Aneta Sabat / fot. Barbara Bogacka
Aneta Sabat: Widzę w ludziach potencjał wtedy, gdy oni sami go nie widzą. Wierzę w nich głębiej, spokojniej i dłużej. Pomagam im wrócić do własnej mocy, bez presji, za to z klarownością i szacunkiem
Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?
Aneta Sabat: Jestem mediatorką, terapeutką TSR oraz edukatorką Pozytywnej Dyscypliny. Pracuję z przedsiębiorczyniami, przedsiębiorcami oraz rodzinami, wspierając ich w momentach konfliktu, zmiany i napięcia. Łączę mediację, terapię i edukację, aby tworzyć trwałe, odpowiedzialne porozumienia.
A czym konkretnie zajmujesz się dziś?
Prowadzę mediacje rodzinne i biznesowe. Spisuję porozumienia rodzicielskie, majątkowe, gospodarcze, a także testamenty oraz akty woli pochówku. W firmach pracuję w sytuacjach kryzysowych – gdy pracownik płacze, krzyczy, gdy pojawiają się konflikty w zespołach, zatory płatnicze lub trudności z kontrahentami. Jestem skuteczna, ponieważ skupiam się na rozwiązaniach i odpowiedzialności, a nie na szukaniu winnych.
Jaką rolę pełni Pozytywna Dyscyplina w Twojej pracy?
Jako edukatorka Pozytywnej Dyscypliny uczę, jak budować relacje oparte na jasnych zasadach i umowach, bez kar i nagród – zarówno w życiu prywatnym, jak i w przestrzeni firmowej. To podejście doskonale wspiera proces mediacji i kontraktowania, ponieważ opiera się na szacunku, współpracy i długofalowej odpowiedzialności, a nie na kontroli.
Jaką drogę zawodową przeszłaś?
Przez ponad 20 lat pracowałam jako coach, a z czasem naturalnie przeszłam do mediacji i terapii TSR. Dostrzegłam, że ludzie potrzebują nie tylko motywacji, ale konkretnych narzędzi do rozmowy, podejmowania decyzji i zawierania porozumień. TSR i Pozytywna Dyscyplina idealnie się tu uzupełniają.

Aneta Sabat / fot. Barbara Bogacka
Wydarzenie, które Cię zmieniło?
Poznanie mojego obecnego męża w 2013 roku. To doświadczenie relacji opartej na miłości i bezpieczeństwie pozwoliło mi bez lęku rozwijać się zawodowo i prywatnie.
Co uznajesz za swój największy sukces?
Moje życie i rodzina. Ja miałam syna, mój mąż – córki, a dziś mamy jeszcze dwóch wspólnych synów, którzy łączą nas wszystkich w jedną całość. Ogromną wartością jest dla mnie także 33-letnia przyjaźń z Kasią, którą bardzo cenię – bo długie, dobre relacje są dowodem dojrzałości i uważności. Zawodowo natomiast mam poczucie, że moim największym sukcesem w pracy mediatora nie są liczby ani formalne zakończenia spraw, ale momenty po mediacji – uścisk dłoni, ulga, spokój i poczucie, że coś trudnego zostało naprawdę domknięte.
Twoje patenty na spełnione życie?
Jeśli coś jest do zrobienia – zrób to. Umawiaj się jasno, stawiaj granice, wybieraj relacje bez kar i nagród. Ciekawość, miłość i zaangażowanie prowadzą do trwałych efektów.
Jakie są Twoje supermoce?
Widzę w ludziach potencjał wtedy, gdy oni sami go nie widzą. Wierzę w nich głębiej, spokojniej i dłużej. Pomagam im wrócić do własnej mocy, bez presji, za to z klarownością i szacunkiem.
Najlepsza rada, jaką dostałaś w życiu?
Że warto być z kimś, kto mnie kocha. Dzięki temu mogę się rozwijać, pracować, marzyć i być sobą. Bez lęku.

Aneta Sabat / fot. Barbara Bogacka
Jaka była Twoja najważniejsza decyzja?
Ważna była każda. Nawet najdrobniejsza. Decyzje budują nasze życie codziennie – dlatego uczę uważności i odpowiedzialności za własne wybory.
Ciemne strony biznesu?
Doświadczyłam nieszczerości, problemów finansowych i trudnych relacji. To nauczyło mnie uważnego dobierania ludzi i jasnych zasad. Dziś pomagam innym mądrzej i spokojniej przechodzić przez takie sytuacje.
Co Cię motywuje do wstawania z łóżka?
Życie. Każdy dzień jest zaproszeniem. Drugi raz nie zaproszą nas wcale.
Co ostatnio usłyszałaś o sobie?
Że jestem „wiedźmą” – kobietą, która ma wiedzę. Przyjęłam to jako ogromny komplement.
Co powiedziałabyś osiemnastoletniej sobie?
Nie musisz pasować. Idź swoją drogą. Zaufaj sercu – spełnisz swoje marzenia.
Na co zawsze masz czas?
Na oddech.
Najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?
Relacje. Z rzeczami się nie wiążę. Z ludźmi – tak.
Z czym się nie rozstajesz?
Z obrączką i pierścionkiem zaręczynowym od męża.
Z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?
Z nikim. Lubię swoje życie – takie, jakie jest.
Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?
Francuskiego i gry na skrzypcach.
Ulubione miejsce w Krakowie?
Kazimierz. Kawa, ludzie, życie w ruchu.
Gdzie Cię znaleźć?
W Mieście Kobiet, na sabatconsulting.com.pl, w mediach społecznościowych jako @sabatconsulting, telefonicznie (tel. 883-948-963) oraz na Bookero.
Projekt #KobietyKrakowa
Fotografia: Barbara Bogacka
Wizaż: Małgorzata Braś
Wnętrza sesji zdjęciowych: The Crown – Handwritten Collection
Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa
