Friday, January 23, 2026
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Edyta Gruszka

Kobieta Krakowa: Edyta Gruszka

Biznes oparty na dwóch filarach

Edyta Gruszka

Edyta Gruszka / fot. Barbara Bogacka

Edyta Gruszka: Jestem osobą bardzo otwartą na drugiego człowieka i każdego obdarzam zaufaniem wierząc, że ludzie z natury są dobrzy. Czy nigdy się nie zawiodłam? Oczywiście, że tak!

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Edyta Gruszka: Jestem przedsiębiorcą. Od 13 lat prowadzę własną firmę, zajmującą się zarządzaniem nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych. Moja firma nazywa się PRO-IMMO jako połączenie dwóch słów – professional i Immobilien (nieruchomości po niemiecku). Naszą specjalnością są nieruchomości klasy premium. Każdego dnia dbamy o spokój i komfort mieszkańców budynków, będących pod naszą opieką. Jako wykładowca dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z adeptami zawodu na kursach dla zarządców ‒ co daje mi ogromną satysfakcję.

 

Niezależnie od mojego core business działam w sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowym. Bynajmniej nie z nadmiaru wolnego czasu! Głęboko wierzę, że rozwój w strukturze MLM (Multi Level Marketing) pozwoli mi wolniej i spokojniej żyć jeszcze przed emeryturą. Forever daje bowiem wyjątkowe możliwości zbudowania dochodu pasywnego. Lubię także dzielić się produktami, których sama używam i chętnie polecam. Można u mnie zamówić mopa bionicznego Hizero, a także produkty aloesowe Forever. Prywatnie jestem żoną, od 20 lat w związku z Maćkiem. Mamy dwie wspaniałe córeczki w wieku 2 i 5 lat, a także dwa psy i dwa koty.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Całe moje zawodowe życie jest związane z nieruchomościami. Ukończyłam studia na ówczesnej Akademii Ekonomicznej w Krakowie ‒ kierunek Ekonomia, specjalność Gospodarowanie nieruchomościami. Zanim założyłam własną firmę, pracowałam w biurze nieruchomości jako pośrednik w obrocie nieruchomościami, następnie jako akwizytor nieruchomości – pozyskiwałam grunty pod budowę centrów handlowych. Byłam też urzędnikiem miejskim w Zarządzie Budynków Komunalnych oraz administratorem nieruchomości. Pięć lat po studiach, 6 grudnia 2012 roku, założyłam własną firmę z pełnym przekonaniem, że robię sobie prezent.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Zdecydowanie zostanie mamą. Ostatnie pięć lat mojego życia to najbardziej intensywny czas w każdym aspekcie – emocjonalnym, samorozwoju, poczuciu spełnienia i motywacji do zmian.

Edyta Gruszka

Edyta Gruszka / fot. Barbara Bogacka

Co uznajesz za swój największy sukces?

Największym zawodowym sukcesem jest dla mnie rozwój firmy i stworzenie rozpoznawalnej marki. Przyjechałam do Krakowa na studia z małej miejscowości i bez żadnych znajomości, bez zaplecza finansowego, wyłącznie swoją ciężką pracą, konsekwencją i wytrwałością wypracowałam sobie mocną pozycję na rynku. Obecnie nie szukam klientów, częściej odmawiam, gdyż na pierwszym miejscu stawiam jakość obsługi i komfort pracy mojego zespołu. Nie udałoby się to bez wsparcia mojego męża ‒ człowieka, który zawsze we mnie wierzy, daje ogromną wolność i wspiera całym sobą na każdym etapie naszego zawodowego rozwoju ‒prowadzimy firmę wspólnie ‒ ale także w rodzicielstwie.

CZYTAJ TAKŻE:  Kobiety Krakowa: Sylwia Plona-Zduńczyk

Jakie są Twoje supermoce?

Mam bardzo dobrą pamięć i niezwykłą zdolność kojarzenia faktów. Doskonale wyczuwam emocje innych, będąc przy tym stabilna emocjonalnie. Mój spokój i opanowanie udziela się ludziom nawet w kryzysowych sytuacjach.

Najlepsza i najgorsza rada, jaką w życiu dostałaś?

To nie była rada, ale raczej opinia, którą słyszałam jeszcze na studiach ‒ że Kraków to bardzo zamknięte miasto w sensie mentalności społeczeństwa, i że bez znajomości nie można tu nic osiągnąć. Na szczęście nie podcięło mi to skrzydeł i odważyłam się pójść po swoje. A najlepsza rada: „Jeśli się czegoś boisz, to zrób to, a przestaniesz się bać”. Działa!

Masz jakieś swoje patenty lub rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Ufaj ludziom. Jestem osobą bardzo otwartą na drugiego człowieka i każdego obdarzam zaufaniem wierząc, że ludzie z natury są dobrzy. Czy nigdy się nie zawiodłam? Oczywiście, że tak! Ale i tak uważam, że lepiej zaryzykować, niż zamknąć się na drugiego człowieka.

Najlepsza, najtrudniejsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Decyzja o podjęciu terapii własnej była najlepszą i najtrudniejszą jednocześnie. Traktuję ją jako ogromny krok w samorozwoju, w stawaniu się lepszym człowiekiem dla siebie samej. A to przekłada się na wszystkie moje relacje. Dzięki pracy nad sobą jestem lepszą żoną, mamą, szefową. Czuję wdzięczność, że mogłam pozwolić sobie na taki luksus zarówno w aspekcie czasu jak i pieniędzy.

Ciemne strony biznesu?

Najciemniejsza strona mojego biznesu to kumulacja obowiązków w pierwszym kwartale każdego roku. Rozliczenia mediów, sprawozdania finansowe wspólnot, zebrania sprawozdawcze, które muszą się odbyć do końca marca… To wszystko sprawia, że w tym okresie moje dzieci prawie mnie nie widzą. A poza pierwszym kwartałem ciemną stroną jest stała gotowość, bycie w pogotowiu.

Klimat nie ułatwia mi sprawy. Wichury, powodzie, nawalne deszcze – będąc zarządcą nieruchomości bardziej martwisz się o mienie innych ludzi, niż swoje własne.

Edyta Gruszka

Edyta Gruszka / fot. Barbara Bogacka

Co Cię kręci, motywuje do codziennego wstawania z łóżka, irytuje?

Przez wiele lat do wstawania z łóżka motywowały mnie poranne spacery z psami. To była moja złota godzina. Niestety zmieniło się to, odkąd zostałam mamą, ale wiem, że ten czas powróci. I bardzo na niego czekam. Kręci mnie sięganie po nowe, uczenie się nowych rzeczy, realizacja małych celów i dążenie do osiągania tych wielkich.

CZYTAJ TAKŻE:  KIERMASH: Jesień w Muzeum
. Weekend z modą i designem na krakowskim Kazimierzu

Kto Cię inspiruje?

Aktualnie moją największą inspiracją są moi bezpośredni sponsorzy w strukturze Forever – Ania i Piotrek Idęć. Ich motto „Żyj po swojemu” stało się także moim kierunkowskazem w życiu.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Od kobiety, z którą przez kilka miesięcy szkoliłam się z komunikacji menadżerskiej na spotkaniach 1:1 usłyszałam, że jeszcze z żadnym klientem nie czuła się tak spokojnie. Przyjęłam to jako komplement i potwierdzenie moich supermocy.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Tylko ty, niezależnie od twoich korzeni, jesteś odpowiedzialna za swoje życie. Jeżeli chcesz coś osiągnąć, musisz ciężko pracować. W życiu nie ma nic za darmo.

Co jest dla Ciebie ważne?

Zdrowie, rodzina i relacje międzyludzkie.

Na co zawsze masz czas?

Na poranną kawę i prysznic. Na masaż. Na fryzjera, którego ‒ z uwagi na to, że mam krótkie włosy ‒ odwiedzam co 6-7 tygodni! Na naukę angielskiego, który wciąż jest dla mnie językiem obcym, gdyż nie używam go na co dzień. Na samorozwój. Wszystkie te rzeczy (z wyjątkiem kawy i prysznica, wpisuję do służbowego kalendarza).

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

Dwa charmsy symbolizujące mleczną drogę, jaką przebyłam z moimi dziećmi. Każdy jest wypełniony mlekiem i kosmykiem włosów. Są moim talizmanem i przypominają o najważniejszym w moim życiu – moje rodzinie.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Nie zawsze mam torebkę, ale zawsze mam telefon i pomadkę ochronną z aloesem, woskiem pszczelim i jojoba.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Na zaadoptowanie, leczenie i fizjoterapię psich seniorów z krakowskiego schroniska lub z Fundacji Dar Serca – miejsc, z których pochodzą nasze psy. Chciałabym stworzyć im godne warunki, aby mogły odejść za „tęczowy most” bez bólu, w poczuciu miłości i posiadania swojego człowieka.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Jako nastolatka należałam do młodzieżowej drużyny sportowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Nosiłam spodnie moro, czerwony hełm i startowałam w zawodach strażackich, rozwijając węże strażackie na czas i pokonując przeszkody.

CZYTAJ TAKŻE:  KIERMASH na Zabłociu: modowo, odpowiedzialnie lokalnie

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Nieruchomości premium, które obsługujemy, z uwagi na stopień skomplikowania ich infrastruktury, w naturalny sposób wymuszają na mnie konieczność posiadania eksperckiej wiedzy w zakresie technicznego ich utrzymania. To jest nieustanny proces uczenia się, który bardzo lubię.
Chciałabym też zostać wykładowcą akademickim i uczyć ludzi budowania zespołów w marketingu sieciowym, aby mogli sięgać po swoje marzenia i pomóc w tym innym ludziom.

Kiedy się uśmiechasz?

Każdego dnia, kiedy przekraczam próg biura. Lubię to miejsce i ludzi, z którymi pracuję. Szczerze i serdecznie się z nimi witam. Poza tym za każdym razem, gdy widzę wspólną zabawę moich dzieci oraz ich interakcje z naszymi zwierzakami. Chociaż czasami liczba zwierząt w moim domu mnie przytłacza, bez nich nie byłby on pełny i piękny w swej prostocie.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Moje ulubione miejsca leżą z dala od zgiełku miasta. Miejscem, w którym najlepiej się czujemy całą rodziną, jest las. Dlatego wymienię Las Zabierzowski, Las w Goszczy i Puszczę Niepołomicką.

Gdzie Cię znajdziemy?

https://www.facebook.com/Edyta.Gruszka
www.pro-immo.pl


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych:  The Crown – Handwritten Collection

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka i redaktorka lifestylowa, od ponad 10 lat pisząca o trendach, rozwoju osobistym, popkulturze, relacjach oraz psychologii codzienności. Prowadzi portal i media społecznościowe Miasta Kobiet, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet oraz patronaty medialne. Autorka kursów webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich nazw zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ