Saturday, July 11, 2026
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Anna Ledwoń-Blacha

Kobieta Krakowa: Anna Ledwoń-Blacha

Marketing to dopiero początek

Anna Ledwoń-Blacha

Anna Ledwoń-Blacha / fot. Barbara Bogacka

Anna Ledwoń-Blacha: Nie ma tak do końca etycznego marketingu. Sprzedajemy coś, czego w większości przypadków ludzie nie potrzebują. Szesnasta para spodni? Czwarta para butów? Kreujemy kompleksy, na których później zarabiamy

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Anna Ledwoń-Blacha: Jestem fanką kaczek, black metalu, koncertów i festiwali ‒ z miejscem na tatuaże, które się nie kończy, sercem otwartym na nowych, fajnych ludzi i wynajmowanym mieszkaniem, które jak guma od majtek rozciąga się od roślin, książek i gier planszowych. Tak oto ustaliliśmy najważniejsze. A poza tym…

Jestem wiedźmą od strategii i robię piekielnie dobry marketing ‒ zajmuję się szeroko pojętym marketingiem z naciskiem na strategię (marketingową, marki i komunikacji marki). Tworzę strategie dla marek, audytuję, konsultuję, pracuję jako interim (zewnętrzny marketing manager), doradzam, tworzę kampanie i aktywacje.

Dodatkowo szkolę (na sali szkoleniowej spędziłam kilka tysięcy godzin) i występuję na największych scenach i konferencjach, jak TEDx i Infoshare, wygrałam nawet jedną z edycji I <3 Marketing. Poza tym wykładam na kilku uczelniach, jestem mentorką w kilku ciekawych programach i uwielbiam pracować z NGO i kulturą.

 

Piszę też książki. Napisałam dwie na temat Social Media i Brand Purpose ‒ można je znaleźć pod moim nazwiskiem w największych księgarniach, jak chociażby Empik. Obecnie kończę trzecią, ale jestem też w trakcie pisania kolejnych dwóch, w tym powieści fantasy!

 

Od 9 lat co miesiąc organizuję w krakowskim Hevre marketingowy meetup CRASH Mondays (dzięki wspaniałym ludziom od paru lat robię to również w czterech innych miastach w Polsce). Od niedawna organizuję też wyjazdy dla kobiet pod nazwą „Wiedźmy na tropie…” i oczywiście zapraszam cię na kolejny! Ufff, na ten moment tyle.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Po liceum humanistycznym rozpoczęłam studia na matematyce stosowanej. Przeniosłam się jednak na „wydział gier i zabaw”, czyli Wydział Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Tak się mówiło o nim za moich czasów. A serio mówiąc ‒ to fantastyczne studia były. Jako studentka tak sobie rozmyślałam, że dobrze byłoby robić coś, co daje pieniądze, ale nie trzeba się narobić.

 

Po 16 latach prawie to robię ‒ prawie, bo niestety czasami muszę się napracować. Pracowałam już po stronie klienta, w agencji, w start-up-ach. Choć tego nie chciałam, wylądowałam też z własną agencją i przez dziewięć lat kochałam ją miłością wielką, robiąc fantastyczne rzeczy. Od paru miesięcy ogarniam siebie i innych w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Poznanie małża (czytaj: męża) mego. Pierwszy festiwal muzyczny. Psy na pokładzie. Pierwsze zakończenia wieloletnich przyjaźni. Zamknięcie firmy, czyli agencji reklamowej, którą współprowadziłam 9 lat. Poznanie muzyki gotyckiej. Napisanie i wydanie pierwszej książki. Terapia. Przefarbowanie się na blond. Pandemia.

Co uznajesz za swój największy sukces?

Zarabianie hajsu, który mogę wydawać na pasję i zdolność do wygospodarowywania czasu na realizację pasji. Fakt, że alokazja żyje od ponad roku. To, że pies zaczął aportować, a nawet siadać, a ludzie zaczęli mnie kojarzyć z kaczkami i muzyką (marketingiem oczywiście też, ale trzeba mieć w życiu jakieś priorytety). Mam swoje plemiona ludzi, które kocham, a one kochają mnie. No i niech będzie: zadowolenie klientów i ich wyniki, umiejętność mówienia „nie” i przyjmowania konstruktywnej krytyki, dwukrotny występ na TEDx, wygranie I <3 Marketing, napisanie i wydanie książek…

Anna Ledwoń-Blacha

Anna Ledwoń-Blacha / fot. Barbara Bogacka

Jakie są Twoje supermoce?

Poczucie humoru, dystans, posiadanie własne zdania, twarda dupa i miękkie serce. Coraz większa asertywność i umiejętność wyceniania siebie. Elastyczność i adaptacyjność przy zachowaniu siebie i swoich granic. Także to, że jak trzeba, to głośno mówię (albo piszę) „kurwa”. Przy tym jeszcze chętniej mówię „dziękuję”, „przepraszam” i ogrzewam się w blasku bliskich mi ludzi, dla których zrobię wiele, gdy mnie potrzebują.

Inne supermoce to lekkie pióro (acz interpunkcja nie jest moją największą mocą) oraz chęć, umiejętność i fakt, że lubię mówić do ludzi.
A co mi utrudnia? No… czasem jednak miękka dupa i miękkie serce.

Najlepsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Najlepsza ‒ księgowy, doradca podatkowy i kancelaria prawna to twoi najlepsi przyjaciele (od siebie dodam, że w biznesie na pewno!)

Masz jakieś swoje patenty, rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Ledwo ledwo, ale z wdziękiem i do przodu.

Najlepsza, najtrudniejsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Trudna? Zamknięcie firmy, a wcześniej wejście do tej spółki. Najlepsza? O zajęciu się marketingiem strategicznym zgodnym z teorią, którą w ramach codziennych zajęć przekuwam w praktykę.

Ciemne strony biznesu?

To fakt, że nie ma tak do końca etycznego marketingu. Sprzedajemy coś, czego w większości przypadków (oczywiście pomijając potrzebne kategorie produktów i usług), ludzie nie potrzebują. Szesnasta para spodni? Czwarta para butów? Kreujemy kompleksy, na których później zarabiamy. Wystarczy choćby prześledzić historię golenia włosów. A całe to przekonywanie samych siebie, że jest inaczej, jest po prostu zgrabną psychologiczną zagrywką.

Co Cię motywuje, irytuje?

Irytuje zawsze i wszędzie wczesna pora wstawania (czyli przed dziesiątą). Tak się nie da żyć, jak się jest sową!
Motywuje: śniadanie, muzyka, którą zaraz włączę i pies, który siada mi dupą na twarzy. Praca może nie zawsze motywuje, ale mam w sobie duże poczucie obowiązku i ambicji, i chęci faktycznego pomagania innym w tym zakresie. Chociaż nie wiem, czy mogę mówić o pomaganiu, skoro mi za to płacą.

Anna Ledwoń-Blacha

Anna Ledwoń-Blacha / fot. Barbara Bogacka

Kto Cię inspiruje?

Mąż mój, moje przyjaciółki, mama. A poza tym Veren De Hedge, Łukasz Orbitowski, Kama Kotowska, Maciek Sznitowski, Dagmara Pakulska, Aga Pałka, Aneta Jadowska, Agata Patoła, Iza Chyłek, @morkerra i wiele innych osób, ale wymieniłam pierwsze, które wpadły do głowy.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Żem mądra i bardzo dobry, wyważony tekst napisałam. A! I że mam jakieś glow na twarzy i dobrze ostatnio wyglądam.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Nic, bo to niemożliwe. Nie lubię takich dywagacji. Natomiast, kiedy tylko fizyka poradzi sobie z podróżami w czasie, wchodzę w to, jak dzik w kasztany i ja w koncerty.

Co jest dla Ciebie ważne?

Mąż, pieski, rodzice, przyjaciele, pieniądze. Przyjemność (pleasure, bez guilty), muzyka, koncerty, festiwale, możliwość pisania i wydawania, podróże małe i duże. Poczucie sensu.

Na co zawsze masz czas?

Na koncerty, muzykę, festiwale. Przyjaciół. Jedzenie om nom nom. Napisałabym, że na męża, ale on narzeka, że często nie mam czasu, a kłamać przecież nie chcę. Niestety wychodzi na to, że na pracę też.

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

Rzecz?! Jedna? Ja jestem zbieraczką!
Zatem kolekcja kaczek i witrynka kolekcjonerska na kaczki. Kolekcja winyli. Książka z Japonii, po japońsku, o najlepszym black metalu na świecie, z wyszczególnionymi polskimi zespołami. Kilkadziesiąt gier planszowych. Ponad tysiąc książek, w tym białe kruki. Kilkadziesiąt flakonów perfum.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Częściej niż torebka jest to plecak, dla ścisłości.
Perfumy. Koniecznie jakaś dobra nisza, która tak śmierdzi innym, że aż chcą wystawić „1” kierowcy Ubera, kiedy wsiadają po mnie do jego auta (tak, to ja, moja historia oraz perfumy Genesis EDP by Le Frag).
Kaczki do rozdawania innym
Książkę
Czerwoną szminkę do ust. Obojętne jak
Krem do rąk
Podpaski
Słuchawki
Szczotkę do włosów
Inhalator
Pierdolnik

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Duże sumy nie spadają z nieba.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Z nikim, bo to znowu niemożliwe. A nawet gdyby było możliwe ‒ ja to ja, lubię swoje życie.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Skoro nikt nie wie, to mam to teraz powiedzieć Wam i tym wszystkim, co będą to czytać, zamiast moim bliskim? No, moi drodzy…

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

O matko! Lepszego operowania słowem i pisania beletrystyki. Burleski. Tańca na rurze (pole dance). Growlowania. Gry na perkusji. Programowania (bo AI no code lowe code niech sobie będzie, ale ja lubię wiedzieć, jak coś działa i to w granicach bezpieczeństwa). Haftowania, wyszywania, robienia onigiri. Chciałabym też wiedzieć więcej o perfumach niszowych, o historii kina, sztuce i historii w ogóle. MATKO, JA SIĘ CHCĘ WSZYSTKIEGO UCZYĆ!

Kiedy się uśmiechasz?

Kiedy słucham muzyki, czytam dobre rzeczy, jestem na burlesce, rozmawiam z przyjaciółmi, bawię się z psami, JEM. Kiedy podróżuję, jestem na festiwalu, odkrywam nową muzykę, jeżdżę na rowerze, przypomnę sobie coś głupiego, znajdę dziwną kaczkę w dziwnym miejscu, idę z mężem na randkę, jestem w pociągu albo samolocie poza czasem i przestrzenią; gdy ktoś mnie pochwali, przelew wpada na konto, ktoś pisze zamiast dzwonić… Kiedy widzę swojego ukochanego artystę, rozmawiam z nim po koncercie. Planuję podróż. Idę spać! Budzę się rano i leżę, bo nie muszę wstawać i pies mi siada dupką na poduszce obok. Bez kwitnie. Lato w pełni. Wystarczy?

Ulubione miejsca w Krakowie?

Oj, jest tego dużo, bo czuję się turystką we własnym mieście. Może po prostu zrobię listę (kolejność przypadkowa): Hevre, William Rabbit, Mercy Brown, Fornir, Klub Kwadrat, Hype Park, Pod Lipką na Bronowicach Małych, Meho Cafe, Slay Space, Molam, a’Bracciate, lotnisko, Dworzec PKP, Kwiaciarnia Krokusik, Kryspinów (niby nie Kraków, ale..), Księgarnia Karakter, Tajfuny, Antycafe, Jazz Rock, Kino Mikro… No i mieszkanko moje!

Dokończ zdanie: „Przyszłość zależy od kobiet…”

Przyszłość zależy od ludzi. Od nas. Ode mnie. I od ciebie.

Gdzie Cię znajdziemy?

Wiedźma od strategii i piekielnie dobrego marketingu.
https://ledwoledwo.pl
Sklep z narzędziami i materiałami edukacyjnymi: https://www.naffy.io/brandwitch
Newsletter: https://ledwoletter.beehiiv.com
Substack: https://ledwoledwo.substack.com/
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/annaledwon/
Instagram: https://www.instagram.com/brandwitch__/
Instagram: https://www.instagram.com/ledwoledwo/
FB: https://www.facebook.com/brandwitchstrategy
A tu moje książki do nabycia: https://onepress.pl/autorzy/anna-ledwon-blacha
Event o marketingu, który robię od 9 lat co miesiąc, obecnie w Hevre w Krakowie: https://www.facebook.com/CRASHmondays
Organizuję też wyjazdy dla kobiet, odsyłam tutaj: https://www.facebook.com/events/967453942491672
I Spotify, bo niech żyje muzyka: https://open.spotify.com/user/1167290474?si=673f0a7341e44397


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych:  AC Hotel by Marriott

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ