Wednesday, July 24, 2024
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Ewa Kozłowska

Kobieta Krakowa: Ewa Kozłowska

Le Français mon amour

Ewa Kozłowska

Ewa Kozłowska / fot. Barbara Bogacka

Ewa Kozłowska: Mam to szczęście dziedziczyć charakter mojego taty, który najdrobniejszą fajną rzecz, która mu się przydarzyła w życiu, uważał za sukces. Mam tak samo. Genu nie wydłubiesz

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Ewa Kozłowska: Od ponad 20 lat uczę dzieci, młodzież i dorosłych języka francuskiego, mam własne biuro i tam ‒ w miłej atmosferze przy ciastku, kawie i herbatce ‒ zarażam moich uczniów miłością nie tylko do języka francuskiego, ale w ogóle do języków obcych. Sama komunikuję się również w języku angielskim i włoskim. Obecnie kończę kurs przewodnicki po Krakowie, ponieważ organizuję kameralne pobyty Francuzek w naszym mieście. Zorganizowałam już kilka wycieczek kobiet z Francji, co upewniło mnie, że to jest coś nowego i inspirującego dla mnie.

 

Lubię dzielić się wiedzą i po prostu prowadzić długie rozmowy na każdy temat. Myślę, że czas spędzony w moim fajnym 😊towarzystwie w historycznym Krakowie to czas nie stracony, więc nie trzeba będzie go szukać wraz z Marcelem Proustem. Lubię historię, dobre jedzenie, kocham psychologię, jestem na bieżąco z wydarzeniami politycznymi i społecznymi w Polsce i we Francji. Jest o czym pogawędzić w fajnej knajpce.

Ewa Kozłowska

Ewa Kozłowska / fot. Barbara Bogacka

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Bardzo długą, chociaż pomysł na nowy biznes rozwijał się we mnie długie lata. Już na studiach zaczepiałam Francuzów z pytaniem, czy mogę im w czymś pomóc. Moja ukochana ciocia Danielle z Francji, wspaniała malarka, wspierała mnie w nauce języka francuskiego. Mieszkałam i pracowałam na Korsyce i w Paryżu. Poznałam bliżej Francuzów, którzy byli mi bardzo przyjaźni. A później urodziłam dzieci i plany odłożyłam na bok.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Mam wady i zalety, na przestrzeni lat po prostu dojrzewałam i przyglądałam się sobie oraz ludziom. Tak jak każdy doświadczyłam złych i bardzo dobrych rzeczy, które mnie ukształtowały, ale nie zmieniły.

Moja ulubiona francuska Zaz śpiewa „Je suis comme ci et ça me va .Vous ne me changerez pas.” W wolnym tłumaczeniu „Jestem jaka jestem i albo mnie taką lubicie albo nie, nie ma przymusu”.

Co uznajesz za swój największy sukces?

Tu nie będę oryginalna ‒ cudowne dzieci, ale i moje własne życie pełne dobrych emocji i chwil spędzonych na licznych podróżach, oraz przyjaźnie na wieki. Mam to szczęście dziedziczyć charakter mojego taty, który najdrobniejszą fajną rzecz, która mu się przydarzyła w życiu, uważał za sukces. Mam tak samo. Genu nie wydłubiesz.

Jakie są Twoje super moce?

Kręgosłup moralny, empatia, wysoka wrażliwość. Uwielbiam w sobie to, że znajduję zawsze dobre strony życia. Słabe strony ‒ oj tam, jest ich trochę, ale o tym innym razem.

Najlepsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Najlepsze rady to: „Nie odkładaj niczego na później”, „Traktuj klientów tak, jak sama chciałabyś być traktowana; „Nie wszystko przekładaj na pieniądze”. Zgadzam się z nimi.

Masz jakieś swoje patenty ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

To banalne, ale wszyscy o tym zapominamy: otaczaj się ludźmi, którzy dobrze ci życzą, przy których kortyzol spada ci do zera i śmiejesz się tak szczerze, że nawet wodoodporny tusz do rzęs spływa ci po policzkach.

Ewa Kozłowska

Ewa Kozłowska / fot. Barbara Bogacka

Ciemne strony biznesu?

Na ten moment jestem po jasnej stronie mocy.

Co Cię motywuje, kręci i irytuje?

Motywuje i irytuje mnie codzienne poranne, nie znoszące sprzeciwu „darcie jap” moich dwóch kotów, domagających się tuńczyka z puszki. Kręcą mnie moje plany zawodowe ‒ wiele jeszcze przede mną, wiele fajnych znajomości i przygód. Mam ogromną nadzieję na życie w demokratycznej i wolnej Polsce, „w której bratu ufa bratu […] w Polsce, gdzie masz swoje miejsce ty i ja”, jak śpiewa Jerzy Kryszak.

Kto Cię inspiruje?

Kobiety, a zwłaszcza moje przyjaciółki ‒ praktycznie każda inna ale każda wyjątkowa. Dziękuję dziewczyny, że jesteście.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Ewcia, bardzo cię lubię.

Co jest dla Ciebie ważne?

„Szlachetne zdrowie”, bo wtedy możesz zrobić prawie wszystko. Prawie, bo nie wszyscy otrzymaliśmy tyle samo od rodziców do „plecaka życia”. Zróbmy tyle, ile możemy i też będzie super. Jesteśmy wystarczający.

Co zawsze masz przy sobie?

W torebce – bałagan. Cuda by tam znalazł. Okruchy po obwarzanku, papierki po moich ulubionych krówkach, retro notatnik do nauki języków, zawsze jakąś książkę o Krakowie, kubek na kawę, telefon (wiadomo, bo bez niego to jak bez ubrania w tych czasach, wszystko w nim mam).

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Rozmarzyłam się… Lista jest nieskończenie długa.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Z moim kotem, który jest królem życia, a ja przy nim z twardej babki staję się wiernopoddańcza. Niech zobaczy drań, jak to jest 😊

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Na przyszłość zamierzam być nadal szczęśliwa pomimo… Na tę najbliższą mam plan nauczyć się zaśpiewać jedną piosenkę mojej ukochanej ZAZ. Fałszuję, ale znam francuski, a to już pół sukcesu.

Kiedy się uśmiechasz?

Mam dużo zmarszczek mimicznych, więc pewnie dużo się uśmiecham i jest to poza moją kontrolą. I niech tak już zostanie.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Kazimierz oczywiście, a od niedawna rynek Podgórski i knajpka Kropka.

Gdzie Cię znajdziemy?

Facebook: Vivez Cracovie

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: AC Hotel Kraków

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ