Saturday, December 13, 2025
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Barbara Żeromska

Kobieta Krakowa: Barbara Żeromska

Przebijając mury, budując mosty

Barbara Żeromska

Barbara Żeromska / fot. Barbara Bogacka

Barbara Żeromska: W mojej pracy przyświeca mi wiara w to, że każdy może odnaleźć odpowiednie dla siebie miejsce do życia w zgodzie z własną naturą i aktualnymi potrzebami 

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Barbara Żeromska: Zawodowo od ponad 18 lat zajmuję się rynkiem nieruchomości. Obecnie prowadzę własną markę pod nazwą Osobista Agentka Nieruchomości, w ramach której w krótkim czasie potrafię trafnie rozpoznać jaka nieruchomość dostępna na rynku będzie najlepszym wyborem dla mojego klienta po czym pomagam mu ją kupić lub wynająć. Działam kompleksowo, przeprowadzam klienta nie tylko przez proces zakupu ale także finansowania i wykończenia pod klucz. Sprawnie, bezpiecznie, w przyjemnej atmosferze.
Moim zawodowym celem jest również wspieranie deweloperów w procesach inwestycji mieszkaniowych, aby nowe budynki i osiedla były coraz lepszą odpowiedzią na realne potrzeby i możliwości mieszkańców.

Jaką drogę przebyłaś , aby dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Moja droga zawodowa prowadziła przez edukację na uczelniach wyższych, pracę w biurach pośrednictwa i czołowych firmach deweloperskich po własną działalność.  Cennych lekcji dostarczyło mi też samo życie. To, co kiedyś robiłam pracując w różnych firmach, wykonuję teraz w ramach własnego biznesu. Na swoich zasadach.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Jest takie jedno wydarzenie, które spowodowało, że mogę podzielić swoje życie na „przed” i „po”. To doświadczenie depresji, która odebrała mi trzy lata życia i odsłoniła drogę, która do niej doprowadziła. Wcześniej również miewałam trudne stany, ale nigdy w tak silnym natężeniu.

Choroba pojawiła się niespodziewanie po urodzeniu drugiego synka i zatrzymała mnie wśród ogromnej pustki, gdzie panowała ciemność i niewyobrażalne cierpienie. Byłam wtedy bardzo samotna i nie znalazłam ani jednej osoby, która potrafiłaby zrozumieć mój stan.

To spowodowało, że bardzo zbliżyłam się do Boga i tylko dzięki tej relacji udało mi się przetrwać i odzyskać zdrowie. Te wydarzenia doprowadziły mnie do etapu, w którym doświadczam ogromnego sensu, cudu i radości życia niezależnie od tego, czy coś znaczącego osiągam.

Co uznajesz za swój największy sukces?

Sukcesem jest to, że realizuję swój własny pomysł na biznes, choć dojście do tego momentu od chwili podjęcia decyzji zajęło mi ponad 10 lat. W tym czasie wydarzyło się dużo trudnych, jednak z perspektywy czasu niezbędnych historii, które mnie umocniły i przygotowały do tak odpowiedzialnego zadania, jakim jest prowadzenie własnej firmy. Dziś wracam do pomysłów z tamtego okresu, odkrywam, że są nadal żywe i wartościowe, po czym przekładam je na realne działania.

 

Sukcesem jest więc pokonanie wszystkich barier, jakie pojawiły się na drodze ‒ we mnie samej a także wśród najbliższych, którzy mierząc się z własnym lękiem podważali sens i wartość moich działań. Dziś potrafię już stanąć po swojej stronie, ufam własnym decyzjom, umiem też dbać o swoje potrzeby i granice. Pomimo ogromnej samotności i cierpienia, jakiego doświadczyłam w chorobie, a może właśnie dzięki nim, zrozumiałam, co jest najważniejsze i zbudowałam swoje życie na nowo ‒ tym razem na silnych fundamentach.

Barbara Żeromska

Barbara Żeromska / fot. Barbara Bogacka

Jakie są Twoje supermoce?

Potrafię dobrze funkcjonować zarówno w kobiecym jak i męskim świecie biznesu. Celowo oddzieliłam te dwa światy, bo widzę jeszcze dużo podziałów. Jestem bardzo konkretna. Szybko docieram do sedna sprawy, analizuję, weryfikuję i podejmuję działania. Potrafię być przy tym twórcza i kreatywna.

CZYTAJ TAKŻE:  Kobieta Krakowa: Anna Burdajewicz

 

Komunikuję się w oparciu o empatię, potrafię aktywnie słuchać i mam szczere zainteresowanie rozwiązaniem problemu. Jestem Łączniczką. Ludzi. Interesów. Idei. Bardzo szybko wchodzę w bezpośredni kontakt, przebijam mury, w zamian buduję mosty i porozumienia. Odwaga, otwartość i szczerość to są moje standardy pracy.

Najlepsza rada biznesowa, jaką kiedykolwiek dostałaś?

„Bój się i rób”, co oznacza, że jeśli w coś wierzysz, działaj mimo przeciwności i wewnętrznego lęku, który w naturalny sposób pojawia się w nowych, jeszcze nie oswojonych sytuacjach. Miałam tak na wystąpieniach publicznych i kontaktach, od których zależało powodzenie jakiegoś projektu. Wiele razy chciałam uciec, ale ta myśl powodowała, że robiłam kolejny krok. Były też chwile, w których lęk był zbyt silny, wręcz paraliżujący a jego pokonanie stanowiło ogromny wysiłek. Wówczas był to dla mnie sygnał, że muszę poczekać, bo nie jestem jeszcze gotowa. Zwykle za jakiś czas przychodził lepszy moment.

Masz patenty, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Prowadzę proste życie. Słucham głosu serca i to on jest moim przewodnikiem. Nawet pracując w korporacji miałam przed sobą karteczkę ze zdaniem: „Prawdziwa motywacja pochodzi z wewnątrz”. Zdarzało mi się podjąć decyzję wbrew sobie i to rodziło bardzo poważne konsekwencje, których nie mogłam udźwignąć. Często czytam Pismo Święte. Znajduję tam żywe słowo i mądrość, jakiej nie wyczytałam dotąd w żadnej z książek. Dzięki temu czuję, że mam przewodnika, od którego otrzymuję wskazówki pomocne w codziennym życiu.

 

Od roku sięgam też po dzienniki Alicji Lenczewskiej, mistyczki, o której powstaje obecnie film biograficzny. Rozpoczynam dzień bardzo wcześnie bo między trzecią a piątą rano i to jest czas dla mnie. W domu jest wtedy cisza, mogę się skupić na ważnych rzeczach, czytać, pisać, przygotować się do pracy. Dzięki temu zyskuję więcej swobody w ciągu dnia i żyję bez pośpiechu.

 

Odnajduję radość w zwykłych czynnościach, które są na wyciągnięcie ręki i najczęściej nie wymagają nakładów finansowych. Troszczę się i wspieram to, co dla mnie ważne. Lubię bliskie spotkania w dobrym towarzystwie i przyjemnych miejscach, kawę w ładnych filiżankach. Dużo czasu spędzam w otoczeniu przyrody, w kontakcie ze sztuką, poezją. Staram się robić to, co mnie wspiera i zasila.

Najlepsza, najtrudniejsza decyzja jaką podjęłaś w życiu?

Wybór własnej drogi. To wiązało się z konfrontacją z otoczeniem a także z procesem pokonywania swoich słabości, traum, wzorców, niewspierających ograniczeń i przekonań. To także wybór pokory i podporządkowania Boskiemu porządkowi świata.

CZYTAJ TAKŻE:  Modowe wpadki. 7 przykładów, kiedy moda przegrywa z rozsądkiem

 

Ciemne strony biznesu?

Obciążenia fiskalne. Szczególnie w kraju, gdzie jest bardzo słabe zarządzanie budżetem . Duża zmienność i zależność od czynników, na które nie mam wpływu.

Co Cię kręci, motywuje do codziennego wstawania z łóżka?

Apetyt na życie. Zaangażowanie w moje projekty. Lubię rano oddawać się pracy, tworzyć. Każdy nowy dzień jest dla mnie otwartą kartą, darem. Z ciekawością dziecka czekam na wschód słońca, na to, co się wydarzy, kogo spotkam, jakie będzie niebo. Towarzyszy mi wewnętrzny spokój i zgoda, że nawet jeśli coś nie jest po mojej myśli, to i tak jest dokładnie tak, jak ma być.

Barbara Żeromska

Barbara Żeromska / fot. Barbara Bogacka

Kto Cię inspiruje?

Jezus. Szczególnie jego sposób życia w świecie, nauczania, okazywania miłości. Prowadził bardzo proste życie , uczył jak wybaczać, zrozumieć, pomóc, wskazać właściwą drogę. Postawa Jezusa była daleka od hierarchii, władzy, interesów, które widoczne są w wielu religiach. Wręcz piętnował zachowania fałszywej pobożności. Prowadził nauki i rozmowy, które porywały serca, pobudzały do myślenia i zmiany życia. Bardzo interesuje mnie także postać Marii Magdaleny. Była ona najbliższą uczennicą Jezusa, dobrze znała i rozumiała Jego naukę. Są źródła, które podają, że w tamtych czasach była kobietą zamożną i wpływową.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Usłyszałam, że robię dobrą kawę.

Co powiedziałabyś 18 letniej sobie?

Jesteś piękna . Bądź odważna. Idź za głosem serca. Szanuj swoje granice. Niech „tak” znaczy „tak”, a „nie” znaczy „nie”. Masz w sobie siłę.
W tamtym okresie przeszłam anoreksję, dochodząc do wagi 45 kg, z czego byłam niesamowicie dumna. Miałam problemy z cerą i niezbyt dobrze radziłam sobie w życiu. Byłam zamknięta w sobie. Moim światem stały się książki i nauka. Dużo czasu spędzałam w samotności. Kiedy koleżanki poznawały chłopaków i odważnie wchodziły w dorosłe życie, ja raczej płakałam w poduszkę z bólu, którego wtedy nie rozumiałam.

Co jest dla Ciebie ważne?

Wiara, rodzina, przyjaciele, praca, szacunek dla życia.

Na co zawsze masz czas?

Na refleksję, rozmowę z dziećmi, czytanie poezji, kontakt z naturą, spotkanie z przyjaciółmi.

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

Bardzo lubię  swoje mieszkanie w Krakowie. Z jednej strony widok na miasto, z drugiej na góry. Ciepłe wieczory na tarasie, piękna przyroda wokół, a przede wszystkim niesamowita społeczność, jaką tworzą mieszkańcy osiedla.

Co zawsze masz przy sobie, co nosisz w torebce?

Czerwoną szminkę. Pieniądze. Klucze do domu.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę , gdyby spadła Ci z nieba?

Jestem ekonomistką, więc bliska mi jest idea dystrybucji zasobów w taki sposób, aby najlepiej służyły mnie i otoczeniu. W pierwszej kolejności przyspieszyłabym rozwój projektów biznesowych, które leżą w szufladzie. Mogłabym zostać sponsorką ciekawego wydarzenia, np. Zlotu Absolwentów Latającej Szkoły Agaty Dutkowskiej. Dałabym wsparcie wybranym społecznym inicjatywom i organizacjom charytatywnym. Zorganizowałabym przyjęcie i zaprosiła ludzi, którzy dzięki mnie mogliby się poznać. Kupiłabym jakieś ciekawe auto, kilka unikatowych nieruchomości i dzieł sztuki.

CZYTAJ TAKŻE:  Jakie są najciekawsze i najstraszniejsze horrory do obejrzenia na Netflix?

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Pozostałabym przy swoim życiu.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Skoro nikt nie wie, to niech tak pozostanie.

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć? Plany na przyszłość?

Będę się uczyć tego, co w danym momencie będzie potrzebne, żeby jak najlepiej służyć moim klientom, rodzinie, społeczności w której żyję, a także realizować swoje marzenia. Będę nadal rozwijać swoją markę i wdrażać kolejne projekty, nad którymi pracuję. Obecnie skupiam się na napisaniu książki, którą chcę wydać za pół roku. Z racji zamiłowania do literatury i sztuki planuję organizować takie inicjatywy, jak spotkania literackie czy wystawy prac wybranych artystów. Mam też ochotę na kurs fotografii i doskonalenie jazdy konnej.

Kiedy się uśmiechasz?

Uśmiecham się, kiedy widzę radość dzieci i kiedy patrzę za okno na piękne kadry namalowane przez przyrodę. Dziś zachwyciłam się widokiem czerwonej róży na tle pożółkłych liści kukurydzy i błękitnego nieba. Uśmiecham się do ludzi, co zwykle rodzi wzajemną życzliwość.

Ulubione miejsce w Krakowie?

To miejsce już chyba zmieniło swój profil, ale z dużym sentymentem wspominam Metaforma Cafe na Powiślu. Kojarzy mi się z początkami spotkań Klubu Miasta Kobiet, które miały duży wpływ na moje życie. Chodziłam na nie z ogromnym zapałem, poznając coraz to bardziej inspirujące kobiety. Otwierałam szeroko oczy i uszy i cieszyłam się bogactwem i różnorodnością, jakie wnosiły do mojego świata te wydarzenia.

 

Pamiętam, jak na jednym z pierwszych spotkań Ania Protas zabrała ze sobą przenośny magnetofon i ruszyłyśmy nad Wisłę z hasłem „Tańcz tu i teraz”.  Zaczepiałyśmy ludzi na ulicy z prośbą o przyłączenie się do tańca. Choć nie było chętnych, robiłyśmy swoje zarażając entuzjazmem i radością . Basia Bogacka zrobiła wtedy zdjęcie, które mam do dziś.

Gdzie Cię znajdziemy?

Na mojej stronie www.barbarazeromska.pl
Na LinkedIn
Na FB prowadzę profil osobisty Barbara Żeromska i firmowy Barbara Żeromska Osobista Agentka Nieruchomości
Można umówić się ze mną na kawę w Krakowie lub w Zamościu.


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych:  The Crown – Handwritten Collection

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ