Sunday, January 18, 2026
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Dorota Kopta

Kobieta Krakowa: Dorota Kopta

Biznes pół na pół

Dorota Kopta

Dorota Kopta / fot. Barbara Bogacka

Dorota Kopta: Odpowiedzialność za małego człowieka sprawiła, że szybko dorosłam. Dziś wiem, że zadbana i wypoczęta kobieta jest najlepszą mamą, żoną czy szefową

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Dorota Kopta: Jestem przedsiębiorczynią. Osiem lat temu wymyśliłam firmę budowlaną, którą prowadzę z mężem. Odpowiadam między innymi za zatrudnianie ludzi, rachunkowość i zakup sprzętów. Mimo, że pochodzę z rodziny, w której brak tradycji przedsiębiorczych, mam głowę do interesów i organizacji. Potrafię podjąć ryzyko i dostrzec szanse tam, gdzie nikt ich nie widzi. Jednak nie każda dziewczynka marzy o tym, aby zostać właścicielką firmy zajmującej się przyłączami gazowymi! Zarówno w pracy jak i w domu otaczają mnie wyłącznie mężczyźni.
W pewnym momencie zaczęło mi brakować… żeńskiej energii. I tak w moim życiu pojawiła się możliwość, abym została konsultantką kosmetyczną amerykańskiej firmy Mary Kay. Tak więc dobieram kobietom indywidualny system pielęgnacyjny; dzięki mnie moje klientki nie muszą wydawać pieniędzy w drogerii na kosmetyki, które nie działają.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Mam wrażenie, że większość mojego zawodowego życia zachowywałam się jak preppers, przygotowujący się na potencjalne nadejście katastrofy. Tymczasem firma budowlana świetnie prosperuje, a ja nigdy nie znalazłam się pod ścianą, by musieć coś zmienić. O ile jednak w biznesie szło nieźle, to brakowało mi zwyczajnych spotkań z kobietami. Po narodzinach trzeciego syna postanowiłam, że zrobię coś nie tylko dla firmy i rodziny, ale też dla siebie.

Dorota Kopta

Dorota Kopta / fot. Barbara Bogacka

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Moją ścieżkę trudno nazwać klasyczną. W młodym wieku zostałam mamą. Odpowiedzialność za małego człowieka sprawiła, że szybko dorosłam. Myślę, że odkąd staliśmy się z mężem rodzicami, zaczęliśmy myśleć perspektywicznie. Jako młoda mama i przedsiębiorczyni starałam się, aby wszystko w domu i w firmie było perfekcyjnie zorganizowane. Dziś wiem, że zadbana i wypoczęta kobieta jest najlepszą mamą, żoną czy szefową. Dzięki Mary Kay docieram do kobiet podobnych do mnie.

CZYTAJ TAKŻE:  Kobieta Krakowa: Sabina Baranowska

Co uznajesz za swój największy sukces?

Prywatnie bycie mamą. Zawodowym sukcesem jest dla mnie rozkręcenie firmy, dzięki której osiągnęłam finansową stabilność. To daje poczucie spokoju.

Co w sobie lubisz?

Zielone oczy, zaradność i umiejętność planowania.

Masz jakieś swoje rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Zadbaj o siebie, bo nikt o ciebie nie zadba. O swój dobrostan i urodę. Otoczenie szybko przyzwyczaja się do ról, w które wchodzimy. Tymczasem życie jest za krótkie, by tkwić tylko w jednej szufladzie.

Dorota Kopta

Dorota Kopta / fot. Barbara Bogacka

Ciemne strony biznesu?

Prowadząc firmę z osobą, którą się kocha, można zatracić subtelną granicę, kiedy kończy się praca, a zaczyna dom. W pewnym momencie, najlepiej jak najszybciej, warto zadbać o wyłącznie własną przestrzeń. Coś, co będzie tylko twoje.

Co Cię motywuje?

Motywują mnie moje dzieci. Chcę, by widziały mamę w różnych odsłonach – czasem zmęczoną, ale jednak cały czas szczęśliwą. Ważne, by znaleźć równowagę i po drodze nie zatracić siebie. Mam nadzieję, że moi synowie, nawet kiedy przerosną mnie o dwie głowy, będą wiedzieli, że zawsze mogą zwrócić się do nas o pomoc.

Kto Cię inspiruje?

Inspirują mnie kobiety, które poznaję w Mary Kay. Wiele z nich udowadnia, że nigdy i na nic nie jest za późno.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Że trzeba marzyć.

Na co zawsze masz czas?

Zawsze znajdę czas na filiżankę kawy, wypitą z kimś, kto potrzebuje porozmawiać. Kawa to też rytuał, który pozwala docenić czas dla siebie.

Co masz najcenniejszego?

Rodzinę. Ale też sama jestem dla siebie najcenniejsza. Podobam się sobie i akceptuję to, kim jestem.

Co zawsze masz przy sobie?

Zawsze staram się mieć w torebce krem do rąk Mary Kay. Lubię czuć na dłoniach tę satynową miękkość, bo kiedyś nie zauważałam, jak bardzo jej potrzebują.

CZYTAJ TAKŻE:  Kobiety Krakowa – rusza nabór do VIII. edycji!

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Ogromny zastrzyk gotówki zainwestowałabym w stworzenie sielskiej agroturystyki, którą cieszyłabym się w jesieni życia. Na szczęście mam jeszcze dużo czasu na zrealizowanie tego marzenia!

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Ani na chwilę nie zamieniłabym się z nikim.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Na urodziny w styczniu sprezentuję sobie lot balonem, najlepiej w Toskanii. Jeśli mąż się będzie bał, polecę sama!

W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Chcę dalej budować swój osobisty zespół, realizować kolejne programy, uczyć kobiety świadomej pielęgnacji, sprawiać by czuły się ważne i wyjątkowe. A dla siebie, ale też by zaimponować dzieciom, planuję szlifować język angielski. Na pewno się przyda!

Jaki jest Twój ulubiony moment w tygodniu?

Pewnie to niepopularne, ale uwielbiam… poniedziałki. Lubię ten moment, kiedy dzieci wracają po weekendzie do szkoły, a ja zaczynam etap planowania. Pilne rzeczy robię w poniedziałek, a mniej ważne we wtorek. Potem już nic nie muszę.

Gdzie Cię znajdziemy?

Zapraszam po dobór świadomej pielęgnacji:
https://www.facebook.com/DorotaKoptaMaryKay
https://www.instagram.com/doradczynipieknamarykay

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: AC Hotel Kraków

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka i redaktorka lifestylowa, od ponad 10 lat pisząca o trendach, rozwoju osobistym, popkulturze, relacjach oraz psychologii codzienności. Prowadzi portal i media społecznościowe Miasta Kobiet, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet oraz patronaty medialne. Autorka kursów webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich nazw zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ