o Tobie nikt nie wie?

Rodzina i znajomi wiedzą, ale reszta pewnie nie. Jestem zapaloną kibicką piłkarską. Podobno moja Mama jako pierwszych słów uczyła mnie nazwisk piłkarzy polskiej reprezentacji. Moja kariera piłkarska skończyła się szybko, bo już w czwartym roku życia, więc zostałam wierną fanką. W czasie mistrzostw trudno się do mnie dodzwonić.

Co jeszcze przed Tobą nowego? Czego chciałabyś się nauczyć?

Może nie nauczyć, ale dalej kontynuować. Wiele lat temu prowadziłam edukacyjno-kulinarny projekt „Historia Mniam” dla małych i dużych. W kolejnym etapie życia chciałabym go reaktywować i na nowo opowiadać smaczne historie.

Kiedy się uśmiechasz?

Kiedy spędzam czas z mężem i dziećmi, i podczas zabawy przychodzi taki czas głupawki. Wtedy jesteśmy bardzo blisko, zanosimy się śmiechem i czuję, że to właśnie nazywa się „szczęście”.

Gdzie Cię znajdziemy?

www.opracownia.com
https://www.facebook.com/ocoachingu
https://www.instagram.com/o.coachingu/
https://www.facebook.com/slowoname
https://www.instagram.com/slowo_na_m_/

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: AC Hotel Kraków

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ