Saturday, July 20, 2024
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Dominika Kaczmarczyk-Żółciak

Kobieta Krakowa: Dominika Kaczmarczyk-Żółciak

Aby odnieść sukces, nie wystarczy złapać nadarzającą się okazję

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak / fot. Barbara Bogacka

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak: Moja historia to dowód na to, że niezależność to przede wszystkim umiejętność radzenia sobie z życiem, kształtowania swojego losu i odkrywania nowych, nieznanych dotąd możliwości

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak: Jestem menedżerką, doradczynią szkoleniową, specjalistką do spraw BHP i dyrektorką w Ośrodku Szkolenia Millenium – a od niedawna mentorką i coachką (czas pandemii wykorzystałam na kursy i uprawnienia w tym zakresie)

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Moja historia jest jak malowanie obrazu własnej niezależności ‒ każde pociągnięcie pędzla to kolejny krok, uprawniający do wyrażania własnych potrzeb, uczuć i pragnień. Na drodze do samodzielności miałam wiele trudnych momentów, ale dziś z całą pewnością mogę stwierdzić, że to właśnie one nauczyły mnie, jak pomagać innym w ich rozwoju osobistym, biznesowym i edukacji. Moja historia to dowód na to, że niezależność to przede wszystkim umiejętność radzenia sobie z życiem, kształtowania swojego losu i odkrywania nowych, nieznanych dotąd możliwości.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

W życiu zawodowym postawiłam przede wszystkim na ustawiczne kształcenie. Ukończyłam dwa kierunki studiów, kilka podyplomowych oraz wiele kursów. Postawiłam na uczelnie państwowe, te wiodące, jak AGH, Uniwersytet Jagielloński i Politechnika Krakowska.
Mam wiele uprawnień, które zrobiłam, bo miałam taką możliwość, ale pewnie nigdy mi się do niczego nie przydadzą.

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak / fot. Barbara Bogacka

Co uznajesz za swój największy sukces?

Na początku kariery, gdy pracowałam jako menedżerka, kierowniczka lub dyrektorka w różnych firmach, dostrzegłam w nich zapotrzebowanie na szkolenia. Zaczęłam je więc tworzyć, zdobywać konieczne uprawnienia, a potem szkolić swoich współpracowników. Szybko okazało się, że zapotrzebowanie jest tak wielkie, że mogłam spokojnie zrezygnować z pracy na etacie i założyć własną firmę szkoleniową. Jest to dziś nasza rodzinna firma, którą prowadzimy z mężem, a dzieci nam pomagają. Tak wygląda mój sukces.

Jakie są Twoje supermoce?

To zdolności przywódcze i umiejętność delegowania zadań. Nie tylko w pracy, ale również prywatnie. W domu naśmiewają się ze mnie, że zawsze mam ludzi, którzy coś za mnie robią.

Masz jakieś swoje rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Tak. Brzmi ona: „Zawsze zasypiaj z uśmiechem”.

Najlepsza / najtrudniejsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak

Dominika Kaczmarczyk-Żółciak / fot. Barbara Bogacka

To decyzja o odcięciu dzieciom pępowiny, żeby je zmotywować do działania, rozwoju i samodzielności.

Ciemne strony biznesu?

Brak profesjonalizmu oraz kręgosłupa moralnego u konkurencji.

Co Cię kręci / motywuje?

Motywuje mnie moja Rodzina, mąż i dzieci (mam córkę i syna).

Kto Cię inspiruje?

Michelle Obama.

Co jest dla Ciebie ważne?

Wyzwania, szacunek.

Na co zawsze masz czas?

Na podróże. Na nowy kierunek zwiedzania świata wydałabym ostatnie pieniądze. Najciekawsze miejsca, jakie odwiedziłam, to Izrael (Jerozolima), Jordania (Petra), Maroko, Półwysep Arabski, Indie, Tajlandia. Uwielbiam Włochy i Hiszpanię – byłam tam już niezliczoną liczbę razy. A teraz marzy mi się Singapur i Japonia oraz druga strona świata ‒ Kuba, Argentyna, Brazylia.

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

Przyjaciółki.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Telefony ‒ służbowy i prywatny. Tak, żeby dzieci zawsze mogły się do mnie dodzwonić, a klienci mogli liczyć na moją pomoc w każdej chwili.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Część zainwestowałabym na przyszłość, ale również w fundację, którą prowadzę. Jest to projekt społeczny, w którym pomagamy ludziom, zwłaszcza kobietom, w rozwoju osobistym i edukacji.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Chyba z nikim. Niech każdy żyje własnym życiem. A ja mam tak wiele planów, że nie wiem, czy starczy mi życia na moje własne.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Jak bardzo jestem krucha i wrażliwa wewnątrz.

Plany na przyszłość? W jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Chciałabym napisać książkę i zrobić doktorat z socjologii. Także uruchomić projekt, nad którym pracuję z przyjaciółką – jeszcze nie mogę zdradzić szczegółów, ale będzie to połączenie coachingu i mentoringu dla kobiet, z uwzględnieniem ich potrzeb.

Kiedy się uśmiechasz?

W tańcu z mężem, uczęszczamy na warsztaty taneczne – uwielbiamy salsę, bachatę, wspólnie też trenujemy na siłowni. Kochamy spotkania rodzinne. W każdej wolnej chwili organizujemy sobie wspólny obiad, wycieczkę, itp.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Teatr Słowackiego – szczególnie kawiarenka na dole, w której można spotkać artystów lub potańczyć latino.

Gdzie Cię znajdziemy?

www.millenium.edu.pl

https://www.facebook.com/dkaczmarczyk

https://www.facebook.com/millenium.szkolenia.krakow/

https://www.instagram.com/szkoleniamillenium/

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: The Crown Krakow Center – Handwritten Collection

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ