Sunday, July 21, 2024
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Aldona Stach

Kobieta Krakowa: Aldona Stach

O rozwoju w harmonii

Aldona Stach

Aldona Stach / fot. Barbara Bogacka

Aldona Stach: Wysokie standardy dotyczące wizerunku bywają w naszej kulturze okrutne. W swoim salonie staram się pilnować, by moje klientki nie przekraczały granicy zdrowego rozsądku w patrzeniu na siebie i świat beauty

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Aldona Stach: Pochodzę z Chrzanowa i tu od 20 lat prowadzę swój biznes, którym jest salon beauty. Obecnie robię to wspólnie z moją dorosłą córką Kingą. Wysoko cenię sobie własny rozwój. Właśnie szukając drogi do niego, trafiłam do społeczności „Miasta Kobiet”. Mimo, że pracuję w salonie beauty i w tej dziedzinie jestem ekspertką, to najbliższe mojemu sercu są relacje z ludźmi. Chcąc pogłębić swoją ciekawość siebie i drugiego człowieka, z zachwytem studiuję psychologię. Dzięki temu co robię, mnóstwo kobiet czuje się w naszej gabinetowej społeczności bezpiecznie i pewnie. Wiedzą, że mogą być tu sobą i autentycznie wyrażać to, czego potrzebują. Często jest tak, że przychodzą na jeden przypadkowy zabieg, a pozostają z nami na długie lata. Nawiązują więzi nie tylko z nami, ale również z innymi klientkami.

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

Droga do tego punktu była dla mnie jak ciekawa lekcja. Patrząc wstecz mam wrażenie, że to zawód wybrał mnie, a nie odwrotnie. Moje plany na życie kompletnie nie dotyczyły branży beauty, jednak okoliczności sprawiły, że to właśnie tutaj znalazłam swoje miejsce. Dzisiaj wiem, że nie ma przypadków i czuję, że wspólnie z moją córką wykonujemy dobrą robotę.

Aldona Stach

Aldona Stach / fot. Barbara Bogacka

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Narodziny moich dzieci to takie momenty w moim życiu, które maksymalnie przetasowały mój system wartości i to NATYCHMIAST. Poczułam, że nie żyję już tylko dla siebie i że teraz będzie zupełnie inaczej. Podobnie było wówczas, kiedy otworzyłam własny salon. Odtąd mogłam się rozwijać w tempie, które lubię i które mi sprzyja. Od tamtej pory zarówno w macierzyństwie, jak i zawodowo, czuję progres.

Zmienił mnie też czas, w którym szalał covid. Runęły plany ‒ prywatne i biznesowe. Ale kryzys ten dał mi szansę na lepsze i bardziej świadomie przeżywane życie. Decyzje, które wówczas podjęłam, okazały się strzałem w dziesiątkę.

Co uznajesz za swój największy sukces?

To przyjaźnie, zbudowane na wielu latach wspólnych doświadczeń, i zweryfikowane przez upływ czasu. Przyjaźnie są moją siłą. Uważam je za swój sukces. A zawodowym sukcesem jest chyba to, że nigdy się nie poddałam. Bywało różnie, a ja szłam konsekwentnie do przodu, pomimo wielu upadków i przeciwieństw losu kontynuując naukę bycia tym, kim obecnie jestem.

Jakie są Twoje supermoce?

O supermocach zawsze było mi trudno mówić. Musiały upłynąć lata, zanim to w sobie uznałam i nauczyłam się o nich wspominać. Otóż lubię i potrafię słuchać. Mam w sobie duże pokłady cierpliwości i akceptacji. Lubię ludzi. Te cechy są mi bardzo pomocne w pracy, którą wykonuję. A cechą, którą autentycznie w sobie lubię, jest ciekawość ludzi i świata (nie mylić z ciekawskością :)). To ona gna mnie najczęściej w świat i zachęca do podróży. Ale mam również cechy, które niezbyt pomagają mi w życiu. Należą do nich trudności w podejmowaniu decyzji oraz emocjonalność, która często przyćmiewa rozsądek podczas podejmowania decyzji.

Najlepsza i najgorsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Najlepsza rada biznesowa, którą dostałam w życiu to: „Nie ty musisz być zadowolona z efektów swojej pracy, ale twoi klienci” Ta rada skłoniła mnie do śmielszych działań, bo moje osobiste standardy i oczekiwania, chyba zbyt wysokie, wciąż nie pozwalały mi się cieszyć z efektów swojej pracy.
Najgorsza rada to: „Praca jest najważniejsza i to jej należy się poświęcić”. Bez komentarza…

Masz jakieś swoje patenty rady ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Moim patentem na życie jest ten, aby uważnie słuchać siebie, w tym także swojego ciała. To ono jest dla mnie najmądrzejszym nauczycielem i doradcą. Sporo czasu zajęło, zanim nauczyłam się je rozumieć. Dzisiaj potrafię przeznaczyć na to słuchanie specjalny czas. Bez tego nie wyobrażam sobie komfortowego życia. Uważam, że jeśli jestem otwarta na siebie i swoje potrzeby, potrafię być również otwarta na drugiego człowieka.

Najlepsza i najtrudniejsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Najlepszą decyzją, jaką podjęłam w życiu, była ta o powrocie do edukacji w dorosłym życiu i regularne stąpanie po ścieżce rozwoju osobistego. Natomiast najtrudniejsza decyzja dotyczyła mojej bliskiej relacji. Byłam zmuszona zrobić w niej prawdziwą rewolucję. Bałam się, ale mimo to podjęłam wyzwanie. Dzisiaj zbieram profity tych działań.

Ciemne strony biznesu?

Mój biznes to praca, która często kręci się wokół kanonów piękna i związanej z nimi estetyki. Jak wiadomo, różne kanony dominują w danym okresie. Wymagania wobec wyglądu kobiet wciąż się zmieniają. Wysokie standardy dotyczące wizerunku bywają w naszej kulturze okrutne. Biada tym, którzy ślepo się temu poddają i tracą zdrowy ogląd rzeczywistości. W swoim salonie staram się pilnować, by moje klientki nie przekraczały granicy zdrowego rozsądku w patrzeniu na siebie i świat beauty.

Aldona Stach

Aldona Stach / fot. Barbara Bogacka

Co Cię kręci, motywuje do codziennego wstawania z łóżka, a co irytuje?

Każdego dnia mam wrażenie, że korzystam z szansy, która w postaci kolejnych, ofiarowanych przez życie 1440 minut przybliża mnie do moich marzeń i celów. Kręci mnie, kiedy pokonując swoje lęki odkrywam, że za nimi czai się cudowna strona mojego życia. Irytuje mnie natomiast, kiedy widzę bezsensowną krzywdę i cierpienie.

Kto Cię inspiruje?

Inspiruje mnie Ewa Chodakowska, ponieważ w interdyscyplinarnym stylu prowadzi swoje działania. Nie ogranicza się tylko do jednej wąskiej dziedziny swojego zawodu, ale tworzy tak zwaną strategię błękitnego oceanu, w której pokazuje, że można być ekspertem w wielu dziedzinach. Jej piękno to dla mnie składowa zdrowego stylu życia, empatii i odwagi. Udowadnia, że tworzenie długoterminowej relacji jest wartością i powodem do radości i spełnienia. Lubię Ją.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat?

Usłyszałam, że jestem autentyczna i pracowita. Ucieszyła mnie ta opinia.

Najbardziej absurdalna rzecz, jaką usłyszałaś na swój temat?

Nie słyszałam nigdy na swój temat absurdalnych rzeczy, przynajmniej wypowiadanych w moją stronę wprost. A plotkami kompletnie się nie interesuję.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Nie próbuj być „jakaś” za cenę akceptacji innych; bądź sobą i pilnuj swoich granic.

Co jest dla Ciebie ważne?

W życiu ważne są dla mnie wolność, rozwój i relacje.

Na co zawsze masz czas?

Zawsze znajdę czas na pisanie. Uwielbiam pisać i kreować rzeczywistość w tekstach, które tworzę. Lubię bawić się słowem.

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

Moja rodzina jest najcenniejszym, co posiadam. Jest moją dumą i ekstrawagancją jednocześnie.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Moi znajomi doskonale wiedzą, że zawsze noszę przy sobie błyszczyk do ust. Uwielbiam arbuzowe, truskawkowe i wszystkie te, które pozostawiają na ustach owocowy smak.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Duża suma to pojęcie względne, ale na ten moment przychodzi mi do głowy wygodna i nowoczesna przyczepa kempingowa, która pozwoliłaby mi na geograficzną wolność i jeszcze dokładniejsze penetrowanie świata.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Kiedyś w jednej ze swoich podróży spotkałam piękną staruszkę. Jej spojrzenie było przenikliwie, jasne i błyszczące, a od cudownie utkanych zmarszczek nie dało się oderwać oczu. I ten uśmiech ‒ szczery i spokojny. Chyba z nią chciałabym się zamienić na jeden dzień życia i dowiedzieć się, co takiego się wydarzyło, że pod koniec swojej podróży była taka szczęśliwa i piękna.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Każda moja tajemnica jest powierzona co najmniej jednej osobie. Nie ma rzeczy, które zatrzymuję tylko dla siebie.

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Marzę o tym by nauczyć się Excela oraz języka hiszpańskiego. Chciałabym również umieć zatańczyć jakiś latynoski taniec. Ponadto zaplanowałam sobie, że będę się dalej rozwijać w kierunku cyber psychologii.

Kiedy się uśmiechasz? Jaki jest Twój ulubiony moment w tygodniu?

Uśmiecham się, kiedy widzę przed sobą smaczne jedzenie, a jeszcze szerzej, kiedy po nie sięgam. W tygodniu lubię te momenty, które pozwalają mi usiąść z bliskimi osobami przy stole i biesiadować.

Ulubione miejsca w Krakowie?

Kraków to miasto, które jest blisko mojego serca. Na spacer i relaks wybieram Tyniec. Zjeść lubię w restauracji „Moment” na Kazimierzu. A na spotkania umawiam się w miejscach, gdzie są ciekawi ludzie ‒ nie ma znaczenia, jakie to miejsca.

Gdzie Cię znajdziemy?

Strona mojego salonu: https://www.na-nowo.pl/
Strona o mnie: https://aldonastach.pl/
Instagram / salonu: https://instagram.com/salon_na_nowo_aldona_stach?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==
Instagram / o mnie: https://instagram.com/_aldonastach_?igshid=YTQwZjQ0NmI0OA==

„Miasto Kobiet”: https://www.miastokobiet.pl/author/aldona-stach/

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: AC Hotel Kraków

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ