Saturday, March 14, 2026
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Angelika Olsza-Hoerner de Roithberg

Kobieta Krakowa: Angelika Olsza-Hoerner de Roithberg

Z głową pełną pomysłów

Angelika Olsza

Angelika Olsza / fot. Barbara Bogacka

Angelika Olsza-Hoerner de Roithberg: Będąc z mężem na nartach odwiedziłam saunę i zaczęłam szukać jakiejś alternatywy dla ręcznika i nagości. Niczego nie znalazłam, więc zaczęłam kombinować. Tak narodziła się marka YEYE Made in Nature, która obecnie jest moim biznesowym oczkiem w głowie

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Angelika Olsza-Hoerner de Roithberg: Jestem pomysłodawczynią pierwszego stroju dla kobiet do sauny, który jest całkowicie bezpieczny i naturalny. Pozwala Paniom czuć się komfortowo i pozbyć się wstydu, który jest jednym z głównych powodów unikania sauny. To był pierwszy produkt mojej marki YEYE Made in Nature, która w przeciągu kilku lat stała się liderem na polskim rynku w branży akcesoriów do sauny oraz domowego SPA. Nasze produkty pomagają zadbać o siebie, swoje samopoczucie i ciało.

 

Poprzez nasze social media uczymy, jak poprawnie korzystać z sauny, jak urozmaicić ten rodzaj relaksu, oraz jak w naturalny i bezinwazyjny sposób opóźnić procesy starzenia się. Obecnie mam dwa sklepy internetowe: yeyenatural.pl oraz www.unikalnekosmetyki.pl , które prężnie rozwijam. Marka YEYE Made in Nature zdobywa coraz większą popularność na arenie międzynarodowej, co jest moim biznesowym celem i osobistym marzeniem. W 2024 roku zdobyliśmy Kobiecą Markę Roku, a w 2025 ‒ Laur Konsumenta jako Odkrycie 2025. Wciąż mamy apetyt na więcej.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Przed trzydziestką usiadłam i zastanowiłam się, w czym jestem dobra i co bym chciała dalej robić. Tak zrodził się pomysł na szkołę makijażu i kosmetologii.

Ukończyłam nowojorską szkołę Christine Valmy International School for Esthetics, Skin Care & Makeup i zrobiłam międzynarodowy kurs ITEC, aby móc wykonywać zawód w Unii Europejskiej.

Po powrocie do kraju zatrudniłam się jako regionalny menedżer Pasmanterii Krakowskiej na Polskę. Pomagałam też otwierać dwa sklepy w galeriach handlowych (docelowo miałam pod sobą 30 osób), jak również byłam odpowiedzialna za zakupy i negocjacje kontraktów biznesowych. Te doświadczenia doprowadziły mnie do otwarcia pierwszego sklepu Unikalne Kosmetyki. Równocześnie zostałam dystrybutorką kilku marek na polskim rynku.

Angelika Olsza

Angelika Olsza / fot. Barbara Bogacka

Kiedyś, będąc z mężem i jego znajomymi na nartach, odwiedziłam saunę i zaczęłam szukać jakiejś alternatywy dla ręcznika i nagości. Niczego takiego nie znalazłam, więc pojechałam do znajomej krawcowej i zaczęłam kombinować. I tak narodziła się marka YEYE Made in Nature, która obecnie jest moim biznesowym oczkiem w głowie.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Jest ich sporo. Jednym z takich wydarzeń było sześć lat spędzonych z moim ukochanym w Nowy Jorku, Ten czas pozwolił mi dostrzec samą siebie, wyjść ze strefy komfortu i nauczyć się spełniać swoje marzenia. Równie mocno zmieniło mnie przyjście na świat mojego syna ‒ fakt, że jestem za kogoś odpowiedzialna, totalnie wpłynął na moje postrzeganie swojego życia.

CZYTAJ TAKŻE:  Kobiety Krakowa: Katarzyna Tyrka

 

Mam to szczęście, że moje dziecko od małego uśmiecha się i jest pozytywnie nastawione do świata i ludzi. Kiedy na chwilkę o tym zapominam w moim zabieganym i pełnym obowiązków świecie, on mi przypomina, jak można iść przez życie. Na to, jaka jestem, ma też ogromny wpływ mój obecny związek. Mój partner pozwala mi na rozwijanie skrzydeł i bycie sobą, daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności, jednocześnie motywując do działania w trudnych dla mnie momentach, a to jest najważniejsze w życiu.

Co uznajesz za swój największy sukces?

Już w podstawówce powtarzałam, że chcę ukończyć UJ i tak się stało. Chciałam mieszkać w USA i też postawiłam na swoim. Kolejnym sukcesem było mieć potomka, ukończyć szkołę za granicą i zbudować własną firmę.

 

Osobistym sukcesem jest dla mnie także fakt, że wymyśliłam produkt, który służy kobietom i pomaga im czerpać radość z saunowania bez wstydu i skrępowania.

Jakie są Twoje supermoce?

Moją supermocą jest jakość kontaktów z ludźmi. Ostatnio usłyszałam, że jestem do tego stworzona. Uwielbiam rozmawiać z naszymi klientami i podwykonawcami. Daje mi to wiele radości. Dodatkowo mam dużo pozytywnej energii, którą się dzielę z innymi. Często słyszę, że po rozmowie ze mną od razu jest lepiej. Inna supermoc wynika z faktu, że mam głowę pełną pomysłów. Nie widzę problemu, tylko rozwiązanie. Uważam, że nie ma takiej sytuacji, z której nie ma wyjścia. Do tego jestem uparta i zawzięta, co pomaga mi dążyć do celu i nie rezygnować.

Najlepsza  i najgorsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Najlepsza brzmiała: „Zacznij delegować zadania i naucz się oddawać kontrolę w firmie innym osobom”. To było bardzo trudne, gdyż jestem perfekcjonistką i dość szybko pracuję. Ale nauczyłam się tego i teraz jest mi o wiele łatwiej. Kolejnym game changerem było dla mnie spotkanie z koleżanką, która uświadomiła mi, że dobry przedsiębiorca zawsze ma listę rzeczy to do, bo to oznacza, że firma się rozwija. Tymczasem ja wciąż się obwiniałam, że jestem w nieustannym niedoczasie. Zaczęłam jednak dzielić zadania na mniejsze składowe i planować je w kalendarzu. To daje poczucie spokoju w głowie i organizuje pracę na kolejne dni.

 

Najgorszym pytaniem, jakie usłyszałam, było: „Dlaczego pani nie zamknęła firmy, skoro przez pierwszy rok nie przyniosła żadnych zysków?” A przecież prowadząc sklep internetowy w warunkach konkurencji trudno osiągać zyski od pierwszych lat działalności, kiedy nie ma się inwestora ani dużego budżetu na reklamę. Zwłaszcza, że z zysków finansowałam rozwój marki i rozszerzałam gamę produktów, które oferujemy klientom. Moja firma to przedsięwzięcie długoterminowe, a nie „szybka piłka”. Wiem, jaki mam cel i jaki muszę osiągnąć obrót, aby excel rejestrował zadowalające wyniki.

Masz jakieś swoje patenty/rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

„Szukaj rozwiązań, zamiast skupiać się na problemie”. Jak wspomniałam, nie widzę problemów, tylko ich rozwiązania, co daje mi przewagę , gdyż zamiast siedzieć i zastanawiać się, po prostu działam. Kolejna rada ‒ trzeba wyłączyć głowę i odpocząć. Sama uprawiam kitesurfing, jeżdżę na nartach, regularnie ćwiczę na siłowni, uczę się jogi twarzy i medytacji… i najważniejsze ‒ zostałam cheerliderką! W 2024 roku zdobyłyśmy wraz z naszym zespołem VIP wicemistrzostwo Polski. Myślę, że zanim ukaże się ten wywiad, to już będziemy mistrzyniami Polski.

Sport odwraca moją uwagę od pracy, bo wymaga ode mnie skupienia i koncentracji. To taki detoks, który pozwala mi na złapanie dystansu i spojrzenie na bieżące rzeczy z innej perspektywy. Moja rada dla kobiet biznesu jest więc taka: znajdź zajęcie, które pozwoli ci odłączyć się od pracy.

Najlepsza/najtrudniejsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Wyjazd z USA i powrót do Polski. Miałam 30 lat i wracałam z synem do rodziców. Musiałam zacząć swoje życie od nowa. Na szczęście miałam wsparcie rodziny. To był dla mnie bardzo trudny czas.

CZYTAJ TAKŻE:  Lisa Franchetti – pierwsza kobieta na czele Marynarki Wojennej. GI Jane może jej pozazdrościć

Ciemne strony biznesu?

Kiedy zakładasz firmę, to jesteś w niej 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Nawet jak nie pracujesz, to planujesz i myślisz o kolejnych zadaniach, o nowych celach. Inna rzecz to ta, że czasami dla swojego dobra i dobra swego biznesu trzeba podjąć decyzję, która drugiej stronie (pracownikom, partnerom biznesowym) się nie podoba. Jestem pozytywnie nastawiona do ludzi i staram się, aby każdy czuł się dobrze w moim otoczeniu, ale mam swoje granice i nie lubię, jak ktoś je przekracza. Wtedy staję się twarda i asertywna. Ciemną stroną są wreszcie słabe miesiące w firmie. U nas zaczynają się w maju a kończą we wrześniu. Wciąż uczę się gospodarowania finansami, aby te miesiące przebiegały jak najspokojniej.

Angelika Olsza

Angelika Olsza / fot. Barbara Bogacka

Co Cię kręci, motywuje, irytuje?

W życiu zawodowym motywują mnie kolejne zadania i cele do osiągnięcia, zadowoleni klienci i pracownicy, i oczywiście wzrost firmy. Irytuje mnie, że czasami te cele i zadania realizuje się bardzo długo. Żartuję, że jestem cierpliwa tylko wtedy, kiedy nie muszę czekać. Fakt, że mój biznes uczy mnie pokory i cierpliwości. W życiu prywatnym natomiast moim motorem napędowym jest rodzina, wspólne wycieczki i eksplorowanie świata.

Kto Cię inspiruje?

Sara Blakely, twórczyni SPANX. Uwielbiam jej energię i historię, która jest dość podobna do mojej, choć o 20 lat wcześniejsza.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Że jestem kobietą orkiestrą i ciężko za mną nadążyć. Coś w tym jest.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Spełniaj swoje marzenia i myśl więcej o sobie. Usiądź i zastanów się, gdzie chcesz być za pięć lat, i podążaj za tym, nie zważając na swoje słabe strony.

Co jest dla Ciebie ważne?

Rodzina, przyjaciele, odpoczynek, podróże i firma. Z przymrużeniem oka dodam, że jeszcze autko z fajnym silnikiem, bo uwielbiam jeździć samochodem.

CZYTAJ TAKŻE:  Późne macierzyństwo – ginekolog obala mity. Poznaj tych 5 faktów, jeśli planujesz dziecko

Na co zawsze masz czas?

Na rodzinę i przyjaciół. Jestem, kiedy mnie potrzebują. A kiedy mnie nie potrzebują, to też jestem.

Co zawsze masz przy sobie?

Balsam do ust, chusteczki higieniczne, kalendarz – zawsze czerwony ‒ i pióro. O telefonie nie wspominam, bo to jest jak smycz XXI wieku, którą sobie sami zakładamy.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Oooo to zależy jak duża by była, bo mam kilka rzeczy, na które bym ją przeznaczyła. Po pierwsze podróże ‒ wzięłabym całą rodzinę na super wycieczkę, żebyśmy mogli spędzić dużo czasu razem. Następnie zainwestowałabym w dalszy rozwój firmy, co pozwoliłoby pomnożyć pieniądze, które spadły z nieba. A na koniec kupiłabym sobie dom i samochody dla mnie i moich chłopaków. Nie mogę też zapomnieć o moich dziewczynach z firmy, które mają obiecaną wycieczkę do Australii.

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Chciałabym się nauczyć jak dobrze i stabilnie rozwinąć firmę na arenie międzynarodowej. A następnie tak rozdysponować zadania, abym mogła spędzać czas na kitesurfungu, podróżach i nartach.

Kiedy się uśmiechasz?

Zawsze się uśmiecham. Tak mam. Natomiast sobota rano, kiedy możemy sobie poleniuchować, zdecydowanie jest takim szczególnym momentem. Albo dzień, w którym musimy wcześnie wstać, aby wyjechać na urlop. Wtedy uśmiecham się od ucha do ucha.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Kraków jest moim domem od dziecka. Gdybym miała wybrać jedno miejsce, byłyby to bulwary wiślane. Szczególnie, jak jest na nich pusto. Lubię sobie pojeździć wzdłuż rzeki na rowerze. Ulubionym miejscem, do którego zabieram wszystkich moich gości spoza Krakowa, jest lodziarnia przy Starowiślnej, a tam tradycyjne lody waniliowe, malinowe, truskawkowe czy borówkowe. Och, jak ja je uwielbiam! Ilekroć tamtędy przejeżdżam, zatrzymuję się na trzy gałki, a zimą na pączki. Uwielbiam też o poranku Rynek Główny, kiedy nie ma turystów i można cieszyć się promieniami słońca i otaczającą cię historią.

Gdzie Cię znajdziemy?

Serdecznie zapraszam do moich sklepów: www.yeyenatural.pl oraz www.unikalnekosmetki.pl . Na unikalnych kosmetykach znajdziecie adres bloga https://unikalnekosmetyki.pl/blog/, na którym dwa razy w tygodniu przybliżamy tematy, które są aktualnie na topie.
Działamy również prężnie w social mediach:
https://www.instagram.com/unikalnekosmetyki/
https://www.instagram.com/yeyenatural/
A do siebie prywatnie zapraszam tutaj: https://www.instagram.com/beautystka/


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych:  AC Hotel by Marriott

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka i redaktorka lifestylowa, od ponad 10 lat pisząca o trendach, rozwoju osobistym, popkulturze, relacjach oraz psychologii codzienności. Prowadzi portal i media społecznościowe Miasta Kobiet, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet oraz patronaty medialne. Autorka kursów webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich nazw zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ